Gość: betty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 18:52 ile trzeba mieć ok procent z wosy rozszerz i historii żeby się dostać na prawo dzienne na uniw rzeszowski? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: merry_twix Re: uni rzeszów IP: *.chello.pl 20.12.06, 00:55 > ile trzeba mieć ok procent z wosy rozszerz i historii żeby się dostać na prawo > dzienne na uniw rzeszowski? Ok. 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Podrex_gartex Re: uni rzeszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 00:59 Oj, pomyliło Ci się. Przeciez 10 pisze się z jednym zerem, a nie dwoma ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blindion Re: uni rzeszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 12:10 pytałam poważnie. Myślicie że trudno się tam dostać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mina Jaja se robisz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 15:09 Do Rzeszowa i trudno? Nie badz smieszna! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol Re: Jaja se robisz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.06, 16:30 do rzeszowa bez problemu ,ale nie sądzę żeby to był dobry wybór,ok nie moja sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: black men Re: Jaja se robisz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 19:56 dlaczego prawo w rzeszowie to zły wybór? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Jaja se robisz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 20:21 np. brak kadry Odpowiedz Link Zgłoś
negativeburn Re: Jaja se robisz. 27.12.06, 20:40 prawo gdziekolwiek to swietny wybór :P Odpowiedz Link Zgłoś
arnoldos Re: Jaja se robisz. 27.12.06, 23:01 Wydzial Prawa w Rzeszowie- najgorsza katedra prawa w Polsce, przegrywa nawet z prywatnymi (wg rankingów). Według Państwowej Komisji Akredytacyjnej, jeśli nie wzbogacą kadry naukowej i poziomu nauczania, PKA będzie musiała zamknąć ten wydział (w tym roku dostali warunkową akredytację). Natomiast jeśli chodzi o procenty, to jestem pewien że wynik w okolicach 65% będzie uprawniał do studiowania tam (moze nie w 1.naborza, ale na pewno w kolejnych, czyli jak elita wybierze lepsze uczelnie). OCzywiście 65% z rozszerzonego Wosu i Historii, bo chyba te przedmioty tam są wymagane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: black men Re: Jaja se robisz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.06, 23:28 to jaką uczelnie proponujecie skoro nie osiągne tak dobrych wyników żeby się dostać na UJ czy UW? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: Jaja se robisz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 01:01 Uś,Uł,UMK,UMCS,USz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Jaja se robisz. IP: 193.227.116.* 28.12.06, 01:09 Jest jeszcze UWM, UwB, KUL, UKSW, UWr. Z niepublicznych EWSPiA i WSPiZ im.Kożmińskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .......... UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 17:02 Te same poziomy, wiec wybacz ale skoro nie dostanie sie na UW i UJ to na UAM tez sie nie dostanie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ginny Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 17:14 a gdzie jest się łatwo dostać? oprócz rzeszowa:) Odpowiedz Link Zgłoś
kola1987 Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ 28.12.06, 17:37 do Rzeszowa tez trudno!!!!!!!!!! na ekonomie bylo 900 chetnych a przyjeli 300, wiec 600 sie nie dostalo z tego wynika, a wiekszych miastach wiecej chetnych na jedno miejsce bo rzeszow w sumie to wiocha, a wiadomo ze lepsze wieksze tzn ciekawiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kola1987 Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ 28.12.06, 17:38 z reszta kto tam patrzy na uczelnie, wazne zeby cos skonczyc, jakis kierunek i miec o nim pojecie, potem znalezc w tym zawodzie prace i byc sprytnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alex Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 18:00 kola, mi chodzi o prawo w rzeszowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 11:17 Trudno sie tam dostać jeśli nie masz znajomości, dobre oceny nie wystarcza, bo konkurencja jest ogromna. Ja składałam podanie tam 2 lata temu i na 250 miejsc było 1000 iles chetnych!!! ogrom ludzi, wiec jak nie wiesz to mow, ze łatwo!!!!! Ja tez myslalam, ze ur to bezndziejna uczelnia i napewno luz bedzie, jednak tak nie jest, Trzeba sie duzo uczyc jesli chce sie tam utrzymac!!! Wiec jezeli tam nie stuwiowałes -niewiesz jak jest dokladnie - to nie pisz glupot! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L.J Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 13:34 uczelnia to śmiech a nie uczelnia,kadry brak zwłaszcza na prawie,ludzie przekonani o swojej wyższości i cudownosci bo studiuja na prawie jakby nie wiem gdzie studiowali,a poziom najnizszy w kraju,nawet w porównaniu od prywatnych,i tak warunkowa akredytacja w tym roku:/ stanowczo odradzam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal_powolny1 Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: 193.227.116.* 29.12.06, 21:34 Informacje dot. WP URz które tutaj możemy sobie poczytać są to zwykłe brednie. Wydział Prawa URz nie ma warunkowej akredytacji lecz z godnie z uchwałą PKA z 19.05.2005 uzyskał on ocenę pozytwną. I to jest koniec debaty. A co kadry Wydziału Prawa URz. Jeżeli słabymi wykładowcami są tacy prawcownicy naukowi jak prof. Ćwiąkalski (znany karnista) czy dr Dynia (jedna z 4 osób zajmujących się w Polsce prawem humianitarnym)to rzeczywiście piszący tutaj żyją w jakimś dziwnym kraju. Aby było jasne, nie jestem studentem ani pracownikiem URz, nie mieszkam w Rzeszowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buhaha Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 03:02 jasne że nie jesteś mieszkancem ani pracownikiem tylko studentem!!! i leczysz komplexy piszac tu te pirdoły,kogoś w końcu musza sprowadzic na pare godzin w tygodniu bo wydziału juz dawno nie byłoby,moze i nie powinno,bo oprócz nich kto przyjeżdża???!!a pracownicy na m-cu?? gdzie jacy? sa jacyś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal_powolny1 Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: 193.227.116.* 30.12.06, 17:22 Szanowna Pani Szanowny Panie Przez przypadek nie jestem ani studentem ani pracownikiem a co gorsza mieszkańcem Rzeszowa. Zareagowałem czytając brednie dotyczące uchwał PKA w sprawie WP URz. A tak dla Pani/Pana ciekawości pani dr Dynia jest mieszkańcem Rzeszowa. Skoro badamy miejsce zamieszkania kadry naukowej to może Szanowna Pani/Szanowny Pan mi wyjaśni czy UJ ma prawo prowadzić na WOZ Instytut Zdrowia Publicznego skoro jego dyrektor mieszka na stałe w W-wie a szefem zakładu polityi zdrowotnej i zarządzania jest gość mieszkający na stałe w Łodzi(!), zy może zabrać UJ prawo do prowadzenia studiów IZP? A może Kożmińskiemu zabrać prawo do wydawania dyplomów mgr z prawa bo wykładowcy mieszkają w Krakowie i Łodzi. Co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buhaha Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.06, 22:05 człowieku przestań ludziom oczy mydlić! tutaj chodzi o to ze na urz nie ma kadry,tak jak podaleś sprowadzą kogoś na parę godzin z niewielu przedmiotów niestety.Moze to być nawet najlepszy prof. na świecie a i tak uczelni ani studentom nie pomoze sam,bo studentów jest mnóstwo i przedmiotów tak samo.Jeden czy dwa dobrze "wyłozone",przez świetnych prof.nie uczynią ze studentów dobrych prawników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad rem Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 00:56 Nie dostałeś się czy jest jakiś inny powód dla którego nie lubisz wp ur?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal_powolny1 Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: 193.227.116.* 31.12.06, 01:02 Nadal nic niue rozumiesz. A jakości nauczania decydują dwie rzeczy: poziom studentów oraz kadry. A tą WP URz ma niezłą. Zrozum człeku że nie jest ważne czy ktoś mieszka w miejscowości X i tam wykłada lecz to że jest etatowym pracownikiem danej uczelni. I tyle. Znam bardzo dobre uczelnie gdzie na niektórych kierunakch 100 procent kadry to przyjezdni. I co? Coś złego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buhaha Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 01:36 oczywiscie nie ma nic złego w braku kadry;p a jak jest"przyjezdna"to ok musi byc skoro nie ma własnej uczelnia,a o renomie uczelni swiadczy to co się dzieje ze studentami po zakończeniu studiów,ile dostaje prace itd w tym przyp.dostaje się na aplikację a po urz słabiutko z tym;/ Odpowiedz Link Zgłoś
negativeburn Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ 31.12.06, 13:22 "Primus in Primis Jest to konkurs wpółorganizowany przez kancelarię Domański ... W 2005 roku konkurs ten wygrał student z Rzeszowa" ten konkurs jest fajny :P Widać że się nie znacie dobrym prawnikiem to trzeba się samemu zrobić, po bardziej prestiżowych uczelniach jest wiecej dobrych prawników bo tam idą ludzie baaaardzo mocnoa zdeterminwoani wlasnie na ten cel ;] Podejrzewam ze gdyby studiowali na innych uniwerkach sporo z nich i tak by zostało niezlymi prawnikami :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Suzy Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 14:57 co racja to racja;) w tamtym roku wygrał student z urz ale jak wiadomo..nawet slepej kurze sie ziarnko trafi...to odnośnie uczelni bo student ten faktycznie przedni,podziwiam goscia,jak ktoś sam nie bedzie pracował to nawet najlepsza uczelnia mu nie pomoze,ale jak ktoś chce miec lepiejwyłozone to jednak polecam lepsze uczelnie Odpowiedz Link Zgłoś
uzyszk0dnik UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe 06.01.07, 16:06 Pozwolę sobie zabrać głos w dyskusji. Nie wiem jak jest teraz konkretnie na UR - bo sam skończyłem kilka lat temu. Wiem, że niedługo potem była ostra ucieczka wykładowców za kasą na prywatne uczelnie i Wydział Prawa stracił wiele kadry. Kilku osobom się też niestety zmarło. Ale czy studia to tylko wykładowcy? Czy jeśli przedmiotu nie będzie uczył profesor X, to uzyskana wiedza będzie gorsza? Często niestety jest tak, że wiedza profesora jest przeteoretyzowana i studentom nic z tego, tylko w głowie miesza i dodaje niepotrzebnego natłoku informacji. Bo owa teoria aczkolwiek częściowo potrzebna, to jednak w swoich skrajnych partiach jest wyraźnie zbędna dla późniejszej praktyki zawodowej. Studia to przede wszystkim nauka własna! Własne zdobywanie wiedzy, znajomość aktów prawnych, czytanie podręczników. Wykłady tylko kierunkują. Z tego wynika, że na każdej uczelni można sobie poradzić - jeśli się oczywiście komuś chce uczyć. A jeśli się komuś nie chce, lub bumeluje całkowicie - to wyleci! I nieważne czy z Rzeszowa czy Krakowa czy z Lublina - wyleci zawsze. Wszędzie jest kwestia "ostrych egzaminatorów" oblewających po 90% roku w sesji. Z jednej strony tłumaczy się to wysokim poziomem, ale z drugiej jest to też niejednokrotnie zwyczajna złośliwość i wyraz panowania nad studentem. Więc czy czasami nie warto wybrać uczelni gdzie jest mniej znanych osobistości "królujących" w oblewaniu? Gdzie egzamin można zdać - owszem, nie celująco - ale zdać. A zasób wiedzy i tak zostanie w człowieku w środku; jak go zaś będzie brakować, to w dalszym życiu taki student i tak to odczuje (szczególnie przy staraniu się na aplikację, ale i przy pierwszym poważniejszym problemie prawnym jaki przed nim stanie do rozwiązania). Na każdej uczelni trafią się też oczywiście "czarne owce" studiujące za pieniądze i z mamusią za rączkę zdające każdy egzamin - ale czy to przekreśla od razu całą uczelnię? A przecież im więcej studentów, tym statystycznie więcej też przypadków "znajomości" i wszelkiego kumoterstwa - no a taki Rzeszów pod względem liczby studentów na roku tutaj raczej nie przoduje. ;-) Gdzie była słynna afera z dziećmi prawników przyjętymi bezkrytycznie na studia? W Gdańsku! Ale czy to oznacza, że można całkowicie na wszelkim polu krytykować Gdańsk? Oczywiście że nie! Idąc dalej: nie każdego stać na na życie w dużym mieście (centrum studenckim), jak Kraków, Warszawa, itp. Niekóre miasta położone są znowuż całkowicie na uboczu, ze złymi możliwościami komunikacyjnymi (takim dla małopolski jest np. Lublin). Mniejsze ośrodki akademickie są więc tutaj idealne: tańsze życie, lepszy dojazd dla osób z okolic. Czemu więc odmówić im studiowania? Czy o wartości kadry naukowej świadczy tylko miejsce jej zamieszkania? Duża aglomeracja lepsza od małej? Miasto lepsze od wsi? Liczy się przecież wiedza, a nie cechy zewnętrzne. Z tego więc powodu nie wolno różnicować uczelni. Bo tak jak napisałem: liczy się przede wszystkim chęć studenta do zdobycia wiedzy, a nie to czy wykładowcą będzie profesor X czy doktor Y. Krytykować można zaś uczelnię tylko w takim zakresie, gdzie jest nieprzyjazna studentowi (jak zawsze panie z dziekanatu, biblioteki, sale, wyposażenie, stypendia, zaplecze socjalne, itp.) i nie robi się nic by to poprawić. Przechodząc do aplikacji: nie powiedziałbym, że jest tak źle. Jeśli chodzi o dwa pierwsze roczniki absolwentów już UR (a nie tych co kończyli Filię UMCS), to znam przypadek (i wcale nie odtyczy on województwa podkarpackiego!), że właśnie osoby po tej uczelni zdominowały przez dwa lata pod rząd liczbę aplikantów wyprzedzając absolwentów UJ czy uczelni lubelskich, a następnie osiągnęły przy egzaminie końcowym najlepsze wyniki z grupy. :-) Tak samo w konkursach. Primus in Primis to - owszem sukces i zwycięstwo wspomnianego studenta UR. Ale też i częsty udział studentów tejże uczelni w finale w Warszawie. Np. w takim 2003 r. UR reprezentowało aż 2 osoby! Podczas gdy Kraków - 1, zaś np. z Katowic, Opola, Wrocławia czy Poznania nie było nikogo! Żadnej z uczelni oczywiście nie umniejszam - ale świadczy to po prostu o tym, że nie wszystko można krytykować, i nie na wszystko patrzeć pod pryzmatem kadry naukowej, względnie miejsca położenia, bo tak jak podkreślałem: liczy się zdolność studenta i jego chęć do nauki. A uczelnia ma mu tylko owo studiowanie umożliwić. A! I jeszcze jedno - dr hab. E. Dynia zawsze, od początku swojej pracy naukowej była związana z UR. Nie jest tu więc na kilka godzin. A swego czasu była nawet jednym z prodziekanów Wydziału Prawa. :-) Prf. Ćwiąkalski pochodzi zaś z Łańcuta - więc praca w Rzeszowie to dla niego taki powrót do korzeni. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: 81.219.30.* 06.01.07, 18:08 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: 81.219.30.* 06.01.07, 18:11 Dobrze napisane !, zgadzam sie z kazdym słowem które napisałeś :) Odpowiedz Link Zgłoś
uzyszk0dnik Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe 04.02.07, 22:42 Gość portalu: ona napisał(a): > zgadzam sie z kazdym słowem które napisałeś :) Dziękuję. Miło mi to słyszeć. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znający UR Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: *.ghnet.pl 04.02.07, 23:27 To co piszesz,ma niewiele wspólnego z rzeczywistością;Oczywiście,na studiach prawniczych najwięcej zależy od studenta(czy będzie się uczył)Tyle,że przy staraniu się o pracę,ale tez praktykę,staż w kancelarii POZA WOJ.PODKARPACKIM dyplom UR często uniemożliwia jej uzyskanie...Po prostu większe kancelarie(warszawskie,ale nie tylko)preferują absolwentów dużych uniwersytetów(UW,UJ,UAM),a tych mniejszych(nie tylko UR)z reguły odrzucają na etapie przesłania CV;,,kiedy mówię że jestem prawnikiem po UR,patrzą na mnie jak na ufoludka''-słowa znajomego absolwenta UR(rocznik 2005),który szukał pracy(dłuugo)w kancelariach w Wawie; No a poziom wymagań stawianych studentom jest(z wyj.prawa karnego)żenujący-cywila wszyscy zdają na 4 i 5(!),większość przedmiotów do wyboru zalicza się za obecność,a jak jest egz.-wystarczy do niego 40(np.)stron notatek-i potem kończą tacy studia,przekonani,że uczyli się wszystkiego co potrzebne-a jak ich zapytać,co to jest np. indos,to robią wielkie oczy...\Zapytaj zresztą absolwentów UJ,czego od nich wymagano na studiach i porównaj z tym,czego wymagano od Ciebie(np.na ,,wstępie do prawa słowackiego''-cudny przedmiot;D)A co do aplikacji,to skonkretyzuj może które aplikacje i jakie izby masz na myśli-bo widzę że fantazja Cię bardzo ponosi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal_powolny1 Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: *.crowley.pl 05.02.07, 10:17 Widzę że na statystyce spało się? Jeden przypadek to żadna próba. To że dla firmy X liczą się tylko dyplony trzech uczelni dowodzi tylko tego że firma X ma specyficzne podejście do rynku i tylko o tym. Moglibyśmy mówić iż dyplom URz jest "nic nie wart" gdyby obok firmy X podobną politykę prowadziły także firmy YWZ. Tak jednak nie jest. Co do poziomu studentów-jeszcze się zdziwisz ilu absolwentów WPiA UJ nie zna pojęcia indos. Co do nietypowych przedmiotów. Bardzo dobrze że gdzieś w Polsce uczą choćby wstępnie czekolwiek o słowackim prawie-policz sobie ilu Polaków, a ile biznesów prowadzą tam nasi rodacy? Nie dziwi cię że na takim WPiA UW nauczają prawa amerykańskiego a na takim WPiA UŁ prawa francuskiego? Prawda że nie. A smieszy cię że w jednej uczelni w RP student może poznać system prawa jednego z sąsiadów Polski? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znający UR Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: *.ghnet.pl 05.02.07, 14:46 Heh,pisałem o tym wstępie do prawa sł.właśnie dlatego,że nie można na nim niczego się dowiedzieć o prawie słowackim...Wykład prowadzi ewmerytowany prof. ze Słowacji,oczywiście po słowacku(a znajomość słowackiego nie jest,wbrew pozorom,powszechna na Podkarpaciu),przy czym prawie nikt na ten wykład nie chodzi-bo i profesor wszystkim wpisuje na zakończenie bdb do indeksu...farsa,jednym słowem,której nie da się sensownie porównywać ze szkołami praw obcych na UW czy UJ;co do indosu-absolwent UJ nie zna tego pojęcia,bo ,,ślizgał''się na studiach;absolwent UR-nie zna tego pojęcia ,,programowo''(podobnie jak ,,programowo''nie miał okazji słyszeć na studiach o postępowaniu układowym,umowie rachunku bankowego itd.);a co do firm-czy jest jakakolwiek kancelaria z pierwszej 100 rankingu ,,Rzepy''czy ,,GP'',w której pracowałby absolwent UR czy rzesz.filii UMCS(nie mówię że jako partner:),ale np.associate,counsel,czy choćby aplikant,asystent prawny)-można to sprawdzić chociażby na stronach internetowych kancelarii-wynik takiego sprawdzania jest bardzo pouczający:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal_powolny1 Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: *.crowley.pl 05.02.07, 15:23 URz jest dość młody, samo prawo w Rzeszowie do najstarszych też nie należy. Idąc tym tropem nalezy policzyć w kancelariach z pierwszej 100 absolwentów ze Szczecina, Łodzi, Torunia, Białegostoku, Gdańska i Olsztyna. Prawda że porównanie wyjdzie całkiem ciekawe. A czy każdy musi zasuwać u gigantów? Czy tylko praca dla firm z pierwszej setki z listy GP oznacza karierę? A ilu sędziów okręgu apelacji Rzeszów/Lublin ukończyło prawo w Rzeszowie (wliczając to aplikantów), a ilu prokuratorów doliczając aplikantów z tego okręgu jest po prawie na URz? A ilu aplikantów adwokckich/radcowskich/doradców podatkowych/rzeczników patentowych jest po prawie w Rzeszowie? A ilu absolwentów wydział wypuścił? Nie bronię prawa w Rzeszowie bo mam w tym interes, nie mieszkam, nie prowadzę biznesu, nie mam rodziny. Obserwuję jednak śmichy-chichy z uczelni na dorobku. Takie same śmichy-chichy można robić z absolwentów/studentów każdej uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ichal_powolny1 Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: *.crowley.pl 05.02.07, 15:26 Zjadło mi nie. Nie mam interesu w obronie rzeszowskiego wydziału prawa, nie ma tam rodziny ani biznesów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znający UR Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: *.ghnet.pl 05.02.07, 16:49 Nie twierdzę,że masz jakiś interes:)A odpowiadając na pytanie-absolwenci łódezkiego i toruńskiego prawa są dość licznie reprezentowani w wymienionych kancelariach-zarówno polskich,jak i sieciowych...Zresztą np. wysoko notoewana kancelaria Nowakowski i wsp.składa się z niemal samych absolwentów UMK;Absolwenci UG to choćby kancelaria Zwary(pierwsza 10.)i inne trójmiejskie,ale nie tylko;A o osobach po rzesz.prawie-to nie to,że są słabo reprezentowane-nie są reprezentowane w ogóle;Co do sędziów/prok.z Podkarpacia-długi temat,ale rzeczywiście-wychodzi na to,że absolwenci UR mieli dobre wyniki przy egz.na aplikacje sąd.i prok.w ap.rzesz.-ale tylko,gdy byli zstępnymi podkarpackich sędziów i prokuratorów;cóż,pewne zdolności po prostu się dziedziczy,nie ma się z czego śmiać...Zapewniam Cię,że naprawdę znam rzeszowskie realia,inaczej nie pisałbym tego,com piszę... Odpowiedz Link Zgłoś
uzyszk0dnik Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe 05.02.07, 15:26 1. Nie przeczytałeś dokładnie mojego wpisu - bo inaczej wiedziałbyś, że kwestia prawa słowackiego czy wysokich ocen z cywila to chwila obecna i taka sytuacja jest od niedawna - ja skończyłem studia dobrych kilka lat wstecz, kiedy i program i wykładowcy byli jednak inni. 2. A czy praca to tylko w Warszawie musi być? Czy nie można się realizować w zawodzie w innych miastach? A także w miejscu swojego zamieszkania? Nie dla każdego "kariera" się liczy i pogoń za pieniądzem, tylko możność spokojnego życia. 3. Aplikacje nie te "izbowe", tylko te prawdziwe i dające realną i obiektywną ocenę wiedzy - państwowe. I nie fantazja mnie ponosi lecz fakty przeze mnie przemawiają! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znający UR Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: *.ghnet.pl 05.02.07, 16:33 Pisząc o ,,izbach''miałem na myśli aplikacje zarówno korporacyjne,jak i państwowe(w wypadku tych ostatnich chodzi oczywiście o okręgi)-więc pytam,gdzie poza apelacją rzeszowską absolwenci prawa UR są licznie reprezentowani na sądówce czy prokuratorskiej?W okregu którego SO,poza podlegającymi SA w Rzeszowie? Odpowiedz Link Zgłoś
uzyszk0dnik Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe 05.02.07, 21:04 Apelacja krakowska. A tutaj raczej nie można przecież powiedzieć, iż UR rządzi - bo jest i UJ, i UŚ, i KUL, i UMCS, i UW... Ale jednak absolwenci akurat tej uczelni zaszli wysoko i pozdawali na najlepsze oceny. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znający UR Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: *.ghnet.pl 05.02.07, 21:40 Ewidentnie robisz sobie żarty...Napisz jeszcze że orzeka tu(albo jest na apl.sąd.prok.)więcej osób po UR niż po UJ :)))))) w okręgu SO w Krakowie np.:DDD Pomijam już kwestie preferowania absolwentów UJ przez krakowską komisję egz. na sądówkę,ale twierdzenie,że w mieście,w którym mieści się najlepszy(rankingi np.Polityki,Wprost opinie pracodawców,kancelarii)wydział prawa,jego absolwenci(stanowiący ogromną większość kandydatów co roku)przegrywają z osobami po wydziale,który otrzymał warunkową ocenę PKA(a prowadzone na nim tzw. prawnicze studia uzupełniajace-negatywną),wybacz,ale świadczy że żartujesz...Z 28 przyjętych na sądówkę w Kr w 2006,absolwenci UR to pewnie połowa; OK,w SR w Tarnowie orzeka absolwent filii UMCS(i pracownik UR-zapewne wiesz,o kim mowa),a uogólnianie na pods.jednego czy dwóch przypadków na przestrzeni szeregu lat...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal_powolny1 Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: 193.227.116.* 05.02.07, 23:21 O jakich studiach uzupełnijących mówisz? Jak warunkowa uchwła PKA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znający UR Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: *.ghnet.pl 05.02.07, 23:47 Dla studentów administracji.Funkcjonowało coś takiego w Rzeszowie-3 lata adm.i przyjęcie na 4 rok prawa;w tej chwili nie ma już takiej możliwości;a warunkowa ocena PKA dla rzesz.prawa była bodajże w roku akadem.2003/04;rok później,w wyniku ponownej kontroli,dostali pozytywną; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal_powolny1 Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: 193.227.116.* 10.02.07, 23:15 Do znającego URz i innych głoszących że tam łatwo zdaje się egzaminy. Oto stronka www.zphig.republika.pl/wyniki_z_egz_st_st_13.09.htm , po jej lekturze chyba zmienicie zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 12:45 > Do znającego URz i innych głoszących że tam łatwo zdaje się egzaminy. Oto > stronka www.zphig.republika.pl/wyniki_z_egz_st_st_13.09.htm , po jej > lekturze chyba zmienicie zdanie Mnie to nie przekonuje do niczego bo to zupełnie o niczym nie świadczy. Kiedyś miałem krótką przygodę z pewną szkołą (czyt. szkółką) wyższą (tak jak URz szkoła państwowa, we wszeliego radzoju rankingach mniej więcej tam gdzie URz) - w tej szkole też były egzaminy, których nie zdawała połowa, a czasami dużo więcej niż połowa studentów ale na pewno nie dlatego, że egzamin był za trudny. Pytania na egzaminie były podstawowe ale to wiedza studentów (a raczej jej całkowity brak) do tego prowadziły. Egzaminator może obniżyć punktację ale poniżej pewnego poziomu zejść się już po prostu nie da ;/ Gdyby ktoś był przygotowany choć w najmniejszym stopniu to by zdał. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal_powolny1 Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: 193.227.116.* 11.02.07, 12:55 Na tym forum bardzo wielu próbuje udowodnić iż egzaminy na Wydziale Prawa URz to tylko formalność. Pokazałem że jest to zwyczajen kłamstwo. Na tym Wydziale tak egzekwuje się wiedzę jak na WPiA UW/WPIA UJ/WPiA UB/WPiA UWM. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
uzyszk0dnik Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe 06.02.07, 08:30 I znowu nie przeczytałeś mojego wpisu dokładnie. :-P Napisałem o obszarze apelacji krakowskiej! Owszem - aplikanci w samym SO w Krakowie to w zdecydowanej większości absolwenci UJ, ale już w innych Sądach Okręgowych - niekoniecznie tak jest. Napisałem już wyraźnie wcześniej jakie były proporcje w niekórych latach i jakie wyniki uzyskiwali absolwencji UR i gdzie teraz pracują. I nie jest to wcale ów "odosobniony" (wg nietrafnej Twojej opinii) jeden przypadek pracownika UR (ów sędzia zresztą już chyba tam nie wykłada z tego co wynika ze strony www uczelni). Po UR jest więcej sędziów i asesorów! I wielokrotnie posiadają oni o wiele lepszą reputację i są bardziej merytorycznie doceniani niż absolwenci KUL-ów czy UJ-otów (choć tu oczywiście liczy się bardziej to co człowiek sam wyniósł ze studiów i jak zdobywał wiedzę, niż to gdzie studiował). Powtarzam więc raz jeszcze - nie neguj całkowicie uczelni, bo taka zła nie była i pewnie nie jest (choć oczywiście winna się wciąż doskonalić i ulepszać). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: 81.219.30.* 06.02.07, 08:47 Pracą człowiek dorobi się wszystkiego więc nie skreślaj od razu "znający ur" tych którzy tam studiowali czy studiują, troche wiecej optymizmu, zapału do nauki i mozna zwojowac duzo, studia to studia liczy sie przede wszystkim wlasna praca, nie znasz tekstu ze to co w zyciu osiagamy to 90% naszej pracy a reszta to np szczescie,moze nie wszyscy zostana sedziami, prokuratorami bo to nie mozliwe, ale od razu mowic ze nic sie nie osiagnie jest nie na miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znający UR Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe IP: *.ghnet.pl 05.02.07, 17:09 A,co do tego,że poziom był wyższy,gdy była to filia UMCS,to się całkowicie zgadzam;niestety,poleciał po usamodzielnieniu się na łeb na szyję;bo coś jest nie tak,gdy student wszystko zdaje na 4.5-5,a karnego(prof.z UJ,ale egz.jednak prostszy niż w Krakowie,choć nie lajtowy)zdać nie może,choć podchodzi do niego...9 razy-b.częste przypadki na UR... Odpowiedz Link Zgłoś
uzyszk0dnik Re: UR i aplikacje oraz konkursy przedmiotowe 05.02.07, 21:07 Zmiana poziomu nie nastąpiła po usamodzielnieniu, tylko po odejściu pracowników naukowych "za kasą" na prywatne uczelnie. Powstanie UR było w 2001 r. - znaczące odejście kadry z Wydziału Prawa zaś dopiero przed rokiem akademickim 2003/2004. Ale nie od tej daty trzeba przecież liczyć "gorszy poziom", bo Ci którzy zaczęli naukę wcześniej też przecież coś wynieśli w sobie i zachowali na następne lata. Nie demonizujmy więc tak tej uczelni. Warto zauważyć, iż coś dobrego w sobie miała i ma. Choć oczywiście wady - jak każda - też ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal_powolny Re: UAM to prestiz tak jak UW i UJ IP: *.crowley.pl 02.01.07, 18:43 Gdybyś miał więcej rozumku to być zauważył że internet dostarcza do mojego domu łódzka firma IVACOM która nie prowadzi działalności w Rzeszowie. To chyba jest mocna poszlaka dowodząca że niem mam nic wspólnego z WP Urz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: uni rzeszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.06, 20:10 www.gazetaprawna.pl/index.php?action=showNews&dok=1757.64.792.2.1.1.0.1.htm rzeszowski lezy i kwiczy;/ buu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal_powolny1 Re: uni rzeszów IP: 193.227.116.* 31.12.06, 23:50 I czego owa mapka ma dowodzić? Gdyby zestawienie zrobiono uczelniami to byłby jakiś sens, w końcu proszę mi wyjaśnić jakie to wydziały prawa mieszczą się w Płocku, Siedlcach, Bydgoszczy, Częstochowie, B-Białej,Radomiu, Opolu, Z.Górze? No jakie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ponek Re: uni rzeszów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 19:06 URz to najlepszy uniwersytet, super kadra, szkola nowoczesna, jesli chcesz sie czegos nauczyc psorzy zawsze sluza pomoca, jesli chcesz aby tylko skonczyc i miec papierek tez cie przepuscza... fajni ludzie...fajne akademiki...fajne miasto extra wypas po prostu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Menia Re: uni rzeszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.07, 19:41 Cieszymy sie Twoim szczesciem. Teraz widze, ze tak niewiele potrzeba aby byc zadowolonym. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: uni rzeszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.07, 18:58 ja tam nie mam nic do rzeszowa, ale też nie będę na siłę chwalić. Uczelnia jak uczelnia, moja siostra tam studiuje, jest zadowolona ale może dlatego że nie musi tyle się uczyć:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia Re: uni rzeszów IP: *.chello.pl 06.01.07, 00:20 wydaje mi sie za cała trudnosc w dostaniu sie na prawo na URz polegała na tych ich bezsensownych progach,tzn trzeba było mieć określoną liczbę pkt z rozsz i jednoczesnie ileś z podstawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: denny Re: uni rzeszów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 11:11 tak, tylko że w tym roku obowiązuje tabelka Giertycha to przyjęcia będą trochę inaczej wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś