Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ile wegla...?

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:27
    Wlasnie wynajelam mieszkanie w kamienicy, ogrzewane piecami. Do piecow nic
    nie mam, wrecz przeciwnie, kocham je cala dusza, ale przyznam sie szczerze,
    ze do tej pory moj kontakt z nimi ograniczal sie do patrzenia, jak babcia w
    nich pali, a i to bylo dawno. To znaczy, napalic umiem, az tak zle nie jest,
    ale pod innymi wzgledami jestem durna jak szczotka.

    Ile trzeba kupic wegla, zeby ogrzac 64 metry - dwoma piecami kaflowymi plus
    kuchnia kaflowa? Mieszkanie jest bardzo cieple, bo wlasciwie tylko jedna
    sciana wychodzi na zewnatrz. Piec do tej pory wyprobowalam jeden, ale musze
    przyznac, ze trzyma cieplo swietnie. I w ogole to wegiel, drewno, oba...?
    Obserwuj wątek
      • a2221 Re: Ile wegla...? 03.10.04, 15:46
        Współczuję. Ilość wegla zależy jeszcze, czy będziesz gotowała na kuchni
        weglowej, czy nie. Tak czy inaczej to dwie tony musisz kupić./na rok/ i to na
        moja wiedzę jest minimum.
        • Gość: Hania Re: Ile wegla...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 15:57
          A nie, spokojnie, kuchenka gazowa jest, gotowac na weglu nie bede, ale grzac
          czyms wypada. A centralnego nie chce zakladac, bo nie wiadomo, ile bede tu
          mieszkac. I tak musze zrobic dosc duzy remont, bo poprzedni lokatorzy stosowali
          takie rozwiazania, ze nie wiem, czy sie smiac, czy plakac.
          Dziekuje slicznie za odpowiedz :)
          • a2221 Re: Ile wegla...? 03.10.04, 17:27
            a z ciekawości, czy gaz na butlę? Bo muszę Ci powiedzieć, że moja mama
            ogrzewała mieszkanie węglem i jest to bardzo kłopotliwe i męczące /i drogie
            też/. Może bardziej opłacałoby się kupić piece gazowe? Mniej kłopotliwe i mimo
            wszystko czyściejsze.Rozważ to dobrze.
            • Gość: Hania Re: Ile wegla...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 17:58
              Kuchenka na gaz, normalnie, z gazowni, tak samo malenka terma w lazience (styl
              pozny Gomulka). Piece gazowe bylyby bardzo oplacalnym wynalazkiem, gdybym
              wiedziala, ze zostane tam wiecej niz pare lat. A niestety nie wiem. Chociaz,
              nie przecze, chetnie. Kiedy juz sie je wyremontuje, mieszkanie bedzie piekne,
              szczegolnie ze wzgledu na takie perelki jak zabytkowa wanna, piec czy fresk na
              suficie (przez poprzednich lokatorow ze specyficznym gustem zamalowany farba
              klejowa). I wtedy powiem, ze zostaje i bede musiala kuc sciany, zeby zalozyc
              cholerna instalacje grzewcza.

              Co do kosztow - w porownaniu z pradem (a to jest jedyne, co mi w tej chwili
              zostaje bez wykladania na osprzet) to rzecz jest jednak wprost smiesznie tania.
              Grunt to relatywizm :).
              • a2221 Re: Ile wegla...? 03.10.04, 21:08
                Generalnie nie myślałam o całej instalacji ogrzewczej jak mieszkanie nie jest
                Twoje, ale o piecach na butle gazowe. Taki piec mozesz potem zabraclub sprzedac.
                Napewno taniej Cię to wyniesie niż elektryka. I chyba jednak lepiej grzeje.
      • rolinek Re: Ile wegla...? 03.10.04, 22:20
        A w jakimto mieście wynajełaś takie mieszkanie i ile płacisz?
      • Gość: mif Re: Ile wegla...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 00:29
        W mieszkaniu o pow. 72 m2, wys. 3,75 m na parterze, piwnice nieogrzewane ( z
        wentylacją rozbitych okien ), 2 piece, spalaliśmy 2,5 t węgla. Było ciepło 22-
        23 stopnie, kiedy się paliło, a potem temperatura spadała o 4 pkt. Zasadą
        oszczędnego i wydajnego palenia jest: po rozpaleniu drewnem nałożyć trochę
        węgla, żeby się "zajął". Gdy się rozjaży, wsypać na full węgla, tzn. tyle, ile
        przewidujemy do ogrzania pomieszczenia. Przymykamy (nie zamykamy) drzwiczki
        paleniska i drzwiczki popielnika. Gdy w palenisku kończy się palić i pozostaje
        jasny żar, zamykamy piec. Jeżeli piec dobrze trzyma ciepło, błędem i
        marnotrawstwem byłoby palenie na raty, przez ciągłe dokładanie do pieca.
        Uderz otwartą dłonią w spoinę między kaflami. Jeżeli pojawi się czarna smuga
        sadzy na Twojej ręce, to lepiej poradź się kominiarza ile ten piec wytrzyma.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka