Dodaj do ulubionych

Prawo!!! Uniwersytet Warszawski

IP: *.man.polbox.pl 14.03.03, 18:38
Jestem na pierwszym roku dziennych. Są to studia niezbyt czasochłonne i mało
perspektywiczne (ale za to ciekawe i ciekawi ludzie!). Chcę w czerwcu zdawać
na prawo, też na dzienne. Czy da się pogodzić prawo z czymkolwiek??? Czy
egzamin jest naprawdę bardzo trudny?(już wiem, że całe średniowiecze i reszta
historii...). Proszę o opinie, szczególnie tych, którzy studiują prawo i coś
jeszcze.
Obserwuj wątek
    • Gość: raans Re: Prawo!!! Uniwersytet Warszawski IP: *.chello.pl 14.03.03, 22:56
      Gość portalu: gapa napisał(a):

      >Jestem na pierwszym roku dziennych. Są to studia niezbyt czasochłonne i mało
      >perspektywiczne (ale za to ciekawe i ciekawi ludzie!). Chcę w czerwcu zdawać
      >na prawo, też na dzienne. Czy da się pogodzić prawo z czymkolwiek??? Czy
      >egzamin jest naprawdę bardzo trudny?(już wiem, że całe średniowiecze i reszta
      >historii...). Proszę o opinie, szczególnie tych, którzy studiują prawo i coś
      >jeszcze.

      ja co prawda nie studiuje czegos jeszcze a tylko prawo. jestem na I roku
      dziennego prawa na wpia uw i moge powiedziec prawie to samo: studia malo
      czasochlonne - nie przemeczam sie (a logike to uwazam ze sie diabolizuje jesli
      chodzi o jje pozimo trudnosci), czasami nudnawe, ale swietni ludzie, masa
      imprez. na I roku jest kupa czasu wolnego, ja w I sem. pojawialem sie na
      uczelni 3-4 w tyg. na wyklady (poza logika -bo na prawde warto, i czasami
      prawem rzymskim) nie ma co chodzic bo w ksiazkach to samo (zreszta wyklady
      prowadza autorzy tychze podrecznikow :P ) i tak czasami z nudow (!) na jakis
      sie przejde. Na prawie trzba sie uczyc przede wszystkim w domu wiec,
      przynjamniej I rok, jest chyba spoko do pogodzenia z tym czyms twoim, tym
      bardziej ze piszesz ze "niezbyt czasochlonne"... na drugim natomiast jest chyba
      gorzej bo podobno sporo wiecej nauki... wtedy dopiero rozpoczyna sie nauka
      prawa...
      Egzamin wstepny najtrudniejszy nie jest - nie jest tez najlatwiejszy...
      ksiazki z zakresu liceum wystarza w zupelnosci na czesc historyczna... no a tak
      to trzeba sie orientowac co tam w polityce, kto dostal nobla ostantio, kto
      nike, jakies podstawy sztuki, malarstwa no i proste rozumowania logiczne
      (sylogizmy) itp ale gruntownie opanowana czesc historyczna + wos'owksa
      starczaja na egzamin w zupelnosci...

      pzdr
      • Gość: paula Re: Prawo!!! Uniwersytet Warszawski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 15:10
        1' rok aaaach....rzeczywiscie zajec prawie nie ma,nauki w normie...ale tak dla
        jasnosci:lata nastepne,a zwlaszcza rok 2' wygladaja juz troszke inaczej...no
        raczej nie radze sie nastawiac na lata bimbania sie;)
        ale pierwszy rok byl rzeczywiscie sympatyczny:)
        • hernandez Re: Prawo!!! Uniwersytet Warszawski 16.03.03, 23:10
          he he pierwszy rok bylo "male miki"Co do logiki chyba wam w tym roku egzamin
          zmienili bo z tego co widze po ocenach to w miare w miare (u mnie kilka 5 ,
          pare 4 reszta 3 no i of korsik 2:))
          • Gość: paula Re: Prawo!!! Uniwersytet Warszawski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 20:01
            no wlasnie!to nie fair;))
    • Gość: ERYK Pytanie do studentow prawa IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.03, 18:40
      Po co studiowac prawo jezeli nie bedzie sie potem prawnikiem?
      czy nie jest to oszukiwanie sie marzeniami?

      pozdr
      • Gość: grc Re: Pytanie do studentow prawa IP: *.chello.pl 20.03.03, 21:28
        > Po co studiowac prawo jezeli nie bedzie sie potem prawnikiem?
        > czy nie jest to oszukiwanie sie marzeniami?

        Ja studiuje, bo:
        a) na egzamin trzeba sie bylo nauczyc tylko historii
        b) moge sie pochwalic, ze sie studiuje "PRAWO" (ciekawe tylko komu ;)
        c) nic innego na co, trzeba bylo sie na egzamin nauczyc historii mnie
        nie interesowalo
        d) bo po "PRAWIE" mozna robic wszystko, bo to takie rozwijajace
        e) zawsze marzylem o byciu wyzyskiwanym przez kolesia, ktory moze sobie
        stawiac "mecenas" przed nazwiskiem ;)
        • forward Re: Pytanie do studentow prawa 20.03.03, 22:56
          Gość portalu: grc napisał(a):

          Zgadza się to samooszukiwanie się wręcz doskonałe. A tak poważnie, jeżeli masz
          rodziców wykonujących jakiś zawód prawniczy, albo ustawionych w biznesie lub
          administracji publicznej to polecam wpia, jeżeli nie to naprawdę nie warto.
          Nie warto dlatego, że kierunek ten wbrew obiegowej opinii nie zapewni Ci pracy
          bez odpowiednich znajomości. Wreszcie żyjemy w czasach specjalizacji jak po
          czymś można robić wszystko to tak naprawdę nie można robić nic. Ja swojego
          wyboru żałuję, trudno za głupotę trzeba płacić, co też teraz czynię.


          Forward

          > > Po co studiowac prawo jezeli nie bedzie sie potem prawnikiem?
          > > czy nie jest to oszukiwanie sie marzeniami?
          >
          > Ja studiuje, bo:
          > a) na egzamin trzeba sie bylo nauczyc tylko historii
          > b) moge sie pochwalic, ze sie studiuje "PRAWO" (ciekawe tylko komu ;)
          > c) nic innego na co, trzeba bylo sie na egzamin nauczyc historii mnie
          > nie interesowalo
          > d) bo po "PRAWIE" mozna robic wszystko, bo to takie rozwijajace
          > e) zawsze marzylem o byciu wyzyskiwanym przez kolesia, ktory moze sobie
          > stawiac "mecenas" przed nazwiskiem ;)
          • Gość: grc Re: Pytanie do studentow prawa IP: *.chello.pl 21.03.03, 11:18
            > Ja swojego
            > wyboru żałuję, trudno za głupotę trzeba płacić, co też teraz czynię.

            Ja tez zaluje...
            Co bys wybral jakbys dostal druga szanse?

            PS W moim poprzednim poscie po pkt d) oczywiscie
            powinien byc DUZY usmieszek np. taki: :))))))))))))
            • forward Re: Pytanie do studentow prawa 21.03.03, 15:51
              Umówmy się na początku że, żyjemy w takich czasach że żaden kierunek lub prawie
              żaden, nie jest gwarantem zdobycia po nim zatrudnienia bez uciekania się do
              znajomości.
              Myślę że studiowałbym nauki polityczne albo stosunki międzynarodowe. To są
              studia bardzo ciekawe o mechanizmach rządzących światem współczesnym. A jeżeli
              już tak bardzo zachciałoby mi się prawa, to zawsze są jeszcze studia
              podyplomowe.



              Forward
      • Gość: paula Re: Pytanie do studentow prawa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.03, 22:10
        fajnie, tylko ze to pytanie mozna postawic wlasciwie kazdemu studentowi:po co
        studiowac politologie jesli nie bedzie sie politologiem, po co studiowac
        stosunki miedzynarodowe jesli nie bedzie sie pracowalo w dyplomacji itp.itd. to
        moze po co w ogole studiowac??absurd.
        niech kazdy moze lepiej sam sobie stawia pytania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka