Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    kino domowe sąsiadów - ratunku!

    IP: 195.42.249.* 12.06.06, 10:18
    Mieszkam w bloku, gdzie przez ściany doskonale słychać głośniejsze rozmowy. A
    tu ostatnio sąsiedzi z dołu sprawili sobie kino domowe.... Całą niedzielę
    musieliśmy słuchać nieprawdopodobnego wręcz huku, od którego przez cały czas
    czuło sie drżenie podłogi i kanapy. Czy są jakieś normy hałasu jakie można
    generować w mieszkaniu? Czy w ciągu dnia można robić co tylko się chce o ile
    nie ma 22-ej? Mieliście podobny problem? Sąsiedzi mieszkanie wynajmują,
    niedawno się wprowadzili, właściciel się niczym nie interesuje, przebywa za
    granicą. Może ktoś mi coś doradzi?
    Obserwuj wątek
      • mynia_pynia Re: kino domowe sąsiadów - ratunku! 12.06.06, 11:55
        Iść poprosić aby słuchali ciszej, bo tto jest uciążliwe. Czasam ludzie sobie
        sprawy nie zdają z tego. Nie zawsze jest tak że mają sąsiadów daleko w "dupie".
        U mnie też był taki przypadek że chłopak słuchał muzyki na full, i miałam już
        iść ale koś mnie uprzedził i teraz już nic nie słychać, jest oki.
        Inna sprawa że na osiedlu w jednym z bloków ktoś słucha nagminnie ich troje
        itp. i słyszałam że facet jest niereformowalny, policja jest am co chwile ale
        to nie pomaga.
      • Gość: wishyou Re: kino domowe sąsiadów - ratunku! IP: 213.77.11.* 12.06.06, 12:12
        Może zadzowoń do straży miejskiej, muszą mieć jakis sposób.
        • utalia Re: kino domowe sąsiadów - ratunku! 15.06.06, 23:59
          szczerze wspolczuje
          • Gość: krokodyl67 Re: kino domowe sąsiadów - ratunku! IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.06.06, 06:58
            Może utalia wejdź na każde forum szczerze współczuj i dołącz adres.
            Miałem podobna sytuację. Moja droga była następująca:
            - spacer do sąsiada (pomagała na krótkie chwile),
            - wezwanie ochrony (jw),
            - rozmowa z administratorką bloku (pomogła na dłużej),
            - wezwanie Policji (pomogło na krótko),
            - skarga do administracji, wcześniej postarałem się o świadków zakłócania
            porządku domowego przez dupka,
            - pismo z administracji do sąsiada i groźba rozwiązania umowy najmu (pomogło do
            dzisiaj). Powodzenia.
            • Gość: HAHAHAHAHA HAHAHA DOBRE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 11:23
              Pierdoly, pierdoly i raz jeszcze pierdoly. W godzinach 6-22 mam prawo robic w
              swoim domu co mi sie tylko podoba. Zadne skargi do administracji nie pomoga -
              dlaczego - mam mieszkanie wlasnosciowe i nikt nie rozwiaze ze mna umowy najmu
              bo jej nie mam. Po 22 sciszam kino i jest dobrze
              • Gość: krokodyl67 Re: HAHAHA DOBRE IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.06.06, 01:06
                Absolutnie się z Tobą zgadzam, tylko nie do końca, jest (lub powinien być
                regulamin porządku domowego). W moim jest napisane np: że po 20.00 nie mozna
                wykonywac głośnych prac domowych. To jedno, druga sprawa pomyśl sobie, że
                kiedyś przyjdzie pora na Ciebie i Ty będziesz chciał posiedzieć w ciszy.
              • dr.krisk Mylisz się. 17.06.06, 02:45
                W prawie budowlanym wyraźnie pisze o tzw. imisji. Nadmierny hałas, smrody, dym,
                drgania, itp. - podlegają karze, o ile odczuwają je inni.
                Inaczej mowiąc: w twoim mieszkaniu możesz dowolnie głośno słuchać muzyki, o ile
                nie będziesz ogłuszał sąsiadów. Tobie mogą bębenki popękać.
                Wadą tego prawa jest niejasność określenie granicy kiedy np. głośna muzyka jest
                dokuczliwa, a kiedy nie.
              • aga1000 Re: HAHAHA DOBRE 18.06.06, 20:04
                Na szcescie jesteś w błedzie. To jest zakłócanie porządku domowego i jesli
                robisz to uporczywie mozesz mieć kłopoty.

                Gość portalu: HAHAHAHAHA napisał(a):

                > Pierdoly, pierdoly i raz jeszcze pierdoly. W godzinach 6-22 mam prawo robic w
                > swoim domu co mi sie tylko podoba. Zadne skargi do administracji nie pomoga -
                > dlaczego - mam mieszkanie wlasnosciowe i nikt nie rozwiaze ze mna umowy najmu
                > bo jej nie mam. Po 22 sciszam kino i jest dobrze
      • Gość: janka Re: jest rozwiazanie - przegnać delikwenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.06, 15:36
        ze wspólnoty mieszkaniowej,
        takie możliwości daje ustawa o własności lokali
        "Art. 16. 1. Jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych od
        niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu
        porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z
        innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa
        może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie
        przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości.
        2. Właścicielowi, którego lokal został sprzedany, nie przysługuje prawo do
        lokalu zamiennego."
        i może to być skuteczne narzędzie nacisku na dzikusa
        pozdrawiam

        • utalia do krokodyla 17.06.06, 22:01
          Cytuje wypowiedz przedmowcy""""Pierdoly, pierdoly i raz jeszcze pierdoly. W
          godzinach 6-22 mam prawo robic w
          swoim domu co mi sie tylko podoba. Zadne skargi do administracji nie pomoga -
          dlaczego - mam mieszkanie wlasnosciowe ......."""
          A skoro mamy takich wspollokatorow to w zasadzie pozostaje tylko wspolczuc. Co
          ptrawda nie mieszkam w bloku ale w domu ale mam podobne problemy jak chce
          chwile posiedziec na lezaku jak mam czas..... Naprawde wspolczuje. I to
          szczerze, wcale nie byla to ironia. Wiele perturbacji a afekt i tak moze nie
          zostac osiagniety. Choc oczywiscie moze wystarczy wizyta u siasiada i bedzie po
          problemie.

          A że ją Pan Bóg stworzył, a szatan opętał, więc będzie na wieki i grzeszną i
          świętą

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10999599&a=16422060
      • Gość: lokatorka Re: kino domowe sąsiadów - ratunku! IP: 195.42.249.* 19.06.06, 09:21
        Dziękuję za wszystkie rady. Na razie złożyliśmy jedną wizytę i chwilowo
        pomogło, ale zobaczymy co będzie dalej. Pozdrawiam.
        • utalia Re: kino domowe sąsiadów - ratunku! 20.06.06, 00:46
          No to super. Miejmy nadzieje, ze trafilas jednak na normalnego lokatora, ktory
          sobie nie zdawal jedynie sprawy, ze kom\us moze przeszkadzac. Zycze aby to kino
          slyszal juz wylacznie sasiad. Pozdrawiam Utalia

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka