Dodaj do ulubionych

urlop dziekański <help>

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 10:41
Witam,
mam mały problem. Otóż z przyczyn zdrowotnych nie mogę kontynuować nauki na
drugim roku studiów. Z tego względu jedynym dla mnie rozwiązaniem jest urlop,
jednak jak się okazuje w tym roku nie można go wziąc, gdyż jest to ostatni
rok nauki "starym trybem" na mojej uczelni i nie będę miała jak go
odpracować. Co w takim przypadku ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Tawananna* Re: urlop dziekański <help> IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 11:31
      Weź urlop (można wziąć urlop zdrowotny) i dogadaj się, co po powrocie.
      Prawdopodobnie będziesz musiała skończyć studia "nowym trybem", co będzie
      wiązało się z koniecznością nadrobienia ew. różnic programowych. Ew. będziesz
      chodziła na zajęcia z nowym trybem i nadrabiała ew. różnice w drugą stronę. Do
      urlopu masz prawo, nie można go zakazać.
    • babcia_pana_kleksa Re: urlop dziekański <help> 27.06.07, 13:46
      Miałam niemal identyczną sytuację, podobnie zresztą jak kilkanaście innych osób
      które zaczynały studia równolegle ze mną. Złożyłam podanie o urlop dziekański,
      ale dostałam odpowiedź odmowną (a brzmiało to mniej wiecej tak: odmawiam
      udzielenia urlopu z powodu różnic programowych). Wtedy wystąpiłam z prośbą o
      przepisanie mnie na pierwszy rok studiów bez koniecznosci zdawania egzaminów
      wstępnych, ale na to też nie wyrażono zgody.
      Urlop musiałam wziąć, więc po kilku miesiacach niechodzenia na zajęcia myslalam,
      że mnie już dawno skreślono z listy. Wtedy zadzwoniono do mnie z sekretariatu,
      że urlop dostanę, ale czy uda mi się nadrobić te kilkanaście przedmiotów różnic
      programowych w ciągu roku to już moja sprawa... .
      Po roku wróciłam, ale nadrabianie tylu przedmiotów na raz to była mordęga,
      mnóstwo niepotrzebnego stresu i nieprzespanych nocy. Tak więc po trzecim
      semestrze zrezygnowałam.

      Zgadzam się z przedmówcą, że nie mogą Ci odmówic urlopu jeśli umotywujesz go
      ważną sytuacją losową albo względami zdrowotnymi (na pewno jest o tym wzmianka w
      regulaminie studiów). Ale niestety mogą Cie postawić w takiej sytuacji jak mnie
      kiedyś. Wydaje mi się, że tak naprawdę to wszystko zależy od osoby
      odpowiedzialnej za tzw. sprawy studenckie, jeśli się dogadasz, że np. pozwolą Ci
      nadrabiać różnice programowe w ciągu kolejnych 3-4 semestrów (a nie dwóch, jak
      to było np. w moim przypadku) to myślę, że bez problemu dasz radę. Możesz też
      wystąpić do dziekana o zgodę na zaliczenie kilku przedmiotów w czasie trwania
      urlopu dziekańskiego (eksternistycznie). Myślę też, że dobrze by było ustalić na
      wstępie z poszczególnymi wykładowcami które oceny(z tych przedmiotów, które już
      zaliczyłaś) byliby Ci skłonni przepisać, żeby później uniknąć nieprzyjemnych
      niespodzianek.
      Patrząc z perspektywy kilku lat na tę sprawę urlopu i różnic programowych myslę,
      że bardzo wiele zalezy też od determinacji. Ja wtedy miałam już na oku inny
      kierunek i dosć łatwo "odpuściłam", ale znam osoby, które się zawzięły, i mimo
      sesji poprawkowych i warunków co roku, szczęśliwie dociągnęły do magisterki :-))

      Mam nadzieję, że nie przeraził Cię zbytnio mój post :) jestem pewna, że takich
      wyjątkowo nieprzychylnych studentom władz wydziałów jak ten mój to ze świecą
      szukać.
      Tak wiec życzę duzo wytrwałości i trzymam kciuki!!! Na pewno się uda :)

      PS Z ciekawości zapytam - gdzie studiujesz??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka