Dodaj do ulubionych

Bojeeee sieeee!!!

    • merci_beaucoup Re: Bojeeee sieeee!!! 26.09.06, 15:12
      Nie przejmuj się głupim "pocieszaniem" ;) ludzi, w których środodowisku się
      obracasz. 1 rok to przede wszystkim dużo nowości. Na początku możesz się czuć
      niepewnie,ale z czasem zaaklimatyzujesz się i przyzwyczaisz do nowej
      rzeczywistości. Życzę powodzenia! :) Jakbyś potrzebowała wsparcia, napisz do
      mnie..:)
    • merci_beaucoup Re: Bojeeee sieeee!!! 26.09.06, 15:13
      kaloszekdeszczowy-I jeszcze jedno: To co czujesz jest normalne :) Podejrzewam,że
      Ci którzy z wierzchu udają,że niczego się nie boja również czuja jakiś tam
      stresik przed październikiem. 3maj się :)
    • Gość: tulipanna Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 15:55
      eee, tam, strachy na lachy.. Ja sie troche bałam nowych ludzi, zaskoczyła mnie
      ilośc materiału do opanowani, a i tak skończyłam I rok na piątkach (prawo na
      UŚ), studia olewałam, a i tak skończyłam z dobra średnią. tak, że głowa do
      góry, ważne jest szczęście, fajni koledzy (zwłaszcza strasze roczniki, które
      doradzają co i jak przejśc), i będzie dobrze, 3m się!
    • Gość: M Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.bie.lama.net.pl 26.09.06, 16:22
      Nie sluchaj tego co wszyscy naokolo mowią.
      U mnie akurat pierwszy rok byl najlatwiejszy.
    • Gość: gajoofka Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 16:39
      Też się boję strasznie... Ale nie martw się, damy rade:)
      • Gość: pinona Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.remedium.bochnia.pl 26.09.06, 17:05
        Chcąc nie chcąc, musimy zmierzyć czoła nowym obowiązkom. Wszytsko jest dla
        ludzi, ja mam małego stresa czy dam radę, czy znajdę znajomych, czy pogodze
        codzienne dojeżdzanie do uczelni z uczeniem się. Jesze na samym początku
        października mam egzamin na prawo jazdy więc tydzień rozpoczynający rok
        akademincki będzie dla mnie podwójnie stresujący, i sama nie jestem w stanie
        określić czego się boje bardziej. Czy studiów czy egzaminu na prawko.
    • Gość: Petunia Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 17:16
      Zależy gdzie ten pierwszy rok, ja z kolei słyszałam, że zarówno pierwszy i
      trzeci rok są takimi przyciskającymi, ale nie martw się i nie rezygnuj, jeśli
      stać Cię na odrobinę pracowitości i systematyczności, to napewno sobie
      poradzisz.
      A odnośnie pierwszego roku, to często mówią, że pierwszy najgorszy, bo trzeba
      czasem załapać wszystkie podstawy. Np: na medycynie, psychologii, pedagogice,
      prawie, myślę, że peirwszy rok jest ważny a gdziniegdzie bardzo trudny, ale
      zobaczysz wszystko będzie dobrze.
    • Gość: Mała_Mi Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.icpnet.pl 26.09.06, 19:06
      Nic się nie bój!!Nie taki diabeł straszny... U mnie np. najgorzej wspominam 3
      rok!Pod względem nauki oczywiście, bo stres ze bedą miauczeć gdzieś za mną i
      bede musiała pić mleko z miseczki byl na początku niemiłosierny:)Pozdrawiam!!
    • Gość: NANA Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.chello.pl 26.09.06, 19:45
      no co ty. co prawda mnie tym tez straszyli, ale sie nie dałam. nie zawsze
      pierwszy rok jest najstraszniejszy, choc zapewne będzie naszpikowany
      przedmiotami i to takimi, które specjalnie nie musza ciebie interesowac. ale sa
      one obecne niemalze na wszystkich kierunkach- mam na mysli filozofię, logikę.

      dla mnie najtrudniejszym rokiem był chyba 2-gi. ale to jest sprawa
      indywidualna, wiec mną sie nie sugeruj. naprawde bedzie ok. jak się
      zaprzyjaznisz z ludzmi, znajdziesz wspolny jezyk, to studiowanie to czysta
      przyjemnosc.
      z jednej strony ci zazdroszcze, bo dopiero zaczynasz, a ja za tydzien mam
      obronę magisterki.
      głowa doi góry. Bedzie ok!
      Pozdrawiam.
    • inquisitive_girl NIE bojcie sie!!!!!!!!!! 26.09.06, 21:14
      to bez sensu. i tak nie przewidzicie tych wszystkich sytuacji ktore was
      spotkaja, nie ma sensu sie zamartwiac!
      lepiej skupcie sie na pozytywnym mysleniu ze uda sie wam, ze sobie poradzicie.
      tak jest naprawde latwiej
      pozdraiwam;)
      studentka
      • henryczek-czewa Re: NIE bojcie sie!!!!!!!!!! 26.09.06, 21:30
        ja skończyłem w tym roku studia i teraz to dopiero zacząłem się bać - trzeba szukać pracy, o którą nie łatwo i masa innych zmartwień
        Chętnie zamieniłbym się z tobą (do zał. wątku) - studia to jeden z fajniejszych okresów w życiu i chętnie przeszedłbym przez to jeszcze raz

        pozdrawiam
    • Gość: ewela1987sc Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.crowley.pl 26.09.06, 22:06
      też mam pewne obawy wynikające raczej z tego czy słuszną decyzję podjęłam.
      wszyscy wokół mi mówią, ze to bardzo dobra decyzja a ja tego nie jestem pewna.
      Dostałąm się na zaoczny hiszpański ( na dzienny się nie udało ) i na dzienną
      filologię słowiańską. zdecydowałam się na filologie słowiańską. mam nadzieję,
      że nie będzie źle choć na początku napewno łatwo mi nie będzie.
      • yavanna86 powodzenia 26.09.06, 22:39
        właściwie wszystko przede mną już zostało powiedziane;) nikt nikogo nie koci,to
        nie wojsko,egzaminy zazwyczaj są do zdania,nie ma co słuchać panikarzy,ale
        zazwyczaj jednak warto czasem siąść i się pouczyć...ot tak normalnie...ja jestem
        na filologii z językiem od zera,więc pracy jest relatywnie dużo!i trzeba się
        uczyć regularnie/na niektórych kierunkach ludzie się uczą tylko w sesji/-a jeśli
        przekroczę 1,5h dziennie "nauki własnej",to już jest jakiś ewenement :P
    • owcawwielkimmiescie Re: Bojeeee sieeee!!! 26.09.06, 23:52
      Gość portalu: kaloszekdeszczowy napisał(a):

      > zaraz zaczynam 1 rok i szczerze mowiac jestem przerazona.wszyscy naokolo
      > powtarzaja ze 1 rok najgorszy ze musze jakos przetrwac.strasznie mnie to
      > doluje:-(mam ochote juz to rzucic a nawet sie jesacze nie zaczelo.czy kazdy
      > "pierwszak" tak ma?

      Zależy jeszcze co będziesz studiować, są kierunki mniej lub bardziej wymagające
      /najmniej wymagające są ekonomiczne i pokrewne;)/

      Wiadomo, że na początku jest trudno, ale wystarczy przestawić się na tryb
      "studiowania", mi to zajęło 4 miesiące , do pierwszej sesji , później już z górki.

      Najtrudniej przestawić się z licealnego "nic-nie-robienia" na studenckie
      "nic-nie-robienie", które różni sie od siebie.
      • Gość: z. Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 23:53

        > Zależy jeszcze co będziesz studiować, są kierunki mniej lub bardziej
        wymagające
        > /najmniej wymagające są ekonomiczne i pokrewne;)/
        >
        a studiowalas to wiesz? nie opowiadaj glupot
      • Gość: :> Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.06, 09:25
        owca pewnie jakaś zakompleksiona humanistka :>
        nieprawda! najmniej wymagające są humanistyczne typu socjologia, pedagogika,
        psychologia, politologia, kulturoznawstwo itp., poza tym zdrowie publiczne,
        technologia żywienia, leśnictwo itd.
        TO SĄ FAKTY!

        a poważnie, to mogę sobie dużo mówić, a z powyższych studiowałam tylko 1 kierunek
        także takie wypowiedzi można sobie wsadzić...
        • Gość: amina Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 10:33
          Jak się wypowiadać, to łaskawie o własnych kierunkach. Jestem na ekonomii tak
          się składa, w szkole niepaństwowej, i łatwo nie jest, oj nie. Ile kto poświęca
          czasu na naukę i inne sprawy okołouczelniane, to zależy bardziej od
          indywidualnych predyspozycji i zaangażowania, niż specyfiki studiów. No, może z
          wyjątkiem AM ;)
        • Gość: z. Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.06, 12:18

          > owca pewnie jakaś zakompleksiona humanistka :>
          nie tylko ">",a ekonoimczne kierunki niestety sa wymagajace ale szanowan beeee
          inie jest w stanie tego pojąć beeeeeeeee nie wiem czemu beeee;) ,cholera wziel
          mnie beeeeeeeee
    • ofira Re: Bojeeee sieeee!!! 27.09.06, 12:02
      może nie aż w takim stopniu, ale chyba każdy się trochę bał. na początku trzeba się zorientować o co chodzi na studiach, a potem to już z górki. wiadomo, że uczyć się trzeba, ale nie panikuj :)
      • Gość: ira Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.uscs.susx.ac.uk 27.09.06, 14:03
        spoko!!!ja jestem teraz na wymianie i też panikowałam ale minęło kilka dni i
        jest luz,pozytywne nastawienie to połowa sukcesu!powodzenia!
    • Gość: ania Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.aster.pl 28.09.06, 13:07
      Nie miałam takich obaw jak Ty, a dziś kiedy jestem już absolwentem twierdzę, że
      studia to jeden z najlepszych momentów w życiu. Nie bój się, ze nie podołasz,
      są przecież poprawki. Nic co ludzkie nie jest nam obce ;)Głowa do góry!
      Pozdrawiam wszystkich absolwentów i studentów administracji UW.
    • Gość: Madzia Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.06, 13:44
      Hej... Ja jutro mam rozdanie indeksów.
      Tak bardzo się cieszę;) Jestem na kierunku Chemia:P
      Już nie umie się doczekac piewrszych wykładów;)Wreszcie pozanm tych madrych
      ludzi;))Kurczę, pomyślcie sobie jaką wiedzę musi posiadac ten 65 letni dziadek,
      który zwiedizł pół świata wykładał na róznych uczelniach na świecie.......;)
      Z takimi mądrymi ludxmi się spotkamy......
      Czego się bać?;)
      • Gość: były student Re: Bojeeee sieeee!!! IP: 83.71.84.* 28.09.06, 19:51
        Zaczyna sie najlepszy okres w waszym zyciu...
        Imprezy , sex...nowi znajomi...
        Nie przerazajcie sie, a korzystajcie..
        :)
    • Gość: ryta Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.228.117.99-static.reverse.softlayer.com 29.09.06, 05:50
      to nie zaczynaj
    • Gość: darek Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.de 29.09.06, 05:57
      Nie boj sie, studia to jedna wieeelka impreza
    • ata.ata Re: Bojeeee sieeee!!! 29.09.06, 12:21
      Zeby Cie pocieszyc napisze ze tak, kazdy pierwszak tak ma. ;)
      ALe nie ma sie czego bac. Gdziekolwiek studiujesz najwazniejsze jest zeby
      szybko sie zaaklimatyzowac. Podejdz do tego na luzie. To juz nie liceum. Jest
      poprostu inaczej. Ale z perspektywy 4 roku widze, ze do czasow licealnych nie
      chcialabym juz wracac. Studia sa naprawde fajne. Zreszta nie mysl ze inni maja
      latwo. Ja o malo nie wylecialam, nie moglam sobie na pierwszym roku poradzic z
      matematyka i az 2 razy oblalam ja w sesji letniej. Zdalam za 3 razem, tym w
      zasadzie ostatniej szansy. I od tamtej pory nie oblalam zadnego egzaminu. :)
      Ty tez sobie poradzisz. Nie zapominaj ze masz bliskich i przyjaciol, ktorzy na
      pewno to przezyli albo wlasnie zaczynaja razem z Toba. Razem dacie rade!
      • Gość: tuśka Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.06, 13:53
        Poszłam na pańśtwowe - straszny poziom, same geniusze, sesja jako horror;
        zupełnie niepotrzebnie. Potem poszłam na prywatne - bałam się (bo ludzie mogą
        być dziwni, bo kadra będzie olewać. b poziom niski...) - zupełnie nie
        potrzebnie. Więc głowa do góry, najgorsza jest pierwsza godzina przed pierwszymi
        zajęciami. I przed pierwszym egzaminem. A potem już norma, jak to w życiu :)
        • Gość: kasiaw Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.228.117.99-static.reverse.softlayer.com 29.09.06, 16:25
          Nie boj sie, ro najlepszy okres w zyciu, zwlaszcza jak sie mieszka w akademiku
    • Gość: luuuuuuuuuuuuuzzzz Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.06, 18:42
      czego sie boisz głupia?
    • ardka Re: Bojeeee sieeee!!! 29.09.06, 18:43

    • Gość: absolwentka Re: Bojeeee sieeee!!! IP: 195.16.88.* 29.09.06, 21:05
      Pozdrówka nie ma sie co bac!!! Pierwszy rok jest trudny, bo to nowość i nie
      wiadomo, czego się spodziewać. Drugi i trzeci - masa materiału, ale po trzecim
      zaczynają się luzy. Pisanie pracy - pracochłonne, ale spoko, będzie ok.
      Pozostaje tylko się uczyć i... dobrze się bawić. Trzymaj się
      • Gość: magister Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.bootnetworks.com 30.09.06, 06:17
        brzmi groznie, a jest za....biscie
    • Gość: Diablowoman Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.06, 19:46
      Nie będzie tak źle!spoki. Studia to za...fajna sprawa, no chyba że ktoś wie co
      to studia na Krakowskiej Szkole Wyższej
    • Gość: ania Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.lublin.mm.pl 01.10.06, 11:51
      Ale, co Ty... Studia to jeden z najwspanialszych okresów w życiu. Nie musisz
      niczym się martwić. Dostajesz stypendium, trochę pieniędzy od rodziców, możesz
      kelnerować w knajpce... Oprócz nauki nie masz nic co musisz. A nawet lepiej, w
      przypadku kiedy kierunek studiów daje Ci możliwość rozwijania zainteresowań i
      pasji - masz szczęście i jesteś najszczęśliwszym człowiekiem na świecie :) Nowi
      ludzie, sympatie, przyjaźnie, imprezy, pogaduchy do białego rana... Wspaniale :)
      Dopiero po studiach stres związany z szukaniem pracy, wiązaniem końca z
      końcem... Ale przy boku ukochanej połówki, jestem szczęśliwa :)
      Głowa do góry!!!!
    • Gość: były student UAM Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.piastlan.net 01.10.06, 17:04
      Jutro zaczyna się nowy rok akademicki, a dla mnie znowu się nic nie zmieni :(
      Wcześniej dwa razy zrezygnowałem ze studiów, bo tak naprawdę jastem totalnie
      samotny i jakoś nie mogłem się odnaleźć wśród tylu fantastycznych
      i szczęśliwych młodych ludzi, którzy są chyba na każdej uczelni.
      Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będę miał szansę i spełnię swoje marzenia
      o studiowaniu. Bo nie ma chyba fajniejszej rzeczy na świecie! Więc wszystkim,
      którzy jutro zacznynają zajęcia życzę samych sukcesów ! :)
      . . . i pamiętajcie, że niektórzy oddaliby wszystko, żeby móc jutro zacząć żyć
      pełnią życia ! / jeśli chcecie to napiszcie - na tym temacie - czy w moim wieku
      jest jeszcze dla mnie szansa? / . . . . . mam 23 lata
      • Gość: Adam Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.143.242.171.bangor.ac.uk 01.10.06, 17:44
        tak, mysle, ze masz jeszcze szanse. Co do mnie- mam 25 lat i wlasnie zaczynam
        studia... po raz trzeci. Nie mamy w zyciu rownego startu i mysle, ze miales
        swoje powody, zeby zrezygnowac. Sprobuj moze pomyslec o tych powodach. Zawsze
        jest jakies wyjscie, zeby byc szczesliwym- chociaz nie kazdy i nie zawsze moze
        pozwolic sobie na studiowanie. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam. Adam
      • Gość: mujer82 Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.ghnet.pl 01.10.06, 20:23
        Ja też nie ma za wesoło-na studiach problemy,w życiu prywatnym też,problemy
        zdrowotne moje,choroba znajomej moich rodziców,śmierć jej męża... Ta masa
        problemów utrudnia mi obecnie normalne spokojne studiowanie-dlaczego tego nie
        będę tutaj tłumaczyć ale to nie jest kwestia jakiegoś przeciążenia tylko i
        wyłącznie psychicznego ale i coddziennych dodatkowych obowiązków,które nagle
        spadły na całą moja rodzinę, także na mnie.Już początek nowego roku
        akademickiego a ja nie wiem czy i kiedy uda mi się załatwić zaległości jakie
        jeszcze mam.Ale powiem wam jedno-jeśli czegoś naprawdę chcecie-wy sami dla
        siebie-a nie dla tego bo ktoś od was czegoś oczekuje to należy się wziąść w
        garść i nie zrażać się ewentualnymi niepowodzeniami.Ja sama na początku studiów
        miałam niesamowietgo powera-przez jakieś 1,5 roku.Teraz mam trochę pod górkę ale
        nie poddaję się bez walki.Sam początek studiów to dopiero przedsionek dorosłości
        więc nie ma się tak naprawdę czego bać-bo to przedłużenie czasu beztroski z
        liceum,odłożenie wejścia w dorosłość.Na strach jeszcze będzie czas-jak będziecie
        zakładać rodziny,spodziewać sie dziecka,zmieniać miejsce pracy itp.Do byłego
        studenta UAM-wracaj chłopie na te studia.Ja też na jedne przerwane
        wracam.Naprawdę dobrze ci to zrobi-zwłaszcza jeśli jesteś samotny.A może przez
        to,że zrezygnwałeś ominą cię najszczęśliwsze chwile w życiu-osoba z którą ma sz
        się związać,najlepszy przyjaciel, podróż życia-np.wyjazd na jakieś fajne
        stypendium.Ja mam 24 lata i nie daję za wygraną.Żeby żyć pełnią życia czasem po
        prostu wystarczy odważyć się,żeby wyjść z domu.
      • aniek133 Re: Bojeeee sieeee!!! 01.10.06, 21:22
        A co ja mam powiedzieć, skoro zaczynam studia pierwszego stopnia w wieku 29
        lat? :) Jedne już mam za sobą i baaardzo mile wspominam, więc pewnie i te
        przeżyję.
        Faktem jest, że czuję odrobinę strachu, ale jest on głównie związany z
        przedmiotem studiów, a nie z samym faktem studiowania. Raczej ma podłoże w
        niskiej samoocenie niż w czymkolwiek innym. Ale raz się żyje. Zrezygnować
        zawsze można. Jak mawiają: lepiej załować, że się coś zrobiło niż żałować, że
        się tego nie zrobiło :) Powodzenia!
      • Gość: student-świr Re: Bojeeee sieeee!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 00:12
        Widocznie masz za mało zajęć skoro masz jeszcze czas na myślenie o
        samotnosci... spróbój postudiować.... rzucić się w wir pracy:P. Najgorzej to
        siedziec na dupie i wmawiać sobie jak to jest źle. Ja mam 22 lata i też uważam
        że życie ma swoje pewne ch..owe aspekty, ale na pewno nie jest to powód żeby
        się załamywać. Miewałem juz różne nastroje (możliwe że również nie wiedziałem
        jak się odnaleźć w środowisku hmmm fantastycznych wiecznie szczęśliwych i
        zadowolonych z życia ludzi, a przetrwałem dzieki grupce znajomych z liceum na
        tym samym kierunku), ale w pewnym momencie kontynuowanie studiów dla mnie stało
        się celem samym w sobie. Potraktowałem to jako pewien element walki z własnymi
        słabościami, zacisnąłem zęby..... dorzuciłem drugą uczelnie;) (żeby nie było za
        łatwo:P.
        W tej chwili naprawdę nie mam ochoty z nikim się widzieć bo jestem totalnie
        zmęczony studiowaniem na 2 kierunkach przez 2 lata(ponad 20 zaliczen w sesji na
        prawde daje w kosc)... mam czas na dokończenie/napisanie pracy licencjackiej
        (no cóż jednak nie wszystko sie w 100% udało).... później pewnie do pracy.... a
        pozniej jak sobie nadal nie znajde drugiej połówki i zaczne fiksować to znowu
        sobie dorzuce chorą liczbę zajęć;]. Przynajmniej bede czuł że żyje HEHEHE.

        Tak na marginesie.... znam ludzi którzy wypadali z uczelni(nawet po kilka razy)
        czy powtarczali rok(ja sobie przedłużyłem tą przyjemność o co najmniej pół
        roku) i jakoś się nie poddają także zamiast użalać sie nad sobą to głowa do
        góry i jak możesz to próbój wibijać na jakieś zaoczne jeszcze;)
    • frodo79 Re: Bojeeee sieeee!!! 01.10.06, 21:31
      Nie przejmuj się zbytnio.Pamiętam (choć to było dawno temu) jak sam startowałem na studiach. Nowe miasto, inni ludzie, wszystko nieznane i takie różne od tego czego doświadczałem dotychczas. Najważniejsze to być sobą, pracować, być życzliwym dla ludzi, znaleźć sobie grupę osób, z którymi można pogadać o wszystkim i o niczym, wierzyć w siebie i znać swoją wartość.Fajny czas przed Tobą, wykorzystaj go na rozwój w szerokim tego słowa znaczeniu.Jeśli będziesz miała otwarty umysł i determinację w dążeniu do celu, wszystko powinno być ok.Pozdrawiam cieplutko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka