Dodaj do ulubionych

po co się odwoływać?!

IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 15.07.03, 16:18
Cóż robią komisje rekrutacyjne z wszelkimi odwołaniami (mowa tu o UW)?
Cóż... tego chyba nikt nie wie. Tydzień temu miałam egzamin ustny z
niemieckiego. Miałam przygotowane wymagane 2 tematy, które miały być
oryginalne oraz miały dotyczyć obszarów niemieckojęzycznych. 1. Rozwój i
tendencje rozwojowe w języku niemieckim; 2. Żydzi w 15. wiecznych niemieckich
miastach. Hm... z ilości punktów jakie otrzymałam z tego egzaminu (6/125pkt)
oraz wyrazu twarzy jaki mogłam zaobserwować na twarzy przewodnicącej komisji,
doszłam do wniosku że nie mogę tego tak zostawić. Ja- osoba po 9 latach nauki
niemieckiego (w tym 4 lata w klasie z rozszerzonym niemieckim) z wynikami b.
dobrymi i dobrymi, po wymianie polsko-niemieckiej, po zdobytym certyfikacie
oraz po uczestnictwie w projekcie organizowanym przez Instytut Austriacji
zostałam tak oceniona!
Złożyłam odwołanie. Pięknie uzasadnione zostawiłam w sekretariacie Wydziału
Neofilologii przy czym pani sekretarka od razu dała mi do zrozumienia że nic
nie wskóram.
Wniosek nasuwa się jeden: ONI MAJĄ NASZE ODWOŁANIA GŁĘBOKO W D****!!!!
(przepraszam za wyrażenie)


P.S. Czy wykładowca odnoszący się do ciężarnej studentki w sposób: "Mogłaby
pani częściej rozkładać książki a nie nogi" powinien nadal wykładać? :|
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda Re: po co się odwoływać?! IP: *.osk.pl / 192.168.3.* 15.07.03, 16:22
      Faktycznie, ktos kto dostal 6 punktow na 125 bez sensu sie odwoluje.
      • Gość: ...brak słów... Re: po co się odwoływać?! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 15.07.03, 16:26
        A jak ten ktoś jest tuż pod kreską (mam tu na myśli listę osób przyjętych)? 4
        pkt wiecej i jestem przyjęta...
        • Gość: Magda Re: po co się odwoływać?! IP: *.osk.pl / 192.168.3.* 15.07.03, 17:15
          Dlatego tez ustne egzaminy sa pod tym wzgledem bezsensowne, kazdy dostaje inne
          pytanie i zawsze jest w ocenie troche subiektywizmu.
          ALe wiedzialas z gory, ze to nie test itp. Dostalas za malo punktow i Cie nie
          przyjeli, wszystko jedno czy 4 czy 40! Poza tym zupelnie oblalas jedna czesc i
          to pewnie jest glowny powod, dlaczego nawet nie biora pod uwage Twojego
          odwolania. Wiem, ze trudno sie pogodzic z niezdaniem, no ale sorry.. Tak to
          jest:/
          • Gość: ... brak słów... Re: po co się odwoływać?! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 15.07.03, 17:29
            Zupełnie tą część oblałabym, gdybym dostała 0pkt!!! Tak czy inaczej 6
            niedoniesionych świadectw i jestem studentką. Nie wiem czy orientujesz się jak
            oceniane są osoby zdające na germanistykę... Po pierwsze dostają od 0 do 5 pkt
            za wybór tematów (pominę to, że akurat pod tym względem punktacji nie powinno
            być, gdyż są gusta i gusta), następnie od 0 do 5 oceniana jest poprawność
            gramatyczna a na końcu RÓWNIEŻ od 0 do 5- reakcja na zadawane pytania.
            Następnie wszystkie te punkty zostają przez siebie pomnożone. Zauważ jak
            OGROMNE są różnice np między 4x4x4 i 5x5x5. Poza tym... nie wydaje się dziwnym
            to, że osoby zdające ustny u sąsiedniej komisji zostały lepiej ocenione? Czy to
            przypadek że osoby "oblane" miały "przyjemność" odpowiadać u jednej i tej
            samiej PANIUSI?
    • Gość: :P Re: po co się odwoływać?! IP: 80.50.26.* 15.07.03, 18:14
      Polskie egzaminy do panstwowych szkol to skandal. Nigdzie na swiecie nie stawia
      sie czlowieka w takiej sytuacji, ze jezeli nie pojdzie na kurs przygotowawczy
      to nie dostanie sie na studia. Oczywiscie, jest duzo kierunkow, na ktore mozna
      przygotowac sie samemu, ale wyjatkiem sa wlasnie filologie. Niech wspomne
      gdanska skandynawistyke...

      Banda idiotow i tyle.
      Byleby uciec z tej pipidowy polskiej.
      • Gość: Magda Re: po co się odwoływać?! IP: *.osk.pl / 192.168.3.* 15.07.03, 22:32
        NIE DOSTALISCIE SIE I TERAZ SIE WYZYWACIE NA JAKICHS FORACH INTERNETOWYCH.
        To typowe, ze ktos mial za malo punktow i gada, ze dostali sie tylko Ci, co
        mieli znajomosci lub chodzili na kursy. Akurat jestem z Gdanska i znam kilka
        osob, ktore dostaly sie na skandynawistyke bez zadnych problemow.
        Jasne, ze ten w tym kraju jest ponadprzecietnie duzo syfu i przekretow, ale
        naprawde nie wszystko da sie tak wytlumaczyc.
        A to, ze duzo zalezy od komisji to prawda. Jak juz tak strasznie chcieli ustny,
        to trzeba bylo stawiac zdajacych przed jedna komisja.. W sumie mnie
        przekonalas, zycze powodzenia z tym odwolaniem:)
        • Gość: ...brak słów... Re: po co się odwoływać?! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 15.07.03, 22:56
          Magda, dzięki :) Odwołanie od egzaminu niestety już nic nie da... :( Teraz
          muszę czekać 10 dni i sycić się nadzieją że może jednak te 6 osób zrezygnuje.
          Ech... LAJF IS BRUTAL ;)
    • fibi123 Re: po co się odwoływać?! 16.07.03, 08:56
      ja tu czegos chyba nie rozumiem, kolezanko, dostalas 6 punktow na 125 mozliwych
      i nadal masz szanse dostania sie na te studia??? Pomijam subiektywnosc oceny
      egzaminatorow, etc..
      • Gość: Magda Re: po co się odwoływać?! IP: *.osk.pl / 192.168.3.* 16.07.03, 10:49
        No wiesz, 6 czy 6000 tych punktow - widocznie nie bylo az tak tragicznie, jesli
        jest na szostym miejscu pod kreska..
        • Gość: ...brak słów... Re: po co się odwoływać?! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 16.07.03, 11:06
          Poprostu punkty nadrobiłam w dwóch pozostałych egzaminach (pisemnych). Dlaczego
          mam szansę na te studia? Hm... Skoro osoby z 8 punktami z ustnego już się
          dostały, to czemu ja nie...?
          • Gość: lolo Re: po co się odwoływać?! IP: 195.205.101.* 16.07.03, 14:41
            Tak już jest ktos musi sie dostac a ktos nie. nie można myslec że tylko Ja
            jestem ponadprzeciętny, w szkole średniej byłem super i w ogóle. Często zdarza
            się tak że w średniej jedziesz na opinii i myślisz że jestes geniuszem, a tak
            nie jest. studia to inna przeprawa (mówie o państwowych),tam prof. moze sobie
            pozwolic na wszystko bo co mu zrobisz a nikt z wykładowców nie jest w pełni
            obiektywny. Ale błedy leżą nieraz w człowieku bo jest cały czas głaskany, a
            nieraz trzeba przyjąć krytyke. Dobra na koniec nie martw się "nie ma tego
            złego żeby na dobre nie wyszło"
            • Gość: ...brak słów... Re: po co się odwoływać?! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 16.07.03, 15:48
              No wlasnie, ja w szkole (oprocz niemieckiego) bylam BARDZO KIEPSKA, wiec teraz
              musi to zostac wynagrodzone ;) Matura z polskiego (zarowno ustna jak i pisemna)-
              zdana na dopuszczający; egzamin centralny z języka polskiego na UW- 72/100
              pkt :D
    • Gość: Bartek Re: po co się odwoływać?! IP: *.ltk.com.pl 16.07.03, 20:31
      Gość portalu: ...brak słów... napisał(a):

      > Hm... z ilości punktów jakie otrzymałam z tego egzaminu (6/125pkt)
      > Wniosek nasuwa się jeden: ONI MAJĄ NASZE ODWOŁANIA GŁĘBOKO W D****!!!!
      > (przepraszam za wyrażenie)

      Ja z taka iloscia punktow nawet nie zabieralbym glosu na forum. Dziewczyno, o
      co ty masz pretensje? Rozumiem gdybys dostala np. 89 pkt. ale 6 na 125
      mozliwych??!!! I jeszcze masz pretensje do calego swiata ze cie nie przyjeli???
      Serio jak bardzo by nie byli wredni ci egzaminatorzy, to 6 pkt. oscyluje jednak
      wokol 0 i braku wiedzy jakiejkolwiek. Wybacz, ale to jest naga prawda i
      powinnas sie z tym pogodzic. Rozumiem wprawdzie twoje rozgoryczenie ale sproubj
      sie za rok lepiej przygotowac.
      pozdrawiam
      Bartek - od 6 dni szczesliwy absolwent matematyki :))
      • Gość: ...brak słów... Re: po co się odwoływać?! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 17.07.03, 12:15
        Gość portalu: Bartek napisał(a):

        > Gość portalu: ...brak słów... napisał(a):
        >

        > Ja z taka iloscia punktow nawet nie zabieralbym glosu na forum. Dziewczyno, o
        > co ty masz pretensje? Rozumiem gdybys dostala np. 89 pkt. ale 6 na 125
        > mozliwych??!!! I jeszcze masz pretensje do calego swiata ze cie nie
        przyjeli???
        >
        > Serio jak bardzo by nie byli wredni ci egzaminatorzy, to 6 pkt. oscyluje
        jednak
        >
        > wokol 0 i braku wiedzy jakiejkolwiek. Wybacz, ale to jest naga prawda i
        > powinnas sie z tym pogodzic. Rozumiem wprawdzie twoje rozgoryczenie ale
        sproubj
        >
        > sie za rok lepiej przygotowac.

        Brak wiedzy?! Jesteś po prostu bezczelny!!! Gdybym miała możliwość, z
        przyjemnością przyłożyłabym Ci w twarz...
        A jak zareagujesz, gdy niedługo poinformuję Cię o tym, że zostałam przyjęta?
        Hm? :) Obyś się nie zdziwił :)
      • Gość: ...brak słów... Re: po co się odwoływać?! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 17.07.03, 12:46
        Drogi Bartku, gdybyś był taki szczęśliwy, nie siedziałbyś w środku wakacji przy
        komputerze, czytając wątki na forum STUDIA. Postawiłabym raczej na jakiś wyjazd
        lub szukanie pracy (oczywiście zakończone sukcesem) :)
      • vaunti Re: po co się odwoływać?! 02.08.03, 22:18
        Gość portalu: Bartek napisał:

        > Bartek - od 6 dni szczesliwy absolwent matematyki :))

        Absolwent to osoba, która kończy szkołe... a ja nie znam szkoły/uczelni, która
        by kończyła rok szkolny/akademicki pod koniec lipca w środku wakacji ! Chciałeś
        się pochwalić ale coś Ci nie wyszło. :>
        • Gość: Majka Re: po co się odwoływać?! IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 03.08.03, 22:45
          Policz dobrze: obronił się ok. połowy miesiąca (pisał 17 lipca). Co w tym
          widzisz dziwnego? Na wielu uczelniach obrony są do 15 lipca.
    • Gość: prof. Wkręt Przekręcane egzaminy IP: *.visp.energis.pl 17.07.03, 02:07
      Prawdą jest, że egzaminy na studia organizowane
      są w Polsce tak, że możliwy jest prawie każdy
      przekręt. W cywilizowanych krajach egzaminy
      organizowane są tak, że przekręty są praktycznie
      niemożliwe (bez ustnych egzaminów, więcej testów,
      jeśli są zadania opisowe, jedna osoba sprawdza
      w różnych pracach tylko jedno zadanie). Polskie
      egzaminy to przykład, jak nie należy egzaminować.

      Czy można się temu dziwić w kraju szalejącej korupcji?
      Przecież zdają także dzieci pracowników wydziału
      (polityka pro-rodzinna) i dzieci znajomych i dzieci
      innych, którzy chcą się odwdzięczyć...

      To jest temat-rzeka.
    • Gość: ...brak słów... Re: po co się odwoływać?! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 02.08.03, 20:42
      Je!!!!!!!!!!!!!!!! Dostałam się!!!!!!!!!!!!!!!! :D
      • vaunti Re: po co się odwoływać?! 02.08.03, 22:13
        Wielkie gratulacje! :-)
        • Gość: zuza Re: po co się odwoływać?! IP: 81.15.212.* 03.08.03, 12:31
          a ja jeszce czekam na odp do 9 i 12......jej jak to milo slyszec, ze komus sie
          udalo.....od razu wiecej wiary!!!!!

          gratulacje.......ja tesh tak chcem.....

          p.s. a ktora bylas pod krechą?? ja jestem 3 ( przyjmuja 45 osob)- sa szanse????
          • Gość: ...brak słów... Re: po co się odwoływać?! IP: *.acn.pl / 10.72.2.* 03.08.03, 17:02
            Która byłam pod kreską? 6 :)- więc ty na 100% też już jesteś studentką :D Nie
            martw sie!!! Napewno wszystko będzie ok!!!!! :)
            • Gość: zuza Re: po co się odwoływać?! IP: 81.15.212.* 03.08.03, 18:26
              nio chcialabym wierzyc.....ale tam jest tylko 45 miejsc...:(((

              mimo wszystko dziekuje za slowa otuchy...od razu milej.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka