Dodaj do ulubionych

Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 00:57
Studia dzienne, państwowa uczelnia.
Sesja za mną, wszystko ładnie zdanie w pierwszych terminach.
Ferie, II semestr tuż tuż.
Niby idealnie, ale... Czuję, że potrzebuję dodatkowego zajęcia. I semestr (I
rok) minął spokojnie, jednak dużo czasu zmarnowałem po prostu obijając się.
Nie chciałbym powtórzyć tego w II semestrze, na kolejnym roku. Chciałbym się
rozwijać, a przynajmniej nie nudzić. Dlatego się zastanawiam, czego by się
uchwycić - może organizacja studencka (ale jaka?), praca (rozwijająca, nie
kolidująca ze studiami - hmm), kurs językowy (taniego nie znajdę), drugi
kierunek (!?), jakakolwiek działalność, może sport...
Będę wdzięczny za zdanie/radę.
Obserwuj wątek
    • Gość: <> Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 01:26
      wiesz ,że tylko głupi ludzie sie nudzą?
      poza tym do roboty sie weź!cos zarob ,a nie tylko wieczny dzidzius=zwlaszcza
      jak masz czas
      • Gość: Andzrej Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 02:13
        ZNjadz sobie dziewczynę koleś bo wwieku 22 lat już zadneij wolnej nie
        znajdzieesz, narta
        • kszynka Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... 06.02.07, 20:03
          Gość portalu: Andzrej napisał(a):

          > ZNjadz sobie dziewczynę koleś bo wwieku 22 lat już zadneij wolnej nie
          > znajdzieesz, narta

          to ostatni moment, bo potem to już tylko mocno przechodzone i III sort
          ;-)
          • koszalek_opalek1 Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... 07.02.07, 11:27
            Postaraj się o pracę zgodną z kierunkiem studiów. Może być darmowa - możesz
            komuś po prostu za darmo pomagać i podpatrywać przy okazji, jak to wygląda w
            praktyce, zdobywać doświadczenie i kontakty w branży. Poza tym dobrze jest
            intensywnie rozwijać się w kierunku, który Cię najbardziej interesuje...
      • Gość: r Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.aster.pl 05.02.07, 11:02
        po to sie studiuje zeby do dobrej roboty isc pozniej. niech sie chlopak na 1
        roku dobrze poduczy, to praca sie dla niego znajdzie. poco ma juz teraz
        marnowac czas na zmywaku? jak komus tak pilno do roboty a nie nauki, to po co
        sie pcha na studia? przeciez nie sa obowiazkowe...
        • Gość: zet Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 12:56
          ja jestem na drugim roku informatyki i pracuje w przyszlym zawodzie tworzac
          oprogramowanie, kasa dobra, ale zdobyta wiedza piec razy cenniejsza niz ta
          zdobyta na studiach.
      • Gość: aderal Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.autocom.pl 05.02.07, 12:25
        Kupe sobie szczel. Idź na dyskoteę ,pobaw się a nie pitol ze się nudzisz.
        • Gość: kolega Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 18:48
          mozesz np inicjowac rozne watki na forum gazetowym..
          mozesz tez samodzielnie poszukac sobie zajecia - i juz ci sie jakos czas
          wypelni.
    • Gość: a. a co studiujesz??nt IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 05.02.07, 02:18
    • Gość: r Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.aster.pl 05.02.07, 10:59
      zacznij chodzic na rozne fakultety lub zajecia z wyzszymi rocznikami. lub na
      innym wydziale - na pewno ci pozwola. o pracy na 1 roku lepiej zapomniec -
      zawsze sie jakas pozniej znajdzie. a co sie teraz nauczysz - to Twoje :) na
      organizacje studenckie po prostu szkoda czasu. poczytaj posty na tym forum - z
      takimi wlasnie studentami bedziesz 'wspolpracowac' i takich wlasnie studentow
      bedziesz reprezentowal. naprawde chcesz tego?
    • Gość: koa Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 21:33
      jejku jak ja bym chciala sie nudzic....
    • plecionka Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... 05.02.07, 21:40
      Zacznij prowadzic gromade zuchowa. Gwarantuje, ze jeszcze zatesknisz za nuda:)
    • Gość: mmmmm Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 13:35
      wiesz co... mam identycznie... Niby kierunek dosyc wymagający... a sesja
      zaliczona, średnia wysoka... i mi nudno:] Chyba biore drugi keirunek od
      przyszłego roku:/ bo kurcze jak tak ma wyglądac moje życie przez kolejnych 5
      lat.... to ja dziękuje...:/Umrę z nudów...
      • Gość: socinf Stawiam na dodatkowy kiedunek. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 16:37
        Ja nie mogę powiedzieć że się nudziłem przez 3 lata studiów na licencjacie,
        ale... Teraz studiuje uzupełniające magisterskie i tak sobie myślę że gdybym
        robił tylko to, to bym z nudów i prymitywnej rozrywki (picie,knajpy etc.)umarł.
        Zacząłem jeszcze inżynierską informatykę i teraz mam właściwie podział czasu
        dobrze rozplanowany ;) Polecam ambitnym studentom myślącym o przyszłości taki
        właśnie wybór. Ale zastrzegam drugi kierunek jest naprawdę dla ludzi NIE
        LENIWYCH, mających więcej oleju w głowie niż średnia krajowa u polskich studentów.

        p.s. Ewentualnie zajęcia poza uczelnią, rozwój swojej pasji itd. Możliwości jest
        wiele tylko trzeba głową ruszyć. Pozdrawiam.
      • Gość: pracującaStudentka Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 16:43
        Troche mnie dziwią niektóre posty, szczególnie te obraźliwe. Nie rozumiem czemu
        się czepiacie? Facet zadał pytanie, czeka na ciekawe (sensowne!) propozycje.
        Jak w poście wyżej po prostu zdaża się, że większość przedmiotów idzie jak "po
        maśle" i chyba ten właśnie osobnik wykazuje się odrobiną zainteresowania, bo
        moze nie bardzo ma chęć na studenckie "obijanie się" przy piwku tylko na
        trochę "konkretnej" roboty. Choć oczywiście nie krytykuję, niektórzy czasu w
        ten sposób (%) spędzonego wcale nie uważają za stracony :D
        Od siebie mogę polecić (zresztą zależnie od kierunku) jakąś pracę, ale nie
        obciążającą, tylko np jakieś korki lub coś dodatkowego co nie wymaga
        poświęcania dużej ilości czasu, a sprawia przyjemność (co jeśli na drugim sem,
        bądź roku, okaże się, że studia nie są już takie proste i potrzeba więcej
        wolengo?)
        Pozdrwiam Wszystkich na forum
        • Gość: Z innej strony Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: 194.242.62.* 06.02.07, 17:09
          A ja może troszeczkę inaczej... Jestem na studiach zaocznych, i poszedłem tam
          właśnie po to żeby nie stanąć przed taką wizją. Żeby wszystkich "uspokoić"
          napiszę, iż nie dostałem się na studia dzienne, choć bardzo dużo punktów mi nie
          zabrakło. Owszem - dzienne studia były moim marzeniem, ale nie udało się... cóż.
          Dzięki temu doceniłem uczelnię, przykładam się naprawdę do nauki choć czasem
          jest trudno. Od początku studiów pracuje. Na początku nie były to jakieś
          wyszukane zajęcia, lecz z biegiem czasu stanowiska na które aplikowałem (a co
          ważniejsze dostawałem się) były coraż poważniejsze. W chwili obecnej jestem
          konsultantem informatyczny, tworzącym oprogramowanie dla polskich Banków.
          I to jest clue problemu. Zajmij się tym co będzie sprawiało Tobie przyjemność,
          jeśli nie chcesz NAPRAWDĘ pracować (bo nie jest to proste) to nie zabieraj się
          na razie za to, a poświęc się jak koledzy napisali powyżej drugiemu kierunkowi
          studiów, bądź działalności na rzecz szkoły w orgaznizacjach studenckich, bo
          jeśli są jakieś sensowne na Twojej uczelni, to na pewno zaprocentuje w przyszłości.
    • Gość: loth Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 17:21
      ja III sem kończe troche łatwiejszy od pozostałych
      ale idzie mi nie wiele lepiej czyli srednia marna jeszcze q egzamn i kilka
      zaliczeń dam rade wiem to ale nie moge powiedziec zebym marnował czas...
      czasau mam jak na lekarstwo milion rzeczy mam do zrobienia a studia
      (politechnika) to dla mnie jest tylko szkoła zawodowa... dostać dyplom i iść do
      pracy... takie mam założenia
      teraz powstał kolejny problem
      od wakacji przytyłem 10kg jak tydzień temu poszedłem grac w piłkę z kolegami to
      po 20min dostałem zadyszki...
      zdecydowalem sie zapisac do jakiejś sekcjii sportowej bo tak być nie może

      a teraz pomyśl ze będę musiał podołać nastenemu semestrowi kiedy mi sie zajecia
      dodatkowe piętrzą piętrzą...

      i kto tu ma problem ? :?

      a tak szczerze powiedziawszy to znajdz se dziewczyne :] dość aktywną
      najlepiej... nigdy ci sie nudzic nie bedzie :]
      • Gość: Dodko Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 17:24
        " > a tak szczerze powiedziawszy to znajdz se dziewczyne :] dość aktywną
        > najlepiej... nigdy ci sie nudzic nie bedzie :] "

        Czy ja mam zboczone skojarzenia czy Tobie o taka "aktywnosc" chodzilo? :D
        • Gość: loth Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 17:27
          heheh ;D nie do końca o tym myślałem :D ale taka aktywność też jest dobrym
          sposobem na nude :D :D
    • Gość: Aśka Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.skynet.net.pl 06.02.07, 17:24
      nie polecam pracy na początku studiów. choć pewnie ważne, co studiujesz.
      ja pracowałam przez pierwsze dwa lata i kompletnie zawaliłam studia. Musiałam
      zaczynać jeszcze raz.
      • Gość: Dori Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 17:52
        Ja osobiście nie wiem czym jest nuda:) Studiuję dwa kierunki dziennie(oba
        kończę w tym roku)dodatkowo pracuję, należę do koła naukowego i jestem
        wolontariuszką. Wszystko można pogodzić jeśli się tylko chce. Prawdę mówiąc na
        kontakty ze znajomymi nie mam czasu, ale mam wokół siebie sprawdzonych
        przyjaciół, na których mogę polegać. Wiem również, że takich jak ja jest więcej
        na tym świecie sama znam 6 takich osóbek. Wszystkie łudzimy sie, że ta ciężka
        praca kiedyś zaowocuje... Mogę Ci tylko poradzić abyś szukał swojej drogi i
        zajęcia, które będzie Ciebie satysfakcjonowało. Studia bardzo szybko mijają i
        można łatwo zmarnować ten czas:)


        P.S.
        Trzymajcie za mnie kciuki mam jutro ostatni egzamin:)
    • Gość: lolik Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 17:50
      też jestem na dziennych (IV rok), ale na I i II roku miałem niezły zapiernicz -
      dopiero od II roku zaczęło się luźniej, zajęcia które sam wybierałem na mojej
      specjalizacji.Ja polecałbym ci jakąś weekendową robotę - za przykład podam
      siebie - pracuję w gastronomii w soboty i niedziele - za m-c mam kilka stówek -
      poznasz nowych ludzi, nauczysz się fachu, nabierzesz doświadczenia, nie
      będziesz się nudził, a dodatkowo bedziesz miał kasę :D.
      Zauważyłem w swojej pracy, że pracodawcy coraz trudniej znaleźć dobrych i
      uczciwych pracowników (zwłaszcza że dużo osób z Polski wyjechało). Jako student
      i młoda osoba masz zatem większe szanse na znalezienie pracy np. weekendowej
      niż można było przypuszczać kilka lat temu przy 20% bezrobociu.
      Ja jestem zadowolony :) polecam ;)
    • Gość: studentka Rada - poważnie IP: 195.205.190.* 06.02.07, 17:55
      - praca: oprócz zajętego czasu, niewątpliwą korzyścią jest wynagrodzenie pieniężne;)

      dla "niematerialistów":

      - organizacje studenckie (parlament, komisja, koła naukowe): poznasz ciekawych
      ludzi, rozwiniesz swoje możliwości...a taka działalność wpisana do CV ładnie
      się prezentuje

      - kultura: chóry (osobiście polecam), teatry, kabarety - mnóstwo zabawy, fajni
      ludzie, poznajesz świat kultury

      - nie ma na Twojej uczelni żadnej interesującej Cię organizacji? Załóż własną -
      prawdopodobnie znajdą się inni o tych samych zainteresowaniach, razem możecie
      zorganizować coś zupełnie innego,

      - sport: och, temat rzeka... rower, kluby, drużyny...

      dla ambitnych:

      - inny kierunek studiów - do zrobienia, jeśli kogoś stać finansowo i... czasowo

      Poza tym:

      hobby - zrób to, na co wcześniej nie miałeś czasu - pobaw się w artystę
      fotografika, webdesignera, kucharza... Nie potrafisz? Więc pora się nauczyć ;)

      Miłego spędzania wolnego czasu :)
    • Gość: Kas Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.lubin.dialog.net.pl 06.02.07, 18:07
      A ja wiem co powinieneś robić ale nie powiem :P, po co tworzyć konkurencję :P.
      • Gość: aheyeczka wiele mu nie pomogliscie :> IP: 83.238.214.* 06.02.07, 18:33
        dziewczyny na sile szukac nie ma co, bo byc z kims tylko po to by nie byc
        samemu wiekszego sensu nie ma.
        polecam wolontariat i poszerzanie wiedzy - kursy, programy naukowe itp
    • Gość: zdrajcev Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 18:33
      zacznij jarac gibsztyle i wrzuc troche na luz-jestes na studiach chlopaku
    • tofir Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... 06.02.07, 18:40
      osobiscie polecam kurs tanca. mozna sie wyszalec, zmeczyc i poznac nowych
      ludzi. pozdrawiam
    • Gość: liska Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 18:53
      Ja pracowałam od II roku studiów dziennych na pół etatu jako asystentka w dziale
      marketingu i pr, od IV roku na 3/4 etatu. Mam spore doświadczenie zawodowe,
      kilkanaście zorganizowanych konferencji prasowych, eventów, wyjazdy zagraniczne
      i wielki notes kontaktów. Teraz jestem na V roku i piszę prace mgr, więc wzięłam
      3 miesiące wolnego. Da się - trzeba mieć chęci i troszkę szczęścia, żeby trafić
      do fajnej firmy!

      Acha, i wcale nie piszę z Warszawy.
    • earlyyears Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... 06.02.07, 19:06
      zacznij pisac prace doktorska. jestes jakis zakrecony swirus.
    • soniaew1 Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... 06.02.07, 20:00
      Jestem w dokładnie takiej samej sytuacji. Pierwszy semestr pierwszy rok sesja
      zaliczona i tak jakos czuje że to mnie nie satysfakcjonuje. Poszłam na kurs
      językowy no cóż niby 6 dodatkowych godzin w tygodniu plus praca w domu, ale
      jakos też mało. to jest chyba taki szok po maturalnej klasie i po liceum gdzie
      wszystko było już zaplanowane. a sport fajna sprawa opcji mnóstwo ja polecam
      rower zawsze dostępny i niezawodny. co do dziewczyny to nic na siłe i to nie
      prawda ze w wieku 22 lat nie znajdziesz żadnej wolnej (hahahaha), hmm trzeba się
      wykazać własną kreatywnościa chyba i odnaleść w nowym środowisku,aha i pamiętać
      że studia to jest zupełnie inna bajka niż szkoła średnia.
      Kurcze dobrze że trafiłam na to forum, pozdrawiam wszystkich a szczególnie
      twórce!!!!!! :]
      • Gość: L>I Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 20:14
        >hmm trzeba się
        >wykazać własną kreatywnościa chyba i odnaleść w nowym środowisku,aha i pamiętać
        >że studia to jest zupełnie inna bajka niż szkoła średnia.
        Poproszę o rozwinięcie.
    • Gość: b_ee Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.07, 21:16
      temu to dobrze..moja uczelnia nie przewidziała ferii dla studentów..nawet sesja
      poprawkowa jest już w trakcie trwania drugiego semestru..
    • Gość: wieczna_studentka Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 21:43
      Staaaaaaaaaary...
      Po pierwsze: sport - polecam siatkówkę na przykład - jak chcesz się wkręcić do
      jakiejś drużyny to albo znajdź fajną grupę na WF-ie, albo daj ogłoszenie w
      necie, że chętnie dołączysz do jakiejś amatorskiej drużyny (nie wiem, czy można
      reklamować inne strony, ale np.
      www.gumtree.pl/warszawa/warszawa-sport_1075_1.html).
      A jak Ci się nudzi rzeczywiście - pracuj! - ankiety (ankieterów szukają zawsze i
      sam decydujesz, kiedy pracujesz), infolinia (elastyczny grafik, choć tu łatwo
      trafić na jakąś cholerną sprzedaż przez telefon), korki (mało czasu zajmują),
      względnie promocje w hipermarketach - często panów potrzebują, a ich wiecznie za
      mało. Propozycje pracy nie są wydumane - sama wszystko sprawdziłam.
      A w ogóle studiuj jak najdłużej, bo to fajne i wydłuża młodość.
      Powodzenia :)
    • Gość: ant Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.mnc.pl 06.02.07, 21:49
      Jesli masz "regularne" studia i wiesz, ze nic Cie nie grozi do konca, to idz do
      pracy. Ale uwazaj na tych, ktorzy mowia, ze 1 i 2 rok to pojechane, a pozniej to
      latwizna. ja 9 sem. mialem jeden z bardziej uciazliwych, zero zrozumienia. 4/5
      etatu to tez nie jest malo, bo 4 dni jestes w pracy, a 1 dzien w szkole-ale jak
      trafisz na rozumna kadre (w pracy i szkole), to sporo zyskasz. jesli chodzi o
      dziewczyny, ktore po 22 roku sa III sort, to mysle ze nim byly juz 4 lata
      wczesniej. z takim podejsciem, to najlepiej sobie wychowac (a moze wychodowac)
      panne od 13 roku zycia. ..co kto lubi chlopaki ;)
      • Gość: PRACODAWCA Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 22:02
        Jestem młodym człowiekiem (27) ale od kilku lat jestem przedsiebiorca i teraz
        zatrudniam tych ktorzy balowali cale studia. Z punktu widzenia pracodawcy licza
        się tylko 2 sprawy :

        - DOŚWIADCZENIE (w jakiejkolwiek pracy, nawet ktos z dyplomem i doswiadczniem
        na zmywaku jest lepszy niz ktos tylko z dyplomem)

        - JEZYKI

        cała reszta niesistotna. Chyba ze bedziesz robil 2 pokrewne kierunki i szukal
        pracy ktora oba wykorzysta.

        pzdr
        p.s ja bylem na dziennym prawie, od 2 roku pracowalem, potem przenioslem sie na
        zaoczne, zeby miec czas na prace. studia sie troche przeciagnely, ale uwazam ze
        mi sie OPŁACIŁO :)
        • Gość: k no i brawo............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 22:16
          ja tez uważam ze studia to nie wszystko.
          Wraz z rozpoczęciem studiów zaczełam i pracę. Ponieważ na 1 roku jest poprostu
          full zajęc także zmuszona byłam pracować tylko na weekendy. Niby praca nie była
          zbyt ambitna ale duzo mi dała. poprostu na rozmowach kwalifikacyjnych
          pracodawca inaczej na Ciebie patrzy.
          Teraz koncze studia, dalej pracuje na weekendach w sumie na dwóch stanowiskach
          ale od tego mies. postanowiłam szukac pracy na stałe
    • Gość: agoola Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.136.174.246.netlan.bptnet.pl 06.02.07, 22:22
      polecam język, np kursy poranne, jesli Ci plan pozwoli - wcale nie sa takie drogie.
      • Gość: ehhh Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.pk.edu.pl 06.02.07, 22:32
        nie wiem na jakich studiach jestes ale ja na moich nie potrafie sobie przyslowiowym palcem do ..... i nie jest to tylko moja opinia ale takze tych co maja naukowe bo oni to juz ostro jada na nauce,ale takie juz sa studia tchniczne pozdr
    • Gość: ^Y^ BEST albo inna organizacja studencka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 00:02
      Organizacja studencka - tylko jakas sensowna ;)
      Jesli jestes na uczelni technicznej, to rozejrzyj sie czy nie dziala tam BEST,
      czyli Board of European Students of Technology. Z BESTem przekonasz sie jak
      wiele potrafi organizacja studencka :)
      pod tym adresem: www.BEST.eu.org/organisation/org_lbgs.jsp znajdziesz
      liste miast, gdzie dziala BEST. Zapraszam tez na stronke BEST Gliwice:
      BEST.gliwice.pl
      Jesli nie ma BESTu, wiele tracisz ;) ale zawsze mozesz probowac w AEGEE, IAESTE
      czy AISEC. wszystkie sa organizacjami miedzynarodowymi, wiec sa duze mozliwosci
      wyjazdow i kontaktow z ciekawymi ludzmi. na pewno nie bedziesz sie nudzil :)
      powodzenia!
    • Gość: wieczny student Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 00:33
      jak Ci się tak nudzi i masz mało atrakcji w sesji(a chcesz więcej) to
      zdecydowanie weź sobie drugi kierunek hehehehe...

      co się głupio pytasz.... rób to co lubisz a nie czekasz aż iini Ci poradzą
      • kruszyna1234 Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... 07.02.07, 08:13
        niop widac że na siłe wymyślasz sobie zajęcia:) ja napewno nie zdecydowałabym
        się na dodatkowe zajecia z dziedziny "sport" po pierwsze to nie lubie wysiłków
        fizycznych a po drugie to nie mam czasu!!!w sumie to może gdyby doba trwała 48h
        to mogłabym się zrealizować. narazie to mam dom,szkołe a jak jest sesja to
        wogóle jest crazy!!!aaaaaa zapomniałam że jeszcze pracuje!!!no to mi zajmuję
        wiekszą część czasu no właśnie zajęcie mam i jeszcze mi za to płacą;)
        • Gość: qqlka Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... IP: *.mnc.pl 07.02.07, 08:26
          kruszyna1234 napisała:

          > niop widac że na siłe wymyślasz sobie zajęcia:) ja napewno nie zdecydowałabym
          > się na dodatkowe zajecia z dziedziny "sport" po pierwsze to nie lubie wysiłków
          > fizycznych [...]

          nie ruszaj sie dalej, to bedziesz miala nicka kruszynaXXL i zanim zdazysz sie
          nacieszyc wiedza, to po prostu umrzesz. albo jak bedziesz miala pecha to
          spedzisz polowe zycia w poczekalni, a druga polowe zeby tam dojsc.

      • kruszyna1234 Re: Dodatkowe zajęcie dla znudzonego studenta... 07.02.07, 08:15
        Qrde ludzie chcecie mieć zajęcia a nie możecie wstać w śroku nocy?! zabaczcie
        jak jest brzydko na dworze!!!jest mnóstwo obrzydliwego sniegu:(((
    • Gość: brunet biust fan:) moje dodatkowe zajecia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.07, 02:26
      ja powiem tak:

      studiuje na technicznej uczelni, na poczatku (1-2 rok) byly ogromne problemy z zaliczeniami, egzaminami (szok, inny tryb nauki noi jestem po LO a nie technikum a to tez ma istotne znaczenie). dopiero pozniej zaczalem sie rozgladac za czyms innym bo stwierdzilem ze sama nauka na moj kierunek nie moze mi odebrac przyjemnosci bycia studentem i zlikwidowac czas wolny. kolegow z roku mam zadnych wiec musialem sobie radzic sam. na poczatku oczywiscie klub sportowy na uczelni - dzisiaj moge czasem nawet jak sie upre 5 dni w tygodniu miec zajecia: koszykowka, siatkowka, basen, silownia :). nastepna rzecza byly dodatkowe kursy w tym wypadku jezyki obce. zamiast jednak marnowac kase na prywatne ja postanowilem nic nie placic czyli zapisac sie na te na mojej uczelni z innymi wydzialami/kierunkami. musialem nawet z niektorych wykladow u mnie zrezygnowac na wlasne ryzyko. dzisiaj mowie: oplacilo sie. w pol roku poznalem podstawy 2 jezykow obcych naraz bo tak chodzilem. a przepadniete wyklady nie byly do niczego potrzebne bo pan na egzaminie ocenial to co sie napisalo a nie to czy ktos chodzil na wyklad. wystarczylo wiec dobrze napisac :) co jeszcze ? staram sie brac udzial w roznych konkursach na uczelni czy tez poza nia (lamiglowki logiczne np), szukam pracy noi tez rozgladam sie za dziewczyna. aha. i obstawiam na bukmacherce tenisa :) takze na nude nie moge narzekac....
      • Gość: lulo Re: moje dodatkowe zajecia IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 07.02.07, 11:50
        Jak sie nudzisz...

        to polecam zainteresowanie sie organizacja studencka AIESEC.

        Zapewniam, ze sie przestaniesz nudzic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka