Dodaj do ulubionych

DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO??

09.06.05, 22:58
wszedzie czytam, że nie warto studiowac dziennikarstwa, bo prace w tym
znajduje ten kto jest dobry i sie przebije, a wykształcenie jest sprawą
drugorzędną. ale czy naprawde nie ma sensu studiowanie na tym kierunku?
przeciez jakby to polaczyc z politologia to bylby dobry start. naprawde
ciezko jest potem o prace?
Obserwuj wątek
    • n_nicky Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? 09.06.05, 23:29
      > naprawde
      > ciezko jest potem o prace?
      Skoro się w tym nie orientujesz,to i studia dziennikarskie Ci nie pomogą :/

      PS Dziennikarstwo w Polsce na państwowych uczelniach to maksimum teorii i
      minimum praktyk.Po pięciu latach nauki wiesz kto był redaktorem naczelnym pisma
      "XYZ" w 1846r.,ale nie wiesz jak napisać prosty tekst albo jak trzymać
      mikrofon.To proste-aby być dziennikarzem nie trzeba wcale skończyć
      dziennikarstwa(vide polskie media np.telewizja,gdzie większość najbardziej
      znanych osobistośći kończyła ekonomię,prawo,polonistykę,geografię a
      nawet...rolnictwo),bo jeżeli masz talent to i tak się przebijesz.A studia
      dziennikarskie i tak nie zrobią z ciebie dziennikarza,jeśli nie masz
      talentu.Trzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu,odpowiednim czasie i pokazać
      się odpowiednim osobom.Dziennikarz to też osoba z pasją-chyba trudno pisać
      jednej osobie świetne artykuły o polityce,sporcie i modzie,o ile w ogóle jest to
      możliwe.Oczywiście,dziennikarz to człowiek wszechstronny,otwarty,ciekawy,ale
      jeśli specjalizuje się w jakiejś konkretnej dziedzinie,która jest jego pasją tym
      lepiej.Studia dziennikarskie mogą być środkiem,jednym z elementów do przyszłej
      pracy dziennikarza.Ale najbardziej liczy się to "coś" z czym podobno prawdziwy
      dziennikarz przychodzi już na świat i nie da się tego wypracować podczas
      studiów.Pozdrawiam
      • endru2 Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? 09.06.05, 23:38
        wiecie co ja juz nie mam siły do tych studiów, mam totalny mentlik w glowe.
        oto dlaczego:
        Oto rekacje innych na dane kierunki:
        1. dziennikarstwo - mozecie przeczytac wyżej
        2. prawo - nie idź, skoro nie masz "pleców" (ja ich nie mam)
        3.filologia polska - nie idź, bo bedziesz uczyc dzieci co to jest rzeczownik za
        500 zł miesiecznie
        4. historia - j.w. tyle ze bedziesz uczyc kto to byl mieszko I
        5. MISH - a co to za studia, lepiej wybrac coś konkretnego
        6. europeistyka - co to wogole za kierunek, nie daje zadnego konkretnego zawodu
        7. socjologia - syn mojego znjajomego skonczyl ten kierunek i pracuje na stacji
        benzynowej
        8. historia sztuki - skonczysz na krzeselku w muzeum z krzyowka w rece za marne
        grosze
        9. politologia - politykiem nie bedziesz, wiec po co ci takie studia
        10. stosunki miedzynarodowe - nie daja konkretnego zawodu, moja kolezanka
        skonczyla i jest sekretarka

        to nie są moje opinie, to reakcje innych na moje plany na przyszlosc. wiec na
        jakie studia ma isc humanista z matura z historii i wosu? skoro zadne nie sa
        dobre, wiec moze od razu zatrudnic sie na kasie w biedronce...
        • n_nicky Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? 09.06.05, 23:43
          A może sam o tym zdecyduj i nie kieruj się opiniami innych???Bo na tym daleko
          nie "zajedziesz"...

          Ja wybieram się na filologię norweską i gdybym miała kierować się opiniami
          innych,to w ogóle nie mogłabym iść na te studia.Dlaczego?Bo jakieś 98% osób
          odpowiada mi "A taki kierunek w ogóle istnieje?Gdzie?I co ty będziesz po tym robić?"
          To Ty najlepiej wiesz,co Cię interesuje i co chcesz w życiu robić.
          • endru2 Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? 09.06.05, 23:48
            ale ja NIE WIEM!!!!!!!!!! nie wiem co chce robic, nie wiem kim chce byc,
            codziennie budze sie z inną wizją swojego życia, narazie jedyne co pewne to
            zdaje na MISH, bo do tego trzeba sie pouczyc, robie to i mnie to jakos trzyma
            przy tej opcji, ale licze sie z tym, ze sie nie dostane, bo za pusty na to
            jestem pewnie. no w kazdym razie nie mam pojecia co mam wyubrac, przeciez to
            najwazniejsza decyzja w naszym życiu, cos co zdecyduje o calym jego kształcie.
            nie potrafie podjąc tej decyzji i stwierdzic jednoznacznie: "tak to jest dobra
            droga, to chcę robic"

            a filologia norweska to swietny kierunek, zawsze intersowaly mnie
            takie "egzotyczne" kierunki studiow, ale we wroclawiu takowych nie ma (no co
            najwyzej nideralndystyka).pozdr.
            • n_nicky Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? 09.06.05, 23:56
              Na niderlandystykę UWr też składam papiery :) Ale norweska jest dla mnie
              najważniejsza...

              A skoro zupełnie nie wiesz,co chcesz robić,to lepiej nie idź na
              dziennikarstwo,bo to faktycznie i tak nic nie da ;) Idź na MISH-może w trakcie
              zdecydujesz co chcesz dalej robić.Ale ja za ciebie decyzji nie podejmę...ani
              nikt inny.
              • endru2 Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? 10.06.05, 00:02
                oj wiem, ze MISH to cos wlasnie dla takich, ktorzy nie potrafia wybrac jednego
                konkretnego kierunki, problem tylko w tym, ze trudno sie tam dostac i nie
                wiadomo czy sie uda, a dziennikarstwo rozwazam i musze rozwazac, bo mam tam
                przyjecie od reki (olimp), wiec w najgorszym wypadku moge tam skonczyc nawet
                wbrew sobie (w koncu lepsze to niz nic). oj ciezko bedzie, ciezko i wiem ze
                musze podjac decyzje sam, ale to jest baaaaaaaaaaaaaaaardzo trudne. dzieki za
                rady, pozdr.

                PS>a niderlandystyke rozwazam w ramach ewentualnego MISHu:)
                • cptniamo MISH 11.06.05, 03:45
                  A ja odradzam MISH tym, którzy nie wiedzą, co chcą robić na studiach. Własnie
                  dlatego, że istnieje tam możliwość jakby-co-zmiany. Zamiast uczyć się
                  wszystkiego, co do magisterki jest konieczne na danym kierunku, zaczyna się
                  wybrzydzać (no bo przecież ma się tę świadomość, że można zrezygnować...).

                  MISH wymaga wysokiego poziomu samoorganizacji i entuzjazmu. Tak mi się wydaje.
                  Dlatego z całego serca odradzam te studia człowiekowi, który w tak przenikliwy
                  sposób wypunktował minusy wszystkich kierunków, które ewentualnie może
                  studiować. Bo to samo będzie na MISH-u. No, chyba że Cię wciągnie wir pracy, ale
                  takich tendencji nie widać - nie słyszę "hurra, uczmy się gramatyki historycznej
                  języka polskiego", tylko "co będzie dalej, jak się już nauczę GHJP".
                  Może demonizuję, moralizuję, straszę i się wymądrzam, klasyfikując człowieka po
                  2 postach na forum... Ale jedno jest pewne: zagubiony człowiek na MISH-u z
                  reguły gubi się jeszcze bardziej. To tylko odwlekanie decyzji...
                  Aha. Oczywiście studuiję MISH. I zapraszam na gazetowe forum MISH-owców - może
                  tam powiedzą Ci więcej i mądrzej! Link znajdziesz łatwo...
                  Pozrawiam!
                  • cptniamo Re: MISH 11.06.05, 03:46
                    Tutaj link do forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12784
                  • Gość: Tawananna* Re: MISH IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.05, 11:44
                    Hej Cptniamo!

                    Mądre rzeczy piszesz :). Obawiam się jednak, że autora wątku od pomysłu nie
                    odwiedziemy ;). Przeczytaj ten wątek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                    f=245&w=25009544&v=2&s=0

                    I tak sobie myślę, że są dwa rodzaje niezdecydowanie:
                    - niezdecydowanie na + : komuś podoba się wiele kierunków, nie może się
                    zdecydować, bo każdy go pociąga. Wybiera MISH, bo ma nadzieję na możliwość
                    rozwijania swoich szerokich zainteresowań. Taka osoba może czuć się na MISH-u
                    świetnie - choć zachodzi również obawa, że pogubi się i rozmieni na drobne.
                    - niezdecydowanie na - : żaden kierunek się nie podoba - a bo perspektywy
                    pracy, a bo nudna gramatyka historyczna i w ogóle jakoś tak nie bardzo...
                    Takiej osoby na MISH-u nie wyobrażam sobie - może wciągnie ją wir pracy i czymś
                    się zafascynuje, ale bardziej prawdopodobne jest, że zajmie się głównie
                    wybrzydzaniem, i decyzja o wyborze kierunku stanie się jeszcze trudniejsza.
                    • cptniamo Re: MISH 12.06.05, 14:04
                      Gość portalu: Tawananna* napisał(a):

                      > Hej Cptniamo!
                      >
                      > Mądre rzeczy piszesz :).

                      Szkoda tylko, że z autopsji :/

                      > Obawiam się jednak, że autora wątku od pomysłu nie
                      > odwiedziemy ;).

                      Wiesz, bo Autor wątku jest chyba przekonany (to nie sarkazm; tak mu do głowy
                      nakładli, to wszystko), że każde humanistyczne studia są degradujące (zostaje
                      się po nich nauczycielką, kustoszem albo - jeszcze lepiej - babcią klozetową w
                      Muzeum Narodowym) z wyjątkiem tych, które są dla wybranych (prawo - trzeba mieć
                      plecy). Jednym słowem, poczucie przegranej przed startem... Wtedy człowiek
                      potrzebuje sprawdzenia swoich możliwości: czy stać go tylko na to, by iść na
                      polonistykę i uczyć dyslektyków ortografii, czy też jest na tyle mądry, że może
                      dostac się na Najlepsze Studia Humanistyczne Łohoho. A przecież MISH to TYLKO
                      system studiowania, gdzie co najwyżej można zdobyć wykształcenie wystarczające
                      do pracy na dwa etaty: polonistki w podstawówce przed południem, a po południu -
                      ochroniarza w muzeum...

                      Pozdro!
        • Gość: nina Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? IP: 81.219.* / 81.219.160.* 12.06.05, 19:19
          Ależ oczywiście, że warto! Mówi Ci to osoba, ktora skończyła zarówno filologię
          polską, jak i dziennikarstwo. Ja wiem, że maturzyści oraz ich rodzice
          zastanawiają się głównie nad tym, co po danych studiach będzie się robić i czy
          dostanie się pracę. Ale przecież nie możemy przewidzieć jaka będzie sytuacja na
          naszym rynku pracy za pięć lat, no i oczywiście nie powinniśmy rozumować w ten
          sposób, że po dziennikarstwie możemy tylko i wyłącznie pracować w mediach.
          Dziennikarstwo to kierunek bardzo ogólny, oferujący różne specjalizacje, także
          PR, marketing medialny, reklamę i promocję. A co do praktycznej wiedzy
          zdobywanej na dziennikarstwie, to jest tak samo jak i na innych studiach
          (rzeczywiście trochę mało praktyki, ale taki jest system nauczania w naszym
          kraju niestety).
          Endru2, z tego co piszesz wynika, że jesteś typowym humanistą (tak jak ja) i
          wydaje mi się, że możesz spróbowac z tym dziennikarstwem, bo nie jest złe. W
          trakcie studiów jest naprawdę mnóstwo zajęć z rozmaitych dziedzin wiedzy i
          każdy znajdzie coś dla siebie. I nie słuchaj za bardzo rodziny, bo mi tak samo
          mówili, ale jak pytałam, co w takim razie powinnam studiować, co ma sens, to
          nikt nie potrafił mi odpowiedzieć. Powodzenia!
          • endru2 Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? 12.06.05, 22:27
            dziekuje ci bardzo, na taką właśnie odpowiedź czekam, ale dziennikarstwo
            pozostaje kierunkiem awaryjnym, priorytetowe są MISH i prawo, ale wielkie
            dzieki. podejrzane było dla mnie, ze tylu sie tam pcha a jest tyle złych opinii
            o tym kierunku, ale aż tak źle, jak wynika z twoich słów, nie jest. pozdr.
          • cptniamo Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? 12.06.05, 22:58
            Nina, a gdzie studiowałaś dziennikarstwo? Może na UW? Jeśli tak, to czy możesz
            polecić mi tam jakieś dobre przedmioty lub prowadzących?

            Co do braku praktyk - istnieją przecież studenckie media, gdzie można działać,
            jak ktoś ma ochotę i wenę! I myślę, że to właśnie rozbija się wszystko o
            zniechęcenie. Jak piszesz, gadanie o perspektywach po studiach jest głupie...

            Pozdro!
            • Gość: nina Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? IP: 81.219.* / 81.219.160.* 14.06.05, 14:46
              Owszem, studiowałam na UW:) Co Ci mogę polecić? Jeśli chodzi o specjalizację to
              chodziłam na seminarium magisterskie do prof. Olędzkiego, bo bardziej niż
              dziennikarstwo interesowały mnie sprawy związane z public relations, reklamą,
              marketingiem politycznym i medialnym. Seminarium wspominam bardzo miło,
              promotor też w porządku, rzeczowy, najlepszy na uczelni jeśli chodzi o PR.
              Rozważałam też seminarium dotyczące reklamy u dr. Gajlewicza, również bardzo
              sympatyczny i lubiany wykładowca. Co do innych przedmiotów to polecam warsztaty
              z fotografii prasowej, jeśli Ciebie to interesuje, oczywiście. Można nauczyć
              się fotografowania od podstaw, obróbki materiałów czarno-białych w ciemni itd.
              Było super. Jeśli masz jakieś szczegółowe pytania to czekam i miłego
              studiowania życzę.
    • Gość: Khmer Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 11:58
      O pracę raczej aż tak trudno nie jest. Trzeba się trochę zakręcić i zaczynać
      pracować jeszcze na studiach, nawet w najgorszych i najmniejszych szmatławcach
      czy gazetkach studenckich. I powoli się piąć...
      • Gość: norster Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? IP: 195.136.7.* 11.06.05, 01:14
        po co ci dziennikarstwo? dziennikarzem mozna byc po kazdych studiach...
    • veritas1 Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? 11.06.05, 08:31
      endru2 napisał:

      > wszedzie czytam, że nie warto studiowac dziennikarstwa, bo prace w tym
      > znajduje ten kto jest dobry i sie przebije,

      A czasem ten kto jest niedobry i sie przebije. Lepiej studiowac dziennikarstwo
      niz jakas, pozal sie Boze, psychologie czy filozofie. Dobrych dziennikarzy nie
      brak, a nieudacznikow, uwazajacych sie za omnibusow, az nadmiar.
      • tycia.tycia Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? 11.06.05, 09:24
        Jesli interesuje Cie dziennikarstwo to nie zastanawiaj się. Studia sa przyjemne
        i wbrew pozorm pożyteczne. A jesli uważasz, że pójdziesz na te studia i naczuą
        Cię tam pisać - to się rozczarujesz. Jeśli masz nadzieję, że po studiach
        staniesz od razu przed kamerą - to też daj spokój.
        To jest uniwersytecki kierunek, a tam poszerzasz horyzonty a nie zdobywasz
        zawód. O praktyki musisz zadbać sam, ale uwierz, że to nie jest niewykonalne.
        Dla chcącego nic trudnego.

        Ale pamiętaj, że trzeba chcieć i trzeba wiedzieć co chce się robić. Zastanów
        się nad tym sam a nie mieszaj sobie w głowie czytając odpowiedzi różnych osób
        na forum. Bo na pytanie czy jakiś kierunek warto studiować ktoś odpowie, że
        tak, bo jest ze studiów zadowolony, bo dobrze mu idzie. Ktoś, komu idzie
        gorzej - powie, że niewarto. Kieruj się intuicją, a z całą pewnością nie
        wyjdziesz na tym źle.

        P.S. Ja posłuchałam mądrych rad podpowiadaczy i jestem rok w plecy. Bo
        powiedzieli, że dziennikarzem moge być po kazdych studiach, np. po politologii.
        I okazało się, że politologia nie jest dla mnie, bo mnie to nudzi. Po roku
        zrezygnowałam i poszłam na dziennikarstwo. Teraz jestem zadowolona.

        Nie masz kierunku, który daje Ci pracę po jego ukończeniu. Więc lepiej studiuj
        to, na co masz ochotę, co lubisz naprawdę robić, w czym czujesz się mocny.
        • Gość: rasta Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? IP: *.crowley.pl 11.06.05, 10:59
          Aby zostac dziennikarzem samo dziennikarstwo nie wystarczy. Trzeba miec do tego
          dryg i otwarta glowe. Drugie studia sa wskazane, ale niekoniecznie politologia.
          Dobrymi kandydatami sa ekonomia, prawo, socjologia, psychologia i moze tez
          stosunki medzynarodowe (uniwersyteckie).

          Nie ma nic gorszego niz niekompetentny w temacie dziennikarz. Calkiem niedawno
          udzielalem sie, w roli goscia, na antenie pewnego radia studenckiego. Reporterka
          byla zupelnie nieprzygotowana do rozmowy, audycja zrobiona byle jak i napredce.
          Co smieszniejsze to audycja cykliczna, wiec teoretycznie osoba zajmujaca sie
          tematem podrozy, trekkingu itp. powinna glebiej wniknac w temat.
          W sumie stracilem 2 godziny tylko po to, by ktos sobie wpisal w CV "radio"...

          Teoretycznie dziennikarze to elita intelektualna kraju i zarazem nielatwy
          kawalek chleba, dlatego podjecie studiow tylko na kierunku dziennikarstwo to
          powazna decyzja. Warto miec kolo ratunkowe w postaci drugich studiow.

          pozdr.

          p.s. jesli ktos jeszcze nie slyszal o Kole Naukowym z AE, "Wagabunda" polecam
          strone: www.wagabunda.krakow.pl/
          Ciekawa grupa wariatow, dobrze znana w polskim swiatku podrozniczym :)))
      • Gość: -_- Re: DZIENNIKARSTWO - CZY NAPRAWDĘ NIE WARTO?? IP: *.kv.net.pl 12.06.05, 14:18
        I co się filozofii czepiasz ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka