Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Edbud - Dembego II

    IP: *.ctlm.pl / 81.210.38.* 13.09.04, 12:21
    Witam,
    Poszukujemy przyszłych sąsiadów z budynku "Dembego-etapII", obecnie jest
    to już ulica J.Iwanowa-Szajnowicza. Proponujemy jak najwcześniej
    stworzyć zalążek Wspólnoty Mieszkaniowej, która będzie reprezentowała
    nasze interesy wobec Edbudu.

    A juz teraz jest wiele problemów, których rozwiązania staramy się
    bezskutecznie wyegzekwować od Edbudu:

    1. "Znikające" windy - w naszym budynku nie zostały zamontowane 2 windy,
    które są obecne na planach. Ponieważ cena tych wind jest zawarta w
    cenie mieszkań, które kupiliśmy (zapłaciliśmy za stan zaprojektowany)
    nie zgadzamy się na sytuacje, w której Edbud decyduje o standardzie
    naszego budynku nie biorąc pod uwagę naszej opinii. Taka zmiana przynosi
    Edbudowi korzyści finansowe - oprócz ewidentnego spadku kosztów Edbudu
    dochodzi do tego jeszcze jego zysk ze sprzedaży komórek lokatorskich,
    które wybudował w miejscu szybu windowego. Ponadto okazało się, że
    "znikające" windy to już "stały chwyt" Edbudu - dokładnie tak samo rzecz
    się miała w "Dembego-etap I".

    2. Wodomierze - projektant umieścił je na klatkach schodowych, a Edbud
    "wprowadził" do naszych mieszkań. To rozwiązanie jest łatwiejsze dla Edbudu,
    ale nam sprawi trochę problemów (kolejny "mebel" w łazience, konieczność
    wpuszczania do mieszkania ludzi, aby spisali stan wodomierzy ...).

    3. Zmiany w pionach - Edbud zmienił rozmiary pionów wentylacyjnych w
    niektórych mieszkaniach. Okazało się np., że tam gdzie miała być w
    łazience wanna teraz już ona się nie zmieści (bo pion rozszerzył się o
    20cm). Zmiany zrobił już po naszych zmianach lokatorskich - ponieważ
    sprawa mnie nie dotyczy, więc nie wiem dokładnie - ale chyba ścianki
    działowe stały wybudowane. U niektórych naszych sąsiadów okazało się, że
    zaprojektowane przez nich rozmieszczenie ścianek nie ma żadnego sensu po
    ww. zmianach. Nie trzeba nawet wspominać, że Edbud niczego z nikim nie
    konsultował.

    We wszystkich ww. sprawach były słane pisma do Edbudu z prośbą o
    wyjaśnienie. Nikt nie doczekał się żadnej sensownej odpowiedzi. Kilkoro
    z nas było również w Edbudzie osobiście (nawet u dyrektora) - również
    nic to nie dało.


    Ponieważ termin odbioru mieszkań zbliża się, a Edbud lekceważy
    indywidualnych klientów postanowiliśmy zrobić spotkanie, aby wspólnie
    walczyć o nasze pieniądze i mieszkania. Niestety na spotkaniu było
    niewiele osób (3 mieszkania). Postanowilśmy napisać do Edbudu pismo w
    imieniu większej ilości osób z prośbą (żądaniem?), aby ustosunkował się
    wreszcie do ww. spraw. Aby jednak takie pismo miało większą siłe niż
    indywidualne pisma klientów potrzeba, aby do inicjatywy dołączyło się
    więcej osób. Tak więc jeżeli ktoś zechciałby dołączyć lub się do naszej
    "akcji" prosimy o kontakt pod adres email:
    jakub.gradon@wp.pl

    Najpewniej w najbliższych dniach( czwartek wieczór?? ) będzie konieczne
    spotkanie w celu podpisania się pod listem do Edbudu w naszej sprawie.

    Poniżej zamieszczam linki, które dot. naszego bloku i gdzie można
    szerzej przeczytać o ww. sprawach:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=15233760&a=15233760
    www.dembego6.waw.pl/forum/
    Obserwuj wątek
      • Gość: S. Re: Edbud - Dembego II IP: 62.29.248.* 13.09.04, 13:00
        Nie dość, że plany, które dostaliśmy, nie były wyskalowane (okazało się, że
        jest jakieś 20 cm różnicy pomiędzy tym, co jest w planach i tym, co w
        rzeczywistości, to jeszcze na dodatek pozmieniały się szerokości kanałów
        wentyalacyjnych? Jeśli tak stało się w moim mieszkaniu (choć nie wynikło to w
        trakcie moich dotychczasowych wizyt), to mam niezły pasztet!
        W takiej sytuacji nie rozumiem też już zupełnie, w jakim celu Edbud potrzebował
        planów łazienek itd. z dokładnym rozmieszczeniem sprzętów???
        Ogólnie rzecz biorąc, choć Edbud nie jest złym deweloperem, to te "zagrywki" są
        zdecydowanie odstraszające. Jest to po prostu nie liczenie się nie tylko z
        klientem, ale wręcz z inwestorem w przypadku wielu z nas (dokładniej tych,
        którzy zainwestowali swoje pieniądze na początku budowy).
        Zdecydowanie łatwiej będzie nam dochodzić swojego, gdy będziemy razem. Jestem
        za stworzeniem wspólnoty jak najszybciej.
        Co prawda mam małe dziecko i nie do końca jestem panią swojego czasu, ale
        postaram się wesprzeć wszelkie działania idące w tym kierunku na ile tylko mi
        się uda.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka