moje_konto4
31.08.06, 10:07
witam... przyznam sie, że wynajmuję mieszkanie studentom i nie rozliczam tego
ze skarbówką (jak większość). Mam teraz problem pewnej natury: podczas mojego
pobytu za granicą jeden z wynajmujących wyprowadził się, więc poprosiłem
przez telefon, aby jeden pozostający w tym mierszkaniu student- kogoś
poszukał do pustego pokoju. No więc znalazł się pewien student, który się
wprowadził do mieszkania na miesiąc, a później znikł (cały czas byłem za
granicą). Mam tylko "świadka" już mieszkającego, że tamten ktoś mieszkał. Mam
numer telefonu tego studenta oraz jego imie i nazwisko. Nic więcej... ani
umowy, ani podpisu. Czy da się go odnaleźć ? Czy można go zmusić do
zapłacenia? Pomóżcie mi.