Gość: bbarbara
IP: 195.116.254.*
09.03.04, 17:47
nie wiem, jak to jest możliwe, iż podane średnie wynagrodzenia miesięczne są
tak wysokie. Faktem jest, że pracowałam w 1987 r w tzw. "budżtówce" i
zarabiałam 15.000,00 miesięcznie, ale pamiętam do dzisiaj zarobki moich
przełożonych - były większe najwiącej o 30-40%. A tutaj taka średnia! Co ten
GUS podaje, nie jest to czasem pomyłka?? Poza tym w sprawie wyliczenia kaucji
po przeczytaniu wszystkich poradników i komentarzy, jestem przekonana, że nie
ma o co walczyć! Jedno miasto płaci drugie sądzi się i wygrywa. To jakaś
paranoja! Patrząc na ten pożółkły kwitek jako dowód wpłaty kaucji i na tę
kwotę - z czym do Boga? Mieszkanie komunalne dostałam po wielkich trudach i
walkach z biurokracją i siłami wyższymi urzędu, właściwie dzięki ingerencji
ówczesnego PRON-u i próśb wysyłanych do władz najwyższych, wpłaciłam kaucję w
wysokości 8140,00 zł (1985r.) i wtedy jedyny mój dochód to był jakiś zasiłek
wojskowy - męża powołano do wojska - który wynosił przawdopodobnie tyle
samo, a ja teraz właściwie nie mam o co walczyć? Wykupiłam mieszkanie, bo
straszyli,że urząd sprzeda innemu chętnemu, cena była "niewygórowana" ich
zdaniem : 7.800,00 za 37 m kw - bonifikata wynosiła 20% - o ile wpłacę
gotówką. Kupiłam i co? Czytam i dowiaduję się,że to wcale niewiele. I nie mam
o co walczyć!