Dodaj do ulubionych

Kapelan "Pasji" w Polsce

09.05.05, 00:22
www.konserwatyzm.pl/artykuly.php?id=554
Tekst duzo mowi o kryzsie w Kosciele.
Obserwuj wątek
    • pan.nikt Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 10.05.05, 12:16
      Nie mam nic przeciwko mszy Trydenckeij, jako alternatywnemu sposobowi
      sprawowania liturgii, ale stwierdzenie:
      "Oto przesłanie księdza Somerville’a do współbraci w kapłaństwie: „Powróćcie do
      rytu klasycznego Mszy Świętej, bo za jego pomocą lepiej uczcicie Pana Boga i
      przekażecie wiernym więcej łask”."
      JEST NIEZGODNE Z nauką Soboru i sprzeciwia się nauce Papieży.

      Jak to można pogodzić?
      Katolicyzm, z negowaniem papieża i ważnego w sensie prawa kanonicznego soboru??
      Czy to nie zagraża sektą??


      Nim mnie zaatakujecie przypomnę pierwsze zdanie:
      NIE MAM NIC PRZECIWKO MSZY TRYDENCKIEJ.
      Nie jest ona, ani gorsza, ani LEPSZA OD liturgii posoborowej.
      • yossarian18 Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 10.05.05, 21:52
        Tu chodzi o zbawianie dusz. Jeśli lepiej służy temu ryt klasyczny(kanonizowany
        przez Piusa V) niż NOM, to czemu nie odprawiać mszy w rycie trydenckim.
        • pan.nikt Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 10.05.05, 22:20
          yossarian18 napisał:

          > Tu chodzi o zbawianie dusz. Jeśli lepiej służy temu ryt klasyczny
          (kanonizowany
          > przez Piusa V) niż NOM, to czemu nie odprawiać mszy w rycie trydenckim.


          CZYLI WG CIEBIE KOŚCIÓŁ POSOBOROWY NIE SŁUŻY ZBAWIENIU DUSZ??
          To jakas paranoja.
          Po co chodzimy do kościoła??
          • yossarian18 Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 10.05.05, 22:23
            Moim zdaniem Msza Św. bardziej pogłębia wiarę niż Msza Św. w NOM.
            • pan.nikt Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 10.05.05, 22:35
              Czy dlatego że z tamtej nic nie rozumiesz i przez to jest dla większości
              bliższa magii??

              A soją drogą, wyjasnij mi, czy pierwsza msza świeta, czy Ostatnia Wieczerza i
              kolejne msze odprawiane, przez apostołów, były ważne??
              Przecież oni nie odprawiali po łacinie, ale w swoim jezyku narodowym.


              A wiesz Yossarianie, co to była cyrylica??
              • yossarian18 Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 10.05.05, 22:49
                Poczytaj sobie tę stronę:
                msza.net/m/
                I zaraz znajdę jeszczę jedną stronkę.
              • yossarian18 Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 10.05.05, 22:57
                www.theholymass.com/
                Obejrzyj zdjecia na tej stronie i sam powiedz, ktora Msza jest piekniejsza, NOM
                czy ryt trydencki, ktora bardziej przybliza do Boga, ktora jest prawdziwa
                Ofiara.
                • pan.nikt Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 10.05.05, 23:14
                  Przepraszam. przeczytałem artykuł:
                  www.ultramontes.pl/barbara_nom.htm
                  i dla mnie to nic innego, jak delkaracja schizmy z Koscioła Katolickiego.
                  To wypowiedzenie posłuszeństwa Biskupowi Rzymu.


                  Zaś na stronie :
                  msza.net/m/czytamy

                  "Witamy na stronie poświęconej Mszy świętej w tradycyjnym (klasycznym) rycie
                  rzymskim. Jej liturgia wywodzi się z czasów apostolskich, zaś od VI w.
                  pozostaje w zasadzie niezmieniona. Na polecenie Soboru Trydenckiego (1545-1563)
                  Papież św. Pius V skodyfikował i ujednolicił istniejący obrządek — stąd
                  nazwy "Msza trydencka", czy "ryt trydencki"."

                  czy to znaczy, że apostołowie odprawiali msze po łacinie?


                  NA LITOŚĆ.
                  Pan Jezus nauczył nas modlitwy "Ojcze Nasz", odprawil pierwszą mszę świętą zana
                  Ostanią Wieczerzą i Męką i Zmartwychwstaniem Pańskim.
                  Forma chwalebengo obrzedu, jest rzeczą ludzką.
                  Czy papież Pius V był większym papieżem, jak wielu innych, że tylko jego obrzed
                  jest wg niektórych ważny?

                  PAN JEST MIŁOŚCIĄ I TO JEST NASZA NADZIEJA.
                  A walka, jaka msza, jest tylko sprawą ludzkich ambicji i ambicyjek.
                  Walka jaka msza jest problemem grzesznej natury człowieka, który chce nzrzucać
                  swoją wolę.
                  WIERZĘ W MIŁOŚĆ CHRYSTUSA I MODLĘ SIĘ NA MSZY POSOBOROWEJ, KTÓRĄ ROZMUNIEM.
                  • pan.nikt Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 10.05.05, 23:17
                    i JESZCZE JEDNO.
                    Równie wysoko cenię służbę w cerkwi prawosławnej.
                    Co do protestantów, brak mi wiedzy o ich liturgii, ale wierzę, że tak jak my
                    dzięki Bożej miłości mogą zostać zbawieni/
                    Amen
                  • yossarian18 Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 11.05.05, 00:03
                    Strona ultramones jest sedewakantystyczna, to fakt, ale jest na niej wiele
                    ciekawych tekstów, choćby z XIXw.

                    Tu nie chodzi o żadne wygórowane ambicje tego czy tamtego kapłana, lecz o walkę
                    o zbawienie dusz:

                    "Sercem życia Kościoła Katolickiego jest Msza św., która jest z definicji
                    bezkrwawą ofiarą jaką

                    Pan Jezus składa, mistycznie na krzyżu swojemu Ojcu Przedwiecznemu.

                    Msza św. nazywamy potocznie Mszą Wrzechczasów, Mszą Tradycyjną,, Mszą
                    Trydencką, Mszą św. Pisua V pochodzi z czasów apostolskich, by za św. papieża
                    Grzegorza Wielkiego (VI wiek) ukształtować swój Kanon, a za św. papieża Piusa V
                    (XVI wiek) zostać ostatecznie skodyfikowaną. Stała się ona wtedy
                    niedoścignionym szczytem, bezcennym klejnotem naszej wiary, bez którego zbawić
                    się nie podobna. Zewnętrznymi znakami jest język sakralny (łacina), często
                    występujące partie ciche, 2 czytania Pisma św., brak lektorów świeckich, tylko
                    ołtarz, zwrócenie się ku Bogu (krzyżowi, tabernakulum, wschodowi), ryt ofiarny,
                    długie okresy klęczenia, Komunia św. na klęcząco, Komunia św. podawana na
                    język, Komunia św. pod jedną postacią, częste odniesienie do Ofiary, częste
                    odniesienie do Rzeczywistej Obecności, kapłan jako Ofiarnik, Pośrednik.

                    Tym którzy powiedzą, że teraz po zmianach "mszę rozumieją" odpowiem: "szalony
                    człowieku, rozumiesz słowa, ale nie treść". Bo czyż można zrozumieć ofertorium,
                    które wyraża ofiarowanie się Pana Jezusa, złożenie siebie w ofierze za nas
                    wszystkich..., kiedy w słowach "HOC EST ENIM CORPUS MEUM" Pan Jezus daje
                    przebijać swoje dłonie i wylewa swą Boską Krew..., kiedy kapłan przełamuje
                    Hostię, to włócznia setnika przebija Boskie Serce..., wymieniając imię Maryi
                    widzimy ból Najświętszej Matki..., podczas każdej Mszy św. obecni są aniołowie
                    i święci..., dusze pokutujące opuszczają czyściec..., itd., itd... Wierny
                    Tradycji katolik Mel Gibson jakże doskonale wyraził to w filmie "Pasja
                    Chrystusa", gdzie męka łączy się mistycznie z Ostatnią Wieczerzą.

                    Sam wielki święty o. Pio podczas oprawiania Mszy św. zastygał w niemym
                    uniesieniu kontemplując boskie tajemnie. Pogańskie, celtyckie, germańskie i
                    słowiańskie ludy Europy stawały się chrześcijańskimi, nie po przez "rozumienie"
                    Mszy św. oprawianej w kompletnie niezrozumiałym dla nich języku łacińskim, ale
                    pouczeni przez kapłanów kontemplowali mękę Naszego Pana. A On swymi, płynącymi
                    z Jego ran łaskami, przemieniał ich dusze, usuwając dzikość i okrucieństwo
                    zepsutej ludzkiej natury. Tak rodziła się nasza chrześcijańska cywilizacja.

                    Ta Tajemnica Wiary oprawiana codziennie przez kapłana nie mogła nie wpływać na
                    jego świętość i pobożność. Dziś jeszcze widzę często jak wierni całują dłonie
                    kapłanów odprawiających Tradycyjną Mszę św., nie dla ich osobistych zasług
                    (choć i te nie są bez znaczenia), ale dlatego, że dłonie dotykając Nieskalanej
                    Ofiary, że sam Chrystus w ich osobie sprawuje Najświętszą Ofiarę".

                    Link:
                    swoje.pl/wielkapl/ku_pokrzepieniu.html
                    I jeszcze fragment z tekstu nt. wizyty ks. Somerville'a w Polsce:

                    Współczesny katolik zatraca poczucie sacrum także dlatego, że Kościół
                    dostosowuje się do świata. Znaczną winę ponosi za to posoborowa reforma
                    liturgiczna. U jej podłoża tkwił ekumenizm, a więc dążenie do zlania w jedną
                    całość wszystkich odłamów chrześcijaństwa. Ponieważ protestanci nie wierzą, że
                    Msza jest Ofiarą przebłagalną, z rytu Novus Ordo Missae usunięto większość
                    odniesień ofiarnych. Dzięki temu Nowa Msza stała się dla nich łatwiejsza do
                    zaakceptowania. Zmiany te dotknęły formy obrządku: ołtarz zamienił się w stół,
                    za którym stoi "przewodniczący" zgromadzenia, jakże często mający inklinacje i
                    talent konferansjera. Destrukcji uległa też treść nabożeństwa: Novus Ordo
                    Missae jest uboższa od Mszy trydenckiej o przynajmniej 30% modlitw, zaś
                    dalszych kilkanaście procent ma znacząco zmieniony tekst. Dokonana w imieniu
                    (choć wbrew treści dokumentów!!) Soboru Watykańskiego II reforma liturgii jest
                    w swej istocie rewolucją. Z niej wynika wprost obecny kryzys Kościoła, bowiem
                    lex orandi – lex credenti: „jak się modlimy, tak wierzymy”. Ludzie nie mają
                    podstawy, aby wierzyć w dogmaty, jeśli liturgia, w której uczestniczą, ich nie
                    głosi! Nie odnoszą w tym momencie korzyści z zamiany łaciny na zrozumiały dla
                    nich język narodowy, a wręcz przeciwnie: błędnie przetłumaczone teksty Novus
                    Ordo oddalają wiernych od pojęcia Mszy jako bezkrwawego uobecniania
                    wielkopiątkowej Ofiary Chrystusa. Tak zwany „ryt trydencki” często nazywa
                    się „rytem klasycznym”, gdyż zgodnie z orzeczeniami Soboru Trydenckiego, które
                    wykonał papież św. Pius V bullą „Quo primum tempore”, w doskonały sposób wyraża
                    on katolicką teologię Mszy Świętej. Bulla ta po wsze czasy przyznaje każdemu
                    kapłanowi rzymskokatolickiemu prawo do sprawowania Najświętszej Ofiary w rycie
                    klasycznym.

                    Oto przesłanie księdza Somerville’a do współbraci w kapłaństwie: „Powróćcie do
                    rytu klasycznego Mszy Świętej, bo za jego pomocą lepiej uczcicie Pana Boga i
                    przekażecie wiernym więcej łask”. Świeckich zachęca do trwania przy
                    tradycyjnych formach pobożności i oporu względem wprowadzanych nowinek, takich
                    jak Komunia na rękę. Inna była praktyka w tym zakresie pierwszych chrześcijan
                    (do których zawsze odwołują się moderniści) i nie prowadziła do utraty wiary w
                    dogmat o Rzeczywistej Obecności Chrystusa w Eucharystii. Badacze przypuszczają,
                    że wczesnochrześcijański Kościół stosował formę przyjmowania Ciała Pańskiego
                    poprzez welon trzymany na dłoni. Bieżące statystyki dla Stanów Zjednoczonych są
                    zatrważające: po 30 latach wręczania Komunii św. wiarę w sakramentalną obecność
                    Chrystusa pod postacią hostii utraciło 70% dorosłych katolików.

                    Podczas wykładu w Częstochowie zadano ks. Somerville’owi pytanie: „czy biskupi
                    w USA i Kanadzie są przychylni grupom tradycjonalistycznym i Mszy w rycie
                    trydenckim ?” Prelegent odpowiedział: „Rozumiem, że jest to elegancka forma
                    pytania, czemu większość biskupów jest nam wroga. Zajrzyjcie do rozdziału 8
                    Ewangelii wg świętego Jana. Opisany jest tam dialog Chrystusa z faryzeuszami,
                    który streścić można następującymi słowami Zbawiciela: Dlaczego nie rozumiecie
                    mowy mojej ? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. Nie słuchacie, bo z Boga nie
                    jesteście”.

                    Katoliccy tradycjonaliści głoszą poglądy teologiczne, do przestrzegania których
                    zobowiązany był każdy katolik zaledwie 40 lat temu. Odeszło od nich wielu
                    posoborowych hierarchów i – choć w ustach mają mnóstwo frazesów o zaletach
                    różnorodności w Kościele, a w praktyce zasady tej nie przestrzegają. W sierpniu
                    2004 r. arcybiskup Toronto Alojzy kard. Ambrozic nałożył na ks. Stefana
                    Somerville’a karę suspensy. Skazany odwołał się od tej decyzji do Prefekta
                    Kongregacji ds. Duchowieństwa kard. Dariusza Castrillona Hoyosa. Kolumbijski
                    kardynał jest znany ze swych konserwatywnych przekonań i z woli Jana Pawła II i
                    Benedykta XVI sprawuje opiekę nad tradycjonalistami. Hierarcha napisał bardzo
                    uprzejmy list do kapelana Mela Gibsona i obiecał, że rozpatrzy jego sprawę. Do
                    tego czasu – zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego – nałożona na Somerville’a
                    suspensa jest zawieszona.
                    • pan.nikt Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 11.05.05, 00:09
                      Napisałeś:
                      > Tu nie chodzi o żadne wygórowane ambicje tego czy tamtego kapłana, lecz o
                      walkę
                      >
                      > o zbawienie dusz:


                      A ja konsekwentnie pytam.
                      Czy wg Ciebie KK, nie prowadzi do zbawienia?
                      I konsekwentnie pytam, czy msze pierwszych chrzescijan w jezyku aramejskim nie
                      prowadziły do zbawienia?????
      • maaax Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 10.05.05, 22:52
        www.ultramontes.pl/barbara_nom.htm
        • yossarian18 Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 10.05.05, 23:00
          Przejrzalem ten tekst, mignelo mi nazwisko Bugniniego, o ktorym wiadomo, ze byl
          masonskim szpiclem w lonie KK.
    • yossarian18 Re: Kapelan "Pasji" w Polsce 10.05.05, 23:01
      "Trydent się nie pomylił, oparł się na solidnych fundamentach Tradycji
      Kościoła. Trydent pozostaje wiarygodnym kryterium. Ale możemy i powinniśmy
      pojmować go w sposób głębszy, czerpiący z bogactwa świadectw biblijnych i wiary
      Kościoła wszystkich czasów. Istnieją prawdziwe znaki nadziei, że to odnowione i
      pogłębione rozumienie Trydentu - zwłaszcza za pośrednictwem Kościołów
      Wschodnich – może się stać dostępne dla chrześcijan protestantów. Jedna rzecz
      musi być jasna: liturgia nie powinna być terenem eksperymentowania z hipotezami
      teologicznymi".

      Benedykt XVI
    • pan.nikt Yossarianie odpowiedz mi 11.05.05, 12:17
      Czy ja potrzebnie chodze do kościoła, skoro on nie prowadzi do zbawienia duszy
      stosując nową liturgię??

      Bo może szkoda czasu???
      • yossarian18 Re: Yossarianie odpowiedz mi 11.05.05, 21:14
        Nigdzie nie napisalem, ze NOM nie prowadzi do zbawienia. Chodzi mi tylko o to,
        ze Msza Sw. Wszechczasow bardziej umacnia wiare niz NOM.
        • pan.nikt Re: Yossarianie odpowiedz mi 11.05.05, 23:28
          Dlaczego??


          A swoją drogą z polecanych przez Ciebie artykułów, wynikało, że jednak NOM,
          jest be i nie prowadzi do Boga.

          Jak to jest??
          • yossarian18 Re: Yossarianie odpowiedz mi 12.05.05, 21:57
            Jeszcze 40 lat temu w KK obowiązywała powszechnie Msza Trydencka. Czy wierni,
            którzy w niej uczestniczyli nie byli zbawieni?
            • pan.nikt Re: Yossarianie odpowiedz mi 12.05.05, 22:59
              Ależ byli.
              Tylko dlaczego "odwracasz kota ogonem"??

              Ani ja, ani Watykan, nie negują ważności mszy Trydenckiej.

              To wyznawcy mszy trydenckiej negują liturgie wprowadzoną na Soborze Watykanskim
              Drugim.

              Daj spokój z kuglarskimi sztuczkami unikania odpowiedzi. za stary na to jestem


              Pozdrawiam
              • yossarian18 Re: Yossarianie odpowiedz mi 12.05.05, 23:24
                Stefan Wyszyński uważał, że abpa Bugniniego za to co zrobił z liturgią trzeba
                było spalić na stosie(sic!).
                • pan.nikt Re: Yossarianie odpowiedz mi 12.05.05, 23:51
                  Proszę cytata.

                  Kardynał Wyszyński odprawiał msze w nowym rycie.
                  Sam widziałem.
                  • yossarian18 Re: Yossarianie odpowiedz mi 13.05.05, 15:26
                    Powtarzał to wielokrotnie publicznie. Strona, na której to znalazłem została,
                    niestety, zlikwidowana, więc nie mam tego cytatu, ale mam za to inny.

                    "Kościół posoborowy [...], Kościół, którego Credo staje się elastyczne, a
                    moralność relatywistyczna, [...] Kościół na papierze, a bez Tablic
                    Dziesięciorga Przykazań! Kościół, który zamyka oczy na widok grzechu, a za wadę
                    ma bycie tradycyjnym, zacofanym, nienowoczesnym."

                    Z homilii Stefana Kardynała Wyszyńskiego w katedrze warszawskiej, dnia 9
                    kwietnia 1974 roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka