kismajes
12.03.07, 22:01
Chcialbym z wami sie podzielic nowosciami jakie panuje na "wpanialej" uczelni w Brzydgoszcz czytaj Bydgoszcz. W tym roku pani prof postanowila zmienic forme zaliczenia przedmiotu tzw kol z pyt testowych na pyt w systemie harwardzkim. Problem jednak w tym ze zdawalonosc kol spadla do uwaga 20% ze 165 osob na roku. A co jest najsmieszniejsze ze ow pani prof jest bardzo zadowolona z teog systemu i twierdzi ze idzie studentom swietenie :) Problem testow harwardzkich polega na jego zdumiewajacej prostocie :) Ma sie 20 zdan z czego polowa to falszywe a druga to prawdziwe a zadaniem kochanego studenta CM UMK jest wydziobanie sie Tracza (choc czesto jest w nim za malo i podobno zawiera duzo bledow) i wskazanie ow prawdziwych zdan :) jezeli student zaznaczy zdanie bledne ze jest prawdziwe to otrzymuje -2p a przypominam ze zaliczenie jest od 60% czyli reasumuja aby zdac kolo z fizjo trzeba liczyc na cud :) Drugi kochany przedmiot wszystkich uczelni jest Biochemia, na ktorej nie obowiazuje system Harvardu i o dziwo u pof. Kedziory zdawalnosc jest 3 razy wieksza. Nie ma to jak uprzykrzyc zycie studentowi :( a jak tam u was koledzy i kolezanki ?