Dodaj do ulubionych

Jak oni jezdza!

05.02.05, 02:41
Wlasnie wrocilam z podrozy samochodem i nie moge sie nadziwic jak tu
ciezarowki jezdza. Nikt nie przestrzega ograniczenia predkosci, tylko ja sie
wloklam zgodnie z przepisami! Czy oni tu tez negocjuja mandaty? Ach podroz
byla w Pensylwanii. Jakie macie doswiadczenia z innych stanow?
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: Jak oni jezdza! 05.02.05, 03:26
      kiki4 napisała:

      > tylko ja sie
      > wloklam zgodnie z przepisami!

      Ty tak na serio? Czyli spowalnialas ruch?
      • kiki4 Re: Jak oni jezdza! 05.02.05, 03:51
        No jechalam 70/h albo 75/h przy ograniczeniu 65/h. Ale i tak wszyscy mnie
        wyprzedzali!!
    • sociopata Re: Jak oni jezdza! 05.02.05, 19:10

      stressy spoleczenstwa uwidaczniaja sie m.in. duza iloscia policji na drogach,
      lapiacych z jakies wydumane przewinienia oraz zwiekszona agresywnoscia
      kierowcow (zdazyc na czas).
      • i.p.freely Re: Jak oni jezdza! 08.02.05, 05:14
        Kiki, Ty chyba na poludniu Florydy nie jezdzilas?! Przed toba samochod, glowy
        kierowcy nie widac tylko kosciste palce na kierownicy..... Samochod toczy sie
        okrakiem po bialej przerywanej lini dzielacej dwa pasy i, ni stad ni z owad,
        zatrzymuje sie na zielonym swietle!!!!!
        Ciebie w tym czasie strach ogarnia, pot zaczyna cieknac po plecac, nerwowo
        rzucasz okiem we wsteczne lusterko. Masz nadzieje, ze kierowca za toba nie
        wyladuje w twoim bagazniku kiedy ty zahamujesz. Co zrobic? Panika. Ominac nie
        ma jak a przyhamowac musisz.
        Glowy kierowcy jak nie bylo widac tak nie widac ale za to w otwarytm oknie
        ukazuje sie kosciste ramie i ... laska. Tylko sobie tu jakichs cycatych lasek
        zaraz nie wyobrazajta, hehehe.

        Swiatlo zmienia sie na czerwone, samochod przed toba powoli rusza, produkujac
        przy tym chmury niebieskiego dymu, i wtacza sie na skrzyzowanie, reka z laska
        wciaz na zewnatrz.


        • i.p.freely Re: I tak ot doszlismy 08.02.05, 05:31
          do innego zagadnienia - wiek kierowcow. Nie pamietam jak to bylo w PL i jak
          jest teraz. Nie wiem jak jest gdzie indziej na swiecie.
          Czy u was jest tez tylu osimdziesieciolatkow za kierownica??? Nie to zebym
          miala problem z wiekszoscia osiemdziesieciolatkow, bog jeden wie, niektorym
          trzydziestolatkom prawko NIGDY nie powinny bylo byc przyznane.
          A wiec jak to jest u was???
          • edytkus Re: I tak ot doszlismy 08.02.05, 05:48
            i.p.freely napisał:


            > A wiec jak to jest u was???

            U nas w NJ tak samo. Najwiecej wypadkow na parkingach przy supermarketach powoduja starsi ludzie
            (potracajac osoby w podobnym wieku). Starsi jezdza wolno (dokladnie tyle ile nakazuje limit albo
            wolniej) i nigdy nie dadza sie wyminac. Jednak na autostrady raczej nie wyjezdzaja. Moja tesciowa
            miesiac temu tak cofala na parkingu ze kompletnie skasowala swoje auto i czyjes jeszcze (wynajete
            przez starsza pania ktora rozbila wlasne :)) Oczywiscie rozglada sie za nowym :O Moja tesciowa boi
            sie ze mna jezdzic (woli isc piechota nawet przy mrozie -16F), raz jeden nie miala wyjscia i cala droge
            sie modlila :)) A sama potrafi zatrzymac sie na czerwonym swietle na srodku skrzyzowania bo... akurat
            tam wisi swiatlo :O! Inne samochody ja wymijaja, trabia - ona nic ;)
            • kiki4 Re: I tak ot doszlismy 08.02.05, 15:53
              Bardzo mnie rozbawilyscie dziewczeta tymi opowiesciami! haha No to przestaje
              narzekac!
    • artremi Re: Jak oni jezdza! 02.03.05, 07:02
      Ja mam smieszne doswiadczenie jak kiedys bylam biznesowo w pewnej firmie w
      Chicago. Otoz czekalismy grupa ludzi w recepcji i recepcjonistka gdy sie
      dowiedziala ze jestem z Polski, zaczela robic komentarze jak to Polacy zle
      jezdza samochodami. Tak zaczela glupio gadac, ze nie zatrzymuja sie na znakach
      stopu, etc. Wpadla w jakis niesamowity trans...
      Ja tak slucham i w koncu jej mowie, ze nie moge odpowiadac za czyny calej grupy
      etnicznej, moge najwyzej odpowiadac za wlasne czyny, a nawet za wlasne czyny
      czasami nie odpowiadam.
      Babeczka i cale towarzystwo sie rozesmialo. Z ta babka utrzymalam kontakt i
      dowiedzialam sie ze pare lat pozniej pojechala na 3 miesiace uczyc angielskiego
      w Siedlcach.

      kiki4 napisała:

      > Wlasnie wrocilam z podrozy samochodem i nie moge sie nadziwic jak tu
      > ciezarowki jezdza. Nikt nie przestrzega ograniczenia predkosci, tylko ja sie
      > wloklam zgodnie z przepisami! Czy oni tu tez negocjuja mandaty? Ach podroz
      > byla w Pensylwanii. Jakie macie doswiadczenia z innych stanow?
      • edytkus Re: Jak oni jezdza! 02.03.05, 07:52
        artremi napisała:

        > recepcjonistka gdy sie
        > dowiedziala ze jestem z Polski, zaczela robic komentarze jak to Polacy zle
        > jezdza samochodami.

        Moze miala racje - to o czym pisza na auto-moto przyprawia o zimne dreszcze :O Na edzieckowym
        Swiecie dziewczyny tez opisywaly straszne rzeczy ktorych doswiadczyly podczas pobytu w Polsce. Raz
        dziewczyna pisala ze przy przechodzeniu na pasach z malym dzieckiem ktos przejechal im niemal po
        palcach, nawet nie zwolnil :O
        • edytkus Re: Jak oni jezdza! 02.03.05, 07:54
          Nie napisalam co zamierzalam :) Gdy mieszkalam w Polsce wiele razy slyszalam zle opinie o rosyjskich
          kierowcach.
        • edytais Re: Jak oni jezdza! 14.03.05, 20:08
          Mnie ktos potracil w Chicago. Pisze ktos, bo nawet nie zwolnil tylko dalej
          sobie pojechal a ja i kolega lezelismy na srodku skrzyzowania, bo
          przechodzilismy na glownej ulicy kolo Sears tower na przejsciu dla pieszych.
          Szkoda, ze gliny nie bylo w poblizu. Na szczescie wyszlismy z tego calo i bez
          wiekszych siniakow.
          Taki rozboj nie tylko w Pl sie zdarza, ale w Pl jest mniejsza odpowiedzialnosc.
          Moja kolezanka miala mnostwo operacji bo ja potracil jezdzacy po pijaku chirurg
          (w moim rejonie to slynna osobistosc) Oczywiscie on mial tyle znajomosci, ze
          kolezanka tylko sie nacierpiala a on zadnych kosztow leczenia nie poniosl nie
          mowiac o jakiejkolwiek innej odpowiedzialnosci.
          Przynajmniej tutaj w USA mozna podac do sadu i dostac odszkodowanie.
    • cykada77 Re: Jak oni jezdza! 03.03.05, 18:49
      My jezdzimy za szybko na beznadziejnych drogach, a problemem amerykanskim jest
      brak pojecia co zrobic w danej sytuacji. Dosc czesto mi sie zdarza widziec
      druga osobe, ktora wyraznie czeka na ruch innego kierowcy, zeby wiedziec co
      samemu zrobic. Co do ciezarowek i poczucia klaustofobii to polecam New Jersey
      Turnpike. Betonowe koryto, ja w moim maluskim samochodziku i pelno
      ciezarowek...

      A w ogole to chcialam sie przywitac, bo jestem tu pierwszy raz.
      • claudia207 Do Cykady 04.03.05, 04:33
        Witaj Cykado :-) Dobrze sie czuj tutaj.
    • claudia207 Re: Jak oni jezdza! 05.03.05, 04:57
      W kazdym tygodniu przybywa po kilka nowych historii dotyczacych, umiejetnosci a
      przede wszystkim kultury jazdy kierowcow. Przastalam sie juz dzielic nimi z
      mezem.
    • edytkus Re: Jak oni jezdza! 13.03.05, 07:01
      asfaltowa dzungla ;) - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=21510704&v=2&s=0

      Co myslicie o kierowcach autobusow miejskich? W NJ jest koszmarnie, jezdza z predkoscia swiatla
      tylko po to zeby ostro zahamowac (i zarzucic pasazerami) na czerwonym, bylam kiedys swiadkiem gdy
      ciezarna kobieta malo nie wypadla przez otwarte drzwi, na jej i innych prosby o zwolnienie kierowca nie
      reagowal wiec po paru przystankach wysiadla zrezygnowana. Autobusami juz nie jezdze, ale wcale nie
      jest lepiej od tej drugiej strony: autobusy nagminnie zajezdzaja kawalek lewego pasa, albo hamuja
      znienacka gdy sie jedzie za nimi. Wczoraj o malo nie mialam zderzenia czolowego - autobus sie nie
      wyrobil nagle wyjezdajac z bocznej ulicy i zajechal "moj" (czyli trzeci od strony wyjazdu) pas :O
      • edytais Re: Jak oni jezdza! 14.03.05, 20:16
        Tak a propos szybkiej jazdy ciezarowek to ja teraz jezdze za taka szybka.
        Ciezarowy maja CB radio (czy tak to sie nazywa) i kierowcy miedzy soba gadaja
        informujac sie gdzie jest policja i gdzie lapia. Moj kolega jezdzil ciezarowka
        to wiem. Jak jedzie taka duzo ponad speed limit a potem zwalnia do tej
        predkosci to ja tez bo wiem, ze gdzies jest gliniarz.
        Ja to mam ciezarowkowa fobie jak przede mna jedzie, za mna i obok, a drugiej
        strony mam taka cementowa sciane przy naprawie ulic. Niestety tak mi sie zdarza
        jechac co 2 tygodnie przez pol godziny. Mam nadzieje, ze w koncu ta autostrade
        naprawia bo nie cierpie tych cementowych scian odkat wyjechalam z St.Louis i w
        wiadomosciach pokazali goscia, ktorego taka ciezarowa przycisnela do takiej
        sciany na miazge.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka