prawo - dla kogo??

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 12:34
Dostałam sie na prawo. Nie skaczę z radości. Mam ogromne wątpilości, nie
marzyłam o tym kierunku ale jako humanistka zbyt dużego wyboru (czegoś
porządnego) nie mam. Czy na studia prawnicze nadaje sie ktoś kto nie lubi
uczyć się historii?? W ogóle go ona nie pociąga?? Może ktoś podzieli się
swoim zdaniem?? będę wdzęczna
    • Gość: 24L Re: prawo - dla kogo?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 12:42
      Prawo jest dla kogoś kto to"czuje".Uwielbiam ten kierunek i nie zamieniłabym na
      żaden inny,to się wiąże z zainteresowaniami bo nie musze przecież ale czytam
      ksiązki/gazety o takiej tematyce.To prawda ze z kierunków huministycznych
      niewiele jest"sensownych".Jesli nie lubisz historii to się bedziesz strasznie
      męczyć na I-ym roku bo jest jej duzo.Może się wkręcisz a jak nie to się
      pomeczysz i odpuścisz,to bardzo częste że młody człowiek opuszczający LO nie wie
      co chciałby robić,trzeba szukać ,próbowac róznych rzeczy,ale najlepiej zgodnei z
      zainteresowaniami zeby siebie i inncyh nie meczyć.
      • Gość: ja Re: prawo - dla kogo?? IP: *.devs.futuro.pl 28.08.06, 12:52
        Myślę, że jeżeli nie chcesz iść na prawo, bo czujesz, że to nie dla Ciebie to
        powinnaś chociaż spróbować. Ja też zaczynam w tym roku. Historię zawsze
        lubiłam, ale na pierwszym miejscu było WOS. Z tego co słyszałam, na pierwszym
        roku jest masa historii [tam, gdzie ja idę tylko łącina, logika i ekonomia nie
        są historyczne]. Może Ci się nie spodoba, a może tak... Więc na pewno spróbuj :)
        A na jaki Uniwersytet się dostałaś?
    • Gość: Nika Re: prawo - dla kogo?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 13:07
      Historia jest tylko na pierwszym roku - i jest to jednak inne ujęcie od tego
      szkolnego. Ja powiedziałbym, że to historia myśli prawnej ;)
      Ale do rzeczy - jeśli nie prawo, to co innego chciałabyś studiować? Z tym
      prawem jako przedmiotem himanistycznym - to jest jednak pewna przesada. Nie ma
      tutaj za dużo miejsca na samodzielne myslenie (chodzi o studia, bo praktyka
      wygląda inaczej).
      Ja powiem Ci z własnego doświadczenia. Prawo skończyłam w zeszłym roku - studia
      te były dla mnie koszmarem, nawet nie ze względu na materiał do opanowania
      (chociaż oczywiście niektóre dziedziny mi "nie leżały"), ale ze względu na
      atmosferę (dużo możnaby tutaj napisać). Na szczęscie studiowałam drugi
      kierunek, który był moją prawdziwą pasją.
      Studia skończyłam z wynikiem bardzo dobrym, ale chciałam to i tak rzucić w
      diabły. Natomiast znalazłam pracę, w której mogłam wykorzystać prawniczą
      wiedzę - i to był strzał w dziesiątkę. W koncu mogłam wykorzystać swoją wiedzę
      w praktyce.
      Mój wniosek jest taki - do prawa trzeba dojrzeć. Poza tym żeby znaleźć pracę
      związaną stricte z zawodem, trzeba być naprawdę dobrym, a nie przecietnym.
      Pewnie Ci jeszcze trochę zamieszałam w głowie, a nie było to moim zamiarem ;)
      Ja radzę Ci - spróbuj. Zawsze możesz zrezygnować - wiele osób po roku zmienia
      kierunek. Albo zobaczysz, co i jak - i od 2 roku możesz zacząc drugie studia.
      Najwazniejsze jest tutaj Twoje nastawienie.

      Pozdrawiam i życzę dobrych wyborów!
      • Gość: do Nika Re: prawo - dla kogo?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 13:15
        a jakie kierunek drugi studiowałaś?
        • Gość: Aga Re: prawo - dla kogo?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 13:28
          Właśnie tak myślę o tym drugim kierunku :) Chociaz może to być trudne bo nie
          należe do osób pasjonujących się siedzeniem nad książkami :] Mam do wyboru
          jeszcze polonistyke (z przeznaczeniem do zawodu dziennikarza, broń boże
          nauczyciela) ale tak sobie myśle... po prawie mam dużo większe możliwości
          zatrudnienia... również jako dziennikarz. Z resztą, praca na sali sądowej i tak
          mi "nie leży" ;]
          A mam studiować na KUL-u. Może to nie najlepsze miejsce ale mam nadzieje, że
          tam chociaż nie stanę się ofiarą wyściugu szczurów ;]
    • Gość: ejcz Re: prawo - dla kogo?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 13:40
      juz Ci wszyscy odpowiedzieli na pytanie, jak jest z historią na prawie, ale mam
      pewne pytanie - zaintrygowała mnie wypowiedz humanistki, która nie lubi
      historii. no bo moja definicja humanistycznego umysłu tego nie przewiduje :)
      wobec tego czego lubisz sie uczyc? co Ci kreci? domyslam się, że j. polski. ale
      jeszcze cos? filozofia? nauki społeczne? wos lubiłaś? z tych humanistycznych
      chyba własnie wos się najbardziej zbliża do prawa.
      • Gość: Aga Re: prawo - dla kogo?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 14:27
        ja bardziej skręcam w stronę literatury, szeroko pojętej sztuki. Wos i
        psychologia tez leża w kręgu moich zainteresowań. Co do historii... może nie
        trafiłam na odpowiedniego nauczyciela, ale w czasie samodzielnych przygotowań
        do matury z historii też jakoś się do niej nie przekonałam.
    • Gość: qwerrty Re: prawo - dla kogo?? IP: *.milenium.net.pl 28.08.06, 17:14
      Jeśli nie lubisz historii to co z ciebie za "humanistka"?To że nie lubisz
      przedmiotów ścisłych nie czyni cię jeszcze humanistką. Prawo jest typowym
      kierunkiem humanistycznym, a na pierwszym roku jest bardzo dużo historii, i
      osoby które za nią nie przepadają często się wykładają na tych przedmiotach.
      Musisz też wiedzieć że jest to też kierunek humanistyczny w takim sensie, że
      nauka prawie wszystkich przedmiotów tutaj, nie tylko tych związanych z
      historią opiera się właśnie na schemacie podobnym do uczenia się historii-
      trzeba przyswoić dużą partie materiału w krótkim czasie. Jak ktoś nie potrafi
      się uczyć tak jak trzeba się uczyć historii czyli-kojarzenia faktów,układania
      łańcuchów przyczynowo-skutkowych to pozostaje mu tylko kucie wszystkiego na
      pamięć- a wtedy studia te stają się istną katorgą. Poza tym życze powodzenia i
      wytrwałości bo studia prawnicze nie są lekkie.
      • Gość: agni Re: prawo - dla kogo?? IP: *.4web.pl 28.08.06, 18:48
        Nika, napisz coś więcej o atmosferze! Proooszę:)
        • Gość: Aga Re: prawo - dla kogo?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.06, 20:26
          widocznie mamy inne wyobrażenie humanisty. Czy wg Ciebie literat, który nie
          interesuje się historią nie jest humanistą? I w drugą stronę - ktoś kto
          godzinami siedzi z bibliotekach i archiwach poznając kolejne wydarzenia,
          szczegóły jest humanistą?
          Jak widać humianista to bardzo szerokie określenie. Nie rozumiem dlaczego
          dyskwalifikujesz kogoś kto nie pasjonuje się historią.
          • Gość: pp Re: prawo - dla kogo?? IP: *.azartsat.pl 29.08.06, 11:44
            Co to za literat, który nie interesuje się historią? Kim byliby wielcy literaci
            bez znajomości historii? Dziewczyno, zastanów się głębiej nad tym, co piszesz,
            bo nie jest to zbyt dojrzałe ;]. Pzdr
    • Gość: ;) administracja tez wyjscie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.06, 20:40
      ...i pewnie nie ma juz takiego wyscigu i tej czasem niemilej atmosfery.
    • Gość: Aga (inna) Re: prawo - dla kogo?? IP: *.cnb.com.pl 29.08.06, 10:26
      Dla mnie prawo to nie jest kierunek humanistyczny. Poza tym, co to
      znaczy "porządny" kierunek studiów? Bo jesli dający pracę, to obecnie już
      niekoniecznie.
      Aha, i nigdy nie zrozumiem osób, które idą na kierunek, który ich nie
      interesuje w imię jakiegoś złudzenia;)
      Ale spoko, na prawie historii jest niewiele i jak lubisz kuć duże partie
      materiału na pamięć, to dasz radę.
      • Gość: g Re: prawo - dla kogo?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 10:28
        > Dla mnie prawo to nie jest kierunek humanistyczny.

        bo prawo nie jest kierunkiem humanistycznym; kiedyś czytałem, że to najbardziej humanistyczny kierunek spoiśród ścisłych ;p
        • Gość: kalafiorek Re: prawo - dla kogo?? IP: *.devs.futuro.pl 29.08.06, 11:15
          Ja ostatnio usłyszałam, że trzeba mieć ścisły umysł i humanistyczną duszę. W
          końcu interpretacją prawa rządzą ściśle określone prawidła. To nie to samo co
          interpretacja wiersza na polskim, gdzie obowiązywała dowolność.
          • Gość: Aga Re: prawo - dla kogo?? IP: *.cnb.com.pl 29.08.06, 12:31
            Na polskim być może tak, ale interpretacja wiersza na filologii to jednak ciut
            inaczej wygląda ;)
    • Gość: czapski Re: prawo - dla kogo?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.06, 12:09
      Mozna byc humanista i nie interesowac sie historia. Ale nie wiem co jest
      humanistycznego w prawie. To jest intelektualne rzemieślnictwo.
      • Gość: histeryczka Re: prawo - dla kogo?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 15:56
        Gość portalu: czapski napisał(a):

        > Mozna byc humanista i nie interesowac sie historia

        nie interesować - owszem, nikt nie zmusza. ale kolezanka napisała, że nie lubi
        się uczyć, a jednak nauka historii przebiega w scisle określony sposób, wymaga
        pewnych mechanizmów myślowych, takich samych jak nauka innych humanistycznych
        dziedzin - np. filozofii, literatury, rozmaitych teorii (także teorii
        literatuty). więc albo koleżance nikt nie pokazał odpowiedniego sposobu uczenia
        się tej dziedziny, albo ma inne mechanizmy uczenia się - i skoro prawo jest
        dzidziną ścisłą, to jest dla niej w sam raz.
    • Gość: BezeL Re: prawo - dla kogo?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 01:22
      Wiesz co, ja się uczę teraz do egzaminu po 9 godzin dziennie i szczerze nie
      lubię chociaż maturę wyczesałem prawie na 100% i zawsze mi sprawiała historia
      przyjemność. Na prawie ona jest jak przeżucanie obornika, może ciekawe dla
      mieszczucha ale po zaspokojeniu ciekawości śmierdzi i chce się mieć to za sobą.
      Pozdrawiam
Pełna wersja