Dodaj do ulubionych

Po pracy...

06.11.06, 16:23
...Rodacy?
Obserwuj wątek
    • columbia Re: Po pracy... 06.11.06, 16:25
      po pracy, przed praca i w trakcie....to mój stan permanentny...[trudne słowo]
      • mrug Re: Po pracy... 06.11.06, 16:26
        Łączę się w bólu.
        No chyba, że lubisz...;)
        • columbia Re: Po pracy... 06.11.06, 16:29
          e tam...dzis rano uświadomiłam sobie dobitnie, że moim najwiekszym marzeniem
          jest mieszkać w ciepłym kraju i być bogatą....żeby nie musiec pracować i
          marznąć....
          • mrug Re: Po pracy... 06.11.06, 16:31
            Znudzi Ci się.
            Te drinki z palemką są na dłuższą metę denerwujące...;)
            • columbia Re: Po pracy... 06.11.06, 16:36
              przez te krótkie dni o 16 wydaje mi się, że juz jest 21...koszmar
              • mrug Re: Po pracy... 06.11.06, 16:45
                Ale jaka miła niespodzianka, że tak wcześnie jeszcze...;)
                • chamae Re: Po pracy... 06.11.06, 17:36
                  miła niespodzianka??!! koszmar!
                  • tempe Re: Po pracy... 07.11.06, 23:37
                    i tak oto ludzie wariują od nadmiaru dobrobytu
    • pinkpanther Re: Po pracy... 08.11.06, 09:47
      mrug napisał:

      > ...Rodacy?

      hahahaha, po 16 po pracy?
      ja kończę o 21!
      • gradufka Re: Po pracy... 15.12.06, 12:22
        Panterko, jeśli musisz pracować do tak późnych godzin nocnych (a 21 pierwsza to
        już w zasadzie godzina wczesnoporanna) to ja wiedzę i sie nie wstydzę, że tu są
        łamane twoje najgłębsze prawa różowego kota. To bardzo niedobrze i trzeba
        podjać jakąś akcję, żeby trup ścielił sie trupem i żebys mogła chodzić spać
        zaraz po dobranocce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka