Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nieistniejace metry

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 21:23
    Planuję kupić na rynku wtórnym mieszkanie ze skosami (70 metrów powierzchni
    użytkowej – zgodnie z zapisem w ksiedze wieczystej i aktem notarialnym).
    Ustaliłam już wszystkie szczegóły z właścicielem oraz podpisaliśmy umowę
    przedwstępną u notariusza. Właściciel udostępnił mi klucze, żebym mogła już
    się wstępnie urządzić. Ponieważ takie mieszkanie jest dość dużym wyzwaniem dla
    urządzającego, postanowiłam je dokładnie wymierzyć. Ku mojemu zdziwieniu
    okazało się, że ok. 6 metrów znajduje sie pod skosem o wysokosci od 1.2m -
    1.9m czyli faktycznie powierzchni użytkowej jest 64 m. Problemem jest to, że w
    akcie notarialnym i księdze wieczystej jako powierzchnia użytkowa figuruje
    metraż 70 m. Właściciel płaci też czynsz za 70 m. Pytałam w spółdzielni w jaki
    sposób obliczano metraż w tych mieszkaniach. Poinformowano mnie, że
    powierzchnię użytkową wszędzie liczono od wysokości 1,9 m. W zwiazku z tym
    nasuwa mi sie pytanie:

    Czy w przypadku odstąpienia od umowy zostanę uznana za stronę winną (co wiąże
    się oczywiście z przepadkiem zadatku, który wpłaciłam) czy to będzie to wina
    właściciela?

    Jak mam dalej postepowac?

    dzieki z gory
    Aga
    Obserwuj wątek
      • Gość: mif Re: nieistniejace metry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 21:52
        Powierzchnię do wys. 1,20m pomija się przy podatku,
        Powierzchnię od wys. 1,20m do 2,20m liczy się, jako połowę tej powierzchni,
        Powierzchnię od wys. 2,20m liczy się 1:1
        • Gość: jac Re: nieistniejace metry IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 05.01.05, 01:00
          Obecnie kupuję miszkanie od dewelopera we Wrocławiu i jednym z załączników do
          umowy jest Polska Norma PN-70 B-02365, definiująca różne rodzaje powierzchni i
          określająca sposoby ich wyliczania. Moge Wam zatem odpowiedzieć, co następuje.

          Do Mif.

          To co opisałeś/aś, czyli pomijanie lub nie powieżchni w zależności od
          wysokości, odnosie się do powierzchni CAŁKOWITEJ, a nie UŻYTKOWEJ.

          Do Aga20.

          Sprawdź dokładnie, czy umowa precyzuje według jakiej normy oblicza się
          powierzchnię UŻYTKOWĄ. Jeżeli jest tam wyraźnie napisane, że jest to wspomniana
          wyżej norma, to niestety, ale płacz i płać:( Według tej normy powierzchnię
          użytkową oblicza się na wysokości 1m od poziomu podłogi (a Twoje skosy
          zaczynają się powyżej 1,2m). Drugą sprawą jest to, że liczenie powierzchni
          samemu według metra przykładanego do otynkowanych ścian nie jest prawidłowe.
          Powoływana przeze mnie norma nakazuje nieuwzględnianie tynków, co oznacza, że i
          tak płacisz za "nieistniejące faktycznie" metry, które są "użytkowane" przez
          tynk.
          Moja rada: sprawdź dokładnie według jakiej normy liczona jest w Twoim przypadku
          powierzchnia UŻYTKOWA, a potem wynajmij fachowca (jakiś budowlaniec), który
          dokładnie według "Twojej" normy obliczy Ci tą powierzchnię.

          Pozdrawiam
      • Gość: mk Re: nieistniejace metry IP: *.torun.mm.pl 20.12.04, 22:46
        Nie znam się, ale są spore rozbieżności między obliczaniem powierzchni wg różnch
        ustaw a nowym prawem budowlanym. Obecnie powierzchnię oblicza sie niezaleznie od
        wysokości.
        • Gość: mif Re: nieistniejace metry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.04, 01:23
          Nie daj Bóg. Podniosą mi podatek ;-/
      • Gość: agata Re: nieistniejace metry IP: 195.85.227.* 22.12.04, 11:46
        Aga
        a czy moglabys powiedziec ile zaplacilas za metr, jaki jest wiek budynku i w
        jakiej okolicy?
        Podpytuje sie Ciebie poniewaz troche interesuje sie kupnem mieszkania na
        poddaszu.

        Z gory dziekuje.
        pozdrawiam
        • Gość: Spółdzielca Re: nieistniejace metry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 19:52
          Według mnie, możesz odstąpic od umowy bez straty zadatku, bo zostałas
          wprowadzona w błąd. Wiem, że takie sytuacje sa w zyciu dosyc częste i nawet
          kodeks cywilny przewiduje możliwość wycofania się z jakiejś decyzji powziętej
          pod wpływem błędu. Problem polega na tym, czy dotychczasowy właściciel będzie
          chciał dobrowolnie zwrócić zadatek, jeśli będziesz chciała wycofać się z
          transakcji.Jeśli nie, może czekać Cie długi proces sądowy.

          Ale jeśli mieszkanie Ci odpowiada, to czy nie lepiej dogadać się z właścicielem
          żeby obniżył cenę?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka