Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Obudowa wanny

    IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.07.02, 20:34
    Mam takie pytanko: czym wypełnić przestrzeń między wanną (narożną,
    asymetryczną) a obudową z bloczków ytong? Czy watą mineralną, czy może pianką
    montażową? Ile tego naładować i jak przyczepić do wanny? Czy taką wełną
    otulić wannę i przykleić jakimś plastrem czy powpychać luzem? Albo pianka:
    czy warto zabezpieczyć wanne przed przyklejeniem się pianki na stałe (np.
    jakąś folią)? I jaki jest koszt...
    1000 pytań, ale cóż- przezorny zawsze zabezpieczony :-)
    Pozdrawiam serdecznie
    Ania

    Ps. Jeszcze drobne pytanie: jak obudować wanne (akrylową, narożną,
    asymetryczną)bloczkami ytong aby wyszedł łuk, obudowa ma wystawać jakieś 5-8
    cm poza krawędz wanny. Czy jest jakaś lektura, strona www lub cokolwiek? Mój
    teść ma dobre chęci ale nie bardzo wie jak sie do tego zabrać :-)
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jarek Re: Obudowa wanny IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 17.07.02, 11:32
        > Mam takie pytanko: czym wypełnić przestrzeń między wanną (narożną,
        > asymetryczną) a obudową z bloczków ytong? Czy watą mineralną, czy może pianką
        > montażową?

        Mozna jednym i drugim, ale jesli to wanna akrylowa, to nie musisz niczym. Ona
        jest "ciepla" sama z siebie i to wypelnienie po prostu nic nie da. Jesli jednak
        koniecznie chcez, to chyba wata, po prostu luzem powpychana i tyle.

        > czy warto zabezpieczyć wanne przed przyklejeniem się pianki na stałe (np.
        > jakąś folią)?

        Jesli wybierzesz pianke to warto a nawet trzeba, najlepiej chyba okleic wanne
        folia. W razie jakiejs powaznej awarii, czy po jej zniszczeniu bedzie ja wtedy
        mozna wyjac bez wielkich problemow, a jak przyklei sie do pianki - sam diabel
        jej nie ruszy. Jedna uwaga: jezeli ja opiankujesz, zostaw ja na dwa dni pelna
        wody, workow z klejem do glazury, albo czegokolwiek innego o duzej wadze,
        inaczej moze sie okazac, ze wanna sie uniosla i nijak nie chce na miejsce
        wrocic ;-)

        > Ps. Jeszcze drobne pytanie: jak obudować wanne (akrylową, narożną,
        > asymetryczną)bloczkami ytong aby wyszedł łuk,

        Male bloczki (jak juz kupiliscie duze, to je potnijcie, chocby reczna pila do
        drewna, ale taka co jej nie szkoda), ewentyalnie te normalne, ale stawiane "na
        sztorc" i najnormalniej w swiecie stawiacie scianke po luku. Zeby wyszlo rowno,
        warto wyciac sobie z kartonu szablon i na bierzaco sprawdzac krzywizne kazdej
        warstwy.

        J.
        • Gość: Ania Re: Obudowa wanny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 15:20
          Witaj, dziękuję za radę :-)
          A jak zrobić podcięcie na stopy po tym łuku (i jaki wymiar byłby najlepszy)?
          Dziękuje raz jeszcze i pozdrawiam
          Ania
          • Gość: roro_ Re: Obudowa wanny IP: *.pkp.com.pl / 172.17.2.* 17.07.02, 18:02
            Wanny akrylowe mają chyba odpowiednie firmowe zabudowy (też z akrylu).
            Ciężko będzie kłaśc glazurę po łuku. Tej przecież nie wygniesz. Chyba, że
            kładziesz małe płytki 10 X 10.
            I nie bardzo wiem po co robić te wycięcia na stopy.
            Potrzebne to wogóle?
            Ja właśnie zabudowałem sobie wanne (po prostej, nie po łuku) i zamiast
            tradycyjnego wycięcia na stopy zrobiłem schodek.
            • Gość: Ania Re: Obudowa wanny IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 19:33
              Witaj,
              mam płytki 10X10 a wiec nie będzie problemu (nie musi być taki idealny łuk-
              musiałabym kupić pioruńsko drogą mozaikę :-)
              Łuk w każdym razie musi być bo nad wanną mam sufit podwieszany wycięty w jej
              kształcie, a wiec zmiana koncepcji nie wchodzi już w rachubę :-(
              Nie rozumiem "co ma piernik do wiatraka", tzn. schodek do wcięcia. Wcięcie
              potrzebne jest aby swobodnie podejść do wanny, nachylić się nad nią np. myjąc
              włosy, etc. Zwłaszcza jeśli obudowa ma wystawać poza krawędz wanny.
              A stopień ma chyba ułatwiać wchodzenie lub wychodzenie z wanny, prawda?
              Pozdrawiam
              Ania
              • Gość: roro_ Re: Obudowa wanny IP: *.pkp.com.pl / 10.32.3.* 18.07.02, 13:49
                Prawda.
                Wszystko zależy od gustu, no i od tego jak zabudowujesz. Jeśli robisz
                cały "sarkofag" to rzeczywiście bez wycięcia na stopy jest trudno z wanny
                korzystać nie wchodząc do niej.
                Takie wycięcie na stopy możesz zrobić np. stosując technikę nadproży.
                Wyjaśnić to bez rysunku jest trudno.
                Na poziomie pdłogi nie kładziesz kilku bloczków lub cegieł. Aby górne bloczki
                nie "wisiały" to powinny oprzeć się o jakiś pręt stalowy lub płaskownik.
                Podobnie robi się otwory drzwiowe. Tyle, że takie wycięcie na stopy trzeba
                zrobić w mniejszej skali.
                Tu jest tylko problem w tym, ze taki płaskownik też powinien być wygięty w łuk
                w płaszczyżnie wanny.
                Samemu wygiąć płąskownik to się nie da, ale np. pręt zbrojeniowy już można
                wygiąć.
          • Gość: Jarek Re: Obudowa wanny IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 18.07.02, 13:52
            Podciecie mozna zrobic roznie. Moze to byc albo tylko "wneka" na wysokosci
            samej baterii, po prostu tam, gdzie sie najczesciej bedzie stalo, o szerokosci
            jakichs 30cm, zrobiona tak, ze mozna przez nia zajrzec pod wanne (i np
            sprawdzic, czy jest tam sucho), a moze to byc podciecie na calej dlugosci -
            wygodniejsze w uzytkowaniu, ale moim zdaniem brzydsze, bo psujace linie
            zabudowy.
            Druga wersje robi sie w ten sposob, ze po prostu dolny rzadek bloczkow
            (skrocony do odpowiedniej wysokosci - w twoim przypadku chyba na wysokosc
            jednej plytki byloby najlepiej) robi sie wsuniety wglab pod wanne, a kolejne
            stawia sie na nim juz tak jak trzeba. Przy robocie, poki zaprawa nie zwiaze,
            ten wystajacy nastepny rzad trzeba czyms podeprzec, bo inaczej po ktoryms
            kolejnym calosc nam sie roz..... ;-). Warto tez jakos zakotwic calosc do sciany.
            Pierwsza wersja jest bardzo prosta przy wannie prostokatnej: po prostu nie
            wstawia sie jednej "cegly" i juz. Tu przy zabudowie po luku "cegly" sa
            mniejsze, trzeba pominac jakies 2-3, a nad nimi polozyc cos co podeprze
            nastepne. Metalowy plaskownik, ze dwa prety zbrojeniowe czy cos takiego.

            I jeszcze co do postu podemnia. Gotowe akrylowe obudowy do wanien naroznych a
            faktycznie. Ale kosztuja zdaje sie drugie tyle co wanna. Mozna jeszcze
            kombinowac ze styropianowymi obudowami wanien, co prawda nie wiem, czy sa w
            handlu do naroznych, ale jesli tak to znacznie ulatwiloby to robote. Taka
            styropianowa obudowa zalatwi za jednym zamachem ocieplenie, wygluszenie,
            zabudowe i podciecie na nogi. Tylko niestety tez na ogol kosztuje.

            J.
          • Gość: Jarek Re: Obudowa wanny IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 18.07.02, 13:52
            Podciecie mozna zrobic roznie. Moze to byc albo tylko "wneka" na wysokosci
            samej baterii, po prostu tam, gdzie sie najczesciej bedzie stalo, o szerokosci
            jakichs 30cm, zrobiona tak, ze mozna przez nia zajrzec pod wanne (i np
            sprawdzic, czy jest tam sucho), a moze to byc podciecie na calej dlugosci -
            wygodniejsze w uzytkowaniu, ale moim zdaniem brzydsze, bo psujace linie
            zabudowy.
            Druga wersje robi sie w ten sposob, ze po prostu dolny rzadek bloczkow
            (skrocony do odpowiedniej wysokosci - w twoim przypadku chyba na wysokosc
            jednej plytki byloby najlepiej) robi sie wsuniety wglab pod wanne, a kolejne
            stawia sie na nim juz tak jak trzeba. Przy robocie, poki zaprawa nie zwiaze,
            ten wystajacy nastepny rzad trzeba czyms podeprzec, bo inaczej po ktoryms
            kolejnym calosc nam sie roz..... ;-). Warto tez jakos zakotwic calosc do sciany.
            Pierwsza wersja jest bardzo prosta przy wannie prostokatnej: po prostu nie
            wstawia sie jednej "cegly" i juz. Tu przy zabudowie po luku "cegly" sa
            mniejsze, trzeba pominac jakies 2-3, a nad nimi polozyc cos co podeprze
            nastepne. Metalowy plaskownik, ze dwa prety zbrojeniowe czy cos takiego.

            I jeszcze co do postu podemnia. Gotowe akrylowe obudowy do wanien naroznych a
            faktycznie. Ale kosztuja zdaje sie drugie tyle co wanna. Mozna jeszcze
            kombinowac ze styropianowymi obudowami wanien, co prawda nie wiem, czy sa w
            handlu do naroznych, ale jesli tak to znacznie ulatwiloby to robote. Taka
            styropianowa obudowa zalatwi za jednym zamachem ocieplenie, wygluszenie,
            zabudowe i podciecie na nogi. Tylko niestety tez na ogol kosztuje.

            J.
          • Gość: Jarek Re: Obudowa wanny IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 18.07.02, 13:54
            Podciecie mozna zrobic roznie. Moze to byc albo tylko "wneka" na wysokosci
            samej baterii, po prostu tam, gdzie sie najczesciej bedzie stalo, o szerokosci
            jakichs 30cm, zrobiona tak, ze mozna przez nia zajrzec pod wanne (i np
            sprawdzic, czy jest tam sucho), a moze to byc podciecie na calej dlugosci -
            wygodniejsze w uzytkowaniu, ale moim zdaniem brzydsze, bo psujace linie
            zabudowy.
            Druga wersje robi sie w ten sposob, ze po prostu dolny rzadek bloczkow
            (skrocony do odpowiedniej wysokosci - w twoim przypadku chyba na wysokosc
            jednej plytki byloby najlepiej) robi sie wsuniety wglab pod wanne, a kolejne
            stawia sie na nim juz tak jak trzeba. Przy robocie, poki zaprawa nie zwiaze,
            ten wystajacy nastepny rzad trzeba czyms podeprzec, bo inaczej po ktoryms
            kolejnym calosc nam sie roz..... ;-). Warto tez jakos zakotwic calosc do sciany.
            Pierwsza wersja jest bardzo prosta przy wannie prostokatnej: po prostu nie
            wstawia sie jednej "cegly" i juz. Tu przy zabudowie po luku "cegly" sa
            mniejsze, trzeba pominac jakies 2-3, a nad nimi polozyc cos co podeprze
            nastepne. Metalowy plaskownik, ze dwa prety zbrojeniowe czy cos takiego.

            I jeszcze co do postu podemnia. Gotowe akrylowe obudowy do wanien naroznych a
            faktycznie. Ale kosztuja zdaje sie drugie tyle co wanna. Mozna jeszcze
            kombinowac ze styropianowymi obudowami wanien, co prawda nie wiem, czy sa w
            handlu do naroznych, ale jesli tak to znacznie ulatwiloby to robote. Taka
            styropianowa obudowa zalatwi za jednym zamachem ocieplenie, wygluszenie,
            zabudowe i podciecie na nogi. Tylko niestety tez na ogol kosztuje.

            J.
          • Gość: Jarek Re: Obudowa wanny IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 18.07.02, 13:55
            Podciecie mozna zrobic roznie. Moze to byc albo tylko "wneka" na wysokosci
            samej baterii, po prostu tam, gdzie sie najczesciej bedzie stalo, o szerokosci
            jakichs 30cm, zrobiona tak, ze mozna przez nia zajrzec pod wanne (i np
            sprawdzic, czy jest tam sucho), a moze to byc podciecie na calej dlugosci -
            wygodniejsze w uzytkowaniu, ale moim zdaniem brzydsze, bo psujace linie
            zabudowy.
            Druga wersje robi sie w ten sposob, ze po prostu dolny rzadek bloczkow
            (skrocony do odpowiedniej wysokosci - w twoim przypadku chyba na wysokosc
            jednej plytki byloby najlepiej) robi sie wsuniety wglab pod wanne, a kolejne
            stawia sie na nim juz tak jak trzeba. Przy robocie, poki zaprawa nie zwiaze,
            ten wystajacy nastepny rzad trzeba czyms podeprzec, bo inaczej po ktoryms
            kolejnym calosc nam sie roz..... ;-). Warto tez jakos zakotwic calosc do sciany.
            Pierwsza wersja jest bardzo prosta przy wannie prostokatnej: po prostu nie
            wstawia sie jednej "cegly" i juz. Tu przy zabudowie po luku "cegly" sa
            mniejsze, trzeba pominac jakies 2-3, a nad nimi polozyc cos co podeprze
            nastepne. Metalowy plaskownik, ze dwa prety zbrojeniowe czy cos takiego.

            I jeszcze co do postu podemnia. Gotowe akrylowe obudowy do wanien naroznych a
            faktycznie. Ale kosztuja zdaje sie drugie tyle co wanna. Mozna jeszcze
            kombinowac ze styropianowymi obudowami wanien, co prawda nie wiem, czy sa w
            handlu do naroznych, ale jesli tak to znacznie ulatwiloby to robote. Taka
            styropianowa obudowa zalatwi za jednym zamachem ocieplenie, wygluszenie,
            zabudowe i podciecie na nogi. Tylko niestety tez na ogol kosztuje.

            J.
            • Gość: Jarek Sorry IP: WAWZZ* / *.siemens.pl 19.07.02, 14:24
              O matko!

              Strona mi przechodzila do "Host not found", probowalem kilka razy i jak widac
              wszystkie proby jednak byly udane. Przepraszam za balagan.

              J.
      • Gość: Slawek Re: Obudowa wanny IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.02, 11:18
        witaj, ja to zrobilem tak (nie ja, lecz majstry, ale tak im kazałem):
        1. Nie ma zadnego podciecia od dołu przy obudowie wanny
        2. obudowa jest z ytonga, na 20 cm szer.bloczki, bo płytki mam 20x20
        3. Z obudową wchodzisz DOKŁADNIE pod brzeg wanny, bez żadnej półeczki
        wystajęcej, wbrew pozorom jest to bardzo łatwe do wykonania
        4. Wszystkie wanny akrylowe mają łuk kołowy, szablon to raczej prosty jest
        5.jakas rewizja byc powinna pod wanne, moze byc od stony plaskiej, np w scianie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka