Dodaj do ulubionych

? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! ! !

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:06
W tym roku zaczynamy z kolezanką studia w Warszawie... nie dosc ze jestesmy z
malego miasteczka to obie nie mamy zbyt wiele kasy ani ciuchow z markowych
sklpow, ja ostatnie ubranie kupilam sobie juz chyba rok temu. To nie jest
najgorsze... obie boimy sie że brak na tzw obycia... Do rozpoczęcia roku
akademickiego jeszcze miesią a ja sie autentycznie tego boję. Wyobrażam sobie
że nie będe mogla wysc ze znajomymi na piwo bo mnie na nie nie stac, Nawet
sie nie oszukuje bo wiem ze ludzie z miasta i to z duza kasa sa bardziej
oblegani przez znajomych...

ech te moje kompleksy... co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:15
      hej ja tez zaczynam studia w wawie na UW- nie naleze do bogatych- ale uwierz ze
      takich jak my bedzie wiecej:-) tez pochodze z malego miasta ale mam nadzieje ze
      jakos to bedzie głowa do gory zawsze ci małomiasteczkowi moga trzymac sie
      razem;-))))
    • Gość: Nathalie Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! IP: *.icpnet.pl 30.08.06, 20:16
      Moja droga, jesli o ciuchy chodzi to proponuję pochodzić po lumpexach. Ostatnio
      sama kupiłam za 18 zł prawie nowe jeansy hogo bossa. Orginały :D W ogóle jest
      mnóstwo ciuchów z H&M. Poza tym dużo jeansów lee, levis czy wrangler. Wystarczy
      poszperać :)

      Co do obycia to pojedzcie do Wawy tydzień wczesniej i z przewodnikiem w ręku
      zwiedzajcie puby :)Ja robiłam tak po Poznaniu z "Przewodnikiem po pubach,
      kawiarniach i restauracjach" z Gazety Wyborczej. Po czyms takim będziecie na
      pewno na bieżąco :)

      Pozdrawiam i trzymam kciuki :)
    • Gość: myszo-skoczek Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:23
      w warszawie na piwo mozesz uzbierac roznoszac ulotki
      wiec glowa do gory dla chcacego nic trudnego

      jesli zaczynasz "lekkie" studia to rozgladnij sie za jakas praca np wieczorami
      lub w weekendy pozdrawiam
    • Gość: ohar Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! IP: 195.136.67.* 30.08.06, 20:25
      ludzie jak mozna sie tak nisko cenic! ja rozumiem ze to całkiem inne zycie i
      inne obyczaje,ale zeby chciec sie zmeinic tylko po to by byc obleganym przez
      zakufaną warszawke to juz przesada.naprawde wam zalezy na takich przyjaciołach
      którzy nie zwróciliby na was uwagi gdybyscie były biedniejsze ,nie miały
      drogich ciuchów itp? ja tez teraz zaczynam studia,kasy mam szalenie mało ale
      nie zamierzam szalec i wydawac na puby jesli mnie na to nie stac, tylko dlatego
      zeby byc akceptowana. a lumpexy to naprawde dobry pomysł. poza tym teraz jest
      tyle wyprzedazy ze w markowych sklepach mozna cos tanio ustrzelic przykład?
      moja extra spudnica nadajaca sie do wszystkiego łącznie z glanami przeceniona
      ze 150 na 29 w orsay'u. no ludzie pomyslcie jakie wy macie problemy!
      • Gość: rumcajsik do Nathalie IP: *.res.pl 30.08.06, 20:39
        haha robiłaś wycieczkę po pubach tydzień wcześniej hahahaha ale ty masz nasrane
        w głowie. Myślałem że są ciekawsze rzeczy do roboty w poznaniu niź
        przesiadywanie godzinami w zadymionych pomieszczeniach..., sorki ale jestem z
        innej bajki i nie mogłem się powstrzymać
        • Gość: Nathalie Re: do Nathalie IP: *.icpnet.pl 30.08.06, 20:46
          Nie robiłam wycieczek tydzień wczesniej, bo tak się składa, że już w liceum
          mieszkałam w Poznaniu. Ale wnioskuję z tematu, że panna będzie mieszkać po raz
          pierwszy w Wawie. Może niektórzy lubią siedzieć w zadymionych pomieszczeniach?
          A wycieczkę odbywałam w trakcie roku szkolnego. Zwiedziłam mnóstwo miejsc i
          dzięki temu mam juz te swoje ulubione :)
        • Gość: rumcajsik Re: do Nancy IP: *.res.pl 31.08.06, 10:37
          nancy to ty nie wiesz że na tym forum same snoby siedzą co mają kieszenie
          wypchane forsą. Porządni studenci teraz pracują w karju lub za granicą i
          zbierają kaskę na kolejny rok nauki. pozdr.
      • Gość: martuś Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 21:53
        Ja mieszkałam już w warszawie dlatego sie boje tzn podczas egzaminow. Wiem jak
        bylo, ludzie strasznie chca szpanowac nawet jesli nie maja nic do zaoferowania.
        Do takiego szpanu przydaje sie kasa. Do tej pory mialam wielu znajomych a teraz
        mam powazne obawy ze zamnim kogos poznam i sie zaprzyjaznie bede musiala (i ta
        osoba tez) przezwyciezyc te roznie a nie bedzie to latwe bo najpierw patrzy sie
        na ludzi a potem sie i slucha i poznaje ich prawdziwe wnetrze :(
    • nancy08 Srutu tutu pęczek drutu 30.08.06, 22:34
      O dżizes, chyba niedowidzę: Co to ma być, te dobre rady???
      Kup sobie markowe ciuchy, jak Cię nie stac to w lumpeksach - byle z metką, kup
      przewodnik po knajpach...może jeszcze naucz się na pamięć godzin otwarcia i
      programów wszystkich przybytków kultury? I noś przy sobie słownik wyrazów
      obcych, coby się nie rypnąć przy rozmowie z "miejscowymi"?
      Ludzie, co Wy tu kobicie wciskacie, wychodzi na to, że bez odpowiedniego ciucha
      i rozrywkowej przeszłości dziewczyna nie ma szans na poznanie jakiegokolwiek
      Warszawiaka? Zaraz się przekręcę
      • Gość: rumcajsik do Nathalie IP: *.res.pl 31.08.06, 10:41
        czy ty naprawdę myślisz że jeśli ubierzesz na tyłek spodnie z napisem LEE lub
        Wrangler i poprowadzisz ferajnę do PUBu to już moszesz się czuć światowo?
        Wg mnie, żeby czuć się swobodnie w nowej rzeczywistości trzeba pozostać sobą i
        pokazać się ubi et orbi szczerze i bez sztuczności.
        Nie mam nic przeciwko zadymionym pubom, ale ona akurat nijak się mają do tematu
        wątku.
        • Gość: martuś Re: do Nathalie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 11:25
          Nie chodzi nawet o spodnie lee czy wranglera ale o schludne ciuchy. Znam kilka
          osob ktore dostaja ubrania z pomocy spolecznej i ida wlasnie na studia...
          powiem tyle... mnie nie stac nawet na te lumpeksy bo musze myslec o akademiku
          jedzeniu ksiazkach a stypendium nawet nie wystarczy na to pierwsze. Jesli nie
          uda mi sie zarobic to bede skazana na stare ciuchy i co za tym idzie troche
          marny wyglad. wg was pod slowem obycie kryje sie znajomosc knajp i jakiegos tam
          studenckiego zargonu? Mi chodzilo raczej o roznice w sposobie bycia, pogladach
          i doswiadczeniach ludzi z roznych srodowisk. Wiadomo - z czasm przywykniemy ale
          na poczatku nie bedzie latwo
          • Gość: marta do marty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 11:35
            martusiu kochana, mnie się wydaje, że przecież nie będzie aż takich różnic w
            światopoglądzie czy sposobie zachowania, przecież nie wychowałaś się w innej
            cywilizacji - teraz jest globalizacja, jednolity sposób bycia w każdym zakątku.
            a co do poglądów czy sposóbu wysławiania się, jeśli masz odpowiednią wiedzę,
            twardy charakter i silną osobowość, to możesz błyszczeć pod tym względem.
            przecież inteligencja nie rozróżnia czy ktoś jest z miasta, miasteczka czy
            wsi :)) myślę, że w tej swerze nie powinnaś mieć problemów, jeśli jesteś osoba
            stojąco twardo na ziemi.

            a ciuchy, knajpy to powiechrzowość - na pewno wielu z początku będzie chciało
            pokazać jakie to nie są z nich chojraki. takimi ludźmi po prostu się nie
            przejmuj, bo nie ma kim.
            • Gość: marta Re: do marty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 11:36
              miało byc oczywiście 'sferze'
          • Gość: noolan Re: do Nathalie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.08.06, 11:36
            Ludzie jak ktos nie ma kasy na studia (podobnie jak ja) to pierwsze co, to leci
            rozejrzec sie za jakas robota na weekendy a jak sie uda to i wieczorami w
            tygodniu.Moja sytuacja finansowa jest tragiczna,a stypendium, wiadomo ze jesli
            bedzie, to na niewiele starczy. Ja rowniez pochodze z malej miesciny a na
            studia wybieram sie do Krakowa. Ciuchow oryginalnych jako tako nie mam, po
            prostu mnie nie stac. Ale metka to nie wszystko,ma byc czyste,schludne i przede
            wszystkim dla Ciebie wygodne.A o przyjaciol sie nie martw, nie powinno Ci
            zalezec na wymetkowanych snobach (choc to nie regula ze kazdy burzuj taki
            jest).Prawidziwych przyjaciol poznasz w biedzie, moze nie bedzie ich wielu ale
            lepiej miec kilku prawdziwych niz cala bande ktora nadaje sie tylko na imprezki.
            Ja oczywiscie zycze powodzenia i znalezienia pracy:) A w pracy na pewno
            znajdziesz kogos fajnego:)
    • Gość: anty-sankjulota Re:ciuchy nic nie zmienią :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 14:06
      ...tak jak i cham z miasta zawsze chamem będzie
      • Gość: <> Re:ciuchy nic nie zmienią :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 14:17
        nie przejmujcie sie idiota sankjulotem ,takich jak on jest niewielu ,baaardzo
        chcialabym poznać te twoje korzenie ....oj bardzo ..moje krakowsko-bocheńskie
        sięgają I polowy XIX w. a twoje "szlachcicu" pardon burżujku?
        • Gość: pani grunlich Re:ciuchy nic nie zmienią :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 14:28
          a ja jestem rodowitą mieszkanka wsi, mam czysto wiejskie korzenie i nie mam
          zamiaru nikomu niczego udowadniać i to jakie kto ma korzenie o niczym nie swiadczy.
        • Gość: sankjulota Re:ciuchy nic nie zmienią :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 14:47
          moje XVI wieku imbecylko
          • Gość: mac Re:ciuchy nic nie zmienią :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.06, 23:01
            i myślisz, że jesteś więcej wart/a tylko dlatego?
    • Gość: tak uwazam Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! IP: *.is.net.pl 31.08.06, 14:29
      Wszyscy spoza Warszawy boją sie jej jak ognia...jakby nie wiadomo co to było.
      miasto jak każde inne, tyle że większe. A do życia w innym miejscu trzeba się
      przyzwyczajać, niewazne jakie by to nie było miejsce. W warszawie jest bardzo
      duzo ludzi z innych miast, najsmieszniejsze, że jak już tam studiują, to czują
      jakby złapali Pana Boga za nogi. Mam kolege, który po powrocie na weekendy do
      swojego miasta pyta- co tam słychać na prowincji- panicz się znalazł. Wszedzie
      są ludzie, którzy zadzierają nosa, ale na to nic nie poradzisz. Poza tym, jesli
      chodzi o pracę, to na dzienych, fakt, cięzko pracować, ale jest mozliwe !
      Kwestia przyzwyczajenia, wszystko da się znieść.pa
    • r.richelieu Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! 31.08.06, 14:52
      Wypożycz serial "Daleko od szosy" i wyciągnij wnioski.
    • Gość: joasia Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 15:06
      ja akurat jestem z miasta, ale chcialam sie podzielic moimi spostrzezeniami na
      temat niektorych osob, troszke zakompleksionych, pochodzacych ze wsi czy
      malenkiego miasteczka.
      otoz, na 1 roku troche widac te roznice, zwlaszcza w mentalnosci, bardzo czesto
      dziewczyny ze wsi ucza sie lepiej niz te miastowe, sa bardziej ambitne i
      systematyczne, mam taka jedna kolezanke- Patrycje- pochodzi z malenkiej wsi i
      rzadko jezdzi do domu. co weekend praktycznie przyjezdza do niej facet i na
      poczatku studiow na 1 roku - gdy on przyjezdzal to Patrycja GOTOWALA 2DANIOWY
      OBIAD ( dla niego), zmywala naczynia itd. dla nas bylo to szokujace, bo ona
      uwazala ze skoro on jest facetem to nie moze gotowac, nie moze odkurzyc itd.
      ona po prostu byla tak wychowana, nie jej wina. gdy zaczela troche odwiedzac
      innych widziala ze i dziewczyna i chlopak gotuja, sprzataja itd. teraz na 3
      roku chlopak nadal do niej przyjezdza, ale obiadu mu juz nie robi, bo jak on
      chce to gotuje sobie sam:) zaszly w niej pozytywne zmiany, ostatnio mowila ze
      chlopak nawet okna umyl gdy ona byla na zajeciach dodatkowych:))
    • Gość: madziulek123 Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 18:26
      ja waśnie kończę mój pierwszyrok pobytu w stolycy:) jestem z wiochy zabitej
      dechami i też się baam iść na studiado ,,wielkiego miasta" między ,,obytych
      ludzi".ale nie ma się czego bać i zrozumiesz to po pierwszym tygodniu:)
      studiuję na uw, a mimo tood lutego pracuję(chwilami nawet na trzech etatach) :)
      dpytaj sie na uczelni o stypendia socjalne,bo nieraz to jest naprawdę duża
      kasa.poza tym jeżeli trochę przysiądziesz to nie powinnaś mieć problemów z
      naukowym,więc nie ma obaw:) radzę skierować pierwsze kroki do studenckiego
      biura pracy i dopytać o oferty :) głowa do góry !!!!:)
      • Gość: rita-kasia Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 19:56
        Ja na pierwszym roku studiow kilka razy doznałam szoku totalnego. Pochodzę z
        małej mieściny na Mazurach (5 tys mieszkańców) - niby miasteczko ale bez praw
        miejskich na dodatek mieszkam na jego obrzezach. Kiedy wyjechalam na studia do
        Warszawy to mialam podobne obawy glółwnie co do ludzi ktorzy nie chcą "zeby im
        sie wiesniaki po stolicy panoszyly". Mialam troche racji ze sie balam bo bylo
        duzo warszawikow-szpanerow-egocentrykow. Szybko jednak znlazlam swoja paczke i
        do teraz sie trzymamy.

        Byla ze mna w grupie Klaudyna - ktora szczycila sie wszystkim od swojego
        imienia "niepospolitego" i swojego warszawskiego pochodzenia po posiadanie
        faceta - Niemca z duuuuza kasa. Ja bylam w stolicy pierwszy raz i nigdy nie
        wiedzialm teatru wielkiego - walnelam wtedy jakas gafe - pomylilam ten budynek
        z jakims innym a potem jeszcze gorsza po powiedzialm ze pewnie niedaleko jest
        sejm.. Klaudusia mnie wysmiala i od tej pory bylam wiesniaczka. Powodem do
        smiechu dla niej bylo nawet to ze sie zdziwilam ile w wawie kosztuje piwo w
        irish pubie (bo do tej pory spotykalam tansze)...
        Wyobrazalam sobie ze skoro ona tak sie panoszy to pewnie mieszka sobie w jakim
        fajnym domku, fajnej okolcy, ma duzo znajomych - powiem szczerze ze jej
        zazdroscilam. Tak bylo az do dnia kiedy nasz kolega z roku odwozil mnie na
        dworzec a ja do domu. Okazalo sie ze mieszka na pradze, chyba najobskurniejszej
        jej czesci, wszedzie brod smrod i ubostwo, zule na każdym zakrecie, a
        jej "blok" to raczej rozpadajaca sie kamieniczka z odglosami menelskich hulanek
        w srodku... no i czar prysnął ja wrocilam myslami do mojego malowniczo
        polozonego domu, ogrodka, przyjaciol zawsze wesolych, psow chtnych do zabawy,
        lasu i swierzego powietrza ... ;]
      • Gość: pustka000 Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! IP: 82.177.6.* 04.09.06, 14:21
        gdzie można znaleźć studenckie biuro pracy? czy jest ono na każdej uczelni?
        • Gość: Kalusia Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 19:07
          To się nazywa Biuro Karier. Jest na każdej porządnej uczelni.
    • Gość: malizna Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.06, 09:32
      Marus, stawaj codziennie przed lustrem i mow, ze jestes fajna, madra, ladna, silna i w ogole jestes boska. A jakby co to soczki sa przewaznie tansze, a z piwa rosnie brzuch:-)))
    • Gość: asiulka Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! IP: *.49.jawnet.pl 02.09.06, 15:22
      Najważniejsze jest to, by szybko znależć język z nowymi ludżmi, umieć dobrze się
      bawić i przede wszystkim coś wynieść z tych studiów bo przecież studia to przede
      wszystkim ciężka praca a nie tylko, jak sie niektórym wydaje, jedna wielka
      impreza ;]. Ja bym się na zapas tak nie zamartwiała i nie popadała w od razu w
      kompleksy. Głowa do góry :).
    • strucla_z_serem Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! 04.09.06, 11:17
      maruś-masz zamiar wegetowac na tych studiach, czy moze zasilisz szeregi
      studentow dorabiajacych między zajęciami?
      jesli bedziesz na panstwowych dziennych(przeciez opcja ekonomiczna)to po
      zaaklimatyzowaniu znajdziesz czas na prace i bedzie Cie stac na wiele rzeczy,jak
      mądrze bedziesz gospodarzyc
      oceniasz studenckie srodowisko,nie mając ku temu podstaw-przyjedź,pożyj i jeśli
      potwierdza sie Twoje obawy( w co wątpię) to zacznij patrzec na ludzi troszke pod
      innym kątem-wtedy sie pewnie Twoja sytuacja zmieni na lepsze

      ----------------------
      Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba
      robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o
      sprężynę w materacu.
      • zab_a Re: ? ? ? ? ? ? Biedniejsi studenci ! ! ! ! ! ! ! 05.09.06, 12:29
        Nie przejmujcie sie tak :) Wszystko bedzie good:) Najwazniejsze pozytywne
        nastawienie. Ja sie wybieram do Krakowa na AR na zywienie czlowieka ( zaraz mnie
        pewnie ktos obrzuci blotem, nazwie wiejskim burakiem itp itd jak juz na
        niejednym forum na temat akademii rolniczych:P )i mam zamiar studiowac, pracowac
        i jeszcze troszke sie pobawic. Wiem ze bedzie ciezko ale mam nadzieje ze dam
        sobie rade, wierze w siebie. A kazdy z nas znajdzie ludzi ktorzy go polubia i
        pochodzenie nie bedzie mialo dla nich najmniejszego znaczenia:) Pozdrawiam:)
    • Gość: grzetom87 do maruś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 20:02
      Propnuje zajrzyj tutaj:www.stypendia-pomostowe.pl
      wprawdzie na ten semestr już upłynoł termin składania papierów, no ale może od
      następnego semestru...
      350 zł miesięcznie na pewno Ci sie przyda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka