Dodaj do ulubionych

studia dzienne do 26 roku życia?

26.01.08, 21:35
czy to prawda, że prawo do rozpoczęcia studiów dziennych na uczelniach
państwowych przysługuje tylko osobom do 26 roku życia?
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Nieprawda n/t IP: *.1411O-CUD12K-03.ish.de 26.01.08, 21:37
      • babcia_pana_kleksa Re: Nieprawda n/t 26.01.08, 21:39
        Studia dzienne można podjąć w każdym wieku, wyjątkiem są chyba tylko szkoły
        aktorskie.
    • tocqueville Re: studia dzienne do 26 roku życia? 26.01.08, 21:50
      Ile razy będziecie jeszcze zadawać to samo pytanie?
      Skąd bierzecie ten 26 rok życia?
      Powtarzam po raz któryś - nie ma żadnych ograniczeń wiekowych (na większości
      kierunków)
    • Gość: ja Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: *.ghnet.pl 26.01.08, 23:02
      chodzi chyba o ulgi typu zniżka na bilety przez legitymacje
      • Gość: dsa Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: *.gdynia.mm.pl 27.01.08, 08:10
        w tv było o kolesiu co ma 70 lat i studjuje socjologie II rok ..
    • sanjoseshark Re: studia dzienne do 26 roku życia? 27.01.08, 14:50
      Pewnie mozna, tylko...Po co? Ludzie studiujacy dzienne w takim wieku musza byc
      albo bardzo bogaci, albo nienormalni...
      • ansag Re: studia dzienne do 26 roku życia? 27.01.08, 16:39
        Współczuję Ci. Być takim ograniczonym... Że też tacy ludzie jak Ty jeszcze żyją
        na tym świecie.
        • sanjoseshark Re: studia dzienne do 26 roku życia? 29.01.08, 17:58
          Widze ze nierobow ktorych utrzymuja rodzice na tym forum nie brakuje.
          • Gość: Aga Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: *.chello.pl 29.01.08, 18:14
            Mamusia czy zdrowa? ciotunia? domowi? Bo ty na pewno nie.
          • Gość: hela Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: *.aster.pl 29.01.08, 19:56
            a co to za róznica czy rodzice cię utrzymują przez 3 lata jak masz 19-22 lata
            czy 26-29? Wydatek dla nich taki sam.
            Poza tym możan iść do pracy mając 19 lat i odłożyć trochę,żeby za 5 lat móc
            sobie zrobić rok odpoczynku od pracy. Poza tym na studiach dziennych też można
            zarabiac.
            Moja dawna szefowa poszła na dzienne studia w wieku lat 30. Miała swoją firmę,
            nie musiała w niej przesiadywać całymi dniami. Wystarczyło,że trochę pilnowała
            co się dzieje. Mogła sobie pozwolić na zrealizowanie marzenia o takich studiach.
            Co ci to przeszkadza że ktoś żyje inaczej niż ty?
            • ansag Re: studia dzienne do 26 roku życia? 29.01.08, 21:40
              Nie dajcie się zwariować, on jest taki tępy, że nie zrozumie :)
              Szkoda czasu.
              • sanjoseshark Re: studia dzienne do 26 roku życia? 30.01.08, 17:41
                Widze ze tumanistki nie daja za wygrana i musza nabluzgac.
                • Gość: z. Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 19:09
                  sanjoseshark napisał:

                  > Widze ze tumanistki nie daja za wygrana i musza nabluzgac.

                  czy ty masz jakis problem ze sobą? pytam poważnie
                • Gość: agnieszka78 Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 10:24
                  ty jesteś chory. Ja mam 29 lat i wybieram się na dzienne i nie utrzymuj ą mnie
                  rodzice, ani nie jestem bogata. W dodatku mam męża i dwójkę dzieci...
                  • Gość: filip Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: *.ksi-system.net 19.02.08, 11:02
                    mąż? dwójka dziecie? nie jesteś bogata? i studia dzienne? albo prowokacja, albo szemrane studia. jak je już skończysz z takim bagażem to z chęcią się posmiejemy z twojej 'wiedzy'
                    • Gość: agnieszka78 Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 11:14
                      wyobraź sobie, ze mój mąż zarabia wystarczająco dużo, żebym mogła przez kolejne
                      trzy lata nie pracować a się uczyć. Ale do bogatych się nie zaliczam. Poza tym
                      dzieci mi w niczym absolutnie nie przeszkadzają!!!Nie znasz ludzi studiujących
                      "z takim bagażem" jak to określiłeś???Bo ja znam wiele takich osób, które
                      doskonale sobie radzą.
                      Jak się ma wspaniałą rodzinę, która pomoże przy opiece nad dziecmi i chęci to
                      nic nie stoi na przeszkodzie. Ale po co ja ci to tłumaczę? Zbyt tępy jesteś żeby
                      zrozumiec...I pośmiej się ze swojej głupoty, bo wiedzę już teraz zapewne mam
                      większą od ciebie:)Jeżeli nie masz o czymś pojęcia to bardzo cię proszę nie
                      wypowiadaj się.
                      • Gość: filip Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: *.ksi-system.net 19.02.08, 11:40
                        nie rozśmieszaj mnie. jak twój mąż ma pieniądze na dwójke dziecie i żone goniącą za marzeniami to rzeczywiście nie jestes bogata. zazdroszcze środowiska w jakim żyjesz.
                        uwierz mi, przez internet to możesz sobie pisać. pracuj, wychowuj dzieci, jednoscześnie studiuj dziennie, wtedy porozmawiamy. tymczasem nie rozśmieszaj mnie, że sytuacja, w której nie musisz robic niczego innego jest trudna. znam duzo osób goniących marzenia, niestety muszą wybrać studia zaoczne, bo nikt nie jest w stanie pogodzić dorosłego życia z problemami i jeszcze studiować. wyzywaj mnie od tępych, jak chcesz :) to o tobie świadczy, ja znam swoją wartość, nie musi jej znać pieprząca banialuki przez internet paniusia.
                        jeśli każda osoba z'takim bagażem' którą znasz, studiująca, ma taką sytuację jak ty (wszystko na tacy) to się nie dziwię. ale nie mów mi, że to normalna dla każdego sytuacja, bo to brednie. dzieci ci nie przeszkadzają? jhak ci maja przeszkadzac jak sama napisałaś, że zostawiłaś je 'kochającej rodzinie' na głowie. gdybys musiała w normalnym wymiarze czasowym zajmować się dziecmi i jeszcze pracowac, do tego studiowac dziennie, nie wygadywałabys idiotyzmów. i owszem, każdy kto jest w stanie zapewnić utrzymanie trzem osobom, do tego jednej dorosłej nicnierobienie (nie oszukujmy się, studia to twoja fanaberia, to nie wymóg, robisz to, bo masz ochotę i MOŻLIWOŚCI) jest bogaty. nie ośmieszaj się już.
                        • Gość: agnieszka78 Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 13:04
                          nie masz pojęcia o mojej sytuacji, o tym dlaczego nie pracuje, bo na pewno nie z
                          lenistwa. i nie nazywaj kogoś nierobem, bo nie trafiłeś. nigdzie nie napisałam,
                          że zostawiłam dzieci rodzinie.Przeciwnie - zajmuję się nimi 24/h! Napisałam, że
                          jeśli chciałabym studiować to rodzina by mi pomogła. I to nie jest fanaberia,a
                          chęć dokształcenia się.więc nie wyciągaj pochopnych wniosków. I nie pisałam, że
                          studiowanie dzienne i wychowywanie dzieci jest łatwe, wiem, że nie, ale zrobię
                          wszystko, żeby mi się udało i żebym mogła pracowac w zawodzie, który przyniesie
                          mi satysfakcję. Coś w tym złego? I jeszcze jedno nikt mi niczego na tacy nie
                          podaje. Mąż pracuje, ja poświęciłam pracę zawodową wychowywaniu dzieci. To jest
                          nic nierobienie??!!Zajmuj ę się domem i dziecmi, uwierz mi to nie jest leżenie
                          do góry brzuchem. Dzieci mam na tyle odchowane, że mogę w końcu zając się swoją
                          edukacją.Poza tym pisałam,że zamierzam pójśc na studia, a nie że już studiuję.
                          Myślisz, że się nad tym nie zastanawiam jak to wszystko pogodzic?Ale mam jeszcze
                          trochę czasu i mam nadzieję, że mi się uda. Spróbowac chyba mogę nie no
                          nie?Zrezygnowac zawsze mozna. I nie nazywaj mnie paniusią, bo do takich mi daleko.
                          • Gość: M. Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: *.ksi-system.net 19.02.08, 13:31
                            pamiusia była na bluzgi w twoim poście.
                            dzieci masz na tyle odchowane? masz 30lat, ile one moga mieć lat, że są na tyle odchowane. 24/h sie nimi zajmujesz? i jeszcze studia?

                            oczywiście, że możesz robic co ci się podoba. ale napisałaś, że każdy tak może. nie może. masz luksusową sytuację. dzieci do rodziny, mąż utrzymuje. to jest to samo co studenci dzienni utrzymywani przez rodziców. porozmawiajmy o zwykłych dorosłych ludziach, którzy na wszystko muszą sami zapracować. przepaść.

                            oczywiście, że studia w twoim przypadku to fanaberia. nie jest to obowiązkowe, nie musisz tego robić, ludzie w twoim wieku maja tyle różnych spraw na glowie, że to niemożliwe by to połączyć. masz szczęście, prawdziwe szczęście, że możesz się realizować. ale nie mów, że to jest normalne i że każdy tak może. to głupota. dorosłe osoby mają dużo dorosłych spraw. tak językiem dzieci. ile czasu zostanie na studiowanie? prawdziwe studiowanie? bo już za dużo magistrów bez pojęcia, którzy studiowali tak jak ty obawiam się że będziesz. dziecie, mąż, urzędy, zakupy, podatki. powodzenia, za kilka lat spójrz w lustro i odpowiedz sobie na pytanie czy rzeczywiście tytuł magistra dał ci wiedze fachowca w danej dziedzinie. pocieszające dla ciebie jest to, że dużej liczbie osób nie daje. dla mnie to nie jest pocieszające.
                            • Gość: agnieszka 78 Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 18:32
                              jesteś niekumaty....nie bede z toba sie spierała, bo po co? I tak się nie dogadamy:)
                            • Gość: Em Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: 212.87.0.* 19.02.08, 19:27
                              Właśnie dlatego mamy zasadę równości, by prywatne przkonanie nie mogło decydować
                              o czyichś prawach czy obowiązkach.
            • Gość: filip Mylisz sie :) IP: *.ksi-system.net 19.02.08, 11:25
              jest ogromna różnica, masz pojęcie o czym mówisz? >26 nie skorzystasz juz z ubezpieczenia rodziców. jak masz dzienne to status bezrobotnego tez Ci nie przysługuje. to dość spore obciążenie, czyli on ma rację: albo bogaty, albo głupi... niestety

              żeby odłożyć przez rok tyle kasy, żeby przez następny nicnie robić, to trzeba za granicę jechać. jak nie jesteś studentem, to wtedy o pracę ciężko (nie mówię, że się nie da, ale bonusy z tytułu studiowania dla przyszłego pracodawcy to rzecz nei do pogardzenia), zresztą nie wydaje mi się też, żebyś miała pojęcie o czym piszesz. no, chyba że sie ma znajomości...

              z tą szefową również nie zbiłaś jego tezy. nikt nikomu nie przeszkadza marzyć. ale jak nie masz czym tych marzeń zrealizować, to jesteś skończonyn głupcem jeśli się za to zabierasz. powietrzem dzieci nie nakarmisz... czyli: albo bogaty, albo głupi... i nie wyjeżdżajcie z bzdurami do odważnych świat należy, że biednemu też się uda. ja mówię: to nieliczne przypadki potwierdzające regułe. dzienne studia to kupa zajęć. starczy czasu na pół etatu, do tego nie dostaniesz stypendium, bo >26. zero zniżek. i za te pieniądze w Polsce? proszę Cię... albo pelen etat i co trzecie zajęcia. ale to nie są studia. jeli jakims cudem przebrniesz, to będziesz tak niedorobionym magistrem, że głowa mała. więc jak się czymś interesujesz, to sobie może książkę kup, oszczędzisz żenady sobie i nam. niestety zasady są jakie są, trzeba było marzyć wcześniej.

              Dobra rada na przyszłość: zanim się nad czymś nie zastanowisz, to nie odpisuj.
              a takie banialuki, że trzeba gonic marzenia i zawsze damy rade, to mogą wygadywać ludzie mający wysoce powierzchowne pojęcia osprawie. ty nie masz żadnego. ja się z nim zgadzam, albo wiesz, że dasz rade, albo jesteś głupi
              • simply_z Re: Mylisz sie :) 19.02.08, 11:53
                >
                > Dobra rada na przyszłość: zanim się nad czymś nie zastanowisz, to
                nie odpisuj.
                > a takie banialuki, że trzeba gonic marzenia i zawsze damy rade, to
                mogą wygadyw
                > ać ludzie mający wysoce powierzchowne pojęcia osprawie. ty nie
                masz żadnego. ja
                > się z nim zgadzam, albo wiesz, że dasz rade, albo jesteś głupi

                jaki sympatyczny post.........
              • Gość: agnieszka78 Re: Mylisz sie :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.08, 12:11
                ale ja mam ubezpieczenie i nie posiadam statusu bezrobotnego..Co wy z tym
                ubezpieczeniem? Nie odkładałam kasy przez rok żeby teraz studiwoac dziennie.Nie
                pracuję od jakiegoś czasu i jakoś żyjemy:)Dlatego mogę sobie pozwolic na kolejne
                3 lata bez pracy. A poza tym kierunek, który wybrałam można studiowc tylko
                dziennie...
                • Gość: filip Re: Mylisz sie :) IP: *.ksi-system.net 19.02.08, 12:36
                  no przecież nie do ciebie to było... tu się uogólnia pewne sprawy, a kto sobie może pozwolić, to sobie może, większość nie ma szans.
                  • Gość: z. Re: Mylisz sie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.08, 16:20
                    Gość portalu: filip napisał(a):

                    > no przecież nie do ciebie to było... tu się uogólnia pewne sprawy,
                    a kto sobie
                    > może pozwolić, to sobie może, większość nie ma szans.

                    skoro tak dlaczego odpowiadasz w tak agresywmym tonie? czy
                    widziales ,zeby np Tawanna kiedys tak komus odpisala? naucz sie
                    troche kultury wypowiedzi ,a nie wyzywaj ludzi od głupków i
                    niepoważnych ,bo aż sie otwiera nóż w kieszeni jak czyta sie takie
                    coś.Mam nadzieję ,ze w zyciu jestes mniej antypatyczny niz na
                    forum ,bo za taki tekst w moim kierunku oberwałbyś :)
              • michal_powolny12 Re: Mylisz sie :) 19.02.08, 19:17
                Po pierwsze UBEZPIECZYĆ osobę studiującą w trybie dziennym która
                ukończyła 26 lat w powszechnym obowiązkowym ubezpieczeniu zdrowotnym
                może:
                a. uczelnia
                b. pomoc społeczna
                Osoba taka może:
                a. ubiegać się o wszelkie formy pomocy materialnej ofeorwanej przez
                uczelnię (atypendia i tak dalej),
                b. otrzymywać stypendium naukowe.
                Jest to możliwe. Prawo niczego nie zakazuje.
                Jeżeli dziewczyma chce i może to dlaczego ma nie powalczyć? No
                dlaczego NIE? Dlaczego wylewa się wiador pomyj na głowę człowieka
                który chce zrealizować SWOJE MARZENIA. Chce zdobyć nowy zawód
                (uprawnienia)? Czy naprawdę jesteście tak mało rozumni?
              • michal_powolny12 Re: Mylisz sie :) 19.02.08, 19:56
                Szanowny Panie

                Student powyżej 26 roku życia korzysta z pełni praw studenta. Ma
                taką samą możliwość ubiegania się stypendia jak jego młodsi koledzy.
                Ubezpieczyć go w PUZ (NFZ)może UCZELNIA. UCZELNIA.
                Ot takie małe sprostowanie.
                PS. A co do ulg w PKS/PKP to tutaj wiek odryw rolę. W przypadku
                komunikacji miejskiej już nie (patrz ZTM w W-wie).
              • Gość: hela Re: Mylisz sie :) IP: *.aster.pl 22.02.08, 23:15
                Nie każdy musi mieć dzieci na utrzymaniu jak chce studiowac.I jeżeli naprawdę
                twoje myślenie nie jest w stanie ogarnąc sytuacji,że człowiek po maturze
                pracuje, zarabia, a po kilku latach ma taką sytuację,ze może sobie zrobić
                przerwę to już nic nie poradzę.
                Poza tym stypendia na studiach są niezależne od wieku.
    • Gość: inż. mamoń Re: studia dzienne do 26 roku życia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 17:43
      Na większości kierunków nie ma ograniczeń wiekowych. Problemem są kwestie
      związane z ubezpieczeniem zdrowotnym. Do ukończenia 26 roku życia osoby uczące
      się mogą pozostać na ubezpieczeniu swoich rodziców. Później jeśli się nie
      pracuje, nie posiada się ubezpieczenia. Natomiast, żeby zarejestrować się jako
      osoba bezrobotna i tym samym zyskać ubezpieczenie, nie można być studentem
      studiów dziennych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka