Gość: j.marlowe
IP: *.chello.pl
05.12.04, 22:44
Mam pytanie dla mnie bardzo wazne. Jestem studentką zaoczną na UW,
resocjalizacja. Dziś na zajęciach prowadzaca baba, sto kg zywej wagi, stara,
wyzwała mnie od tych co na pigalaku powinny stać bo przyszłam na zajęcia w
krótkiej bluzce. Jak myslicie czy ona miała jakieś prawo, czy jakieś przepisy
to regulują. Bo jak nie składam skargę niech ją wypieprzą i tak jej zajęcia
sa denne wszystcy to mowią tyle ze się czepia wszystkiego i wszystkich.