historia...i ci dalej?

12.05.08, 23:05
Witam,
obecnie jestem studentem historii (ale bliżej końca).Co robic, jakiś kurs czy nawet dodatkowy kierunek, chocby licencjat żeby po studiach jakoś wyjśc na swoje. Póki co zamierzam zrobic sobie kurs pedagogiczny. Studiuję w Lublinie i z tego co wiem to jest to możliwe na UMCS, ale kosztuje to chyba z 2 tysiące złotych (aż!) i trwa 2 semestry. Czy może Ktoś wie gdzie (najlepiej Lublin) można zrobic taki kurs, żeby dostac uprawnienia do nauczania w szkole. A może jeszcze coś powinno się zrobic żeby miec potem "lepszy start".
Za wszelkie rady dziękuję.
    • Gość: inz_mech Re: historia...i ci dalej? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 13.05.08, 01:20
      Nie trzeba bylo pomyslec przed wyborem takich studiow?
      • rademenes444 Re: historia...i ci dalej? 13.05.08, 15:00
        pomyślałem... i zdania nie zmieniłem. Lubię historię, interesuje mnie i chciałbym potem pracowac w tym kierunku. Nie zmienia to fatku, że chciałbym żeby to była jakaś dobra praca. Nie koniecznie jakieś kokosy.
        • Gość: inz_mech Re: historia...i ci dalej? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 13.05.08, 16:32
          Ja tez lubie historie i tez mnie interesuje, ale mimo to
          postanowilem zdobyc zawod ktory bedzie zapewnial mi dobry start.
          Chyba nie sadzisz ze ktos Ci podpowie jak zdobyc dobra prace-po co
          maja ludzie sobie robic konkurencje.
          Jak sam nie wiesz co chcesz robic po studiach, to nie warto bylo isc
          na te studia
          Pozdrawiam
          • Gość: xxx Re: historia...i ci dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 17:22
            HEH
            Po 1-wsze primo nie zwracaj uwagi na inz-mech i BŁAGAM olej go i nie
            odpisuje mu, ok? Bo on w kazdym watku humanistycznym pisze sam wiesz
            co.
            Po 2-ie, tak w Lublinie jest taki kurs, sama zastanawiam sie czy na
            niego nie iść. Ale nie wiedziałam ze aż tyle kosztuje.Ale mysle ze
            warto, bo daje uprawnienia do nauczania
            Po 3-cie, ja studiuje w kolegium UMCS i przeciez jest juz teraz taki
            kierunek jak historia o specjalnosci nauczycielskiej.Doputaj sie w
            dziekanacie, czy mógłbyś isc na magistra na tren kierunek jesli jest
            juz dostepny.
            No a pozatym polecam wszelkie kursy, zawsze sie przydadza.Niektóre
            wcale nie sa drogie, w chodzenie na nie to sama przyjemnosć.
            • Gość: inz_mech Re: historia...i ci dalej? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 13.05.08, 17:26
              Pewnie, najlepiej nie zwracac uwagi na kogos kto mowi prawde i
              realnie ocenia sytuacje. A pozniej takie debilne watki "historia i
              co potem", ludzie sie powinni zastanowic najpierw co po studiach
              beda robic, a nie przychodzi czas pojscia na swoje i tu wielkie
              rozczarowanie, bo nikt nie czeka na tych "wyksztalconych humanistow".
              Wezcie to sobie do serca.
              Najlatwiej schowac glowe w piasek, ale kiedys trzeba bedzie stawic
              czola rzeczywistosci.
              Pozdrawiam
              • Gość: Taka jedna Re: historia...i ci dalej? IP: *.netburg.pl 13.05.08, 18:10
                Po pierwsze- przyznaję Ci rację, że przed wyborem studiów trzeba bylo pomyśleć. Bo i na historii jest możliwość robienia specjalizacji nauczycielskiej, kolega pewnie w porę tego nie wybrał.
                Po drugie - zgodzisz się chyba ze mną, że mimo to, nawet po studiach humanistycznych można znaleźć dobrą pracę, jeśli ma się na siebie pomysł. Ja skończyłam filologię polską i podyplomową logopedię - na zarobki nie narzekam. Chyba można, nie?
                • Gość: inz_mech Re: historia...i ci dalej? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 13.05.08, 18:17
                  No pewnie ze mozna i ja tego nie neguje. Ale chyba nie wtedy, jesli
                  sie na forum zaklada watek "historia i co potem". Uwazasz ze autor
                  tego watku ma pomysl na siebie? Bo ja sadze ze jednak nie ma i
                  poszedl na te studia nie wiem dlaczego, z rozpedu, bo trzeba studia
                  skonczyc, wiele jest powodow. Jesli ktos konczy studia, i zamiast
                  narzekac bierze sie do pracy i pracuje, zasluguje na najwyzszy
                  szacunek, mowie rowniez o studentach kierunkow humanistycznych do
                  ktorych o niechec mnie forumowicze posadzaja. Ja naprawde nie mam
                  nic przeciwko humanistom, tylko nienawidze narzekania i braku
                  rozsadku.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Taka jedna :) IP: *.netburg.pl 13.05.08, 18:19
                    Oczywiście że nie sądzę, by miał pomysł na siebie :)
                    Bo jeżeli naprawdę kocha historię, to raczej nie pójdzie uczyć z miłości do niej w szkole.
                    Ja Ci przyznaję rację, chciałam się tylko upewnić, czy od razu każdy humanista jest dla Ciebie stracony :)
                    Również pozdrawiam.
                    • Gość: inz_mech Re: :) IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 13.05.08, 18:24
                      Oczywiscie ze nie jest, ale niektorzy nie wiem dlaczego krytyke (a
                      raczej mowienie o rzeczywistosci), traktuja jak jakis zamach na
                      wartosci humanistyczne. A niestety realnia rynku pracy (szczegolnie
                      w Polsce), sa jakie sa.
                      Pozdrawiam
    • sanjoseshark Re: historia...i ci dalej? 13.05.08, 20:33
      Studia humanistyczne, podobnie jak te wszystkie ekonomiczne i marketingowe
      g*****ka (jesli to mozna nazwac studiami) to strata czasu. Perspektywy pracy
      fatalne, a i ludzie na nich sa oblesni. Takie duze dzieci bez inteligencji,
      ktore maja szczescie miec na tyle bogatych rodzicow, zeby przez kilka lat chlac,
      cpac i d****yc sie, a potem jakos to bedzie. Ogolnie ludzie ktorzy do niczego
      sie nie nadaja.
      • Gość: figa Re: historia...i ci dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 21:08
        Sanjoseshark,jestes żałosny... Żal mi cie po prostu...
      • Gość: Tawananna* Re: historia...i ci dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 21:11
        Widzę, że od ostrej krytyki zdążyłeś już przejść do obraźliwych i wulgarnych
        uwag. Gratuluję!
        • Gość: inz_mech Re: historia...i ci dalej? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 13.05.08, 21:24
          Moze obrazliwie, ale ma troche racji:)
          • Gość: chihuahua1 Re: historia...i ci dalej? IP: *.igloonet.pl 14.05.08, 08:06
            gdzie?
          • Gość: Tawananna* Re: historia...i ci dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 13:51
            > Moze obrazliwie, ale ma troche racji:)

            Obleśni? Bez inteligencji? Do niczego się nie nadają? Studia spędzają na chlaniu
            i ćpaniu?

            Absolwenci kierunków humanistycznych często mają kiepskie perspektywy zawodowe
            (osoby po kierunkach ekonomicznych - SGH czy akademii ekonomicznej, nie mówię o
            przypadkowych uczelniach prywatnych - są już moim zdaniem w lepszej sytuacji).
            Ale to jeszcze nie oznacza, że są idiotami, darmozjadami, ochlewusami, ćpunami
            itd. Więc gdzie tu ta racja?
    • rama24 Re: historia...i ci dalej? 14.05.08, 10:01
      A na jakiej obecnie spec. jesteś? Pozdrawiam - archiwalna :-) UŚ.
    • madziiu.laa Re: historia...i ci dalej? 14.05.08, 13:54
      moim zdaniem nie jest to aż taki zły kierunek i naprawde można
      zarobić jak się tylko postara . Można pracować w szkole { kokosów
      nie bedzie ale to jest tylko kilka godzin w tygodniu więc zawsze
      można jeszcze gdzies dorobić } , wykładać na uniwersytecie można i
      kasa całkiem niezła tym bardziej na jakis prywatnych uczelniach ,
      można dawać prywatne lekcje , bo napewno się znajdzie ktoś komu
      historia nie wchodzi a jest potrzebna - niestety . Wiadomo ze nie da
      się na prywatnych lekcjach zarobić tyle ile zarobi anglista lub
      germanista ale troche się da . Poza tym są jakies instytuty
      historycznee i tam tez można niezle zarobić .

      Co do kursu to naprawde drogo 2 tysiące bo np w Gdyni w prywatnej
      uczelni taki kurs tysiąc kosztuje i tez trwa 2 semesrty .
      • Gość: Tawananna* Re: historia...i ci dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 14:13
        > wykładać na uniwersytecie można i
        > kasa całkiem niezła tym bardziej na jakis prywatnych uczelniach ,

        Wykładać na uczelni można, w zakresie swojej dziedziny, po każdym kierunku studiów.
      • Gość: inz_mech Re: historia...i ci dalej? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 14.05.08, 14:39
        Pewnie, mozna zarabiac kokosy jak sie postara. Tylko chyba trzeba
        sie bardzo, bardzo starac zeby zarobic. Wobec takiej liczby
        absolwentow konkurencja jest bardzo duza i do wszelakiej organizacji
        gdzie historia moglaby byc przydatna, bedzie po 100 kandytatow.
        Naprawde trzeba sie starac-albo miec wujka na odpowiednim stanowisku.
        Pozdrawiam
        • Gość: iksinska Re: historia...i ci dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 19:14
          Wobec takiej liczby
          > absolwentow konkurencja jest bardzo duza i do wszelakiej
          organizacji
          > gdzie historia moglaby byc przydatna, bedzie po 100 kandytatow.
          > Naprawde trzeba sie starac-albo miec wujka na odpowiednim
          stanowisku.
          > Pozdrawiam


          Przesadzasz, historia nie jest az tak oblegana, bo nie kazdemu
          wchodzi do głowy ;-) duzo osób odpada lub rezygnuje, wiec 100 a
          nawet wiele mniej chetnych na 1 miejsce nie bedzie.
          • Gość: inz_mech Re: historia...i ci dalej? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 14.05.08, 19:24
            No to wiec ilu bedzie? 56? Czy to jest taka wielka roznica? I nie
            przesadzaj z liczba studentow ktorzy odpadaja na historii-to nie
            jest wydzial politechniki.
            • Gość: iksinska Re: historia...i ci dalej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 19:27
              > No to wiec ilu bedzie? 56? Czy to jest taka wielka roznica? I nie
              > przesadzaj z liczba studentow ktorzy odpadaja na historii-to nie
              > jest wydzial politechniki.

              No to bys sie zdziwił. Na pewno nie 56. Kto Ci takich bzdur
              nagadał.Historia naprawde nie jest oblegana, i moze nie chodzi o to
              ze duzo osób na niej odpada, ale ze małao na nia idzie.
              • Gość: inz_mech Re: historia...i ci dalej? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 14.05.08, 19:39
                No to sama historia nie, a jesli wlaczysz innych absolwentow ktorzy
                rowniez moga wykonywac te obowiazki, to nie uzbiera sie 56? Napewno
                sie uzbiera
              • sanjoseshark Re: historia...i ci dalej? 15.05.08, 19:33
                Chyba tak jest w twojej wsi. Na UW, UJ, UMK to jest przynajmniej 5-7 osob na
                miejsce.
      • sanjoseshark Re: historia...i ci dalej? 14.05.08, 18:29
        Historia na prywatnych uczelniach? gdzie?
        Korepetycje z historii? komu to potrzebne?
        Poza tym tylko jednostki moga zostac profesorem, a jesli im sie to uda, to i tak
        jeszcze ze 30 lat poklepia biede jako tak zwani asystenci, potem adiunkci,
        odwalajac czarna robote (dydaktyka, prace naukowe, recenzje, konferencje...) za
        pensje nauczyciela w podstawowce.
        • Gość: inz_mech Re: historia...i ci dalej? IP: *.resnet.cranfield.ac.uk 14.05.08, 18:56
          Tu przyznaje racje:) Cos w tym jest
Inne wątki na temat:
Pełna wersja