Gość: Paweł B.
IP: *.ch.vline.pl / *.rev.vline.pl
24.11.04, 23:29
Autor słusznie zauważa, że wysokości składek w terminowych ubezpieczeniach na
życie wykazują duże zróżnicowanie zarówno w skali międzynarodowej jak i
krajowej. Różnice wynikają głównie z innych założeń aktuarialnych
wykorzystanych do kalkulacji składki (tablice trwania życia, stopy
techniczne, narzuty na koszty akwizycji i administracyjne - uzależnione
głównie od skali działalności firmy). Niski koszt polis terminowych w krajach
Europy Zachodniej i USA jest spowodowany lepszym rozpoznaniem ryzyka (własne
dane o śmiertelności populacji ubezpieczonych, większe doświadczenie w
procedurach undrwritingowych).
Autor w dalszej części artykułu porównuje składki w terminowym ubezpieczeniu
na życie w UNIQA z ubezpieczeniem na życie z funduszem kapitałowym, które na
chwilę obecną UNIQA w swojej ofercie nie posiada (a więc na pewno dane z
innego zakładu ubezpieczeń). Porównanie składek w dwóch różnych produktach
dla dwóch różnych firm ubezpieczeniowych, z których tylko jedna wymieniona
jest z nazwy przypomina porównywanie składek wyrażonych w złotówkach ze
składkami wyrażonymi w EURO. To chyba nieporozumienie.
Nie zmienia to faktu, że ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym
będzie w większości przypadków wypadać mniej korzystnie w stosunku do
połączenia opcji terminówka (czyste ubezpieczenie na życie)+ lokata bankowa -
wynika to głównie z większych kosztów (głównie pierwszego roku, w którym
stopień alokacji rzadko kiedy przekracza 50%, koszty zarządzania funduszami) -
ale w zamian ubezpieczony ma możliwość decydowania o polityce inwestycyjnej
powierzonych ubezpieczycielowi środków i w szerokim zakresie może zwiększać i
ograniczać część ochronną.
A tak na marginesie - kiedy to ubezpieczenie na życie z funduszem kapitałowym
jest metodą zabezpieczenia kredytu?
Pozdrawiam
Paweł