missy5 09.11.02, 23:44 Slyszalam,ze niektorzy zeby sie dostac na studia zalatwiaja sobie korki u dziekana,a potem maja 'ulatwiony' wstep na dany kierunek.Jak czesto sie to zdarza i czy jest to w ogole mozliwe? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tratata Re: Korepetycje u profesorka? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.11.02, 00:06 Oczywiście, że jest to możliwe. Chociaż podany przez ciebie przykład dziekana jest dosyć rzadko spotykany. Natomiast, prawie "patologią społeczną" można nazwać korepetycje u profesorów lub młodych doktorów, którzy najczęściej zasiadają w komisjach egzaminacyjnych lub mają bardzo dobre kontakty z osobami załatwiającymi "to i owo". Oczywiście należy ganić takie zachowanie. I tych co dają korki i tych co za nie płacą. Z drugiej jednak strony, taki "klient", który bierze korepetycje u wpływowych wykładowców zapewne też musi reprezentować pewien poziom wiedzy i kultury bycia. Inaczej nikt nie chciałby z takim kimś rozmawiać. Jest taka jedna zasada: owszem korepetytor (profesor, doktor, dziekan lub Bóg wie kto jeszcze) pomoże ci oraz ułatwi dostanie się na oblegane i renomowane studia (prawo, medycyna itp.), ale później samemu trzeba będzie się bronić, bo takich jak ty jest tam ok. 100%. Lepiej mierzyć siły na zamiary i... odwrotnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telemasca Re: Korepetycje u profesorka? IP: *.acn.waw.pl 11.11.02, 00:31 przesadziles ostro z tymi 100%...zapewne wiekszosc osob ktore ostro harowaly na to zeby dostac sie na medycyne czuje sie przez ciebie teraz zniewaznone... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tratata Re: Korepetycje u profesorka? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 11.11.02, 10:40 Użyłem stwierdzenia: "ok. 100%" zakładając jednocześnie, że mogą znaleźć się tam osoby o "czystym sumieniu". Twoje zarzuty są bezpodstawne i nie zamierzam nikogo przepraszać :). Poważnie mówiąc, trzeba być świadomym rzeczywistości w jakiej się żyje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telemasca Re: Korepetycje u profesorka? IP: *.acn.waw.pl 11.11.02, 17:44 Ostro przesadzasz kolego, bo caly moj kurs dostal sie bez zadnych tego typu przekupstw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: missy5 Re: Korepetycje u profesorka? IP: *.nowyport.pl / 192.168.1.* 11.11.02, 20:07 Czyli jednak bez przekupstw i znajomosci mozna dostac sie na oblegany kierunek? Uff...to dobrze bo juz za duzo sie nasluchalam o roznych przypadkach i nie wiem co mam myslec,zwatpilam. Nie wiecie jak to jest na anglistyce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telemasca Re: Korepetycje u profesorka? IP: *.acn.waw.pl 11.11.02, 22:39 Nie trzeba miec wcale znajomosci. Spokojnie idz na egzamin i jezeli jestes przygotowana to nie bedziesz miala wiekszych problemow z dostaniem sie. Plotki o przekupstwach (ktore oczywiscie zdarzaja sie ale sa to marginalne przypadki) sa rozglaszane przez ludzi ktorzy wlozyli malo pracy w swoja edukacje i zwyczajnie nie dostali sie na studia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tratata Re: Korepetycje u profesorka? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 11.11.02, 22:21 Za bardzo ufasz ludziom... Może za parę lat przekonasz się, kto z nich mówił Ci prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telemasca Re: Korepetycje u profesorka? IP: *.acn.waw.pl 11.11.02, 22:37 Powiedzialam, ze ja sama dostalam sie bez problemu i bez lapowek. Podobnie jak caly moj kurs czyli okolo 100 osob. Wiec nie agituj tutaj i nie tworz teorii spiskowych tylko dlatego ze ty sie nie dostales na wymarzony kierunek... Odpowiedz Link Zgłoś