jancio.wodnik
05.12.06, 12:07
W moim bloku kilka miesięcy temu zamieszkala pianistka.
Możecie sobie wyobrazić jak bardzo jest to uciązliwe.
Painistka uwaza, ze jej wolno grywać codziennie od 6 do 22. Lomot niesie po
calym budynku. Kobiecina mieszka piętro wyżej i po drugiej stronie korytarza,
a ja slyszę tę "muzykę" jakby ktoś rąbal w instrument w moim mieszkaniu.
To jest KOSZMAR
Pisze ten post z nadzieję na poradę co mozan w takiej sytuacji zrobić? Czy
rzeczywiści jeden z lokatorów moze zatruwać innym życie?
Rozmawialem z babą i wiem jedno: ona ma wszystkich w dupie, pianio to jej
zawód i koniec.
Czy na prawdę nie ma na to żadnej rady?
Czy moge wezwać policję dopiero po 22.00?
Sytuacja jest tak ciężka, ze rozważam zmianę miejsca zamieszkania, tylko że
to nie jest takie proste - kto kupi ode mnie mieszkanie z takim sąsiadem????
Poradźcie coś, prosze.