Dodaj do ulubionych

antropologia kultury, etnologia

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 14:39
czy ktoś z was studiuje te kierunki? jakie macie perspektywy na przyszłość.
czy nie okaze się potem, że było to 5 lat sraconych na zdobywanie wiedzy,
która jest zupełnie niepraktyczna? z jednej strony wydaje się to być bardzo
ciekawy rodzaj studiów (choć nie wiem czy się nie rozczaruję ...), z drugiej
nie bardzo wiadomo co po tym robić. jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia to
proszę o rady.
Obserwuj wątek
    • en.de Re: antropologia kultury, etnologia 10.02.07, 15:02
      tak sie sklada, ze studiuje i etnologie i kulturoznawstwo. znajdac to forum
      zaraz posypie sie salwa glosow, ze to strata czasu, darmozjadztwo etc. jestem
      jednak zdania, ze perspektywy istnieja takie same jak po kazdym innym kierunku.
      wszystko jest kwestia twoich predyspozycji, zainteresowan, mobilnosci i tego czy
      chcesz 5 lat studiow przebimbac, czy tez sie rozwijac. te studia sa przede
      wszystkim dla pasjonatow. znam kilka osob, ktore po skonczeniu etnologii zaczely
      prace w tv, gazetach, muzeach, jako animatorzy kultury, znam tez dziewczyne,
      ktora pracuje w butiku i z braku perspektyw przymierza sie do wyjazdu na Zachod.
      wszystko jest wiec kwestia twoich predyspozycji.

      jesli masz jakies pytania, pytaj :)
      • Gość: Maja Re: antropologia kultury, etnologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 18:03
        A ja śmiem twierdzić że to jest jeden z kierunków o niczym. Studia bez sensu.
        Nawet nie jesteś po nim żadnym specjalistą - bo kto to jest kulturoznawca??
        Można sie znać na kulturze bez studiów :) I bez tych studiów a z o wiele
        lepszymi można pracowac we wszystkich placówkach które wymieniłes. Te studia to
        najlepsza droga do zostania bezrobotnym absolwentem.
        • Gość: en.de Re: antropologia kultury, etnologia IP: *.ds.po.opole.pl 10.02.07, 18:59
          > A ja śmiem twierdzić że to jest jeden z kierunków o niczym. Studia bez sensu.

          widzisz Maju, to jest wlasnie ignorancja- wartosciowanie nie majac pojecia o
          czym sie mowi. i wlasnie na tym polega sila studiow kulturoznawczych,
          etnologicznych, historii sztuki i pochodnych, ze ucza nas przede wszystkim tego,
          ze nalezy kazde zjawisko poznac od srodka, aby moc wystawic ocene. ja nie neguje
          wartosci przykladowo marketingu, choc nie wyobrazam sobie pracy w mundurku,
          przez osiem godzin dziennie szesc dni w tygodniu. i brzydze sie tym. sa rozni
          ludzie, rozne potrzeby, a calosc sprowadza sie do tego, ze bedziemy tak czy siak
          dzialac w ramach jednego systemu.

          > Można sie znać na kulturze bez studiów :)

          kultura to pojecie szerokie i nie sprowadza się jedynie do posiadania pojęcia na
          temat malarstwa Van Gogha czy najnowszej plyty Mandaryny. matematyk czy
          informatyk moze fascynowac sie filmami Tarkowskiego czy baletem rosyjskim, ale
          raczej nie bedzie mial pojecia o mechanizmach funkcjonowania kultury masowej,
          estetycznych koncepcjach Bergsona czy myśleniu prelogicznemu w kulturach
          pierwotnych. a to sa kluczowe pojecia rozumienia kultury.

          I bez tych studiów a z o wiele
          > lepszymi można pracowac we wszystkich placówkach które wymieniłes

          a co to znaczy "o wiele lepsze studia"? i znów watosciowanie. o ignorancjio!

          te studia to
          > najlepsza droga do zostania bezrobotnym absolwentem.

          a wskaż mi, ktore kierunki daja od razu możliwość pracy. chyba jedynie
          seminarium. sam fakt skończenia, chocby slawetnej, informatyki pracy jeszcze nie
          daje. moglabym ja skonczyc, bo jako-takie predyspozycje ścioslowca mam, ale po
          co? sadze, ze lepiej byc dobrym kulturoznawca, niz srednim informatykiem i cale
          zycie meczyc sie.

          poza tym kulturoznawstwo ma cala mase specjalizacji, a to duzo daje. poczawszy
          od filmu, teatru, a skonczywszy na studiach bliskowschodnich.
          • Gość: gosc Re: antropologia kultury, etnologia IP: *.bstnma.east.verizon.net 10.02.07, 20:05
            wiesz en.de w Polsce jest teraz nadprodukacja magistrow na kierunkach
            humanistycznych w stosunku do kierunkow technicznych.

            Nikt jednak nie zauwaza, ze ta nadprodukacja odbywa sie na uczelniach
            prywatnych i dotyczy kilku kierunkow.

            solidne studia czy to humanistyczne czy to matematyczono-przyrodnicze maja za
            zadanie nie tylko stworzyc specjaliste w jakies dziedzinie ale przede wszystkim
            nauczyc czlowieka krytycznego myslenia i dac podstawy aby moc stac sie
            specjalista w jakies dziedzinie po studiach. Studia chyba nigdy nie daja
            uprawnien do wykonywania jakiegos zawodu bez opieki kogos doswiadczonego. One
            tylko otwieraja drzwi do pewnej grupy zawodow., ale potem i tak trzeba odbyc
            staz i zdac egzaminy specjalizacyjne

            Akurat etnologie mozna studiowac na przyzwoitych panstwowych uczelniach wiec to
            juz duzy plus.
            • Gość: iz Re: antropologia kultury, etnologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 21:46
              en.de mnie interesowałoby coś takiego jak antropologia mediów, czy społeczna,
              polityczna. czy to się wybiera na którymś roku jakąś taką specjalność czy może
              jakieś przedmioty kierunkowe? na czym to polega? pytam, bo nie chcę pozostać na
              poziomie przysłowiowych skansenów, ale ukierunkować się w jakąś inną - w mojej
              opinii ciekawszą i bardziej mnie interesującą społeczną stronę tego
              zagadnienia. nie ukrywam, że interesowałaby mnie potem praca w mediach -
              szczególnie pisanych.
              • Gość: en.de Re: antropologia kultury, etnologia IP: *.ds.po.opole.pl 10.02.07, 22:28
                Iz, wydaje mi się, że w takim razie w sensie kierunkowym i zajęć dydaktycznych
                etnologia odpada, z racji na to, że na media nacisk nikly kladziony jest. no
                chyba, ze intersuje Cię etnograficzny film dokumentalny (nie pamiętam dokladnej
                nazwy specjalizacji) na wroclawskiej prywatnej uczelni, której nazwy w tym
                momencie nie jestem w stanie z pamieci przytoczyc. co do kulturoznawstwa, ja
                studiuję na UO, u nas to co z mediami jest związane nazywa się specjalizacją
                "komunikacja publiczna". Wiedzę o mediach masz też na UŚ-->
                www.miecznet.pl/~maja/kult/menu.php?go=4 . Pewno i Uj ma coś do
                zaoferowania. Poszperaj po stronach poszczególnych instytutów, powinnaś tam
                znaleźć szczególy dotyczące interesujących Cię specjalizacji. BTW, nie prościej
                i pelniej w sensie dydaktyki byloby wybrać w Twoim przypadku dziennikarstwo?
                Co zaś się tyczy antropologii spolecznej to jest to przynajmniej z definicji
                jest to jedna z dziedzin etnograficznych, zajmuje się badaniem wartości
                kulturowym, instytucji itp w ramach struktury spolecznej. Ot taki zamiennik na
                nazwę etnologia w Anglii choćby. A zastanawialaś się może nad socjologią? Co do
                antropologii spolecznej to jeszcze inna bajka... politologia, stosunki
                międzynarodowe, europeistyka wchodzilyby tu najbardziej w rachubę.

                Owocnych wyborów!
                • Gość: iz Re: antropologia kultury, etnologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 23:12
                  dzieki za wyczerpującą odpowiedź :) sama nie wiem czy sie zdecyduje na tą
                  etnologię, ale w kazdym razie biorę to pod uwagę:)) pozdrawiam
          • Gość: Maja Akurat jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 11:20
            historykiem sztuki :)) Jestem specjalistą w swojej dziedzinie i na moje miejsce
            nie zatrudnią nie historyka sz. bo nie ma kwalifikacji. Do pracy w domu kultury
            można zatrudnić ludzi po różnych zawodach, kulturoznawca to taki ni pies ni
            wydra. Etnolog w sumie może tylko pracować w muzeum, ewentualnie naukowo w
            placówce badawczej i to wszystko. Ale jest to już jakiś tam specjalista w pewnej
            dziedzinie. Od teatru sa ludzie po teatrologii a od bliskiego wschodu osoby po
            orientalistyce. Tworzenie takich studiów to błąd, a jeszcze dziwniejsze że ktoś
            chce studiować jakieś "znawstwo".
            • Gość: n Re: Akurat jestem IP: *.aster.pl 11.02.07, 12:34
              "akurat jestem historykiem sztuki"... niestety, o baaardzo ogranicvzonach
              horyzontach... gdzie dyplom zdobylas, skoro nie masz zielonego pojecia o
              etnologii??? w muzeum to chyba wlasnie historyk sztuki powinien siedziec, a nie
              etnolog...
              • Gość: Maja Re: Akurat jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 13:04
                Po UW :)) To chyba ty jestes o ograniczonych horyzontach. Historyk sztuki może
                pracować:
                -muzeach
                -galeriach sztuki
                -domach aukcyjnych
                -antykwariatach
                -wydziałach/referatach promocji urządów miejskich/powiatowych
                -domach kultury
                -szkołach jako nauczyciel WOK lub historii sztuki
                -prasie/telewizji (programy o sztuce lub jej recenzowanie)
                -branży turystycznej (pilot wycieczek lub przewodnik)

                w 4 pierwszych placówkach i 3 od dołu nikt go nie zastąpi.
                A gdzie może pracować etnolog?? No słucham.
                • Gość: iz Re: Akurat jestem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 14:41
                  > w 4 pierwszych placówkach i 3 od dołu nikt go nie zastąpi.

                  no łudź się dalej

                  w galeraich, domach aukcyjnych, a przede wszystkim antykwariatach spotkałam
                  ludzi, którzy mieli zaledwie wykształcenie średnie, ale mimo to radzili sobie
                  świetnie. może sami historycy sztuki będą tam pracować doppiero jak nastąpi
                  wymaiana pokoleniowa i ci starsi, pójdą na emeryturę. czyli jeszcze conajmniej
                  kilkanaście lat. w moim byłym liceum woku uczy babka od polskiego i
                  równocześnie robi podyplomowo sobie uprawnienia do tego. w prasie telewizi
                  często programy tego typu prowadzą ludzie po castingu i niekoniecznie z jakimś
                  wielkim zapleczem, a żeby być przewodnikiem często wystarczy kurs. zejdź na
                  ziemię.
                  • Gość: Maja Re: Akurat jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 14:46
                    Ja nie mówię o sklepach ze szkłem i ceramika oraz bohomazami tylko o galeriach
                    typu Zachęta :)) Ja pracuje w zawodzie i nie miałam problemów a na moje
                    stanowisko nie przyjma nie hist. szt.
                    Pisałam o 4 pierwszych stanowiskach i trzecim od końca - na te stanowiska nie
                    przyjmą innego specjalisty bo nie ma wymaganych kwalifikacji i przygotowania.
                    Naucz się czytać ze zrozumieniem.
                    • Gość: Maja Re: Akurat jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 14:48
                      I nadal nie wiem gdzie to może pracować tylko kulturoznawca i nikt inny go nie
                      zastąpi :))) Etnolog wiadomo - jest specjalistą w swojej dziedzinie i są
                      stanowiska na którycb musi etnolog pracować a nie pani Krysia z gazowni. Ale
                      kulturoznawca to jest jakas pomyłka - po co takie sztuczne studia.
                • en.de Re: Akurat jestem 11.02.07, 15:07
                  > -antykwariatach- nalogowo kupuję (przewaznie) ksiazki w antykwariatach w
                  roznych miastach, bo sporo jezdze i jeszcze nie zdarzylo mi sie spotkac tam
                  historyka sztuki, byc moze to moja strata. ale fakt, pracowac moze, rownie
                  dobrze jak absolwent wszelkich - znawstw, etnologii, polonistyki czy
                  bibliotekarstwa, a nawet elektrotechniki jesli bedzie czul powolanie, albo tak
                  mu sie droga zyciowa potoczy. nie widze tu zadnej reguly.

                  > -wydziałach/referatach promocji urządów miejskich/powiatowych- a owszem moze,
                  z tym, ze od tego sa wlasnie studia kulturoznawcze i przedmioty typu:
                  zarzadzanie kultura, metodyka oranizacji imprez kulturalnych, diagnostyka
                  potrzeb kulturalnych itp.

                  > -domach kultury- jak wyzej, poza tym rozbieznosc zawodowa jest tu bardzo szeroka

                  > -szkołach jako nauczyciel WOK lub historii sztuki- tu sie z Toba nie zgodze,
                  przedmiot historia sztuki istnieje w tym momencie w szkolach nastawionych na
                  ksztalcenie artystyczne (wszelkiej masci plastyczniaki itp), w zwyklych
                  gimnazjach, liceach (i byc moze podstawowkach) jest WOK. w ub. roku weszla
                  ustawa, ktora mowi o tym, ze wiedzy o kulturze moze uczyc jedynie kulturoznawca,
                  ktory ukonczyl kurs pedagogiczny.

                  > -branży turystycznej (pilot wycieczek lub przewodnik)- tak samo moze jak i
                  filolog, etnolog lub absolwent turystyki. kwestia ukonczenia kursu, a przy
                  wiekszej ilosci pieniedzy rezydenta.

                  Co sie tyczy etnologii mozliwosci jest wiele: nacisk na regionalosc po wejsciu
                  do UE jest ogromny, co szczegolnie widoczne jest na pograniczach, istnieje
                  szereg instytucji pozarzadowych i fundacji, które zajmują się krzewieniem i
                  utrwalaniem wartości typowych dla danego regionu. Poza tym ośrodki uchodźców,
                  wszelkie instytucje zajmujące się mniejszościami narodowymi (w koncu etnologia
                  to nauka o innosci, obcosci). Dziennikarstwo, bo kto niby ma szersza wiedze o
                  kulturze i nie mowie tu wylacznie o pismach specjalistycznych. Animacja kultury,
                  a wiec szeroki wachlarz wszelkich mokow, mdekow, swietlic srodowiskowych.

                  I wiele, wiele innych.
                  • Gość: Maja Re: Akurat jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 16:15
                    Ja pisałam o antykwariatach sztuki a nie książek :))) Pracują tam znawcy, może
                    być hist. sztuki a może nie być ale musi być znawca.
                    Tak, ale przedmiotu historia sztuki może uczyć tylko osoba po studiach
                    kierunkowych z przygotowaniem pedagogicznym.
                    Nie może pracować w muzeum czy galerii sztuki (nie sklepie) osoba bez
                    przygotowania i tytułu specjalisty w dziedzinie historii sztuki i zajmowac się
                    promocją artystów, przygotowywaniem wystaw, wspólpraca z zagranicą w tym
                    zakresie, nie moze wykładać - w Zachęcie np jest wiele wykładó darmowych dla
                    chętnych z hist. sztuki. Nie może też osoba nie będąca hist. sztuki opiniowac
                    dzieła do aukcji w domach aukcyjnych, nie może zajmowac się ich eksepertyzą,
                    potwierdzeniem autentyczności itp.
                    Po prostu jest to specjalista, którego na pewnych stanowiskach nikt nie zastąpi.
                    Kulturoznawcę może zastąpić ktoś z innym wykształceniem. O to mi chodzi.
                    Tak tak, i jeszcze mi powiedz że tą pracę w ośrodkach dla uchodzców, fundacjach
                    musi wykonywac tylko etnolog :) Albo że etnolog i nikt inny musi być
                    dziennikarzem :))
                    Po prostu banialuki. Ja raczej widze etnologa jako badacza, jako pracownika
                    placówki naukowej lub muzeum etnograficznego :)
                    • Gość: xxx Re: Akurat jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 18:04
                      co się kłucicie, obydwa wasze kierunki znajdują się w ogonie jeśli chodzi o
                      perspektywy zawodowe. być chorym na cholerę zcy na tyfus na jedno wychodzi.
                      • Gość: Maja Re: Akurat jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 23:16
                        Ja się nie kłócę :) Ja nigdy nie miałam problemu ze znalezieniem pracy i pracuję
                        w zawodzie :) Więc nie wiem o jaki ogon ci chodzi, historyków sztuki jest
                        stosunkowo niewielu, etnologów i kulturioznawców na pewno więcej i na pewno
                        połowa jest bezrobotna.
                        • Gość: rabarbados :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 23:34
                          Skończyłem kulturoznawstwo a teraz jestem na ostatnim roku w studium reklamy.
                          Pracę mam i nie narzekam. Możliwości i sznse jakie daja te studia sa spore
                          tylko trzeba wiedziec czgo sie chce. Dwa lata pracowalem dla ambasady Danii, bo
                          uczyłem sie kiedys dunskiego. W czasie studiów bylem w Oceanii, a czasu tego
                          nigdy nie zapomnę. Niektorzy moi znajomi kontynuja kariere naukowa, inni po tym
                          kierunku pisza do gazet, i mysle ze dzieki swoje pokorzi i tolerancji oraz
                          znajomosci mechanizmu kultury sa w tym znacznie lepsi, subtelnijesi niz zwykli
                          dziennikarze. Sa tacy ktorzy zalapali sie na jakies badania terenowe... zalezy
                          co kto lubi ;)
                        • en.de Re: Akurat jestem 13.02.07, 07:30
                          Cala rozmowa jest conajmniej bezsensowna. Twoje zacięcie i ignorancja są
                          straszne. Perspektywy zawodowe wytwarza sobie sam kandydat, jego predyspozycje i
                          umiejętności, a nie kierunek. I mówię tu o wszelkich -znawstwach, historiach
                          sztuki itp.

                          Co do stosunku absolwent historii sztuki: kulturoznawca: etnolog, biorąc pod
                          uwagę studentów dziennych, wygląda to mniej więcej tak: 9: 7 :7, korzystalam ze
                          strony: www.wiw.pl/szkoly/studia.asp?id1=4&id2=10
                          Klocilabym sie zatem kogo jest wiecej.
                          • Gość: Maja Pytanie było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 12:00
                            o sens studiowania kulturoznawstwa i etnologii - i odpisałam, dla mnie nie ma
                            sensu. Już jeżeli to jakiś sens jest etnologie ale kulturoznawstwo to sztuczny
                            twór służący do produkowania bezrobotnych. A twoje zacięcie i nierozumienie
                            słowa pisanego jest tragiczne.
                            Nie chodzi o to aby studiować kulturozn. po to aby potem być dziennikarzem bo od
                            tego są studia dziennikarskie. Proste.
                            • Gość: gr Re: Pytanie było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 20:36
                              dziennikarze po studiach dziennikarskich nie o wszytskim potrafia pisac sa
                              tematy spoleczne, kulturowe, obyczajowe z ktorymi sobie zwyczajnie nie radza...
                            • Gość: Mamma-nie-mia Re: Pytanie było IP: *.uni.opole.pl 10.03.07, 15:37
                              prosta to jest budowa cepa. na jakiej podstwie twierdzisz ze to zmarnowane 5
                              lat? znam ludzi,ktorzy po kulturoznawstwie pisza recenzje (maja o tym,co pisza
                              napewno wieksze pojecie niz ci po 'czystym' dziennikarstwie bo w czasie studiow
                              ktore ich w tym kierunku przygotowywaly mieli jeszcze czas poszrzac wiedze z
                              dzidzin ktore ich inetesowaly, zdobywac praktyke w zawodzie,brac udzial w
                              inicjatywach studenckich, organizowac cos pozytecznego - czy nie o to chodzi w
                              studiowaniu?) bo jesli ktos potrzebuje wykazu :"od tad do tad sie grzecznie
                              studencino naucz" to faktycznie- kulturoznawstwo nie jest dla niego :]
            • Gość: marta no:) IP: *.chello.pl 01.03.07, 22:54
              to ja tylko tak o powiem ze studiuje ten kierunek i kocham go nad zycie... nei
              am w tym ironii. autentycznei uwielbiam to co robie i polecam etnologie
              szczegolnie na UJ..wart bardzo. to taki kierunek ktory zmienia zycie...
              • Gość: en.de Re: no:) IP: *.ds.po.opole.pl 01.03.07, 23:28
                jestem tego samego zdaia, nie ma jednak z kim się na tym forum klocić. wystarczy
                przejrzeć ten wątek...:)
                • Gość: etno Re: no:) IP: *.klaudyny.waw.pl 02.03.07, 04:40
                  Maju droga - blagam wyladowuj swe frustracje na innym forum - wlos sie na
                  glowie jezy jak sie czyta takie posty (i prosze nie pisz ze 'masz prace w
                  zawodzie i bez problemu i...i...i...' -juz napisalas pare razy). Jak po tak
                  wspanialym kierunku jak hist sztuki mozna pozostac osoba o tak malym rozumku
                  tudziez tak waskich horyzontach:/// studiuje na UW dwa kierunki i mi az wstyd
                  ze tacy absolwenci sie trafiaja:( mam nadzieje ze masz po prostu jakiegos
                  chwilowego dola. Co do samej etnologii - kto wybierze te sciezke zmieni sie
                  bezpowrotnie - "nic nie bedzie jak dawniej":)) polecam goraco!!! niesamowita
                  przygoda - wiedza bez ktorej wlasciwie zaden czlowiek nie powinien funkcjonowac
                  w dzisiejszym swiecie - etnologia do podstawowek, do gimnazjow, do liceow!;)
                  Maju - nie boj sie - przezyjemy, zarobimy, nie bedziesz placic podatkow na
                  nasze zasilki:) Pzdr!
                  • Gość: marta Re: no:) IP: *.chello.pl 10.03.07, 14:06
                    tak tak... etnologia zupelnie zminia perspektywe patrzenia na swiat... ja np za
                    kazydm razem dowiaduje sie takich rzeczy , no ze mam rwaznei ( chociaz to moze
                    zbyt patecztycznie zabrzmi) ze ktos mi udostepnia jakos tajemna wiedze...
                    zaczyna sie rozumiec ludzi...sadze anwet ze bardziej niz po psychologii( np) bo
                    siega sie do przyczyn, podstaw. cudowna sparwa... bardzo inspirujace studia i
                    sadze ze moge z cala pewnoscia powiedziec ze to NIE BEDA ZMARNOWANE LATA !!
                  • Gość: kulturart Re: no:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 15:17
                    jak się czyta takie słowa to aż cieplej na seruszku sie robi:)zgadzam się z
                    Tobą w 100% mimo to, że jestem dopiero na I roku kulturoznawstwa. Ten kierunek
                    całkowicie zmienił moje życie i nauczył mnie, że nie można oceniać wszystkiego
                    wg własnej siatki wartości, a Maja ma faktycznie "mały rozumek oraz wąskie
                    horyzonty", ...żeby być tak zapatrzonym w siebie??....to jest niemozliwe....
                    wydaje mi się że na historii sztuki na UW przydałby się chociaz tak podstawowy
                    przedmiot jak "Wstęp do kulturoznawstwa" żeby nauczyć przyszłych historyków
                    sztuki odrobiny tolerancji i relatywizmu kulturowego
        • Gość: U.O.-mna Re: antropologia kultury, etnologia IP: *.uni.opole.pl 10.03.07, 15:49
          "mozna znac sie na kulturze' no coz...widac ze wlasnie nie mozna.bo jesli
          zapytam na jakeij kulturze? na ktorej kulturze? i co rozumiesz pod pojeciem
          kultura? z ktorej definicji kultury kozystasz? co odpowiesz?
          ...tak myslalam. bedziesz miec z tym maly problem :P
          jakie masz pojecie o tych kierunkach zeby modz je oceniac?
          czy nie fajnie jest miec do wyboru szeroki zakres przedmiotow humanistycznych z
          pogranicza dziedzin(jak socjologia kultury, antropologia,kultura żywego slowa,
          kultury tradycyjne, semiotyka,logika dla humanistow,teatr i sztuka rezyserska i
          wiele innych) żeby zdobyc szerokie pojecie o otaczajacym nas swiecie?
          w dzisiejszych czasach niebezpiecznie jest byc specjalista z zakres jakiehos
          waskiego zagadnienia. a my otrzymujemy mozliwosc wyboru specjalizacji w trakcie
          studiow i poglebianie wiedzy z zakresu jaki nas interesuje.
          pozatym w trybie 3+2 lata mamy mozliwosc zdobycia tytulu magiostra na wielu
          doiwolnie wybranych wydzialach.
          pozdrawiam kulturalnie( choc wlasciwie nie powinnam uzywac tego wartościujacego
          okreslenia :P) panią śrubkolog specjaliste od krytykowania w ciemno ;)
          • Gość: ollampy Re: antropologia kultury, etnologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.07, 16:43
            jeden fakt.
            co to znaczy lepszy, elitarny kierunek? prawo, socjologia, informatyka,
            dziennikarstwo, psychologia, ekonomia, marketing, administracja. wiekszosc
            odpowie, ze ktores z tych. ale zastanowmy sie. co roku na kazdym uniwersytecie
            wychodzi kilka tysiecy absolwentow, ktorzy uzyskali tytul magistra z ktoregos z
            tychze kierunkow. kilka tysiecy. szukajac pracy nagle okazuje sie ze tylko mala
            grupka osob zaczyna pracowac w swoim zawodze. dlaczego? poniewaz jest ich
            przesyt. rynek pracy wypelniony jest ekonomistami, socjologami, czy tez
            psychologami. musza oni zatrudniac sie w innych firmach, instytuacjach. i wtedy
            zdaja sobie sprawe, ze sie pomylili, ze nie robia tego, co sprawia im
            przyjemnosc. kulturoznawcow jest malo. ten kierunek jest otwarty jedynie na
            paru uniwersytetach w Polsce. z tego co wiem to: katowice, opole, wroclaw,
            warszawa i lublin. no chyba jeszcze poznan. kropka. studiuja tam osoby, ktorych
            smiem nazwac pasjonatami. nauka sprawia im przyjemnosc, rozwijaja siebie i
            swoje zainteresowania. przez szeroki zakres zajec z roznych dziedzin, dowiaduja
            sie wiele o zyciu. sa zorientowani nie tylko w sferach artystycznych, ale takze
            w sferze konstrukcji spoleczenstwa, jednostki i jego dzialaniu. oraz wiele
            innych. ale nie sa to studia dla wszystkich. nie kazdy bowiem spedza czas na
            spektaklach w teatrze, nie kazdy lubi pojsc do filharmonii na dobry koncert.
            nie kazdy zastanawia sie nad tym co lubi, co go wzbogaca. niektorzy ida na
            latwizne, wybierajac kierunek, o ktorym mysli wiekszosc. bo bronic siebie i
            swoich pogladow jest trudniej. jest jedno ladne okreslenie, ktore oddaje pelnie
            tego zjawiska-MASA. powodzenia.
            kim moze zostac kulturoznawca? odpowiedz: krytykiem-od filmu po muzyke,
            dziennikarzem, entologiem, antropologiem, politykiem, chociazby dyrektorem
            muzeum, animatorem kultury, przewodnikiem, muzykiem, teatrologiem, wyobraz
            sobie ze moze tez pracowac na kasie w tesco tak jak ty ;p socjologiem,
            filozofem, a rowniez po prostu kulturoznawca. wymieniac dalej? a kim moze
            zostac matematyk?
            no wiec wlasnie. kulturoznawca ma szerokie pole manewru. zobacz w ilu
            dziedzinach moze szukac pracy. czy musze dodawac, ze kazda z nich obejmuje jego
            wyksztalcenie oraz to, ze wciaz jest to zakres, ktory go interesuje?
            no a informatyk. w jakiej dziedzinie moze szukac pracy jesli nie w informatyki?
            powiedz mi zatem, kto predzej zostanie bez pracy?
            • Gość: krajmar Re: antropologia kultury, etnologia IP: *.eltronik.net.pl 11.03.07, 18:21
              jeszcze toruń, bydgoszcz i na pewno masa innych
          • Gość: kulturart Re: antropologia kultury, etnologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.07, 00:55
            wydaje mi się, ze osoby krytykujące nasz kierunek tak na prawdę nie wiedzą co
            to tak na prawdę jest kulturoznawstwo, jest to dla nich cos nowego, obcego,
            czego się boją (?), tak na prawdę zyją oni w izolacji świadomościowej (ukłony w
            strone Ludwika Stommy:D ) i nie chcą przyznac racji tym, którzy otworzyli się
            na coś nowego i czerpią z tego wiele korzyści (a jest ich na prawde wiele)
            pozdr dla I roku UO

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka