Gość: polanin
IP: 193.59.95.*
28.05.06, 08:12
witam
jakies dziesiec miesiecy temu kupilismy nowe uzywane mieszkanie w bloku na
trzecim pietrze.
na poczatku jak to normalne byly sprawy zwiazane z remontem ktore trwaly
jakies 2 - 3 miesiace.
pozniej nastapila konsternacja (roboty wykonczeniowe) na nastepne trzy
miesiace i teraz wszystko ma sie juz ku koncowi ale . . .
wlasnie skonczylem przeprowadzam montowanie listew przypodlogowych -
wiercenie w scianach niestety w godzinach popoludniowych po 16 do 19, 20.
rozpoczalem montaz szafek kuchennych kiedy do mieszkania wtargnela sasiadka z
parteru z pretensjami ze przeszkadza jej wiercenie i ze ilez to mozna wiercic
w soboty i niedzielne popoludnia !!! nadmienie tylko ze wiercilem w co druga
sobote i tez konczylem to przed 19.
w/w pani naslala na mnie straz miejska ktora zreszta bardzo slusznie
poradzila mi by dac spokoj.
poradzcie co z ta baba zrobic . . . ?