Gość: puma
IP: *.krakow.dialup.inetia.pl
27.12.03, 19:26
pumaNa stronie www2.gazeta.pl/student/1,37550,267737.html przeczytałem
z zainteresowaniem o tym jak "Profesor Uniwersytetu gnebi
wspólpracowników"..
"Niedawno prof. Roman Glowacki odniósl zyciowy sukces. Prowadzony przez jego
fundacje program studiów MBA zostal uznany za najlepszy w
rankingu "Perspektyw". Okazalo sie jednak, ze profesor Uniwersytetu
Warszawskiego ma obok wizerunku dostojnego naukowca takze drugie oblicze.
Zdaniem bylych i obecnych wspólpracowników i studentów profesor znany jest z
braku szacunku dla innych"...
"- Wyrzucil mnie z pracy dyscyplinarnie, bo zobaczyl, ze podczas pracy
pisalam prywatnego maila. Nawymyslal mi przy tym od k... - "
"- Profesor regularnie znecal sie psychicznie nad pracownikami i studentami.
Krzyczal na nas, wyzywal - mówi jedna z jej poprzedniczek, która z poczatkiem
roku odeszla na urlop macierzynski. Opowiada, ze sama stoczyla walke z
profesorem o urlop, bo ten mial pretensje, ze specjalnie przyszla do pracy w
ciazy, by wyludzic od niego pieniadze. "
"Sam profesor Glowacki zdaje sie zyc we wlasnym swiecie. Na kazdy zarzut
znajduje latwe wytlumaczenie. O sekretarkach mówi: "Co one potrafia? Ja im
pomagam, a one sa takie niewdzieczne". Studenci to dla niego niewychowana
banda, a "Gazeta" próbuje go oszkalowac bez powodu. - Co do pani Wiecek, to
nazwala mnie chamem, wiec sie nieco unioslem, ale potem ja przeprosilem, a
ona mnie nie - broni sie."
Czy to sa standardy profesorskie na uczelniach , czy to tylko wyjątek a jest
O.K. ?