Dodaj do ulubionych

Komplementy

18.01.08, 21:38
Zdarzyło się wam kiedyś obrazić czy wkurzyć na kogoś za komplement ( no, nie
mówię tu o komplementach w stylu "Teee, laska, niezłą masz duuupę" rzucanych
przez podpitego delikwenta na pustawej ulicy) ?

Wkurzyłem się dzisiaj na siebie. Mam jakąś barierę psychiczną przed
powiedzeniem kobiecie, że mi się coś takiego czy innego w niej podoba.
Potrafię być miły - i zazwyczaj jestem - ale nie potrafię powiedzieć
najprostszego komplementu. I nie rozumiem, skąd taka bariera, bo przecież nikt
mi za to głowy nie urwie (no, chyba że nadpobudliwy towarzysz
skomplementowanej osoby).
Obserwuj wątek
    • feliciae Re: Komplementy 18.01.08, 21:44
      osiolek113 napisał:

      > Zdarzyło się wam kiedyś obrazić czy wkurzyć na kogoś za komplement?

      Nie, Osiolkusmile, nigdy sie nie zdazylosmile)), czasami najwyzej pokiwam
      z rozbawionym politowaniem glowa, ze delikwent mysli, ze zrobilo to
      na mnie wrazeniesmile)))).
      Osiolku, czytam Cie od dawna i jakos tak jestem przekonana, ze jak
      powiesz dziewczynie cos milego, to zostanie to przez nia odczytanie
      tylko i wylacznie w mily sposobsmile.
      komplementy z politowaniem;D przyjmuje tylko i wylacznie od facetow,
      od ktorych na kilometr czuc, ze sa podrywaczamibig_grin. A i wtedy nie
      obrazam sie ani nie oburzam - najwyzej usmiecham sie rozbawiona;D
      • osiolek113 Re: Komplementy 18.01.08, 22:29
        > Osiolku, czytam Cie od dawna i jakos tak jestem przekonana, ze jak
        > powiesz dziewczynie cos milego, to zostanie to przez nia odczytanie
        > tylko i wylacznie w mily sposobsmile.

        Oj, tu się mylisz. Na żywo jestem często oceniany jako potencjalnie
        niebezpieczny dziwak. Czasem widzę w oczach osób, które dopiero co poznałem,
        taką obawę "czy ten gość nie jest jakimś popaprańcem, zboczeńcem czy innym
        groźnym typem" smile

        Nie obrażam się - nie wytłumaczę nikomu, że to bagaż lat spędzonych "w kącie" i
        robienia za odludka. Mogę co najwyżej zwracać uwagę na swoje gesty i popracować
        nad nimi, ale to potrwa.
        • feliciae Re: Komplementy 18.01.08, 23:01
          osiolek113 napisał:
          > Oj, tu się mylisz. Na żywo jestem często oceniany jako potencjalnie
          > niebezpieczny dziwak.

          big_grinD jakos wierzyc mi sie nie chcesmile)

          > Mogę co najwyżej zwracać uwagę na swoje gesty i popracować
          > nad nimi, ale to potrwa.

          Wieesz... zdarzylo mi sie juz w zyciu slyszec troche
          komplementowsmile...i powiem Ci jedno - nawet jesli slyszalam je od
          podchmielonych panow spod budki (zdarzalo sie;DD), to i tak
          przyjmowalam je z usmiechem. Ja mam dystans tylko do bawidamkow -
          przypuszczam, ze wiele kobiet tak wlasnie masmile. A i od nich przeciez
          przyjmujemy chetnie mile slowa - bo czemu niesmile, bo milo jest
          slyszec cos milego na swoj temat, no nie oszukujmy siebig_grinDDDDDDD

          Wiec sie nie zastanawiaj nastepnym razem, jak bedziesz chcial
          dziewczynie mile slowo powiedziec, ja Ci slowo gotowa dac jestem, ze
          torebka po glowie za to nie dostanieszwink)))
    • dwajezyki Re: Komplementy 18.01.08, 21:50
      ten strach, bo komplement do czegoś miałby zobowiązywać?
      są niezobowiązujące. jak uśmiech. a komplementy bardzo lubię.
      i lubię komplementować, zarówno mężczyzn, jak i kobiety.
      • osiolek113 Re: Komplementy 18.01.08, 22:18
        > ten strach, bo komplement do czegoś miałby zobowiązywać?

        A tu mi dałaś do myślenia.

        Fakt - strach przed miłymi gestami pod adresem innych może się brać z
        podświadomego pragnienia zdobycia akceptacji.
        • dwajezyki Re: Komplementy 18.01.08, 22:25
          Myślałam raczej, że strach, iż dziewczę w dowód wdzięczności
          się na Ciebie rzuciwink Analizom stop. Nie myśl za dużo...
    • lacido Re: Komplementy 19.01.08, 00:55
      to może lepiej nie mów smile w końcu milczenie jest złotem smile
      a swoją drogą to coś w tym jest, że żaden M nie mówił mi komlementów
      bezinteresownie
      • osiolek113 Re: Komplementy 19.01.08, 07:30
        > to może lepiej nie mów smile w końcu milczenie jest złotem smile

        Bzdura. Przez całe lata milczałem, kiedy miałem ochotę mówić różne rzeczy, a
        potem jak poszedłem do banku i spytałem, jakie mam rezerwy w złocie, to pani
        tylko popatrzyła na mnie dziwnie i stwierdziła, że nie mam wcale.
        • lacido Re: Komplementy 19.01.08, 16:42
          cha cha cha
          idź do innego banku tongue_out
          albo potrenuj komplementowanie tongue_out
          mozę na poczatku zacznij od jakiejś obcej pani
    • sorrento_8 Re: Komplementy 19.01.08, 14:31
      Obrazić ani wkurzyć nigdy, ale ja nie umiem przyjmować komplementów,
      mam wrażenie, że komplemenciarz najzwyczajniej w świecie ściemnia smile,
      ba zaczynam się zastanawiać jaki on ma do mnie interes.
      Więc Osiołku, jeśli kiedyś trafisz na podobny tym to się nie zrażaj,
      do mózgownicy takiego typu nie dociera, że możesz mieć odrobinę
      racji smile
      Ale zaczynam robić pewne postępy w tym kierunku, baa czasami zdarza mi
      się w coś uwierzyć.
    • ratzfatz to może trenuj na forumowiczkach 20.01.08, 00:14
      jeśli nawet w twarz za chamstwo/ w mordę za próbę odbicia, to tylko wirtualnie
      dostaniesz. więc no risk.
      • osiolek113 Re: to może trenuj na forumowiczkach 20.01.08, 13:39
        Wirtualnie, ratzfatz, to każdy może się odważyć na wszystko, nie tylko na
        niewinne i bezinteresowne komplementy. Nie wierzysz? To wpadnij do mnie, omówimy
        to w łóżku smile
        • ratzfatz poważnie? 20.01.08, 14:31
          moje doświadczenia są zupełnie inne.

          w tzw. realu rzadko mam problemy ze szczerością, natomiast w sieci staram się zastanowić dwa razy, czy to piszę zostanie zinterpretowane tak jak powinno. bo bywało już, że nie zostało. wynikały dwuznaczności, komplikacje zupełnie niezamierzone.

          więc lepiej... watch out! bo jeszcze potraktuję powyższe jako wyznanie, naprawdę pojawię się w grodzie kraka i co zrobisz?
          • osiolek113 Re: poważnie? 20.01.08, 15:45
            > w tzw. realu rzadko mam problemy ze szczerością, natomiast w sieci staram się
            zastanowić dwa razy, czy to piszę zostanie zinterpretowane tak jak powinno. bo
            bywało już, że nie zostało. wynikały dwuznaczności, komplikacje zupełnie
            niezamierzone.

            Fakt, że w siec łatwiej kogoś niechcący urazić, to inna sprawa, to i ja się tu
            zgodzę.

            > więc lepiej... watch out! bo jeszcze potraktuję powyższe jako wyznanie,
            naprawdę pojawię się w grodzie kraka i co zrobisz?

            Zrobię Ci coś do jedzenia i wyciągnę dobre wino z szafki. A potem zobaczymy smile
    • puzzle33 Re: Komplementy 20.01.08, 14:30
      osiolek113 napisał:

      > Zdarzyło się wam kiedyś obrazić czy wkurzyć na kogoś za komplement
      Przeważnie posądzam komplementującą mnie osobę o kpinę, w najlepszym
      wypadku o nieszczerość. Już tak mam i nie wiąże się to wcale z
      zaniżoną samooceną. Trawiłam to zagadnienie.
    • daniel.27 Re: Komplementy 20.01.08, 14:44
      osiolek113 napisał:

      > Mam jakąś barierę psychiczną przed
      > powiedzeniem kobiecie, że mi się coś takiego czy innego w niej
      podoba.

      Tez tak mam..
    • lacido Re: Komplementy 20.01.08, 16:28
      może potestuj na forum, chętnie poczytam coś miłego o sobie tongue_outPP
      • daniel.27 Re: Komplementy 20.01.08, 16:42
        patrząc na Twoją wizytówke to nie potrzebujesz dodatkowych
        komplementówtongue_out
        • lacido Re: Komplementy 20.01.08, 23:56
          cha cha cha
          nie podglądać wizytówki tongue_out mam zły dzień i jestem łasa na miłe słowa smile))
          • daniel.27 Re: Komplementy 21.01.08, 09:13
            lacido napisała:

            > mam zły dzień i jestem łasa na miłe słowa smile))
            o Dziewczę Przeuroczetongue_out
            dalej nie umiem bo
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23941&w=74579260&a=74633141
            • lacido Re: Komplementy 21.01.08, 16:24
              jej
              to mozę trzeba jakieś Koło Pomocy Niepotrafiących założyć tongue_out
              • daniel.27 Re: Komplementy 21.01.08, 18:21
                lacido napisała:

                > jej
                > to mozę trzeba jakieś Koło Pomocy Niepotrafiących założyć tongue_out
                Jesli w ramach Koła są zajęcia indywidualne z terapeutkami to czemu
                niesmile
                • lacido Re: Komplementy 21.01.08, 22:32
                  trafiłeś pod właściwy adres tongue_out
                  właśnie zdobywam doświadczenie w takowych zajęciach, moze tematyka nie ta...
                  • daniel.27 Re: Komplementy 21.01.08, 22:38
                    lacido napisała:

                    > trafiłeś pod właściwy adres tongue_out
                    > moze tematyka nie ta...
                    terapia dla nimfomanek??smile)
                    w sumie to problemów robił nie będe..
                    • lacido Re: Komplementy 21.01.08, 23:30
                      cha cha cha
                      to raczej dla tych oziębłych tongue_outPP
          • mruff Re: Komplementy 21.01.08, 12:59
            Myślę,że z komplementami trzeba ostrożnie.Jeśli facet komplementuje,
            dziewczyna zazwyczaj odbiera to jednoznacznie, no chyba, że
            komplementuja się starzy znajomi.
            • feliciae Re: Komplementy 21.01.08, 16:20
              mruff napisała:

              > Myślę,że z komplementami trzeba ostrożnie.Jeśli facet
              komplementuje, dziewczyna zazwyczaj odbiera to jednoznacznie

              surprised??????? Jednoznacznie - to znaczy, jak???surprised???? Znaczy -
              komplementuje, więc na pewno przelecieć mnie chce albo zrobić inną,
              równie straszną rzecz? Albo może od razu żenić się będzie
              chciał???...

              Bo na pewno nie może być po prostu miły i chcieć sprawić przyjemność
              drugiej osobie - mnie w tym przypadku. To byłoby zbyt proste! Na
              pewno tkwi w tym drugie dno! Na pewno!
              • daniel.27 Re: Komplementy 21.01.08, 18:12
                feliciae napisała:

                > Bo na pewno nie może być po prostu miły i chcieć sprawić
                przyjemność
                > drugiej osobie - mnie w tym przypadku. To byłoby zbyt proste! Na
                > pewno tkwi w tym drugie dno! Na pewno!

                Hmm ja pewnej koleżance kilka razy powiedziałem cos w stylu "jak
                pieknie pijesz tą herbatkę" to zamiast mi podziekować okazało się ze
                jestem wrogiem abstynentów itp..smile))

                na poważnie to mam pytanie: jesli facet podobający się kobiecie
                zacznie prawić jej komplementy to czy ona nie odbierze tego z czasem
                jako podryw? A jak to samo bedzie mówił facet nie podobający się?
                • ratzfatz zależy jakie. 21.01.08, 18:30
                  raczej: masz ładną figurę czy dużą wiedzę z zakresu gramatyki generatywnej.
                  • daniel.27 Re: zależy jakie. 21.01.08, 19:01
                    ratzfatz napisała:

                    > raczej: masz ładną figurę czy dużą wiedzę z zakresu gramatyki
                    generatywnej.
                    >
                    więc co będzie gdy fajny facet bedzie mówił kobiecie - super
                    wygladasz (lub cos w ten deseń)? chyba jednak kobieta zacznie
                    myslec ze mu sie podoba i ze do niej zarywa wiec komplementy nie
                    maja wtedy oddzwieku jako tylko i wyłącznie miłe słowa
                    • ratzfatz ale do czego, przepraszam, zmierzasz? ;] 21.01.08, 19:42
                      to źle, że ona zacznie myśleć?

                      wtedy ona może też zacznie zarywać. więc summa summarum oboje
                      zaczną. i będzie fajnie. albo ona wcale nie zacznie, więc on w końcu
                      przestanie, zakładając, że wcześniej w ogóle zaczął. albo i nie
                      przestanie.

                      więc...?

                      komplementy to tylko "miłe słowa", nie oświadczenie woli.

                      są jeszcze na przykład "miłe czyny", które są - moim skromnym
                      zdaniem - jeszcze milsze od miłych słów. i które w stosunku do
                      komplementów mogą spełniać funkcję uzupełniającą (tj. je
                      complementować).

                      no.

                      pozdrawiam!!
                      • daniel.27 Re: ale do czego, przepraszam, zmierzasz? ;] 21.01.08, 20:05
                        do niczegosmile
                        padły słowa ze komplementy są niewinnymi słowami ale pewnie do końca
                        tak nie jest..
    • dzika_zdzicha Re: Komplementy 21.01.08, 16:28
      nie, moim zdaniem tylko ktoś, kto ma nierówno pod sufitem może się
      za to wkurzyć!
      • lacido Re: Komplementy 21.01.08, 22:34
        ta a komplement od rówieśnicy: uroczo sie starzejesz tongue_out
    • mojave777 Re: Komplementy 22.01.08, 10:52
      Ja z kolei nie mogę sobie przypomnieć sytuacji, w których moje
      komplementy skierowane na osiągnięcie konkretnego i pożądanego
      efektu.

      Ogromnie lubię natomiast komplementować moje przyjaciółki, robić to
      nagle i w zaskakujący sposób. A jako, że jesteśmy przyjaciółmi nie
      zachodzi obawa że są to jakieś takie wymuszone i interesowne słowa.

      I zauważyłem ogromny deficyt komplementów w moim otoczeniu. Znam
      osoby, które realizują się w wielu dziedzinach życia, mają tego
      świadomość ale ogromnie chciałyby, żeby ktoś im to po prostu
      powiedział. Powiedział, że sobie radzą. Albo, że wyglądają świetnie.

      eM.
      ___
      Here: every eye is a mirror
      Here: every act is a crime
      • osiolek113 Re: Komplementy 22.01.08, 15:37
        > Ja z kolei nie mogę sobie przypomnieć sytuacji, w których moje
        > komplementy skierowane na osiągnięcie konkretnego i pożądanego
        > efektu.

        I tu właśnie chciałbym powiedzieć, że mojave ma najzdrowsze podejście do tematu.
        Właśnie do czegoś takiego dążę - umieć mówić ludziom miłe rzeczy bez
        zastanawiania się nad skutkami tego mówienia, bez myślenia. Po prostu - podoba
        mi się coś, mówię to głośno.

        Tylko do tego trzeba samemu nie mieć sterty kompleksów i pozbyć się potrzeby
        pozytywnych reakcji na każde wypowiedziane słowo.
        • dwajezyki Re: Komplementy 22.01.08, 15:48
          A to coś niebywale trudnego?
          Mówienie miłych (prawdziwych) rzeczy jest prostetongue_out
          • dwajezyki zen mówi 22.01.08, 15:56
            "zapomnij o sobie"
        • lacido Re: Komplementy 22.01.08, 16:13
          bez zastanawiania się nad skutkami tego mówienia,

          a to jest akurat bardzo dobra cecha, większość ludzi gada zupełnie bezmyślnie,
          tylko nie można przeginać w drugą stronę.

          >
          > Tylko do tego trzeba samemu nie mieć sterty kompleksów i pozbyć się potrzeby
          pozytywnych reakcji na każde wypowiedziane słowo.

          Czyli masz już punkt wyjscia zacznij od swoich kompleksów (swoją drogą na Boga
          jakie Ty możesz mieć kompleksy smile fajny z Ciebie chłop smile
          • osiolek113 Re: Komplementy 22.01.08, 17:06
            > jakie Ty możesz mieć kompleksy smile fajny z Ciebie chłop smile

            I dziw się tu potem kobietom, że przychodzą po randkach z internetu na fora i
            narzekają, że znowu gość wyglądający na fajnego okazał się popaprańcem...
            • lacido Re: Komplementy 22.01.08, 17:26
              ale ja nie mówię że Ty wyglądasz na fajnego smile))
              a jakoś nie dostrzegam u Ciebie grama popapraństwa, ale nie dziwie się ja to też
              ukrywam <rotfl>
              poza tym co do netowych znajomości to nie należy budować swojego obrazu danej
              osoby bo zawsze jest on wyidealizowany.I kolejna sprawa nie nalezy umawiać się
              na randki - bo to z góry narzuca określone zachowanie i oczekiwania. CHyba tyle
              na razie tongue_out
            • feliciae Re: Komplementy 23.01.08, 00:07
              osiolek113 napisał:

              >>smile fajny z Ciebie chłop smile
              >
              > (...)znowu gość wyglądający na fajnego okazał się popaprańcem...


              Nauczyc sie przyjmowac komplementy - wygląda na to,że to znacznie
              większa sztukatongue_out

              A tak na marginesie - jesli nie usłyszysz vel zobaczysz pozytywnej
              reakcji na miłe słowo z Twojej strony - może po prostu pomyśl, że to
              biedactwo ma właśnie problem z odbiorem? że brak jej poczucia
              humoru? albo coś innego - w tym guście...?smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka