Dodaj do ulubionych

Wymyślone potrzeby

09.10.25, 17:36

Natchniona wątkiem Rikiego o zmieniających kolor podwodnych lampkach do wanny (i jego z nich zadowoleniu), pytam, czy ematka uległa kiedykolwiek czemuś podobnemu?
W sensie kupieniu albo prawie kupieniu czegoś z cyklu 'potrzeby zdecydowani pierwszego świata, które na trzeźwo nikomu nie przyjdą do glowy, ale marketing i tak je komuś wmówi"?

Ja: takie dziwne farby olejowe, które pryskali siena wodę i lekko beltalo, poczym przykładalo kartkę, i ten bełt się na niej odbijał. Miało być psychodelicznie, wyszło koszmarnie kiczowato i kompletnie nieinteresująco.

Ale nauczyłam się już dawno omijać takie pokusy we Flying Tigerze, na szczęście?

A wy? Zdarzyło się zgrzeszyć idiotycznym zakupem?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 17:41
      Fidgety, takie bąble do wyciskania, loomies, czyli kolorowe gumki. Ohyda, teraz te lafufu, labubu i inny szajs.
      • alpepe Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 17:42
        Tzn. kolorowe gumki córki faktycznie miały, fidget jeden też się walał po domu reszty modnych zjawisk nie pamiętam.
      • kamin Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:40
        Bardzo lubiłam fidgety i kolorowe bąble do wyciskania.
        • dolce-gabanana Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:49
          Lubiłaś? Już nie lubisz?
    • kocynder Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 17:42
      Może nie do końca idiotyczne, ale... Mam pyerdolca na punkcie filiżanek. Jak widzę jakąś cudnej urody, dobrze wyważoną, z delikatnym wygięciem uszka - to czasem baaardzo trudno jest mi opanować i nie kupić. A czasem kupuję. Mimo, że jest mi zbędna, mam x filiżanek równie pięknych i wygodnych, ale... Liczy się?
      • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:02
        No, ale chyba z nich pijesz? To znaczy, że ich potrzebujesz smile
        • kocynder Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:11
          Pić i owszem, piję. Ale... Mam 7 czy 8 filiżanek dość podobnej pojemności. Serio NIE SĄ mi potrzebne... Ale mam fioła.
          • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:36
            Fioł to co innego, niż wymyślona potrzeba smile moja mama ma fioła na punkcie kotów- ma teraz 5 swoich i 5 na tymczasie smile
            • agnes_gray Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:47
              Masz jakieś nowe zdjęcia tych czarnych kotków? Jeden z nich bardzo mi się spodobał, chciałabym go znowu zobaczyć 🤗
              • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:43
                Pewnie! smile
                • agnes_gray Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 22:05
                  Oo, dzięki 🤗🤗
                  Ten pierwszy, Jack, jest cudny 🥰
                  Taki poczciwy 😊

                  Jakbym mogła to bym go wzięła, bo jeszcze żaden kot mi się tak nie spodobał.
                  • kocynder Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 00:03
                    Ja mam słabość do "pingwinków" - zachwycające jest to maleństwo, na "zbiorowym zdjęciu po lewej w górnym rzędzie. Z białą bródką. Ale słodkie wszystkie.
                  • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 07:54
                    Jack ma już domek zaklepany smile przyszła włascicielka się w nim zakochała. To mama mojego kolegi, a kolega już zapowiada wielkie mizianie ❤️
                    • agnes_gray Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 08:38
                      To się bardzo cieszę, że już znalazł dom 🤗 rozumiem zakochanie, on ma coś takiego w sobie, że od razu wpada w oko 🥰
                  • riki_i Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 11:41
                    #team Jack

                    Super kociak!
                • majenkirr Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 23:57
                  Ale śliczne🤍🖤
                • gryzelda71 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 06:18
                  Bosze jakie piękne.
                • kropkaa Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 07:58
                  Ale cudne! Jaka sesja profesjonalna!
                  • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 08:46
                    Moja mama jest instagramerką i umie zarówno w robienie zdjęć, jak i ich obróbkę. Co prawda, takim maluchom nie jest łatwo zrobić zdjęcie smile
                    • nenia1 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 12:33
                      marta.graca napisała:

                      > Moja mama jest instagramerką i umie zarówno w robienie zdjęć, jak i ich obróbkę
                      > . Co prawda, takim maluchom nie jest łatwo zrobić zdjęcie smile
                      >
                      Widać, że mama potrafi smile Tu jest podwójna trudność, nie dość, że ruchliwe maluchy to jeszcze czarne. Czarne zwierzęta są trudne w fotografii, muszą być dobrze oświetlone bo inaczej wszystko się zlewa i trudniej też ustawić ostrość.
                      • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:07
                        Teraz akurat przeważnie dni pochmurne, więc i światło słabe. Ale mają zadatki na bycie modelami smile
                • chicarica Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 11:45
                  I'm in love!
                • iberka Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 15:17
                  Ło pani, cóż to za cuda 😍
                  • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:09
                    W imieniu mamy i jej futrzanych przyszywanych kocórek i kocich synków bardzo wszystkim dziękuję za komplementy smile
                    • majenkirr Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:41
                      W pełni zasłużone😉. Ten trzeci podobny do mojego
                      • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 20:05
                        Twój też bardzo ładny🥰
          • princesswhitewolf Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 21:11
            Nie liczy sie.
            • kocynder Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 21:22
              No to raczej nie mam. Nie kupuję "bo modne" czy reklama. Bywa, że kupię coś nietrafionego (np koleżanka pochwali jakiś kosmetyk, a okaże się, że on zupełnie nie dla mnie), ale to nie to. Bo kupuję z myślą, że będę użytkować. A jak mi nie pasuje to zwykle oddaję komuś (mamie, kumpeli, bratowej - nie że w prezencie, ale na zasadzie "masz za friko, kupiłam dla siebie, użyłam, nie podeszło, może ci podpasuje")
          • iberka Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 15:17
            W biurze mam 2 szuflady swoich filiżanek i kubeczków 🫣 - oczywiście jako jedyna, heh. W domu trzymam w kuchni, w przedszkolnej komodzie pod TV a kilka dni temu stwierdziłam, że jak przestawię szafę, to mogę kupić Billy'ego ....będzie idealny na kolejne cuda i książki 😁
      • iberka Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 06:33
        Przybijamy piątkę big_grin - nie ma dnia abym nie zerknęła np.na OLX czy Vinted w poszukiwaniu nowego cuda 😁
        • kocynder Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 09:24
          OLX i Vinted to ZUO!
          • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:05
            Vinted to dobro, kocham miłością wielką!
    • majenkirr Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 17:58
      bene_gesserit napisała:
      Zdarzyło się zgrzeszyć idiotycznym zakupem?




      Tak całkiem ostatnio to lampkę-ptaszka na tiktok shop😅. Zupełnie nie wiem po co mi ona.
      • mayaalex Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:09
        Ładny ten ptaszek! A lampa to zawsze sie przyda smile
      • asiairma Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:34
        No coś Ty. Jaki niepotrzebny ptaszek? Ładne światło. Bezprzewodowe. Działa ponad rok. Na jesień idealne. Trochę nie fotogeniczny jedynie.
        • majenkirr Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:38
          Haha, twins!🤪
      • kamin Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:41
        Ale cudna. Też chcę.
      • szarmszejk123 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 09:20
        Fajna!
      • nenia1 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 12:34
        majenkirr, ale to jest przecież całkiem potrzebny ptaszek, to już prędzej ta owca co kiedyś wklejałaś bardziej by tu pasowała big_grin
        • majenkirr Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 14:34
          Owca stoi u mnie w sypialni, jak rano otwiram oczy, to pierwsze ją widzę i już mi miło. Czyli jest bardzo przydatna😌
    • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:03
      Nieee. Ale wyświetlają mi się reklamy tego i zastanawiam się, kto to kupuje wink
      • chatgris01 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:17
        marta.graca napisała:

        > Nieee. Ale wyświetlają mi się reklamy tego i zastanawiam się, kto to kupuje wink
        >


        Podobnie.
        • princy-mincy Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 21:32
          I ja też.
    • mocca25 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:05
      Granica jest cienka i falująca.

      Np kupiłam sobie misia Bjorna w IKEI ( w ogóle nie kupuję maskotek, figurek itd ale miś Bjorn ujął mnie marynarska koszulką )

      I w podobnym trendzie; kiedyś dużą filiżankę i talerzyk w stylu marynarskim. W sumie niepotrzebna ale pozwala mi mentalnie wyjechac nad morze kiedy wyjechac nie mogęsmile
      • mocca25 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:05
        p.s. filiżanka w Duka
      • borsuczyca.klusek Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 09:48
        To jak mam ufoka z IKEI, no po prostu musiałam go mieć
        • mocca25 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 19:09
          A to mój zestaw "nie mogę pojechac nad morze"
    • 35wcieniu Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:07
      z cyklu 'potrzeby zdecydowani pierwszego świata, które na trzeźwo nikomu nie przyjdą do glowy, ale marketing i tak je komuś wmówi"?

      Większość kosmetyków do tego zaliczam. Co chwilę wychodzą nowe i wszystkie mają być absolutnym hitem i czymś czego wcześniej nie było, ale za nimi idą kolejne i kolejne... I nowe środki do uzupełnienia tych wynalazków, które wypuszczono, i rzeczy tak innowacyjne że nagle trzeba kupować kolejne żeby np. zmyć te wcześniejsze, albo żeby je dłużej utrzymać na skórze itd.
      A w większości nadal wyglądamy tak samo big_grin
      Już się nie nabieram ale parę razy się zdarzyło.

      W ujęciu ogólnym zaliczam do tego też modę na paznokcie hybrydowe. Jak się czlowiek zastanowi ile pieniędzy w skali chociażby miasta ludzie są w stanie wydać na paznokcie to jest to moim zdaniem jak najbardziej gigantyczny sukces marketingowy.
      Plus cały przemysł modowy, ale to jasne.
      • bazia_morska Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:11
        O tak, paznokcie hybrydowe, doczepiane rzęsy i makijaż permanentny.
      • zosia_1 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 21:31
        Ha, paznokcie hybrydowe niepotrzebne?? Czy wiesz, że słyszałam , ze jak nie masz hybrydy to masz zaniedbane paznokcie?
        • gryzelda71 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 06:22
          Słyszałam odwrotnie. Ze pod hybrydą skrywasz grzyba, zielona bakterie itp.
          • eva_evka Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:59
            Wyobrażam sobie, że co dwa tygodnie manikiurzystka sprawdź astan paznokci i informuje, jesli cos jest nie tak
            Moje naturalne paznomciensa słabe i kruche. Wypróbowałam miliony sposobów. Wiec jesli mam miec rozdwajające sie i popękane o różnej długości to wole miec hybrydę.
      • kobietazpolnocy Re: Wymyślone potrzeby 11.10.25, 18:58
        O tak, branża beauty zdecydowanie. Od kremów po makijaże i przybory do masażu twarzy.

        Ubrania - kolejne fasony, kolory, materiały i podejście „kup sobie kolorową kieckę na jesienną chandrę”.

        Duperele ozdobne do domu - poduszki w świąteczne motywy, świeczki w kształcie dyni.

        W zasadzie cały asortyment Flying Tiger.

        Kolejne expansions do gry, kolejne kolekcjonerskie figurki czy zestawy lego w wersji limitowanej.

        Moda na konkretne jedzenie - kiedyś suszhi, teraz ramen i kimchi.

      • obrus_w_paski Re: Wymyślone potrzeby 11.10.25, 20:09
        W ogole lubie patrzeć na biznes paznokciowy w skali. Czyli jeśli same paznokcie u rąk to zaledwie ok. 0,01–0,02% masy ciała, średnia cena hybrydy w warsztacie to 140zl, to wydawanie prawie 2,5k złotych na obsługę 0,01% ciała zupełnie nie mieści się w moim pejzażu wewnętrznym smile

        I piszę to ja- eks maniaczka pięknie zrobionych i pomalowanych paznokci ( zawsze z czasów przed hybryd)
        • obrus_w_paski Re: Wymyślone potrzeby 11.10.25, 20:09
          *w skali roku oczywiście
    • agnes_gray Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:11
      Kupiłam na targu staroci przedwojenny numer domu 😊
      Ale to nie kwestia marketingu, tylko tego że mi się podobał.

      A pod wpływem reklamy na ematce, kupiłam mamie miękką podpórkę na książkę/tablet, niestety nie sprawdziła się w praktyce i leży nieużywana.
      • szarmszejk123 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 09:23
        Targi staroci to co innego :p
        Mój najulubienszy zakup na takim targu to mosiężny breloczek z "Peanuts" z lat '60 :p
    • nick_z_desperacji2 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:17
      Mam ogólnie dużo pluszaków, głównie z dzieciństwa, ale jakiś czas temu kupiłam robionego na szydełku, dość dużego Koziołka Matołka. Jak już przyniosłam go do domu, to poczułam się jak jego imienniczka 🙄
      • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:35
        Ja ostatnio nabrałam ochoty na dużego pluszowego aksolotla obciążeniowego, ale stwierdziłam, że 220 zł za pluszaka to przesada wink
        • grey_delphinum Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:43
          Rozumiem, ze chodzi o cos w rodzaju Asteriksowego menhira?

          Nie, ale bylam blisko- chodzi mi o thermomix. W koncu czemu nie - kasę mam, miejsce mam, kolezanki mają i nawet niektóre są zadowolone. Dzieki Bogu otrzezwialam, bo nie potrzebuję w ogole tego ustrojstwa.

          • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:24
            Hmm, tak wygląda, ale chyba ma coś ciężkiego w sobie smile
        • nick_z_desperacji2 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 19:12
          Mnie kuszą te miśki obciążeniowe, czasami mam wrażenie, że z takim na plecach lepiej by mi się myślało. Tylko nie wiem, co plecy na to.
          • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:42
            Jeszcze podobają mi się takie pluszowe alpaki z prawdziwego futra ❤️
            • dolce-gabanana Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:56
              Jak to… z prawdziwego futra? 😯
              • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 21:01
                Z wełny alpaki, sorki.
                Tekst linku
        • danaide2.0 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:39
          Mam malutkiego (jakieś 15 cm) aksolotla bodajże ze sklepiku w zoo czy muzeum, ale się nie liczy, bo to dziecka.
          • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:41
            Małe też są fajne, ale mi się marzy taki duży, z ktorym bym spała.
            • danaide2.0 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:47
              Pluszaki, przy całej sympatii do roli, jaką odegrały w moim życiu, to kurzołapy!
              • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:51
                Wiadomo, dlatego slucham rozumu, a nie serca i nie kupuję smile
            • princy-mincy Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 21:33
              Kup kołdrę obciążeniową, bardzo przydatna
              • trampki-w-kwiatki Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 07:12
                Oraz rogal dla ciężarnych 😁 nie wiem czemu ten cholerny rogal jest akurat dla ciężarnych, skoro cudownie śpi się z nim człowiekowi nieciężarnemu!
                Gdyby nie to, że mam za małe łóżko i chłop by się obraził to spałabym z, tym rogalem całe życie!
    • madame_edith Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:38
      Tak, krajalnice Gefu do krojenia w kostkę. Kompletnie bez sens, prawie nic w kostkę nie kroję i żadna krajalnica świata tego nie zmieni 🤷‍♀️
      • alpepe Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:49
        poka!
        • madame_edith Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 19:33
          Taka
          • alpepe Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 19:46
            mnie by się przydała pewnie, jakbym miała, ale wiem, że większość tego typu ustrojstw ma za tępe ostrza, za słabe plastiki i jest do wyrzucenia.
            • madame_edith Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:11
              Nie no ta jest dość solidna akurat, ale nie namawiam, u mnie leży. Zanim sobie o niej przypomnę to pokroję nożem.
      • dolce-gabanana Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:57
        Ja mam podobną, aligator. Dzięki niej znowu w święta jadamy sałatkę jarzynową 😍😍😍
        • madame_edith Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 21:44
          No ja ją z tą myślą kupiłam, że będę częściej robić, bo bardzo lubię takie plebejskie potrawy. No i uj i tak mi się nie chce.
          • mava12 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 14:35
            >bardzo lubię takie plebejskie potrawy

            no ba...
            Będąc madame to nawet nie wypada (jeść) więc nie dziwie się, że nie korzystarz.
            ps. a to "Marysia" u ciebie nie gotuje?
            • madame_edith Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 15:02
              Niestety!
        • chatgris01 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 14:27
          Moi rodzice od zawsze kroją gotowane warzywa na sałatkę jarzynową takim specjalnym metalowym sitkiem.
          • mava12 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 14:39
            takie sitko, które ongis nabyłam droga kupna, jest nieporównywalnie słabsze (gorsze). Ja tego nie uzywam. Lezy gdzieś w szufladzie bo duzo miejsca nie zajmuje wiec nie wywaliłam, jeszcze.
            Krajalnicą, jak ze zdjęcia, robi sie to zdecydowanie szybciej i lżej.
            Ale co kto lubi i jakie ma zwyczaje.
            • chatgris01 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 15:29
              Może też zależy od samego sitka? (w sensie, że bywają gorsze i lepsze w użyciu).
        • taje Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 20:59
          Aligator! Też mam i to top najbardziej przydatnych urządzeń kuchennych, a sałatki jarzynowej raczej nie robię. Nienawidzę kroić cebuli i aligator to zbawienie.
          • mava12 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 22:59
            >Aligator!

            mnie się wydaje, że jej rodzice mają raczej coś takiego

            https://elhandel.pl/images/KRAJACZ%20C.jpeg
            • chatgris01 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 23:10
              mava12 napisała:


              > mnie się wydaje, że jej rodzice mają raczej coś takiego (...)
              >

              Tak, mają podobne.
              • lilia_tygrysia Re: Wymyślone potrzeby 11.10.25, 01:49
                Narzędzie szatana... Można się tym całkiem porządnie zaciąć. Przynajmniej ja potrafię...
            • dolce-gabanana Re: Wymyślone potrzeby 11.10.25, 14:24
              Ale Taje pisala chyba do mnie, ja mam i kocham aligatora smile

              Sitek przerobiłam kilka w dawnych czasach, ale to badziew. Nie umywa się do aligatora. Tyle dobrego, że mało miejsca zajmuje w szufladzie, ale cebuli ani ogórka kiszonego się tym nie pokroi, bo za twarde. A aligatorem tak.
      • mava12 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 06:57
        a ja mam podobną (firma inna) i często z niej korzystam.
        Wszystkie ziemniaki do zup kroje tylko przy jej pomocy (ma różne ostrza).
        Sałatka jarzynowa to naprawdę przyjemnośc jej krojenia (inne sałatki też).
        Pewnie, że jednego ogórka nie kroję ale ogólnie jestem zadowolona. Tym bardziej, że po uzyciu, wystarczy tylko opłukać pod wodą a nie trzeba jakos specjalnie szorować, myć tp.
        I nawet gdybym używała tylko 2 razy w roku, do krojenia tej jarzynowej (tradycyjnie na święta) to i tak byłabym zadowolona bo to dydlenie nożem góry warzyw, na stojąco, jest strasznie męczące, pod każdym względem.
        • dominika9933 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 20:40
          Też robię sałatkę dwa razy w roku, ale duże ilości, bo rozdaję rodzinie. Czy to ustrojstwo kroi w drobną kostkę?
          • mava12 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 22:46
            w mojej są wymienne te wkłady krojące.
            Jest większa kostka - tej uzywam do krojenia ziemniaków, do zupy.
            Jest drobna kostka - tej używam do sałatki właśnie.
            Są jeszcze paski np. paprykę można pokroić do potraw jakichś chińskich ale tej prawie nie używam bo dla jednej papryki nie chce mi sie wyciągać.
          • dolce-gabanana Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 22:49
            Tak, w dość drobną, ale nie za drobną, no taką idealną! Zmierzyć ci jutro bok kostki?
            • dolce-gabanana Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 22:50
              Ach, myślałam że to do mnie było, ale nie, sorki 🙈
    • tania.dorada Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 18:51
      To mówisz o potrzebach pierwszego świata czy pierdolach? Nasiona bobu kupiłam, bo u nas o bób trudno a jak jest to krótko i bardzo drogi, wszystkie poprzednie próby były marne (rósł, kwitł, ale owocował jakby chciał a nie mógł albo w ogóle padał jak tylko przekwitał), więc to się wiąże z wydatkiem (spokojnie kupiłabym sobie jakąś lampkę za cenę tych nasion), przygotowaniem miejsca, chuchaniem i dmuchaniem i kij wie czy co z tego wyrośnie. A bób to fanaberia nie konieczność życiowa. To się liczy?
      • bene_gesserit Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 13:01
        Nie liczy się. Jedzenie, w dodatku zdrowe to nie jest fanaberia

        Dziwne - nam się na wiosce bob udawał, ziemia klasy piątej, czyli piach i glina, bardzo kwaśna, 30 lat temu, czyli pogoda jeszcze była normalna
        • tania.dorada Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 18:55
          U mnie jest w tę ciepłą stronę, za gorąco dla niego.
    • iwoniaw Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 19:03
      Ciężko mi odpowiedziec na to pytanie, bo oczywiście jesli coś kupuję, to nie uważam tego za kategorię "nikomu przytomnemu to by nie wpadlo na myśl bez manipulacji marketnigowców", tylko za "ależ świetny pomysł". Co rzecz jasna nie znaczy, że nie zaliczam wtop (pomysł jednak nie zdaje egzaminu) ani że nie kupuję rzeczy, które wcale nie są tak do końca potrzebne. Zdarza mi się, choć staram się uważać na to, czym się obkładam - przeprowadzki, remonty a zwłaszcza pomoc w tzw. "likwidowaniu mieszkania" bardzo otwierają oczy na to, co jest potrzebne, a co na tyle ładne/wartościowe/przydatne, że ktokolwiek jest skłonny uznać to za cos innego niz śmieć...
      • leyla76 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 20:21
        iwoniaw napisała:
        - przeprowadzki, remonty a zwłaszcza pomoc w tz
        > w. "likwidowaniu mieszkania" bardzo otwierają oczy na to, co jest potrzebne, a
        > co na tyle ładne/wartościowe/przydatne, że ktokolwiek jest skłonny uznać to za
        > cos innego niz śmieć...

        Racja, mam w garażu 4 kartony « potrzebnych «  rzeczy. Stoją tam od 2011, czyli od naszej przeprowadzki z UK.
    • kropkaa Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 19:26
      Już mi przeszło, choć pewnie nie tak całkowicie. Kupowałam świeczki za chore pieniądze, np. Diptyque, Max Benjamin i inne niby eko/ sojowe/ naturalne/ takiesiakies*akie. Potem jednak otrzeźwiło mnie, że chyba rozum mi usnął, tyle pieniędzy z dymem puszczać. Przerzuciłam się więc na dyfuzor z Muji i zwykłe, polskie olejki naturalne. Oczywiście tych drogich ekos*eko też spróbowałam, ale na szczęście różnicy nie ma. Świeczki zwyczajne, tylko nie te najtańsze, bo one przy gaszeniu tak śmierdzą, że naprawdę ciężko wytrzymać.
    • default Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 19:30
      Z takich rzeczy, które kupiłam pod wpływem impulsu - to np. takie jakby wiadro z hydromasażem stóp... Naczytałam się opinii jak to super pomaga na bóle stóp i kupiłam. Użyłam przez rok trzy razy...Za dużo zachodu z napełnianiem i opróżnianiem, ten sam efekt daje wymoczenie stóp w zwykłej misce.
      Ale zazwyczaj - nawet jak coś mi wpadnie w oko - to popatrzę, pooglądam, pozastanawiam się - i rezygnuję.
      • gryzelda71 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 06:29
        Ja dostałam to wiadro do stóp. Masz racje za dużo zachodu. Stoi w garderobie, regularnie ścierą kurz usuwam....
        • majenkirr Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 14:19
          Ja też kiedyś to dostałam. Użyłam dwa razy, a po jakimś roku wyniosłam na ciuchy.
    • beataj1 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 19:33
      Oesu 90 % kosmeytykiw ktore mam i pewnie tych ktore sa na swiecie to rzeczy na wymyslone potrzeby. Objetosci, ujedrnianie, splaszczanie, podkreslanie, ukrywanie czy depiliownie to w wiekszosci rozwiazania ns potrzeby ktore ktos mi/nam wcisnął do glowy a my przebierajac nozkami polecielismy je kupic.
      Ptaszek na gumce czy lampka do wanny to jest nic.
      • kropkaa Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 19:38
        Mnie fascynują ceny za paznokcie i farbowanie włosów.
        Co 3 tyg. hybryda za ok. 200 zł, a ostatnio fb pokazał mi jakiegoś fancy fryzjera, u którego:
        - pani spędziła 6h i zapłaciła 2900 zł
        - inna pani spędziła 12h i zapłaciła 4900 zł.
        • mocca25 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 19:47
          za 12 h to ja bym wzięła 4900 a nie zapłaciła
          • samawsnach Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 21:53
            mocca25 napisała:

            > za 12 h to ja bym wzięła 4900 a nie zapłaciła

            To samo miałam napisać!
        • beataj1 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:03
          Widzialam cos takiego. Facet z farbowanie wlosow uczynil dramat w 17 aktach z dramaturgia godną Szczęk. Efekt: zwykly, niczym nie wyrozniajacy sie blond (ale nazwany brylantową mgłą o swicie) i rachunek w okolicach 3K
          • kropkaa Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:32
            Wyobrażacie sobie? Wstajecie o 6 rano; jest jeszcze ciemno, kiedy wychodzicie z domu. Idziecie do fryzjera na 12 godzin! Wychodzicie, jest już ciemno, wracacie ok. 20. Ciekawe czy w tych 5 koła dają jakieś drugie śniadanie, lunch i obiad oraz kawę, herbatę, wodę, czy to wszystko trzeba sobie samemu przynieść. To tak jakby 1.5 dniówki w biurze przecież 🤷‍♀️
            • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:59
              12h u fryzjera? Chyba by mi się wszystkiego odechciało.
              • chicarica Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 10:50
                Mnie tyłek odpadł od samego czytania.
                Też gdzieś coś takiego widziałam i cena szła w grube tysiące bo włosy były długie. A idź pan.
                • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 10:58
                  Moim osobistym rekordem jest 2,5 godz. leżenia na robieniu rzęs. Mało nie wyszłam z siebie.
              • martishia7 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 10:58
                Mnie się odechciewa na myśl, że mam iść na strzyżenie na godzinkę, i tak mi rośnie peleryna.
                • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 11:35
                  Godzinka to max dla mnie smile
                  • chatgris01 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 14:28
                    Moja fryzjerka mieści się w 30 minutach (mycie, strzyżenie i suszenie).
                  • martishia7 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:08
                    Absolutny.
              • aankaa Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 15:16
                że też alexis się jeszcze tu nie objawiła big_grin
                • majenkirr Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 15:54
                  Prawda? Jestem rozczarowana. Może w windzie utknęła?😱
              • majenkirr Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 15:46
                marta.graca napisała:
                > 12h u fryzjera? Chyba by mi się wszystkiego odechciało.


                Hehe, chciałam napisać, że już wolałabym sobie perukę kupić, ale mi się przypomniało, że mam dwie🙃. To chyba też fanaberia?
                • marta.graca Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:04
                  To zależy, czy masz włosy, czy nie smile
                  • majenkirr Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:42
                    Jeszcze trochę mam😅
          • bene_gesserit Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 15:44
            beataj1 napisała:

            > Widzialam cos takiego. Facet z farbowanie wlosow uczynil dramat w 17 aktach z d
            > ramaturgia godną Szczęk. Efekt: zwykly, niczym nie wyrozniajacy sie blond (ale
            > nazwany brylantową mgłą o swicie) i rachunek w okolicach 3K
            >

            Jaga Hupalo miała podobnym biznes, tylko ona że strzyżenia robiła mistyczny rytuał. Nawet w cenniku nazywała to 'rytualem' (dawno, dawno temu, kiedy jeszcze nie było kosmetyków Rituals). Trwało to parę godzin i podobno były podczas rytuału używane kadzidełka. Rezultat - Piast Kołodziej w dwudziestu wersjach.
            • martishia7 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:09
              > Rezultat - Piast Kołodziej w dwudziestu wersjach.

              Prawda big_grin
    • danaide2.0 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 19:46
      Jestem pancernie odporna na wszelkie reklamy, nałaziłam się po muzeach, więc nie rzucam się na byle gie, ale przez to całe pitolenie ematek o jednej ekstra bombce na rok skusiłam się na jedną bombkę z kolekcji Alessi, która jest tak ciężka, że właściwie nie nadaje się na moją choinkę i choć ma podstawkę do stawiania, gdybym ją gdzieś postawiła (czytaj - na świątecznym stole), pewnie bym ją stłukła, więc w ostatnie święta przezornie zapomniałam wyjąć jej z pudełka. Choć po samym zakupie skonstatowałam, że są jeszcze inne fajne i może do kompletu, za rok...

      Natomiast czasem coś skradnie moje serce i nie tłumaczę tego żadnym marketingiem. Ostatnio była to seria małych porcelanowych domków - znalazłam na targu miskę takich domków i skomponowałam sobie swoje własne mini miasteczko. Kto pamięta serię drewnianych klocków domków z NRD, ten zrozumie.
      • heca007 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:09
        Dzięki za informację smile Szykowałam się w tym roku na bombki Alessi ale jak są ciężkie to odpada. Wersja z podstawką, jak rozumiem do powieszenia też odpada bo mam koty.
        • danaide2.0 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:22
          Nie chcę cię zniechęcać, bo może dotyczyło to tylko określonej serii i mają bombki (a nie "zawieszki), które spełniają pokładane w nich nadzieje - czyli po prostu nie są koszmarnie ciężkie.
      • kropkaa Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:35
        Mam takie świąteczne z Rosenthala: dzwonek i bombkę, ale to wisi na uchwycie na drzwiczkach meblowych. Tylko zlotko zeszło uncertain
    • heca007 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:14
      Wątek pode mnie tongue_out Dziś objechałam sześć (SZEŚĆ!) rossmannów w poszukiwaniu walonych talerzyków jesiennych z serii "leśne opowieści" sciana Bo, uwaga wymyśliłam sobie, że przydadzą mi się za rok (ROK!) w domu na wsi sciana "Ciepło" myślę o tych wszystkich ludziach, którzy wykupili same talerzyki deserowe bez kubków i miseczek suspicious wink W rezultacie mam 6 kubków, 6 miseczek a 3 talerze. Genialnie tongue_out
      • danaide2.0 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:46
        Walonych?

        A nie mogłaś w sklepie internetowym sprawdzić dostępności w sklepie stacjonarnym czy system cię zawiódł?
        • heca007 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 21:08
          No właśnie sprawdziłam. System podawał, że w niektórych ilość jest "na wyczerpaniu". No ale są. Jak podjechałam to nie było sad

          Może bardziej by pasowało - cholernych wink
          • danaide2.0 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 08:56
            Cenna wiedza - na wyczerpaniu = błąd systemu, puste półki!

            Poklikałam, średnia dostępność jest w centrach handlowych, takich raczej na obrzeżach. Poza jedną w okolicach Wilanowa - raczej kierunek praski. Założyłam, że masz coś wspólnego z Warszawą. Może błędnie. A system pokazuje ci maks pięć sklepów w okolicy, co za dziad!

            Jest zła per procura, że nie masz trzech głupich talerzyków do kompletu.
            • heca007 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 09:52
              Niżej już napisałam, że byłam w Galerii Kupieckiej w Otwocku gdzie miała być właśnie "średnia dostępność" i nie było nic. Mieszkam w Warszawie ale na obrzeżach więc załapał się na mój rajd, poza Warszawą Józefów, Świder i Otwock wink Ba! ja sprawdziłam czy nie ma ich w Górowie Iławeckim bo mąż jest na wiosce to by podjechał big_grin
              • danaide2.0 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 10:36
                No i pewnie jeszcze nie da się zadzwonić do tych sklepów. Żeby ich drzwi ścisnęły!
                • heca007 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 12:05
                  Wiesz, wiem że się da... ale jak już zaczęłam jeździć późnym popołudniem to poszło... Dziś bym pewnie dzwoniła ale wczoraj jak podjechałam do pierwszego i kupiłam 3 talerze to myślałam, że w kolejnych też uda mi się dokupić resztę.
                  • bene_gesserit Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 15:51
                    Sprawdziłam, są nie tylko w Rossmanie, ale i gdzie indziej
                    • mocca25 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:47
                      bene_gesserit napisała:

                      > Sprawdziłam, są nie tylko w Rossmanie, ale i gdzie indziej
                      >

                      Nie dla mnie, ale ematka niezawodna!
                    • heca007 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:51
                      bene_gesserit napisała:

                      > Sprawdziłam, są nie tylko w Rossmanie, ale i gdzie indziej
                      >

                      Już wczoraj sprawdziłam tą stronę. Talerze dawno wyprzedane.
                      altom.pl/talerz-deserowy-porcelanowy-altom-design-lesne-opowiesci-20-cm.html
                      • bene_gesserit Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:57
                        A, szkoda. A wyszukiwanie obrazem?

                        Pozostaje ci dokupić talerze w tym dyniowym pomarańczu i udawać, że to taki specjalny komplet.
                      • mocca25 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 17:00
                        ale se wybrałaś białego kruka
                        • mocca25 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 17:06
                          wciągnęlas mnie w poszukiwania. Są w Rossmanie w Poznaniubig_grin
      • kk345 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 22:13
        Rzeczywiście, tylko talerzyki wszędzie wykupione...
        • heca007 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 22:41
          Niestety sad Sprawdziłam przed chwilą. Rossmann w Galerii Kupieckiej w Otwocku nadal podaje, że talerze są dostępne w "sredniej ilości". Cóż, byłam wieczorem i nie było tongue_out
          • kropkaa Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 08:58
            Pokaż te talerzyki! Nie wykupię, ale aż mnie zaintrygowało, co to za cudo.
            • heca007 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 09:55
              Żadne to cudo wink Dlatego pasuje do tego wątku. Ot, wymyśliłam sobie, że będą idealne w domu na wsi jako sezonowa, jesienna porcelana wink Do tego były w promocji i tak wyszło...
              www.rossmann.pl/Produkt/Naczynia-i-sztucce/Eloy-talerz-deserowy-Lesne-opowiesci-sr-20cm-1-szt,2107439,19149
              • majaa Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 12:36
                Mi pokazuje, że są jeszcze jakieś na Mołdawskiej i Łopuszańskiej, może zadzwoń.
              • kropkaa Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 13:25
                W Rossmannach oni mają po kilka sztuk towaru i faktycznie, jak ktoś kupi, to już ciężko skompletować. A to produkty sezonowe, nie ma kolejnych dostaw.
          • alpepe Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 10:32
            I jak, męczyłaś sprzedawcę, by sprawdzono magazyn?
            • heca007 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 12:06
              Oczywiście, nie mają. A dlaczego jest na stronie, że mają? A bo się nie zaktualizowała tongue_out Takie puste gadanie. Do 22.00 się im nie zaktualizowała tongue_out
      • black_halo Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 09:13
        Hahahaha. Wiedziałam, że nie powinnam wchodzić w ten wątek.

        2 lata temu w Polsce w jakimś sklepie kupiłam cudowne pucharko-kieliszki i wyobraziłam sobie, że będę podawać w nich panna cotte. Lubię, ludzie, którzy do mnie wpadają też lubią. Niestety te gówno zajmuje strasznie dużo miejsca w lodówce więc dla samej siebie robię w szklanym pojemniku z plastikowym wieczkiem i jem po trochu.
        Jak wiem, że będę miała gości to robię w pucharkach ale jakiś czas temu trochę niespodziewanie wpadł kolega, który mieszka za granicą. No i jedliśmy w tego pojemnika 😑 na balkonie na 25 piętrze.

        Druga totalnie bezużyteczna rzecz - 3 mosiężne jabłka z Dubaju. Nie wiem po co je kupiłam, ważyły tyle co cały bagaż rejestrowany a zakupu gorzko pożałowałam jak musiałam je nieść na parking taksówek w Mall of Emirates. Te 200 nie klimatyzowanych metrów w 40 stopniach i spalinach dubajskich samochodów wspominam jako najtrudniejszy spacer w moim życiu.

        Największe jabłko zginęło przy przeprowadzce i nie mogę tego przeboleć.

        Pierońsko drogi naszyjnik Swarovski, zapłaciłam 350 euro jakieś 10 lat temu i uświadomiłam sobie, że mogłam kupić parę sztabek złota albo chociaż pół bitcoina. Niestety skutecznie odwiodlam od tego szalonego pomysłu kolegę z pracy, który przekonywał mnie, że powinnam wydać 3k euro bonusu na 5 bitcoinow. 😑
        • heca007 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 09:59
          Ja tak córce kupiłam talerze głębokie i kubki. W kolorze, który bardzo lubi. Tylko nie zauważyłam, że te głębokie talerzo-miski nie wchodzą jedno w drugie sciana Pisze potem córka, że zajmują jej całą szafkę kuchenną i nie ma gdzie trzymać innych. Schowała je więc na górze lodówki ale jej chłopak po paru dniach je odkrył i był zaskoczony czemu nie używają! Jemu się podobają, zawalają miejsce w kuchni, on je z nich, ona zgrzyta zębami. Mnie się dostało tongue_out
          • danaide2.0 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 10:38
            Jak to - nie wchodzą? Asymetryczny hand-made?
            • heca007 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 12:08
              Mają proste i wysokie boki. W ten sposób jeden po prostu stoi na drugim i zajmują dwa razy więcej miejsca niż gdyby wchodziły w siebie wink
              • majenkirr Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 14:25
                Takie? U nas chyba bardzo modne ostatnio, bo wszędzie je widzę. W zmywarce też chyba problematyczne, bo za wiele ich nie wejdzie? Ale wizualnie bardzo mi się podobają.
                • azalee Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 15:38
                  Tak! Kupilam niedawno przepiekne talerze z takim wysokim rantem, sa naprawde piekne, zachwycam sie za kazdym razem jak cos klade na stol, ale zmywarka to jest jakis dramat, wchodza 4 na krzyz sad
                • heca007 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:18
                  Bardzo podobne smile Tylko zielone.
        • majenkirr Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 14:28
          black_halo napisała:
          Druga totalnie bezużyteczna rzecz - 3 mosiężne jabłka z Dubaju
          .

          Te dubajskie jabłka bym chciała najbardziej zobaczyć.
          • kropkaa Re: Wymyślone potrzeby 11.10.25, 00:43
            Tak! Talerzyki znamy, teraz prosimy o jabłka!
        • kocynder Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 15:42
          Pokaż dubajskie jabłka!!!
    • mizantropka_20 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 20:16
      Co i rusz, jestem okropną gadżeciarą.
    • mikams75 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 22:05
      Jakby się tak zastanowić, to niektóre ciuchy, sporo kosmetyków, kilka gadżetów kuchennych i pewnie jeszcze by się coś znalazło.
    • hortensja80 Re: Wymyślone potrzeby 09.10.25, 23:42
      A więc, raczej mi się nie zdarzają takie akcje, kupuję ostrożnie, rzadko gadżety, nie jestem poddatna na trendy, a wręcz dość często ostentacyjnie trendy ignoruję. Ale za to skusiłam się kilka razy na zakup ciuchów na Vinted i więcej tego nie zrobię, bo połowa tego co nabyłam okazała się albo w nie do końca pasującym rozmiarze, albo na żywo wyglądała gorzej. Zdecydowanie wolę kupić nową rzecz i mieć możliwość zwrotu.
      • kropkaa Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 00:26
        Na Vinted polskim dużo ubrań jest upolowanych w lumpie. Ok, tylko powinno to być zaznaczone.
      • chatgris01 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 14:33
        Na vinted kupuję wyłącznie rzeczy znanych mi marek (które stale kupowałam i kupuję), bo znam jakość i rozmiarówkę.
    • srubokretka Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 03:01
      > Zdarzyło się zgrzeszyć idiotycznym zakupem?

      Oczywiscie. Tylko ja to robie na pchlim targu, wiec jest taniej i powiedzmy bardziej eko.
      Tych idiotycznych manewrow jest bardzo malo, wiecej jest tych "madrych". Przed kowidem zloto zaczelam kupowac. Teraz jak sie pytam po ile sa pierscionki, to az nie chce mi sie wierzyc. Ochota calkowicie przechodzi.
      Kupowalam tez obrazy, za co dostawalam ochrzan od meza. Przesadzalam, to fakt.
    • nellamari Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 06:08
      W czasach przeddzieciowych lubiłam sobie sprawiać drobne przyjemności - gadżeciki, ozdóbki, kosmetyki, pierdolety, nagradzałam sie za ciężka pracę puszczaniem kasy w obieg. Potem moja chata została zawalona tonami akcesoriów i zabawek - i tutaj chyba puściłam najwiecej kasy na marketing. Pamietam, ze godzinami siedziałam na forum wozkowym i debatowałem, które wózki za grube tysie są najlepsze. Podobnie łóżeczka, huśtawki, chusty, wanienki, - wszystko miała swoją historię ( i cenę!) i specyficzne kryteria zakupy (niemal moralne)
      • danaide2.0 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 09:00
        O to, to. Ile daje się rodzicom zwłaszcza pierwszego, wyczekanego dziecka wmówić czego to twoje dziecko nie potrzebuje do szczęścia, zdrowia, ba, właściwie przeżycia!
      • kropkaa Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 09:10
        Przypomniałaś mi forum wózkowe! Było też chustowe.
        Jedna dziewczyna miała jakiegoś hopla na punkcie wózków, kupowała, sprzedawała, kilkadziesiąt sztuk przeszło przez jej ręce (bardziej 20 - 40 niż 80 - 90, ale jednak). Dla mnie był to kosmos. Ale fakt, że lepszej ekspertki nie było.
        Chustomaniaczki też po kilkanaście sztuk miały.
        To były czasy!
        • heca007 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 10:01
          Na gazecie? To i ja pamietam taką babkę co ciagle wózki kupowała. Aż czułam się wyrodną matką bo moje dzieci miały najwyżej dwa (jeden po drugim) big_grin
          • majenkirr Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 14:31
            Haha, ja dla pierwszego dziecka kupiłam od razu podwójny wózek, bo wiedziałam, że zaraz będę chciała drugie😂.
          • kropkaa Re: Wymyślone potrzeby 11.10.25, 00:48
            Tak, to pewnie ona, bo taka bijąca wszelkie rekordy była tylko jedna.
            Ja też miałam 2, ale ją podziwiałam, że jej się chce tak kupować i sprzedawać te wózki. Choć i tak na raz chyba kilka miała.
    • trampki-w-kwiatki Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 07:19
      Nie wiem czy moje zakupy są idiotyczne. Wszystko co kupuję jest potem przeze mnie używane. Albo odsyłane.
      No dobra, wtapiam czasem w ciuchy jak mnie najdzie na zakup jakiejś dziwnej spódnicy 🙄
      • kura17 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 14:53
        > No dobra, wtapiam czasem w ciuchy jak mnie najdzie na zakup jakiejś dziwnej
        > spódnicy 🙄

        pokazalabys - uwielbiam dziwne spodnice smile i sama mam mnostwo.
      • eva_evka Re: Wymyślone potrzeby 11.10.25, 01:06
        A kto nie ma takich ciuchów, których juz oddać nie można a nie jest nam z nimi po drodze.... zapalają szafę i powodują wyrzuty sumienia.
    • zbytomia100 Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 15:46
      Na codzien moje wrodzone skapstwo mnie powstrzymuje przed takimi zakupami. Ale w podrozy, szczegolnie pod wplywem kolezanek, o rety...potrafie poplynac.
      Kupuje od jakiegos czasu jakies lokalne mydelka. Mam ich dziesiatki teraz poupychanych w garderobie, bo maja niby dzialac odstraszajaco na mole i dawac aure swiezego prania, haha. Oczywiscie, wogole ich nie uzywam, bo mi szkoda. Odkrylam, ze w jednej reklamowce mam chyba jeszcze kilkanascie mydelek z Indii. I tak wiekszosc rozdalam jako prezenty.
    • taje Re: Wymyślone potrzeby 10.10.25, 16:38
      Marketing może nie, ale siła perswazyjna emamy zadziałała. Kilka razy kupiłam coś tam na fali zachwytów i zdarzyło się, że zakup był całkowicie nieudany (np tarka CUDO, miałam świetny pilnik do stóp, ale chciałam uwierzyć, że tarka to jeszcze inny poziom, niestety porażka; albo kosmetyki do włosingu). Rzeczy całkiem od czapy chyba nigdy nie kupiłam, ale kilka razy wylądowałam z produktami, które się zupełnie nie sprawdziły i których normalnie bym nie kupiła. Żeby nie było, winię własną tendencję do ciągłego ulepszania i polowania na coś jeszcze lepszego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka