Dodaj do ulubionych

Przełożenie terminu obrony

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 20:41
Cześć,

Czeka mnie obrona pracy magisterskiej. Praca została oprawiona i złożna, wszystkie papiery oddane a egzaminy zaliczone.

Sytuacja jest jednak podbramkowa.

Kilka miesięcy temu zarezerwałem sobie wyjazd na drugi koniec świata, za który zapłaciłem więcej niż wart jest mój samochód (i to dwukrotnie).

Opcja: Nie jadę na wyjazd, kasa przepada. A przełożyć się juz nie da.

Według planów nic oczywiście nie wskazywało na to, że cokolwiek może ze sobą kolidować.

Obronę pracy miałem mieć już za sobą, miała być na początku października. Niestety realia na mojej renomowanej polskiej uczelni okazy się być dość zagmatwane i promotor postanowił termin dostosować do osoby, która pracę złoży jako ostatnia.

Promotorowi oczywiście wspominałem o tym, że w takim i takim okresie po prostu mnie nie będzie i na pewno nie przyjdę. I żeby zrobił to co w jego mocy, abym jednak mógł przyjść - czyli postarał się wyznaczyć odpowiedni termin.

W odpowiedzi usłyszałem, że nieprzyjście na obronę to automatyczna dwója i nic zrobić się nie da, bo to nie on wyznacza termin a dziekan, a razem bronić się nas będzie kilkanaście osób.

Wczoraj się dowiedziałem, że prawdopodobnie obrona będzie wtedy, gdy ja już będę siedział w samolocie.

Wyjazdu na pewno nie odpuszczę.

Czy jest jakiś sposób, aby bronić się w innym terminie? Czy przynieść jakieś zwolnienie lekarskie (wspominałem promotorowi już o _wyjeździe_)? Co mogę w takiej sytuacji zrobić?

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: qwerty Re: Przełożenie terminu obrony IP: *.chello.pl 15.10.07, 11:38
      Nie wiem czy promotor ma prawo "przedłużać" wam studia, bo ktoś się nie nie
      wyrobił w przewidzianym terminie, czyli zapewne do końca sesji letniej
      (przynajmniej tak jest u mnie). Z jakiej racji macie czekać na maruderów?
      Spróbuj pogadać z dziekanem - dowiedz się, czy gościu ma prawo was tak
      przetrzymać i czy ma prawo postawić Ci 2 jak nie będziesz mógł iść - masz
      przecież rok na obronę od uzyskania absolutorium (choć nie wiem na jak długo
      wyjeżdżasz i czy ten rok coś Ci da).

      PS Twój promotor to zwykły, leniwy egoista - korona by mu z głowy nie spadła
      gdyby pofatygował się na uczelnie specjalnie na Twoją obronę (u mnie prawie
      każdy bronił się w innym terminie i jakoś dało się to zorganizować).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka