Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na dłużej

    20.09.06, 14:29
    Na pewno jest popyt na mieszkania ale po jakiej cenie. ?

    dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,3630786.html
    Obserwuj wątek
      • Gość: herox2 Łżą! IP: *.chello.pl 20.09.06, 14:46
        Ceny beda rosnac, to tylko konsolidacja, sprzedajacy przeliczaja czy podniesc w
        pazdzierniku ceny o 30 czy o 60%, a banki pracuja nad kredytami hipotecznymi
        pod skonsolidowane dochody calych rodzin wraz z dodatkami socjalnymi babci
        kombatantki!
        • matek224 Re: Łżą! 20.09.06, 18:27
          gminy dostaną tanią ziemię ( grunty ) i przeznaczą ją do sprzedaży na
          przetargach pod budownictwo mieszkaniowe. Ma to się już stać po wyborach? Tylko
          których ? będzie tanoi i szybko . Tak jak zapowiadano.

          wiadomosci.o2.pl/?s=260&t=266269
      • herox Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 20.09.06, 15:21
        To jest klasyczny odpoczynek rynku przed wystrzałem w górę.
        Tajne raporty twierdzą, że wzrost przekroczy 50%.
        • Gość: aa potwierdzam IP: *.acn.waw.pl 20.09.06, 15:25

          > Tajne raporty twierdzą, że wzrost przekroczy 50%

          Potwierdzam dane CIA i FBI mowia nawet o 55%
          • Gość: Pepe Re: potwierdzam IP: *.era.pl 20.09.06, 15:44
            Wszyscy sie mylicie dane KGB mowia o 80% wzroście.
            • Gość: mr. Re: potwierdzam IP: 142.179.204.* 20.09.06, 17:09
              herox to mowisz ze po kilka milionow niedlugo beda kawalerki?
              hehe?
              • herox Re: potwierdzam 20.09.06, 17:21
                Gość portalu: mr. napisał(a):

                > herox to mowisz ze po kilka milionow niedlugo beda kawalerki?
                > hehe?

                Nie po kilka, ale po pół miliona spokojnie.
                Gdzieś już podawałem dokładne dane do analizy prowadzącej do takiego wniosku.
                Nie będę powtarzał, powiem krótko.
                Na kredyt 500 tys stać przeciętną rodzinę w Warszawie i dlatego do tego poziomu
                będą szybowały ceny najtańszych mieszkań. Powyżej tego pułapu będzie trudno ze
                wzrostem. Dlatego też malutkie mieszkania będą miały wysoką cenę za m2, a te
                duże już znacznie mniejszą.
                90% rynku będzie zawierało się w przedziale 0,5 - 1 mln, reszta powyżej.
                Oczywiście wraz ze wzrostem zdolności kredytowej dolna granica będzie się
                podnosić, jednak zdecydowanie szybciej niż górna.
                • Gość: aa- herox kosmos IP: *.acn.waw.pl 20.09.06, 17:54
                  Nie po kilka, ale po pół miliona spokojnie.
                  Gdzieś już podawałem dokładne dane do analizy prowadzącej do takiego wniosku.
                  Nie będę powtarzał, powiem krótko.
                  Na kredyt 500 tys stać przeciętną rodzinę w Warszawie i dlatego do tego poziomu
                  będą szybowały ceny najtańszych mieszkań. Powyżej tego pułapu będzie trudno ze
                  wzrostem. Dlatego też malutkie mieszkania będą miały wysoką cenę za m2, a te
                  duże już znacznie mniejszą.
                  90% rynku będzie zawierało się w przedziale 0,5 - 1 mln, reszta powyżej.
                  Oczywiście wraz ze wzrostem zdolności kredytowej dolna granica będzie się
                  podnosić, jednak zdecydowanie szybciej niż górna


                  potwierdzam

                  12 grudnia 2006 cena kawalerki osiagnie cene 537,285 pln te informacje dostalem
                  prosto z kosmosu od mojego wielkiego szefa
                  jestem na stale polaczony z kosmosem i wszystkie wiadomosci sa sprawdzone

                  cena 2 pokoji to 999,999 pln 16 12 2006

                • kanadyjkarz Re: potwierdzam 24.10.06, 11:00
                  dobrze jest odziedziczyć mieszkanko?
                  www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=1825.6.22.2.1.1.0.1.htm
            • Gość: Tadeusz Re: potwierdzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 18:58
              GRU mówi o 100%
      • Gość: dzzieennikkkarz Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 19:03
        Ludzie! Nieruchomości tanieją w zastraszającym tempie. Nastąpiło przesilenie,
        właściciele w panice pozbywają się swoich mieszkań. Ceny od początku września
        spadły nawet 80%, a w Poznaniu nawet o 97%. Deweloperzy biją się o klientów -
        przy kupnie mieszkania powyżej 70 m2, firmy dają dwie kawalerki gratis. W
        dużych miastach i w atrakcyjnych lokalizacjach na jednego kupującego przypada
        156,876 sprzedających, którzy walcząc o klienta absurdalnie zaniżają ceny. Cena
        metra waha się tam od 6 do 12 złotych. Sam ostatnio widziałem ogłoszenie -
        willa w Konstancinie 450m2, basen, sauna, 6 garazy z wyposazeniem, full wypas,
        za 4999zł do negocjacji, ale chętnych brak. Dzieje sie tak dlatego, że każdy
        Polak ma już po kilka mieszkań w każdym z dużych miast, (w Poznaniu nawet po
        kilkanaście),oraz od 3 do 5 okazałych domów, plus wille w atrakcyjnych
        miejscowościach jak Sopot czy Zakopane, gdzie ceny spadły nawet o 101%. Polacy
        nie są zatem zainteresowani kupnem nieruchomości stąd tak nagły spadek cen.
        • Gość: Pepe Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.era.pl 20.09.06, 20:07
          Ludzie! Nieruchomosci jednak drożeją w zastraczającym tempie. Nastąpił
          gwałtowyny zryw inwestorów i ceny lecą do nieba o 10% każdego dnia. Z końcem
          tego roku przewidowany jest wzrost cen o minimum 1000%. Ci co już kupili stają
          się królami i carami na tym świecie. Developerzy inkasują swoje drobne zyski ze
          sprzedaży mieszkań i rozpoczynają budowe własnych staków kosmicznych wraz ze
          stacjami około ziemskimi. Podobno planują wyprowadzić się do innej galaktyki bo
          za parę lat trudno będzie znaleźć klienta na lokal w tej galaktyce. Ci co
          jeszcze nie kupili konsoliduja majątki całych rodzin łącznie z emeryturami i
          rętami dziadków, zastawiają w lombardach własne dzieci narodzone i nie
          narodzone pod planowane inwestycje mieszkaniowe. Już wkrótce rozpocznie się
          wyburzanie starcy bloków z wielkiej płyty. Szczęsliwcy wyprowadzą się go
          własnoręcznie wykonanych namiotów indiańskich pod miasta gdzie nabyli po 4m2
          ziemi po okazyjnych cenach 20000PLN za 1m2. Biedniejsi już dziś zapisują się do
          szkół lewitowania nad ziemią bo w niedługim czasie nie będą mieli prawa dotykać
          ziemi, która nie jest ich własnością a placić za dotykanie trzeba 4 PLN od
          jednorazowego dotknięcia ziemi noga a 2 PLN za dotknięcie ręką. Kursy lewitacji
          są oferowane na kredyt, którego miesięczna rata wynosi jedyne 1000PLN. Kursy
          chodzenia na rękach rozpoczynają się od 200PLN za jedne zajęcia + opłata
          zryczałtowana za dotykanie ziemi rękoma.
          Ludzie przstańcie wierzyć w spadek cen! Zacznijcie sprzedawać własne dzieci na
          organy aby kupic kawałem własnego metra kwadratowego.
          • Gość: ooo Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.chello.pl 20.09.06, 20:16
            Po jakiego kupowac mieszkanie jak w 2012 będzie koniec świata
            • Gość: Pepe Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.era.pl 20.09.06, 20:27
              Developerzy to wiedza i miedzy innymi dlatego kosza kase i buduja statki
              kosmiczne. Z kosmodromu Bajkonur maja startować.
              • Gość: JC Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: 202.101.6.* 20.09.06, 20:35
                taaaa...
                • Gość: Pepe Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.era.pl 20.09.06, 20:51
                  Informacja z ostatniej chwili. TPN(Tatrzanski Park Narodowy) wystawił na
                  sprzedaż 15m2 szczytu Kasprowy tuż obok stacji meteo. Cena wywyławcza 10000PLN
                  za 1m2. TPN spodziewa się jednak zysku nie mniejszego niż 20000PLN za metr.
                  • utalia Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 21.09.06, 00:19
                    Czy juz wariujecie??? Nie wytrzymuejcie tego napiecia zwiazanego z wielka
                    niewiadoma. Lykajcie witaminy, to podobno pomaga i jeszcze az tyle nie kosztuje.
                    • Gość: Pepe Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.era.pl 21.09.06, 12:51
                      Wyluzuj. Poczucie humoru to cenna rzecz a nie jakies tam wariowanie. Czy kazdy
                      na tym forum musi byc spiety do granic mozliwosci?

                      -----
                      Umysly mierne potepiaja wszystko, co przechodzi ich miare. (La Rochefoucauld)
                      • utalia Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 21.09.06, 14:30
                        przeciez wlasnie to robie, tez sie smieje z Was. Tylko troche w inny sposob.
                        Wszak lykanie witamin to tez zaczyna byc narodowe wariactwo! Co do cen jestem
                        kompletnie wyluzowana. Mam mieszkanie na razie go nie sprzedaje a jak ceny
                        spadna to nie zamierzam sie wieszac. Peln y luz.
                        • avenue2 Re: spokojnie , 04.10.06, 15:56
                          my tylko kibicujemy,
                      • Gość: marmor_1 Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.aster.pl 10.10.06, 08:05
                        Ludzie spoko wszystko zależy od ilości kupujących udostępniono kredyty i
                        przybyło automatycznie kupujących wielkie miasta dostały zastrzyk i tak się
                        dzieje każdy chce się czegoś dorobić zrobić karierę więc ta luka musi się
                        zapchać zawsze nieruchomości będą dobrym interesem ludzie się przemieszczają po
                        całym świecie tam gdzie jest forsa. Najważniesze byśmy w końcu dobrze zarabiali
                        i będzie spoko z mieszkaniami z szacunkiem dla wszystkich. Ciekawe ilu na forum
                        jest pośredników wprowadzających zamęt. Właśnie sprzedaje mieszkanie i robię to
                        spokojnie staram się wyważyć cenę. kidyś kupiłem je w takich samych warunkach
                        jak dziś i myślę że nic na tym nie straciłem. Przyjdzie taki czas że każdy
                        pomyśli o zmianie mieszkania i bedzie kupował inne lepsze i droższe szacunek
                        dla wszystkich spoko marmor_1
      • joolanta Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 05.10.06, 11:23
        juz zaczynają wyprzedawac sie Ci którzy nie dają rady:-)) i bedzie ich coraz
        więcej, ceny mieszkań są obeznie napompowane, ale ta bańka pęka...
      • mynia_pynia Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 05.10.06, 12:21
        a przepraszam, gdzie staneły, kiedy???
        Bo we wrześniu podskoczyły o kolejne 5%.
        • Gość: lulu55 Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.chello.pl 08.10.06, 00:38
          A przed końcem roku ceny znowu wystrzelą w górę, bo zadziała obawa przed nowym
          podatkiem od zysku od sprzedawanych mieszkań. Już słyszę ten
          chór "spóźnialskich", którzy nie zdążyli zainwestować na czas i teraz myślą że
          od ich żali wylewanych na tym forum ceny nagle wezmą i zawrócą...
          • Gość: mr x. Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.abhsia.telus.net 08.10.06, 11:48
            a wchodzi ustawa?
          • Gość: Pepe Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.76.classcom.pl 08.10.06, 12:19
            Czytam ten post bo jest na topie listy.

            lulu55 zastanow sie co piszesz. Myslisz, ze jestes lepsza lub lepszy od innych
            bo wczesniej sie urodzilas? Nazywasz spoznialskimi dziesiatki tysiecy ludzi? Co
            twoim zdaniem oni powinni zrobic? Postaw sie w sytuacji mlodego czlowieka,
            ktory nie mam dobrej pracy (bo jest mlody), chce zalozyc rodzine ale jakos bez
            mieszkania ciezko. 300-400-100000tys kredytu na 30 albo wiecej lat to jakas
            opcja. Jak myslisz ile mlodych osob na taki kierat sie zdecyduje?

            Na cale szczescie to nie od ciebie zalezy to czy bedzie dorozalo czy nie, ale
            od tych co to tak za glubkow uwazasz (bo albo kupia albo nie...a jak wiesz to
            jest rynek). Puknij sie w tą zakutą glowe. Jak kupilas lub kupiles potencialnie
            w ogonie i boisz sie, ze bedziesz splacac cos co juz nie jest tyle warte to
            Twoj problem. Jak Cie to irytuje to idz do lekarza specialisty, mysle ze moga
            ci pomoc.
            • Gość: lulu55 Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.chello.pl 08.10.06, 14:50
              Niestety, poza epitetami niewiele w twoim poście argumentów.Właśnie z szacunku
              dla młodych ludzi, myślących o zakupie mieszkania, radzę im, aby nie dawali
              posłuchu takim ludziom jak ty - tylko rozważyli zakup mieszkania w jeszcze w
              tym roku, bo w przyszłym na pewno nie bedzie taniej.Dlaczego?
              1. Tyko 14 proc. terenów w Warszawie ma plany zagospodarowania, w efekcie
              brakuje przygotowanych terenów pod budownictwo mieszkaniowe. Drożeją działki -
              wystarczy sprawdzić dane statystyczne GUS.Deweloperzy rozpoczeli w tym roku
              mniej(!) budów niz rok temu - dane Reas Consulting.
              2. W sposób dramatyczny brakuje fachowych rąk do pracy w budownictwie - co
              podraża koszty pracy, rzutuje na cenę mieszkań i bardzo oddala wizję 3 mln
              lokali.
              3. Co trzecie nowe mieszkanie w stolicy kupowane jest w celach inwestycyjnych -
              zwłaszcza obcokrajowcy kupują coraz więcej, bo ich zdaniem w Warszawie jest
              jeszcze margines na zwyżki cen (średnia cena metra w Madrycie - 2,7 tys. euro
              za metr, w Warszawie- 1700 euro.
              4. W Polsce brakuje 1,5 mln mieszkań do zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych
              ludności
              5. Od nowego roku grozi nam nowy [podatek 19 proc. od zysku od sprzedanych
              mieszkań, niewyjaśniona do dzisiaj jest sprawa podatku VAT po 2007 roku, bo
              rząd nie ma czasu na takie sprawy.
              6. Właśnie młodzi ludzie wolą wziąć kredyt i kupić teraz - niz czekać 15 lat aż
              będzie lepiej. Ich zdaniem lepiej jest spłacać kredyt rozłożony nnp. na 30 lat
              niż wynajmować - i nigdy nie być na swoim.
              7. Wystaraczy posłuchać deweloperów - zapraszam do odwiedzenia targów
              nieruchomości, które ostatnio odbywają się prawie co tydzień. Usłyszysz, że
              kolejne inwestycje - to nowe, wyższe ceny.
              8. Z ostatniej chwili - ceny w Warszawie we wrześniu podrozały o kolejne 5
              proc. - dane OFERTYnet.
              Wypowiadam sie w tych kwestaich nie jako spekulant - jak podejrzewasz - ale
              człowiek który wiele lat przepracował w branż finansowo - nieruchomościowej.
              Pozdrawiam i zapraszam do refleksji
              • Gość: ja Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.toya.net.pl 09.10.06, 08:07
                > 6. Właśnie młodzi ludzie wolą wziąć kredyt i kupić teraz - niz czekać 15 lat

                >
                > będzie lepiej. Ich zdaniem lepiej jest spłacać kredyt rozłożony nnp. na 30
                lat
                > niż wynajmować - i nigdy nie być na swoim.

                Śmiechu warte!!! Uważasz że jak masz kredyt na 30 lat to jesteś na swoim??? I
                to jeszcze z zastawioną hipoteką? A co jak wzrosną raty? A mieszkania muszą być
                tańsze bo nie wierzę że gdy je spłacę po 30 latach to będą tyle warte! A mówił
                ci ktoś o kosztach kredytu? Na dzień dzisiejszy to ja mogę sobie spokojnie 15
                lat wynajmować (płacę odstępne 400zł) i to dopiero są koszty kredytu, które już
                obliczyłam i wyszło ok 30000. Za 30 lat to ja nie wiem czy będę żyła, a nawet
                jeśli to wtedy i tak zostanę z większą liczbą mieszkań - po babci, po dziadku i
                po rodzicach (bo chociaż im dobrze wróżę to więcej niż 100lat nie będą żyli).
                Więc nie mów mi że wolę spłacać kredyt i być na swoim - mieszkanie z hipoteką
                nigdy nie jest twoje tylko banku (mówił ci ktoś że robisz nawet cesję praw z
                ubezpieczenia na bank?). No wiem że zawsze mogę sprzedać jak co poniektórzy tu
                radzą, ale gdzie wtedy pójdę mieszkać? Znowu wynajmować?? No i nie zapominaj o
                wszelkich opłatach związanych z kupnem (notariusz, podatek itd), jeżeli do nich
                dodasz koszty ustanowienia hipoteki (wpis do kw, wniosek do sądu itd) to to
                kolejne kilka tysięcy - jak sprzedam to mi sie te koszty nie zwrócą. Więc nie
                rozśmieszaj mi bo tacy jak ty to tylko tą panikę nakręcają - a to się obróci
                przeciwko wszystkim tym, którzy nie mają pojecia w co się pakują i tylko
                narazie wydaje im się że ich na to stać i że zrobili interes życia
                • kajka777 Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 09.10.06, 10:46
                  >
                  > Śmiechu warte!!! Uważasz że jak masz kredyt na 30 lat to jesteś na swoim???
                  > - mieszkanie z hipoteką
                  > nigdy nie jest twoje tylko banku > wszelkich opłatach związanych z kupnem
                  (notariusz, podatek itd),

                  słuchaj, każdy robi jak woli. Jeden woli wynajmować, drugi woli spłacać kredyt.

                  I tak, posiadając kredyt, jesteś na swoim, tyle tylko, że twoje lokum jest
                  obciążone hipoteką.
                  Każdy remont, każdy zakup to inwestycja w swoje własne mieszkanie, a nie w
                  cudze.
                  Rozumiem ludzi, którzy nie chcą się zadłuzać na niemalże resztę swojego życia,
                  ale jeszcze bardziej rozumiem też tych, którzy spełniając swoje marzenie np. o
                  własnym domu z ogrodem - a takigo nie wynajmiesz.
                  Oczywiście, ze nikt nie wie, jak się potoczy jego los w ciągu 30 lat.
                  ale nawet gdyby przyszło najgorsze, to tak, mieszkanie możesz sprzedać.
                  Ponieważ jakiśtam kapitał zostanie spłacony, a wartość mieszkania moze
                  wzrosnąć, po sprzedaży i spłacie kredytu zostanie jakiś grosz - będzie można
                  wynająć, albo będzie można wziąć inny kredyt, na mniejsze mieszkanko.
                  Oczywiście, ze bankowi po 30 latach oddajesz 3 razy tyle co wziąłeś, ale taka
                  jest idea kredytów: bank zarabia na kredycie, a kredytobiorca dzięki temu ma
                  własny kąt - nie każdy może liczyć na spadek po babci.
                  Natomiast jeżeli chodzi chodzi o koszty notarialne... cóż, one SĄ i tyle. Tak
                  jak jest ZUS i podatek. Nie wydaje mi sie, aby to ostatnie to był akurat powód,
                  dla którego nie warto kupowac mieszkania czy domu....
                  • Gość: ja Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.toya.net.pl 09.10.06, 12:13
                    Oczywiście że kredyt można brać jeżeli jest to jedyna droga do polepszenia
                    warunków życia - sama go biorę jak tylko znajdę odpowiednią ofertę. Ale nie
                    zgodzę się z tym co poprzednia osoba napisała - mieszkanie na kredyt nie jest
                    naszym mieszkaniem do momentu spłacenia!! Kiedy ludzie to wreszcie pojmą?
                    Spłacisz - OK jest twoje ale dopóki mieszkanie jest obciążone w kazdej chwili
                    może przestać być twoją własnością. Jeżeli zostawiasz sobie margines na spłatę
                    rosnących rat i nie przeraża cie że zaciągając kredyt np na mieszkanie w bloku
                    które ma ok 20 lat spłacasz jego dwukrotna wartość, oraz to że raty będą rosły
                    a cena tego mieszkania MUSI spaść (za 30 lat będzie miało lat 50 co w bloku
                    oznacza RUDERĘ - kto dzis kupuje mieszkania w blokach z lat 50 z wielkiej płyty
                    za taką cenę jaką wynosi wartość potencjalnego kredytu?) Ja nie mówię o własnym
                    domku z ogrodem, mówię o mieszkaniach w blokowiskach z lat 70tych których ceny
                    w moim mieście osiągają 160 tysięcy za 2 pokoiki (nie mówiąc o Warszawie).
                    Dlatego uważam, że wynajmowanie jest lepsze - cena porównywalna z kosztami
                    kredytu, mogę sie w każdej chwili wynieść jak mi się przestanie podobać a jak
                    kiedyś mnie będzie stać na mały domek to go sobie wybuduje i wtedy wezmę
                    kredyt. Współczuję wszystkim którzy za 10 lat będą mieli dopiero spłacone 50%
                    kredytu a mieszkanie będzie wtedy bardzo stare... a tym samym jego wartość
                    będzie spadała i spadała... a raty będą rosły i rosły... bo żaden bank nie
                    gwarantuje ich stałej wartości - niech tylko złotówka spadnie a spaść kiedyś
                    musi
                    • a000000 Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 09.10.06, 12:20
                      Zgadzam się "gościu: ja" z tym co piszesz. Tym wszystkim kredytobiorcom
                      zadłużonym na resztę życia pozostaje jedynie na kolanach prosić Boga, aby
                      następny "Balcerowicz" był równie pragmatyczny.
                    • kajka777 Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 09.10.06, 22:06
                      Gość portalu: ja napisał(a):

                      > - mieszkanie na kredyt nie jest
                      > naszym mieszkaniem do momentu spłacenia!!

                      to jest kwestia nazewnictwa. Mieszkanie jest własnością kredytobiorcy, a nie
                      banku. Bank może zająć nieruchomosć tylko wówczas gdy nie zostana dopełnione
                      warunki umowy kredytowej. Gdyby to bank był właścicielem, to mógłby np. przejąć
                      nieruchomosć, nawet gdyby kredytobiorca spłacał zadłuzenie regularnie.

                      nie przeraża cie że zaciągając kredyt np na mieszkanie w bloku
                      > które ma ok 20 lat

                      to akurat i mnie przeraża. Ja osobiście nie kupiłabym takiego mieszkania, czy
                      to za gotówkę czy na kredyt. Ale to ja. Ja zdecydowałam się na kredyt dopiero
                      gdy stać mnie na spłacanie kredytu na dom - i spełniam swoje marzenie. Gdyby
                      nie było kredytów, to marzenie spełniłabym pewnie dopiero na stare lata, bo -
                      przynajmniej w moim przypadku - łatwiej mi spłacać ratę, która jest wymagalna,
                      niż taką samą sumę odkładać na zakup domu za 10 lat, albo i więcej.

              • Gość: Pepe Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.era.pl 09.10.06, 10:39
                Szczerze mowiac to nie widze inwektywow w powyzszych postach, o ktorych
                piszesz. Twoje argumenty sa zabawne.
                Chociazby porownanie Madrytu z Warszawa. Nawet nie zadam sobie trudu aby
                wyjasniac roznie, dlaczego ceny sa rozne.
                3-5% wzrostu pensji rocznie to jest dobry prognostych dla wzostu cen mieszkan o
                setki procent?
                30 lat prac dla banku nazywasz dobrobytem?
                Aby napewno czlowiek jest na swoim?

                Pomysl o tym zanim napiszesz taki post. Podobno 2 miliony wyjechalo z tego
                kraju? Wroca? (tylko 1.5 mln mieszkan trzeba jezeli wierzyc twoim danym).

                Ha.ha.ha.ha wierzyc developerom!! - to jest najsmieszniejsze z tego posta
                ha.ha.ha

                > Wypowiadam sie w tych kwestaich nie jako spekulant - jak podejrzewasz - ale
                > człowiek który wiele lat przepracował w branż finansowo - nieruchomościowej.
                > Pozdrawiam i zapraszam do refleksji

                A gdzie jest wzmianka o tym, ze jestes spekulantem? Skad wiesz co podejrzewa
                drugi czlowiek kiedy nic na ten temat nie pisze?

                W sumie to teraz tego nikt nie musi podejrzewac. Piszesz.. cytuje

                "> człowiek który wiele lat przepracował w branż finansowo - nieruchomościowej."

                Zastanow sie co piszesz. Lepiej zrobisz jak przestaniesz pisac bzdury.

                Nie nazwe Cie SPEKULANTEM, nazwe Cie kolega.

                Pozdrawiam
                • Gość: lulu55 Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.chello.pl 09.10.06, 18:04
                  Zacytuję Ci fragment twojego ostatniego postu, w którym rzekomo nie ma inwektyw:
                  "Puknij sie w tą zakutą glowe. Jak kupilas lub kupiles potencialnie
                  w ogonie i boisz sie, ze bedziesz splacac cos co juz nie jest tyle warte to
                  Twoj problem. Jak Cie to irytuje to idz do lekarza specialisty, mysle ze moga
                  ci pomoc".
                  A może ty nie rozumiesz znaczenia słowa inwektywa?Jest takie trudne, prawda? I
                  żeby zamknąć wątek. Pepe, to takie proste - rynek rządzi się regułą podaży i
                  popytu. Uczą o tym w szkole. Złością, inwektywami, chciejstwem nie zmienisz
                  rynkowego trendu. Nie zależy on ani od mojego ani od twojego widzimisię.Nie
                  chce mi się nawet tłumaczyć, dlaczego analitycy za punkt odniesienia do obecnej
                  zwyżki cen w Warszawie uważają Madryt, stolicę kraju o podobnym potencjale
                  demograficznym, który przeżywał podobną hossę w pierwszych latach po wejściu do
                  Unii.Może sam zgadniesz?
                  • Gość: Pepe Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.era.pl 09.10.06, 20:55
                    Cóż pomyliłem się i zamiast użyć słowa epitet użyłem słowa inwektyw (moim
                    zdaniem jest jednak różnica w wydźwięku emocjonalnym). Jak bym użył inwektywów
                    to by trzeba było to wypipczec maską typu poj..piiiiiii..bany czlowieku itp.
                    Wiec w Twoim poście było jednak słowo epitet. Za pomyłkę bardzo przepraszam.

                    Proszę o poprawne przyswajanie informacji napisanych w postach.

                    Cytuje moją wypowiedz:
                    "Na cale szczęście to nie od ciebie zależy to czy będzie drożało czy nie, ale
                    od tych co to tak za głupków uważasz (bo albo kupią albo nie...a jak wiesz to
                    jest rynek)."

                    Wiec zanim napiszesz cos typu:

                    "Nie zależy on ani od mojego ani od twojego widzimisię.Nie
                    chce mi się nawet tłumaczyć, dlaczego analitycy za punkt odniesienia do obecnej
                    zwyżki cen w Warszawie uważają Madryt"

                    przeczytaj uważnie poprzedni post.

                    Dyskusja na temat porównywania takiego kraju jak Polska z Hiszpanią jest moim
                    zdaniem bez sensu ale skoro chcesz to proszę jakaś analiza (mam nadziej, ze
                    słowo "relatywny" będzie zrozumiane tak jak należy).

                    www.wprost.pl/ar/?O=95064
                    Na ten świat można patrzeć pod bardzo różnymi kontami.

                    Zamiast pisać:
                    "A przed końcem roku ceny znowu wystrzelą w górę, bo zadziała obawa przed nowym
                    podatkiem od zysku od sprzedawanych mieszkań. Już słyszę ten
                    chór "spóźnialskich", którzy nie zdążyli zainwestować na czas i teraz myślą że
                    od ich żali wylewanych na tym forum ceny nagle wezmą i zawrócą…"

                    Zapisz się na warsztaty poetyckie to lepszą robotę wykonasz. Co za
                    wyrażenia…"wystrzelą w góre" , "słyszę ten chór spóźnialskich"…przyznam, że
                    masz świetny słuch a kiepski styl.

                    PRZYJEMNOSC CI SPRAWIA NAIGRYWANIE SIĘ Z LUDZI?

                    Skoro nie jesteś SPEKULANTEM lub osobą, która ma jakiś biznes na tym rynku to
                    po co piszesz takie durne posty???
                  • est-ymator Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 09.10.06, 21:29
                    > zwyżki cen w Warszawie uważają Madryt, stolicę kraju o podobnym potencjale
                    > demograficznym, który przeżywał podobną hossę w pierwszych latach po wejściu
                    do
                    >
                    > Unii.Może sam zgadniesz?

                    Po pierwsze lulu55 chyba nigdy nie byleś w madrycie. W takich miastach jak
                    Madryt, Rzym czy Barcelona nie ma praktycznie wolnych terenów pod zabudowę w
                    jakieś rozsądnej odległości od centrum.

                    W Warszawie są setki hektarów niewykorzystanej przestrzeni w ścisłym centrum
                    miasta.

                    Po drugie Hiszpanii dojście do tego poziomu zajęło 20 lat, przy stale rosnących
                    płacach, licznym napływie imigrantów i modą na tzw. "drugie domy". Jak widzisz,
                    to nie jest takie proste. Nie mówię, ze ceny w Warszawie nie wzrosną w ciągu 20
                    następnych lat, ale przez ten czas może mieć miejsce wiele cykli na rynku i
                    wcale nie jest pewne że ceny będa już tylko wyższe.
                    • Gość: lulu55 Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.chello.pl 09.10.06, 22:12
                      Nigdy nie twierdziłem, że to takie proste.Żaden cykl wzrostowy nie trwa
                      wiecznie. Moim zdaniem pierwsze ostudzenie koniunktury może nastąpić na
                      przełomie 2007/2008 roku. Bedzie jednak chwilowe i nie musi oznaczać korekty
                      cen, a jedynie ich zaytrzymanie na dotychczasowym poziomie.Tak twierdzi na
                      przykład Kazimierz Kirejczyk z Real Consulting, którego zdanie cenię.Podobnie
                      uważaja szefowie największych firm deweloperskich, np. Ryszard Matkowski z
                      J.W.Construction.Polemizuję tylko na tym forum z chciejstwem nie popartym żadną
                      racjonalną, merytoryczna wiedzą czy argumentacją, co najwyżej rzucanymi bez
                      żadnego uzasadnienia inwektywami.
                      (vide niejaki Pepe). Twierdzę jednak że potencjał wzrostowy nie został jeszcze
                      wyczerpany. Uzasadnienie znajdziesz w moich wcześniejszych postach.W Madrycie
                      byłem - i to nie raz.Owszem, w Warszawie są setki niewykorzystanych hektarów -
                      ale co z tego? To że są hektary nie oznacza, że można na nich od razu budować.
                      Potrzebne sa plany zagospodarowania - a tych w stolicy dramatycznie brakuje.
                      Barierą są też ceny działek. Nawet przetargi organizowane przez miasto kończą
                      się niepowodzeniem.Zwróć uwagę, że w roku bież.- właśnie wskutek tych barier -
                      deweloperzy rozpoczęli w Warszawie mniej - a nie więcej inwestycji! Jak ten
                      fakt ma się do twoich twierdzeń? Czyli podaż mieszkan będzie jeszcze mniejsza -
                      a ceny spadną? Niestety, w planie długoterminowym, w najbliższych latach nadal
                      będziemy budowali o wiele za mało - a ceny będą rosnąć, chociaż już nie w tak
                      spektakularny sposób jak ostatnio. Pozdrawiam
                      • est-ymator Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 09.10.06, 23:09
                        Zwróć uwagę, że w roku bież.- właśnie wskutek tych barier -
                        > deweloperzy rozpoczęli w Warszawie mniej - a nie więcej inwestycji!

                        Ależ problem braku terenów jest wyolbrzymiony.
                        DD posiada działki, które pozwalaja na budowę ok. 8000 mieszkań. Budimex ma na
                        pewno Inflancką z potencjałem ok 800 mieszkan. Menolly Poland ma działkę na
                        Powiślu, gdzie ma również powstać kilkaset mieszkań w połowie 2007 roku.
                        QSJ ma teren na Giełdowej z potencjałem około 1000 mieszkań. Ghelamco wkrótce
                        zacznie sprzedaż na działce na Towarowej. Mieszkania na Browarach Warszawskich
                        (około 2 tysiace lokali) powinny znaleźć się w sprzedaży do końca 2007 roku.

                        Oprócz tego developerzy wciąż posiadają sporo terenów w Wilanowie.
                        Pirrelli ma spory kawałek terenów w okolicy huty Lucchini.

                        Problem w tym, że na to wszystko trzeba czasu, ale obserwując te i inne
                        inwestycje oczekuję znacznego wzrostu podaży nowych mieszkań w 2007 roku.
                        Sądze, że 15 tysięcy lokali skierowanych na rynek warszawski w 2007 roku jest
                        realnym, aczkolwiek optymistycznym wariantem.
                        • Gość: lulu55 Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.chello.pl 09.10.06, 23:16
                          Obrót nieruchomościami na rynku wtórnym: Sytuacja w największych polskich
                          miastach
                          (www.szybko.pl/09.10.2006, godz. 16:08)

                          III kwartał bieżącego roku nie przyniósł tak spektakularnych wzrostów, jakie
                          miały miejsce od kwietnia do czerwca, ale trudno mówić o zmianie trendów czy
                          nawet stabilizacji cen.
                          (...)Nadal mamy bowiem do czynienia nawet z kilkunastoprocentowymi wzrostami
                          cen w przeciągu 3 miesięcy. Najwyższy 18% wzrost ceny metra kwadratowego, w
                          okresie od czerwca do września, nastąpił w GdańskuWe wrześniu 2006 metr
                          kwadratowy mieszkania w Warszawie kosztował już prawie 7 tys., co oznacza
                          wzrost w stosunku do danych z czerwca o 12,1%. (...)
                          Po raz kolejny należy też wspomnieć o wpływie legislacji na rynek
                          nieruchomości, a dokładniej rzecz biorąc o braku informacji na temat
                          ostatecznych terminów zmian i wysokości podatku VAT-u w budownictwie(...)
                          Wyjątkowo napięta sytuacja polityczna, duże prawdopodobieństwo przedterminowych
                          wyborów nie sprzyją podjęciu prac np.: nad przepisami, które pozwolą czy wręcz
                          wymuszą uregulowanie statusu gruntów pod zabudowę. Brak tych przepisów od dawna
                          wskazywany jest jako jedna z głównych przyczyn niedoborów w podaży mieszkań.
                          Nie można więc liczyć, że w tej dziedzinie nastąpi poprawa. Z drugiej strony
                          pozytywne wiadomości dotyczące wzrostu gospodarczego także sprzyjają
                          koniunkturze i wzrostowi cen. W kolejnym kwartale można spodziewać się ciągłego
                          wzrostu co najmniej rzędu 5-6%.
                          • Gość: szybko Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.aster.pl 09.10.06, 23:43
                            Daj spokoj. Przeczytaj dokladnie co oni tam pisza. Te statystyki robi jedna pani
                            na podstawie cen z darmowych ogloszen
                            Jesli wystawie tam mieszkanie po 15 tys za m2 to srednia cena w Wawie skoczy. Tak?

                            cytat ze strony:
                            "Raport ma charakter informacyjny analizując i porównując dane zawarte w
                            „Raporcie Szybko.pl” należy pamiętać, iż bazą do jego powstania są tylko i
                            wyłącznie oferty zamieszczone w serwisie www.szybko.pl."
                            • Gość: maxim Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.06, 12:31
                              To ty daj sobie spokój. A nad twoją opinią ile osób pracowało? Dlaczego twój
                              osąd ma byc ważniejszy od komentarza portalu specjalizującego się w branży
                              nieruchomości. Podają ceny transakcyjne? - a jakie mają podawać, ignorancie?
                              Widzę że na tym forum jakąś wiedzą i argumentami dysponuje tylko Lulu55 - widać
                              że zna się na rzeczy. Jak chcecie z nią, z nim? polemizować to sięgnijcie po
                              merytoryczne argumenty, samo ujadanie nie wystarczy
                              • Gość: szybko Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.aster.pl 10.10.06, 21:38
                                Nie przedstawiam zadnej opinii tylko fakty.
                                Naucz sie czytac ze zrozumieniem: gdzie napisalem o "cenach transakcyjnych"???
                                To sa ceny wywolawcze z ofert i nawet ten specjalistyczny portal sie do tego
                                przyznaje.

                                Byloby uczciwie poinformowac o takim "drobiazgu" czytajacych. Zrobilem to za Lulu
              • jakw Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 09.10.06, 22:05

                Ale jako że zarobki w W-wie są jednak trochę mniejsze niż w Madrycie, więc
                zdolność kredytowa przeciętnego mieszkańca W-wy jest mniejsza niż takowego
                mieszkańca Madrytu. I oczywiście inwestorzy zagraniczni mogą sobie windować
                ceny, ale kiedyś te zyski będą chcieli zrealizować (bo w to, że wszyscy kupują
                po to, by spędzić tu emeryturę - raczej wątpię) A może się też okazać, że ceny
                wynajmu tak spadną, że ludzie dojdą do wniosku, że po kiego czorta brać kredyt
                na lat 50, jak mniej wydasz na wynajem.

                > 4. W Polsce brakuje 1,5 mln mieszkań do zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych
                > ludności
                A podobno 2 mln ludzi już wyjechało, więc zaraz może się okazać, że mieszkań
                jest więcej niż potrzeba - przynajmniej w skali Polski

                > 5. Od nowego roku grozi nam nowy [podatek 19 proc. od zysku od sprzedanych
                > mieszkań, niewyjaśniona do dzisiaj jest sprawa podatku VAT po 2007 roku, bo
                > rząd nie ma czasu na takie sprawy.
                Skoro teraz ludzie rzucają się na mieszkania z tego powodu, to powód ten
                wkrótce zniknie

                > 6. Właśnie młodzi ludzie wolą wziąć kredyt i kupić teraz - niz czekać 15 lat

                > będzie lepiej.
                Pod warunkiem, że mają zdolność kredytową. Przy wzroście cen większym niż
                wzrost zarobków coraz mniej ludzi będzie tę zdolność miało.

                > Ich zdaniem lepiej jest spłacać kredyt rozłożony nnp. na 30 lat
                > niż wynajmować - i nigdy nie być na swoim.
                Ale jeśli ceny za wynajem spadną to może się okazać, że wynajem nie jest taki
                zły.

                > 7. Wystaraczy posłuchać deweloperów - zapraszam do odwiedzenia targów
                > nieruchomości, które ostatnio odbywają się prawie co tydzień. Usłyszysz, że
                > kolejne inwestycje - to nowe, wyższe ceny.
                To niech sobie będą.

                > Wypowiadam sie w tych kwestaich nie jako spekulant - jak podejrzewasz - ale
                > człowiek który wiele lat przepracował w branż finansowo - nieruchomościowej.
                Mam pytanie, czy branża owa przewidywała ten skok cen ? Bo gdzieś czytałam
                zaklęcia jakiegoś gościa z tej branży że to było nieprzewidywalne.
                • kolor6 Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 10.10.06, 13:09
                  centrum miasta zbyt drogie,
                  miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3674873.html
          • est-ymator Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 08.10.06, 13:38
            Od jakiegoś czasu zwolennicy wzrostu cen muszą sobie wymyslać coraz to bardziej
            abstrakcyjne uzasadnienia. Ten mnie śmieszy szczegolnie, bo jest kotkookresowy
            i jest tylko przesunięciem popytu z okresu późniejszego na wczesniejszy. Czyli
            że po 1 stycznia 2007 będzie on działał w przeciwną stronę.
      • Gość: gość Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.aster.pl 10.10.06, 18:12
        Mi się wydaje, że ceny będą rosnąć. Nie wiem w jakim tempie, ale będą.
        Lepiej wziąść kredyt i mieszkać na swoim. Można wtedy urządzić miszkanie tak
        jak się chce. Według własnych gustów, można w nie inwestować. Nawet pralka z
        jednego miszkania może nie pasować w innym. Przecież jeszcze teraz mieszkanie 3-
        pokojowe w Warszawie na kredyt kosztuje miesięcznie, tyle co koszt wynajęcia
        podobnego. Ludzie też zapominają, że z czasem będą zarobiać więcej. Większość
        rozgarniętych osób z czasem awansuje. Po kilku latach obciążenie budżetu
        rodziny nie będzie tak duże, a ceny mieszkań do wynajęcia mogą skoczyć. Już
        teraz brakuje chętnych do pracy w sklepach - sam widziałem ogłoszenia w Galerii
        Mokotów. Tak ja uważam.
        • herox Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 10.10.06, 18:18
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Mi się wydaje, że ceny będą rosnąć. Nie wiem w jakim tempie, ale będą.
          > Lepiej wziąść kredyt i mieszkać na swoim. Można wtedy urządzić miszkanie tak
          > jak się chce. Według własnych gustów, można w nie inwestować. Nawet pralka z
          > jednego miszkania może nie pasować w innym. Przecież jeszcze teraz mieszkanie
          3
          > -
          > pokojowe w Warszawie na kredyt kosztuje miesięcznie, tyle co koszt wynajęcia
          > podobnego. Ludzie też zapominają, że z czasem będą zarobiać więcej. Większość
          > rozgarniętych osób z czasem awansuje. Po kilku latach obciążenie budżetu
          > rodziny nie będzie tak duże, a ceny mieszkań do wynajęcia mogą skoczyć. Już
          > teraz brakuje chętnych do pracy w sklepach - sam widziałem ogłoszenia w
          Galerii
          >
          > Mokotów. Tak ja uważam.


          Śmiałe tezy wytworzone na podstawie ogłoszeń w Galerii Mokotów.
          Toż to nowa metodologia prowadzenia badań ekonomicznych.
          Czyżby drugi Balcerowicz?
          • Gość: zwierz Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 22:06
            słusznie prawisz heroxie, kolejna "mundrość". Sklepikarze szukają personelu za
            1000 zł miesięcznie, który się rekrutuje z akademików, a ten wieszczy wpływ na
            rynek nieruchomości w W-wie.

            Ceny wynajmu są rekordowo niskie, ponieważ dużo mieszkań jest kupowanych nie na
            zapokojenie własnych potrzeb tylko na wynajem, a ci co wynajmowali kupują
            swoje. W ten sposób maleje relacja ceny najmu do ceny mieszkania, która z
            reguły oznacza zmiejszenie rentowności takiej inwestycji.
            • Gość: zaciekawiony Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.aster.pl 11.10.06, 11:32
              a mi sie wydaje, ze nie umiecie czytac szczegolnie herox
              ten gosc ma racje on nie wieszczy wzrostu cen z ogłoszen, on widzi wzrost plac
              i tu ma racje ludzie z czasem zarabiaja coraz wiecej on pisze o awansach
              czytajcie uwaznie
              • est-ymator Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d 11.10.06, 11:42
                Taa, wszyscy awansują!

                Pierwsze lepsze spowolnienie gospdarcze i ta cała twoja logika się wywróci.
                • Gość: Kinga Re: nareszcie ceny mieszkań staneły, ale czy na d IP: *.chello.pl 24.10.06, 11:48
                  Wszyscy awansują??? Bardzo ciekawe

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka