Gość: maruś
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.08.06, 20:06
W tym roku zaczynamy z kolezanką studia w Warszawie... nie dosc ze jestesmy z
malego miasteczka to obie nie mamy zbyt wiele kasy ani ciuchow z markowych
sklpow, ja ostatnie ubranie kupilam sobie juz chyba rok temu. To nie jest
najgorsze... obie boimy sie że brak na tzw obycia... Do rozpoczęcia roku
akademickiego jeszcze miesią a ja sie autentycznie tego boję. Wyobrażam sobie
że nie będe mogla wysc ze znajomymi na piwo bo mnie na nie nie stac, Nawet
sie nie oszukuje bo wiem ze ludzie z miasta i to z duza kasa sa bardziej
oblegani przez znajomych...
ech te moje kompleksy... co o tym myslicie?