Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Za co agencji płaci kupujący

    IP: *.chello.pl 28.01.07, 22:39
    Chcę kupić dom w okolicach Warszawy. Szukam głównie w internecie ale też w
    prasie. Większość ofert jest wystawianych przez agencje i z tym wiąże się
    pewien problem. Otóż przed pokazaniem domu chcą abym podpisał z nimi umowę, w
    wyniku czego będę zobowiązany (oczywiście w przypadku zawarcia tranaskajci)
    do zapłaty ok. 3% wartości transakcji. Jednakowoż w zdecydowanej większości
    przypadków nie potrafią odpowiedzieć na proste pytania dotyczące np.
    usytuowania domu w stosunku do stron świata, o tym czy garaż jest na 1 czy 2
    samochody, a pytanie o rozkład pomieszczeń wywołuje jęk rozpczay.

    Pojawia się więc pytanie za co mam zapłacić?
    Agencja tylko w ograniczonym zakresie przyczyniła się do znalezienie mnie,
    gdyż jedynie pokazała ogłoszenie. To mniej więcej tak jakbym w sklepie na
    wystawie zobaczył jakiś przedmiot, który chcę kupić i miał oprócz ceny
    zapłacić sklepowi, za to że wystawić coś na wystawę.

    Kolejny problem jest natury moralnej? Moim celem jest kupno domu po jak
    najniższej cenie, zakładam że sprzdający ma zupełnie inny punkt widzenia na
    ten problem. Jeżeli pośrednik ma działać w moim imieniu to powinien dążyć do
    wynegocjowania jak najniższej kwoty ale tu naraża się sprzedającemu i jest
    problem. W każdym wypadku taki pośrednik działa na niekorzyść jednego ze
    swoich klientów, czyli mówiąc wprost jednego robi w balona.

    Kiedyś w geście rozpaczy zaproponowałem jednej z właścicielek "agencji
    nieruchomości" (piszę w "" bo w moim odczuciu trudno jest taką instytucję
    nazwać agnecją pośrednictwa), że ok. jestem gotów podpisać umowę ale
    wynagrodzenie agencji będzie liczone troszeczkę inaczej. Otóż sięgnie nawet
    50% ale będzie liczone od różnicy pomiędzy ceną jaka widenieje w ofercie a
    ceną transakcyjną. I tutaj moja rozmówczyni przyznała, że tak nie może
    postąpić bo ona może nie zarobić bo cena się nie zmieniu a także że może
    prowadzić do sprzeczności interesów i trudno się z tym nie zgodzić ale pobrać
    takie same pieniądze w normalnym układzie nie jest moralnie wątpliwe dla niej.

    Tak mi się wydaje, że są to pieniądze płacone za nic. Rozumiem, że za usługę
    należy się zapłata ale taka agencja na moją rzecz nie wykonuje żadnej usługi.
    Chyba że się mylę. Oczywiście nie mówię o sytuacji kiedy przychodzę do
    agencji i mówię, że niech dla mnie znajdą taki to a taki dom i oni właśnie go
    szukają w interesującej mnie okolicy.

    Tak więc czekam na czasy, kiedy wynagrodzenie będzie za wykonaną pracę. To
    znaczy z pozycji kupującego agencja nie będzie brała od niego prowizji, chyba
    że w sposób opisany powyżej. Znacie takie przypadku? A może ja się mylę i
    faktycznie agencji trzeba zapłacić, za to że poda mi adres domu z oferty,
    którą sam znalazłem?
    Obserwuj wątek
      • Gość: tola Re: Za co agencji płaci kupujący IP: 217.17.40.* 28.01.07, 23:18
        niestety podpisuję się pod tym obiema ręcami i nogamy.
        pośrednicy niestety tylko przeszkadzają w zawieraniu tranzakcji są
        niekompetentni i oprócz tego że pokazują ofertę potencjalnemu klientowi nie
        robią nic i biorą za to gigantyczne pieniądze. ich rola ogranicza się do
        skontaktowania kupującego ze sprzedającym i ściągnięcia za to prowizji.
        dodam jeszcze, że kupujący nie płaci 3% prowizji tylko 2 razy po 3% płaci
        prowizję dla agencji za sprzedającego i za siebie. chcę sprzedać swoje
        mieszkanie za 250tys. agnecja podbija moją cenę o te 3% i od tej kwoty żąda od
        kupującego jeszcze 3% za pośrednictwo. także beszczelność tej mafii sięga
        zenitu. nie uzyskasz informacji od pośrednika na temat szczegółów dotyczących
        interesującej cię nieruchomości, bo agenta nieruchomość jej stan techniczny i
        prawny kompletnie nie interesuje. jedynym celem agenta jest nakłonić
        sprzedającego do podpisania umowy najlepiej na wyłączność,
        także ja odradzam współpracę z tą bandą, która wykorzystuje bum na rynku,
        podbija sztucznie ceny, sieje zamieszanie i przejmuje wszystkie możliwe oferty
        także bardzo trudno jest znaleźć coś bezpośrednio
        • Gość: Grodek Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.chello.pl 28.01.07, 23:53
          W tym wszystkim zastanawia mnie również zachowanie sprzedających. Wielu z nich
          nawet nie próbuje wystawić ogłoszenia o sprzedaży bezpośrednio. A za zapłacone
          3 procent otrzymuje tak naprawdę jedynie wklepanie oferty do sieci i na ogół
          nędzny opis, który brzmi jak stworzony przez analfabetę. Bo oprócz tego i
          nerwowego spisania umowy na parkingu przed budynkiem agencje nie robią nic. Nic
          nie wiedzą na temat nieruchomości, często nawet agenci nie wiedzą gdzie jest
          ona zlokalizowana!!! ("bo wie Pan, ja zastępuję akurat kolegę...").
          W efekcie i tak właściciel buja się ze wszystkimi rozmowami, negocjacjami,
          udzielaniem informacji, papierami, itp. To jest nie do wiary...
      • joolanta Re: Za co agencji płaci kupujący 29.01.07, 09:23
        niestety agencje rzucają się jak hieny na każde nowe ogłoszenie, paskudny to
        zawód ; -((( choć dobrze płatny
        • marta_inter Re: Za co agencji płaci kupujący 29.01.07, 09:48
          W dzisiejszej sytuacji nie ma najmniejszego sensu korzystać z usług agencji
          nieruchomości.

          Potrzebne za to są :
          1. dobra kancelaria notarialna, która dokładnie sprawdzi nieruchomość (księgi,
          stan prawny) przed podpisaniem aktu notarialnego.
          2. rzeczoznawca, który oceni stan domu/mieszkania/działki od strony wad
          technicznych itp.
          3. troche wolnego czasu aby umiejętnie wyszukiwać ogłoszenia (w 90% przypadków
          np. na Gratce jest ogłoszenie bezpośrednie i do tego kilka takich samych, tyle
          że juz jako pośrednictwo)
      • Gość: betty Re: Za co agencji płaci kupujący IP: 193.24.24.* 29.01.07, 10:06
        Za co? My zadaliśmy panu z agencji takie własnie pytanie: za co mamy panu
        zapłacić te 2,9 procent? Pan na to: NO JAK TO? PRZECIEŻ PAŃSTWA SKONTAKTOWAŁEM
        ZE SPRZEDAJĄCYMI! Nie mówiąc już o tym, że pan z agencji nie pomógł
        sprzedajacym (starszym osobom) w NICZYM- właściciel sam jeździł i załatwiał
        dokumenty w urzędąch, sądzie itp.! Ale, niestety, zmusznei byliśmy agnecji
        zapłacić... na szczęście domek jest fajny, jedyna pociecha:)
        • Gość: antek Re: płaci za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 11:31
          za to kupujący płaci profesjonalej agencji :
          - za profesjonalną pomoc, fachowość niestety kosztuje
          - za wyszukanie oferty odpowiadającej potrzebom i preferencjom kupujacego i
          jego finansowym mozliwościom
          - za pewność że oferowana nieruchomość ma uregulowany stan prawny i kupujący
          kupuje od rzeczywistego właściciela
          - za wyczerpujące informacje dotyczace oferowanej nieruchomości i jej otoczenia
          - za informację dotyczącą sposobu przeprowadzenia transakcji i wysokości
          dodatkowych kosztów z nią zwiazanych
          - za pomoc kupujacemu w negocjacji ze sprzedajacym jak najkorzystniejszych
          warunków sprzedaży ( cena, sposób zapłaty, termin wydania nieruchomości,
          wyposażenie lokalu, itp..)
          - za zorganizowanie i przeprowadzenie bezpiecznej transakcji i bezpieczną
          zapłatę ceny sprzedazy
          - niekiedy także za wskazówki i pomoc w uzyskaniu kredytu
          - za zorganizowanie w razie potrzeby pomocy fachowej innych specjalistów
          (geodeta, prawnik, doradca kredytowy)
          - za pomoc w przekazaniu nieruchomości i pomoc w zawarciu umów z dostawcami
          mediów
          - za wiele jeszcze innych czynności jakie nalezy wykonać w zależności od
          konkretnej sytuacji i rodzaju kupowanej nieruchomości

          czy to mało ?
          raczej nie
          ale najważniejszy jest spokój i wiara kupujacego , że jego sprawy w sposób dla
          niego najkorzystniejszy poprowadzi profesjonalista , na dodatek posiadajacy
          ubezpieczenie które sprawia, ze ryzyko finansowe transakcji jest w tym
          przypadku minimalne a ewentualne straty klienta zostana mu zrekompensowane.
          • Gość: Marcin Re: płaci za IP: *.as.kn.pl 29.01.07, 11:59
            Antek chyba zartujesz! starasz sie usprawiedliwic pobieranie tak wysokich
            prowizji ale ci sie to nie udalo :)

            rzecoznawca za operat szacunkowy domu bierze 800-1000zl
            za dodatkowe max 500zl sprawdzi co dokladnie wszystkie dokumenty i powie co i jak

            u notariusza zalatwisz reszte, kupujkacy chyba ma jezyk w gebie i umie
            porozmawiac ze sprzedajacym

            o kredyt kupujacy dowie sie najlpeiej w biurze kredytowym lub w banku, i nie za
            15 tys prowizji tylko za darmo

            kupujacy myszke tez umie obslugiwac i wyszukac ogloszenie moze sam

            wyslalem ostatnio pytanie do agencji, zeby mi ktos cos polecil, sprecyzowalem
            swoje wymgania, i dostalem odpwiedz ze wszystkie oferty sa na ich stronie...

            i za to potem wzieli by 3% z 600 tys ktore chcialem wydac na dom

            DZIEKUJE BARDZO ZA TO!
            • Gość: malwina Re: płaci za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 13:15
              oczywiście, nie musisz
              chodzić do kosmetyczki a pryszcze usuwać samemu
              także sam się strzyc
              a zamiast leczyć się u lekarza idź do apteki i kup zioło

              efekt uzyskasz w każdej sytuacji podobny
              zaoszczędzisz mnóstwo pieniedzy
              ale czy uzyskasz to co uzyskałbyś korzystając z fachowej pomocy ?
              twierdzę, że nie
              • Gość: Marcin Re: płaci za IP: *.as.kn.pl 29.01.07, 14:03
                nietrafione porownanie, bo ja sam nie robie tych czynnosci

                mam od tego fachowcow, rzeczoznawca, notariusz, prawnik ktorzy biora ulamek ceny
                w porownaniu do tych 3% od domu ktory ksoztuje 500tys lub milion

                a nie dosc ze biuro bierze 3% to i tak musze zaplacic za rzecoznawce (potrzebne
                do kredytu), notariusza, samemu musze wybrac bank gdzie wezme kredyt, musze
                porownac oferty, przeciez nie moge pozwolic posrednikowi zeby wybral to za mnie,
                klient ktory kupuje dom nie jest ulomny i porownac ofery kredytowe umie sam

                wiec pytam sie po raz kolejny, za co mam placic? za podanie mi adresu ktory
                specjalnie jest skrywany? za to mam zaplacic 15 czy 30 tysiecy pln??

                ktos powinien sie w koncu wziasc za ten kartel posrednikow
                • Gość: drewno Re: płaci za IP: *.171.130.126.crowley.pl 01.02.07, 22:33
                  Proste pytanie: czy ktoś Cię zmusza do korzystania z usług agencji?
                  Czekam na prostą odpowiedź.

                  aha...jeżeli nikt nie zmusza, skąd w takim razie zarzuty wobec agencji?

                  Pozdrawiam,

                  agent, oczywiście
                  • Gość: O. Re: płaci za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 17:00
                    Co mnie zmusza? Bardzo śmieszne... Przecież agencje wyłapują wszystkie oferty
                    nieruchomości. Znalezienie czegoś bezpośrednio graniczy z cudem. Znam to
                    niestety z własnego doświadczenia. Poprzez opieszałość i brak kompetencji
                    pośredników straciłam niejednokrotnie okazję kupna domu. Pieniążki zainkasować
                    to proste, prawda, ale coś zrobić za te pieniądze, oprócz oczywiście pokazania
                    domu (za jedyne 9000zł!!!) to już inna kwestia. Pozdrawiam tych agentów,
                    którzy rzeczywiście pracują dla klienta.
          • Gość: Minister Re: płaci za IP: 195.187.128.* 29.01.07, 12:38
            antek, pozwolisz, że ustosunkuję się do Twojego wpisu.

            > - za profesjonalną pomoc, fachowość niestety kosztuje
            Bardzo chętnie zapłace za powyższe ale jak dotychczas nie spotkałem fachowości
            w agencjach, gdzie chciałem się czegoś dowiedzieć. Tak jak pisałem na początku
            tego wątku, proste pytania wzbudzają panikę a stwierdzenie, ze właśnie
            zastępuję koleg/koleżankę to niemalże standard.

            - za wyszukanie oferty odpowiadającej potrzebom i preferencjom kupujacego i
            > jego finansowym mozliwościom
            Jak do tej pory oferty wynajdowałem sam i rola agencji ogranicza się do podania
            adresu. Jeśli chodzi o moje możliwości finansowe to agencja nie wie i się nie
            dowie jakie one są bo czy piję do obiadu wodę, piwo, czy może dobre wino to
            tylko moja prywanta sprawa i ew. banku który udziela mi kredytu

            > - za pewność że oferowana nieruchomość ma uregulowany stan prawny i kupujący
            > kupuje od rzeczywistego właściciela
            Tej pewności dostarczy mi po części notariusz ale jeszcze lepiej zrobi to
            wynajęty prawnik, który za dużo mniejsze pieniądze da mi gwarancję i także ma
            ubezpieczenie OC.

            > - za wyczerpujące informacje dotyczace oferowanej nieruchomości i jej
            otoczenia
            Patrz mój pierwszy komentarz.

            > - za informację dotyczącą sposobu przeprowadzenia transakcji i wysokości
            > dodatkowych kosztów z nią zwiazanych
            Koszty jestem sam w stanie policzyć i zawsze to robię bo lubię wiedzieć jak i
            na co wydaję swoje pieniądze. Jeśli chodzi o pierwszą część Twoich wyjaśnień to
            nie bardzo rozmiem, tak więc gdybyś rozwinął to sie ustosunkuję.

            > - za pomoc kupujacemu w negocjacji ze sprzedajacym jak najkorzystniejszych
            > warunków sprzedaży ( cena, sposób zapłaty, termin wydania nieruchomości,
            > wyposażenie lokalu, itp..)
            Tutaj już wkraczamy na śliski grunt. Zakładam bowiem, bo takie sa moje
            dotychczasowe doświadczenia, że agencja reprezentuje także sprzedającego, a
            więc działa na dwie strony, co oznacza, że chce prowadzić transakcję w
            interesie obu stron, które mają raczej przeciwstawne cele. Dla pewności
            wyjaśnię, że zazwyczaj sprzedający chce sprzedać jak najdrożej zaś kupujący jak
            najtaniej i jest to sprzeczność podstawowa i generalna, która w taki układzie
            jaki mamy najczęściej w Polsce prowadzi do konfliktu interesów nad którym
            agencje przechodzą do porządku dziennego bez wgłębiania się w niego.

            > - niekiedy także za wskazówki i pomoc w uzyskaniu kredytu
            Kredyt jest tylko i wyłącznie moim problemem i banku. Agencji nic do tego.

            > - za zorganizowanie w razie potrzeby pomocy fachowej innych specjalistów
            > (geodeta, prawnik, doradca kredytowy)
            Tu w zasadzie mogę przyznać Ci rację. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że już
            parę lat mamy do czynienia w Polsce z gospodarką rynkową i wspomniani przez
            Ciebie specjaliści i fachowcy są dostępni dla wszystkich zainteresowanych bo
            biorą za to pieniądze.

            > - za wiele jeszcze innych czynności jakie nalezy wykonać w zależności od
            > konkretnej sytuacji i rodzaju kupowanej nieruchomości
            Z całym szacunkiem, moje dotychczasowe doświadczenia wskazują, że tych innych
            czynności nie ma i nie bardzo wiem za co miałbym płacić?

            > czy to mało ?
            > raczej nie
            W świetle dotyczasowych doświadczeń i tego co napisałem powyżej jakos wydaje mi
            się że wbrew Twojej odopowiedzi na zadane przez Ciebie pytanie, ta odpowiedź
            powinna być zdecydowanie TAK.

            > ale najważniejszy jest spokój i wiara kupujacego , że jego sprawy w sposób
            dla
            > niego najkorzystniejszy poprowadzi profesjonalista , na dodatek posiadajacy
            > ubezpieczenie które sprawia, ze ryzyko finansowe transakcji jest w tym
            > przypadku minimalne a ewentualne straty klienta zostana mu zrekompensowane.

            Co do profesjonalizmu agnecji, które miałem okazję odwiedzić pozwolę sobie mieć
            inne zdanie a w kwestii ryzyka agencji polecam rozmowę z brokerem
            ubezpieczeniowym.

            W moim odczuciu, powinno się płacić za wykonaną pracę (usługę). W sytuacji,
            kiedy przychodzę do agencji, ze znalezioną ofertą i ich rola ogranicza się
            najczęściej do podania adresu, wykonana praca jest żadna. Tak więc można się
            zastanawiać, czy nie jest to żadanie nienależnego świadczenia.

            Oczywiście sytuacja, którą opisujesz mogłaby być adekwatna do sytuacji kiedy
            klient przychodzi do agencji i mówi mam takie to a takie potrzeby i takie
            preferencje więc porszę szukajcie dla mnie domu. Wtedy być może należałoby im
            zapłacić oczywiście adekwatnie do ich profesjonalizmu i jakości oferowanych
            usług. Ale tutaj tzw. agencje mają wiele do zrobienia.

            Reasumując, we wszystkich krajach, które miałem okazję poznać nigdzie nie
            spotkałem się z sytuacją, że ta sama agencja prowadzi interesy obu stron
            transakcji, gdyż stawiałaby się w klasycznej sytuacji konfliktu interesów. Tak
            więc nie rozumiem dlaczego w Polsce musi być inaczej?
          • Gość: Grodek Re: płaci za (HA, HA, HA...) IP: *.chello.pl 29.01.07, 19:54
            Dawno się tak nie ubawiłem. Wskaż mi agencję, która robi choć połowę tego co
            wymieniłeś. Z przyjemnością zapłacę im wtedy 3%.

      • Gość: Ola Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 15:41
        Płacić trzeba i też nie mam pojęcia za co. Chcę kupić dom, ale okazało się,że
        właścicielka tego domu nie chce zapłacić pośrednikowi czyt. "pokazywaczowi"
        ustaloną wcześniej prowizję, chce po prostu określoną kwotę. No to ja,
        potencjalny kupujący mam zapłacić podwójnie do agencji, jakieś 15 000. Krew
        mnie zalewa, bo ten pokazywacz twierdzi, że oni muszą dostać tyle pieniędzy,
        ponieważ stracili dużo na reklamie. Gdzie płaci się za reklamą 15 000? Chyba,że
        na bilbordzie w centrum miasta i to za jakiś określony czas. Ja znalazłam ten
        dom na gratce. A z tego co wiem, płaci się tam 4 zł. I co z tego, że się burzę
        i wyzywam. Oni i tak nie ustąpią. A na nasze nieszcęście podoba nam się
        okolica, no i sam domek. A nieruchomości idą w górę. Nienawidzę tych wszystkich
        biur, ale pewnie i tak będę musiała im zapłacić, bo niestety bezpośrednio
        bardzo trudno coś znaleźć!!!
        • Gość: antek Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 18:00
          Oczywiście zgadzam się z przedmówcami, że część czynności jakie w ramach
          swojego wynagrodzenia wykonuje pośrednik mógłby wykonać inny fachowiec czy też
          sam kupujący o ile posiada odpowiednią wiedzę.
          Pytanie dotyczyło kwestii za co płacimy posrednikowi i uważam, ze wyjasiłem to
          wystarczająco.
          Problem jest natomiast w tym, że niektórzy klienci nie są zainteresowani usługą
          pośrednictwa a jedynie zakupem szczątkowej informacji w postaci adresu
          nieruchomości którą mogliby nabyć.
          Niestety ale sprzedaż adresów nie jest tym samym czym usługa posrednictwa i
          żaden szanujący się posrednik nieruchomości adresami nie handluje.
          A skoro posrednik oprócz wskazania konkretnej oferty czy kilku ofert wykonuje
          jeszcze inne czynności aby doprowadzić do transakcji, to tym samym ma prawo
          oczekiwać zapłaty duzo wyższej niżby to wynikało tylko z udostepnienia adresu.
          W Polsce jest wolny rynek a to oznacza, że nikt nie zmusi klienta do
          skorzystania z usług posrednika , posrednik oferuje konkretną usługę z szerokim
          zakresem czynności korzystnych dla klienta , a klient jeśli chce to z takiej
          kompleksowej usługi korzysta lub nie.
          I dlatego śmieszne są zamieszczane tutaj uwagi o rzekomych kartelach czy
          zmowie nacji zawodowych.
          To tylko rynek, nic więcej.
          • Gość: aaa Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 18:09
            Hmm, to w takim razie niewielu niestety jest szanujących się posredników
            nieruchomości...A ci, którzy sprzedają tylko adresy powinni jasno o tym
            informować i oczekiwać odpowiednio mniejszej prowizji, prawda?
            Co do wolnego rynku-prawda. Gdyby ludzie zamiast narzekać zarówno sprzedawali
            jak i kupowali nieruchomości bezpośrednio (co kosztuje zaledwie odrobinę
            wysiłku), skala problemu byłaby inna. Wymusiłoby to też jak sądzę bardziej
            profesjonalne działania posredników.
          • Gość: Minister Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.chello.pl 29.01.07, 21:02
            antek, polemika z Tobą to czysta przyjemność i pozwolisz, że jej sobie i tym
            razem nie odmówię.

            > Niestety ale sprzedaż adresów nie jest tym samym czym usługa posrednictwa i
            > żaden szanujący się posrednik nieruchomości adresami nie handluje.
            Niestety ale moje doświadczenia pokazują co innego. Otóż wszyscy pośrednicy, z
            którymi miałem do czynienia (kilku) handlują jedynie adresami. To znaczy
            udostępniają adres i przepraszam nawet potrafią pojechać z potencjalnym nabywcą
            pod wskazany adres i na tym koniec. To co pisałeś wcześniej o fachowości i
            profesjonaliźmie jakoś do mnie nie dotarło.

            > A skoro posrednik oprócz wskazania konkretnej oferty czy kilku ofert wykonuje
            > jeszcze inne czynności aby doprowadzić do transakcji, to tym samym ma prawo
            > oczekiwać zapłaty duzo wyższej niżby to wynikało tylko z udostepnienia adresu.
            Ależ oczywiście masz rację. W 100% się z Tobą zgadzam. Tylko, że jakie to są
            inne czynności bo ja ich jakoś nie zauważyłem a mam za nie zapłacić
            kilkadziesiąt tysięcy złotych. Pytam się jeszcze raz - za co? Jeżeli coś
            wykonuje dla kogoś to niech ten mu za to płaci, dla mnie poza podaniem adresu
            nie robi nic, więc za co mam mu płacić?

            Dodatkow tak sobie myślę, być może jestem w błędzie ale takie niepodawanie
            adresu zainteresowanej osobie może wyglądać jak działanie na szkodę
            zleceniodawcy czyli sprzedającego, który płaci pośrednikowi za to żeby ten
            przyprowadził mu kupca. Tak więc żądanie zapłaty za pokazanie adresu może być
            poczytane jako działanie na szkodę jego zleceniodawcy, gdyż mniejsza ilość
            zainteresowanych może oznaczać mniejszy popyt a co za tym idzie niższą cenę.
            Prawda ta dotarła już do wielu zagranicznych pośredników i tam prowizję
            pobierają tylko od sprzedającego, który jest zleceniodawcą.
            Mówienie o innych czynnościach związanych ze sprzedaż, wybacz nie trafia do
            mnie taki argument. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Sprawdzenie oferowanego
            towaru jest obowiązkiem sprzedawcy a w tym wypadku pośrednika, który działa na
            jego rzecz. A dostarczenie dokumentów itp., wybacz ale żaden sprzedawca nie
            bierze dodatkowego wynagrodzenia za opakowanie towaru, który u niego kupujesz.
            Twoje argumenty jakoś do nikogo poza pośrednikami nie trafiają i wierz mi, że
            nie jestem sknerą i za dobrze wykonaną robotę jestem w stanie godziwie zapłacić
            ale powtarzam to jak mantrę: w świetle moich dotychczasowych doświadczeń rola
            pośrednika ogranicza się do udostępnienia adresu, co tak na dobrą sprawę jest
            ich obowiązkiem względem sprzedającego, i nie widzę tutaj żadnej wartości
            dodanej za którą miałbym zapłacić tak duże pieniądze.
            Tak więc pomimo Twoich wyjaśnień w dalszym ciągu nie wiem za co jako kupujący
            mam płacić pośrednikowi kilkadziesiąt tysięcy złotych.
            • Gość: Macinski Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:07
              W większości macie rację, płaci się za nic. Ale są też porządne agencje, którym
              zależy też na zadowoleniu klienta. Ja i ostatnio moi znajomi korzystaliśmy z
              usług Domenalis: www.domenalis.com.plJeżeli ktoś szuka w zasięgu ich
              działalności (GRodzisk Mazowiecki i okolice) to polecam.
              Pozd
              • Gość: ja Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.chello.pl 29.01.07, 23:16
                ANTEK !!!

                PIZDNIJ SIE W TEN ZŁOZIEJSKI ŁEB !!
                • Gość: megani Re: Za co agencji płaci kupujący IP: 80.241.131.* 31.01.07, 10:10
                  Agencji płacimy za nic, niestety mam przykre doświadczenia w tej kwestii,
                  agencja nie sprwadziła stanu prawnego nieruchomości, okazało się że nigdzie nie
                  możemy dostać z tego powodu kredytu, mieszkania nie kupiliśmy, agencja nie
                  oddała nam prowizji...Agencja z Warszawy Paryska Nieruchomości.
                  • Gość: jola Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 12:05
                    Gość portalu: megani napisał(a):

                    > Agencji płacimy za nic,

                    Agencji płaci sie za wykonanie czynności wyszczególnionych w umowie.
                    Czy tam napisano, że agencji przysługuje wynagrodzenie "za nic" ?
                    Watpię aby tak było, a skoro agencja była zobowiazana coś wykonać a nie
                    wykonała to należało agencji nie zapłacić.
                    To chyba logiczne i zrozumiałe dla kazdego.
                    Każdy sąd wówczas przyzna rację klientowi.


                    • Gość: al9 patrzycie na patologiczny rynek IP: *.teleton.pl 01.02.07, 11:25
                      W Warszawie jest jak jest i krytykujący mają absolutna rację.
                      jestem z mniejszego miasta i tu agencje pracuja w sposób rzetelny.
                      Nieruchomości, które oferujemy są dokładnie obejrzane, obfotografowane,
                      sprawdzone dokumenty...
                      Sprzedajemy nie adres, ale cały szereg czynności - tak jak napisał Antek..
                      Naprawdę - są porządne biura w tym kraju. I negocjują wynagrodzenie.
                      Podkreślę jednak - korzystanie z usług pośredników NIE jest obowiązkowe. A z
                      usług notariuszy, adwokatów, radców, rzeczoznawców - MUSIMY wszyscy korzystać.
                      Pośrednik - jak kosmetyczka... Jedni nie wyobrażają sobie ruchu bez jego
                      pomocy, inni wszystko załatwią sami. Uzupełnię, że wśród moich Klientów sa
                      notariusze, radcy i nawet sędzia NSA. Nie potrafili by sami dopiąć transakci?
                      Oczywiście ze tak, gdyby mieli na to czas i ochotę.. Coraz więcej Klientów
                      kupuje PEŁNĄ obsługę....
                      Pozdr
                      al
                      pośrednik w obrocie nieruchomościami
                    • Gość: tola Re: Za co agencji płaci kupujący IP: 217.17.40.* 01.02.07, 14:02
                      Jola a zakładałs kiedyś sprawę w sądzie o nierzetelne wywiązanie się z umowy?
                      wiesz ile to trwa i też trzeba trochę kasy i nerwów wpakować żeby dochodzić
                      swoich praw. ja dziękuję za takie transkacje wywalić agencji tyle kasy za
                      pośrednictwo i wszystko samemy załatwiać to chyba jakiś absurd
                      • Gość: jola Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 14:07
                        w takiej sytuacji należy postąpić inaczej.
                        jeśli agencja nie wywiązała się z umowy to się jej nie płaci
                        niech oni dochodzą w sądach sprawiedliwości, dlaczego ty masz to robić skoro
                        masz mozliwość im nie zapłacić powołując się na niewykonanie umowy w zakresie
                        jaki był umówiony.
                        logiczne ?
                        pozdrawiam
                        • Gość: al9 popieram Jolę IP: 83.168.104.* 01.02.07, 22:24
                          i jako rzetelny pośrednik oświadczam: ktoś źle pracuje, zna tylko adres, nie
                          potrafi czy nie chce pomagać swojemu Klientowi - nie tylko NIE płacić, ale
                          jeszcze złożyc skargę na pośrednika (naszą pracę nadzoruje Minister Budownictwa)
                          Pozdr
                          al
                          • Gość: kupująca Re: popieram Jolę IP: *.crowley.pl 02.02.07, 13:19
                            Al9, a dokąd można taką skargę złożyć?

                            Ja też mam nieprzyjemne doświadczenia ze współpracy w agencjami nieruchomości
                            (w Warszawie). Zazwyczaj agent zna tylko adres, zdarzylo nam się np. ostatnio
                            że pojechalismy z agentem (znana warszawska agencja) ogladac dzialke rzekomo
                            budowlana, ktora okazala sie potem ze -nie jest podzielona, -nie ma mozliwosci
                            podzielenia jej, - nawet gdyby taka mozliwosc byla to dzialka ma za maly metraz
                            aby zbudowac na niej dom. Oczywiscie syt. dzialki w urzedzie sprawdzilam ja, bo
                            agent zamierzal to zrobic dopiero po porozumieniu sie w sprawie ceny ze
                            sprzedajacym!!! i to wszystko, mimo iz przed ogladaniem dzialki prosilam agenta
                            by upewnil sie czy dzialka ma status budowlanej i zostalam zapewniona ze tak.
                  • Gość: klient Re: Za co agencji płaci kupujący IP: 80.50.90.* 02.02.07, 16:37
                    Niestety też zdarzyło mi się mieć kontakt z agencją nieruchomości... na wstępie
                    powiem, że NIE POLECAM - Krupa Nieruchomości. Rzekomi "agenci" są tylko
                    asystentami agentów i niewiele wiedzą na temat pracy agenta nieruchomości. cóż
                    człowiek uczy się całe życie, ja już wiem, że nigdy nie skorzystam z usług
                    agencji nieruchomości...
      • dorota.alex Re: Za co agencji płaci kupujący 02.02.07, 11:57
        wlasnie sprzedlam dwa mieszkania i kupilam domek. Wszystko bez posrednictwa agencji. Gdy
        ogloszenia o sprzedazy umiescilam na Gratce rozpocza sie szturm agentow. Moje ogloszenie
        rozmnozylo sie na kilkadziesiat z roznymi cenami. Agenci przyprowadzili okolo setki ogladajacych - w
        wiekszosci szukajacych zupelnie czegos innego. A na kazda wizyte ja musialam sprzetac mieszkania na
        blysk. Ja rowniez ogladalam domy z agentami - tylko marnowanie czasu. Duzo bardziej opaca sie
        posiedziec przed komputerem i dzwonic i dzwonic zeby z nawalu takich samych ogloszen wyluskac to
        pierwsze-bezposrednie. Agenci sa do niczego niepotrzebni - wsrod tych wszystkich, ktorzy od nas
        chcieli 3% i nastepne 3% od kupujacego spotkalismy moze 2-3 rzetelnych. Zdarzali sie nawet (ze
        znanych duzych agencji) tacy, ktorzy nie przychodzili i nawet nie odwolywali spotkan! Wiec biorac pod
        uwage, ze na wszystkich transakcjach mieszkaniowych, ktore przeprowadzilam agencja mogla zarobic
        w sumie od obu stron okolo 90.000,00 (!!!!), to uwazam ze poziom obslugi jest ponizej absolutnej
        krytyki... Wiec jeden wniosek: od agentow z daleka!
      • Gość: wwwuuup Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.07, 13:13
        Witam.

        Ten post kieruję między innymi do p. Antka, który chociaż dość kulturalnie to
        jednak z naciskiem próbuje nam wmówić, iż polskie biura pośrednictwa są
        profesjonalnie zarządzane i profesjonalnie wykonują pracę.

        Ja na początek zadam jedno pytanie - ile biur pośrednictwa posiada certyfikat
        jakości ISO??

        Druga sprawa - jestem tzw. inwestorem. Prowadzę budowy domków jednorodzinnych,
        szeregowych itp. Krótko mówiąc buduję osiedla mieszkaniowe z domkami. Nie
        zajmuję się budownictwem wielorodzinnym.

        Kiedy powstało moje pierwsze osiedle postanowiłem rozreklamować je. Wykonałem
        stronę www, ulotki, broszury. Po tych działaniach zgłosiło się do mnie kilka
        biur nieruchomości. Zaproponowali mi reklamę i sprzedaż domów poprzez ich
        agencje. Jakież było moje zdziwienie, gdy ich cała reklama to było wstawienie
        zdjęcia i oferty na sprzedaż domów na ich stronie www. Pominę już fakt, że moja
        strona była wykonana porfesjonalnie, a ich wyglądała jakby ktoś wziął tzw
        gotowca jakich wiele w internecie i poprostu wprowadził dane robiąc z tego
        stronę. Nie zniechęcając się poprosiłem o kontakt z agentem, który miał
        prowadzić sprzedaż domków w celu omówienia specyfikacji i projektów, aby miał
        świadomość co sprzedaje co może być zrobione na zamówienie klienta itp.
        Usłyszałem wtedy, nam to nie jest potrzebne, jak już będzie klient to go z
        panem skontaktujemy!! I to ma być profesjonalizm, wykonanie pracy??!! Jak się
        domyślacie na drugi dzień mój adwokat wypowiedział umowę tej agencji. Jako, że
        zrobiłem to poprzez adwokata, tylko odrobinę się rzucali, ale postraszeni sądem
        odpuścili.

        pozdrawiam wszystkich, którzy umieją sami sprzedać i kupić dom.

        Pośrednictwo w wydaniu polskich pośrednikó nijak się ma do jakość zachodnich
        agencji. Ja kupiłem dom w Hiszpanii. Ktoś kto zna trochę Hiszpanie wie, że jest
        tam podobny "bałagan" legislacyjny i urzędowy jak w Polsce. Jednak agencja,
        której zleciłem znalezienie domu o konkretnych parametrach, w konkretnej
        okolicy zrobiła wszystko aby mnie zadowolić. Tylko kolor zewnętrzny domu różnił
        się od moich wymagań i drobiazgi związane z koniecznością niewielkich przeróbek
        wewnątrz. Poza tym, agencja ubezpieczyła na własny koszt transakcję zakupu,
        ubezpieczyła na własny koszt dom, na czas podpisania umowy przeze mnie,
        odebrała mnie z lotniska zawiozła, wynajęła hotel i zadbała nawet o przewodnika
        turystycznego !!!. Jak się domyślacie zapłaciłem im z przyjemnością.
        • Gość: adam Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 15:51
          Ale bzdury. Nie wiem czy wiesz ale w Hiszpani kazdy, doslowenie kazdy zajmuje
          sie posrednictwem: babcia, ciotka i pan zenek z rynku.

          Zaplaciles? Hahahahahah przeciez w Hiszpani nie placi sie za posrednictwo! Bo
          prowizje placi sprzedajacy.

          A teraz pytanie. Czy np. jesli przyjdziesz do mnie mam ci zagwarantowac hotel?
          Odebreć cie z obrzezy miasta? Nie pisz bzdur. Deweloper hahahahahah
          • Gość: friko Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 15:55
            Gość portalu: adam napisał(a):

            > Deweloper hahahahahah

            Pewnie byznesmen w białych skarpetkach :-))
      • Gość: tola Re: Za co agencji płaci kupujący IP: 217.17.40.* 02.02.07, 13:23
        agenci się bronią ale raczej cienko im to wychodzi, jedno jest pewne lepiej
        włożyć trochę wysiłku i poszukać czegoś bezpośrednio i przy sprzedaży też nie
        polegać na kontaktach z agencjami bo tylko utrudniają sprzedaż. gdyby
        przynajmniej połowa sprzedających miała swiadomość, w jaki sposób działają
        agencje byłoby więcej ofert kupna bezpośrednio i ceny nie byłyby tak wygórowane.
        Apel do pośredników agencji nier. nie bądźcie tacy pazerni na
        kasę!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: jola Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 15:34
          jestem posrednikiem nieruchomości i swoich postów nie pisałam w celu obrony -
          swojej, bo nie ma takiej potrzeby skoro swoją pracę wykonuję dobrze i mam
          uznanie klientów, jak również obrony innych pośredników bo kazdy z nich ponosi
          osobistą odpowiedzialność za to co robi.
          Wypowiadając sie na tym forum chciałam zwrócic jedynie uwagę klientów na
          niezrozumiałą lekomyślność , wręcz naiwność, jaka przejawia się w ich
          postępowaniu czego wyrazem jest uzywając wyrażenia jednego z
          dyskutantów "płacenie za nic" .
          Jeśli ktoś jest na tyle niedojrzały czy naiwny, że nie potrafi zadbać o swój
          interes i egzekwować należnych mu praw , tym bardziej powinien skorzystać z
          fachowej pomocy .

          pozdrawiam
      • Gość: jaaa Re: Za co agencji płaci kupujący IP: 195.117.22.* 02.02.07, 15:58
        Fakt, ze agencje to straszne pijawki. Ostanio sprzedawałam mieszkanie, nie
        negocjowałam zadnej ceny, wiedziałam od początku, ile chcce wziąc. A poniewaz
        zgłaszały sie agencje to po prostu do ceny doliczyłam ich prowizję. tak więc
        kupujacy zapłacił prowizje i moja i swoja. Może to okropne, ale nie widziałam
        powodu,żebym miała cos tracić z ceny, któą sobie ustaliłam. Posrednik z agencji
        pomagał kupujacym w załątwianiu kredytu, wiem, bo słyszałam ich rozmowy. Ja w
        zyciu bym nie kupiła mieszkania, przez agencję, mysle,że jednka mozna załatwic
        sprawe i bez posrednictwa.
        A.. ja tez ogłosiłam swoje mieszkanie bezposrednie i w prasie i w internecie,
        oprocz agencji pies z kulawą nogą sie nie zainteresował. Dziwi mnie to, bo tak
        ktos mogł lekką ręka zaoszczędzic dwadziesia parę kawałków.
        • Gość: szymek Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.chello.pl 02.02.07, 17:01
          Ludzie po co ta dyskusja. W dzisiejszych czasach najcenniejsza jest informacja.
          I ta informacja handluja posrednicy nieruchomosciami. Ale za nim informacja
          dotrze do kupujacego musi byc przyzwoicie sprawdzona. Tym takze handluja
          posrednicy. Sprawdzona, dobrze wystawiona na sprzedaz. Ktos im zarzuca , ze
          biora pieniadze za nic. Wg mnie jesli ktos komus placi za nic jest totalnym
          idiota. Wszyscy narzekace ale jednak idziecie i placicie!! Jesli nie chce placic
          wysil sie i znajdz ogloszenie. Bo to wlasnie robia posrednicy - szukaja. To
          chyba tez praca?

          Zreszta. Zauwazylem, ze obsmarowywujecie kazdego, kto zarabia wiecej:
          notariuszy, posrednikow etc.
      • Gość: wwwuuup Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 11:49
        Ale bzdury. Nie wiem czy wiesz ale w Hiszpani kazdy, doslowenie kazdy zajmuje
        sie posrednictwem: babcia, ciotka i pan zenek z rynku.
        Zaplaciles? Hahahahahah przeciez w Hiszpani nie placi sie za posrednictwo! Bo
        prowizje placi sprzedajacy.
        A teraz pytanie. Czy np. jesli przyjdziesz do mnie mam ci zagwarantowac hotel?
        Odebreć cie z obrzezy miasta? Nie pisz bzdur. Deweloper hahahahahah
        -------------------------------------------------------------

        Panie Adam i Panie Friko - wybaczcie, że dopiero teraz odpowiadam (brak czasu).

        W Hiszpani jak w każdym innym kraju istnieją agencje nieruchomości. Ich praca
        najczęściej polega na wynajmowaniu domów turystom, biznesmenom i emigrantom. To
        ich główne źródło dochodów. Widzisz w przeciwiestwie do polskich agencji, gdzie
        płaci się wyimaginowaną sumę za tzw. "pośrednictwo" w Hiszpani płacisz za
        konkretne czynności. Ba gdy już kupujesz dom, nie płacisz pieniędzy
        sprzedającemu, ale agencji. Kasa wpływa na konto agencji, a dopiero oni po
        rozliczeniu się przelewają pieniądze sprzedającemu. Ja sprzedającego widziałem
        tylko przy podpisywaniu umowy. Ani wcześniej ani później.

        Wyobraź sobie Panie adamie, taką sytuację w Polsce, mieszkam na zachodzie
        kraju, chcę kupić coś na głębokim zadupiu jakim jest np. lubelszczyzna. Dzwonię
        do agencji, składam zapytanie, przedstawiam swoje warunki, proszę o wynajęcie
        hotelu, zadbanie o wolny czas mojej rodziny, gdy ja będę negocjował warunki i
        podpisywał umowę) - to jest poprostu nierealne, niemożliwe. A podałem przykład
        lubelszczyzny tylko dlatego, że dojazd autem to ok 12 h bitej jazdy dla mnie,
        więc należy mi się odpoczynek i przygotowany pokój. Ja wiem, że dla was takie
        sytuacje są anormalne i moje wymagania ocierają się o "nowobogackość", sęk w
        tym, że to co tutaj wydaje się anormalne dla was na zachodzie jest normą.

        Piszesz Panie adamie, że w Hiszpanii pośrednictwem zajmują się ciotki wujkowie
        itp. Życzę powodzenia w prowadzeniu interesów w taki sposób.

        Co zaś do krytykowania zawodów, które gros ludzi uważa za dobrze płatne jak
        pośrednicy nieruchomości, adwokaci itp., być może część rzeczywiście piszę z
        zazdrości, ja nie muszę. Cenię sobie pracę radcy prawnego, notariusza czy
        adwokata, bo wiem, że dzięki nim mogę dużo nerwów zaoszczędzić. A zdrowia za
        żadne pieniądze się nie kupi.

        A co do zarobków, ja nie narzekam. Przy aktualnym boomie za 10 lat mogę przejśc
        na emeryturę spokojnie żyjąc w Hiszpanii.

        pzdr
        • Gość: megani Droga Jolu IP: 80.241.131.* 05.02.07, 13:36
          Chciałabym odpowiedzieć na twoje posty, ja uważam że agencji zapłaciłam za nic,
          gdyż nie sprawdziła, że na mieszkanie, które chciałam zakupić nie można było
          wziąść kredytu, niestety połowę prowizji wpłaciłam przy podpisywaniu umowy
          przedwstępnej, a po fakcie pieniędzy nie chcieli mi oddać, na sądy trochę
          szkoda nam pieniędzy, bo to rzeczywiście kosztuje niemało, przykro mi że
          niektórzy pośrednicy nieruchomości zamiast robić cokolwiek aby takie czarne
          owce jak P&P Nieruchomości np nie niszczyły im reputacji, potrafią tylko
          krytykować ludzi, którzy korzystają z ich usług. Ja skorzystałam z pośrednictwa
          Agencji właśnie dlatego że na niczym się nie znałam i jak na tym wyszłam? I co
          mogę sądzić na temat agencji nieruchomości, no co?
        • Gość: m.23 Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 15:15
          Gość portalu: wwwuuup napisał(a):

          > Panie Adam i Panie Friko - wybaczcie, że dopiero teraz odpowiadam (brak
          czasu).
          >
          >
          > W Hiszpani jak w każdym innym kraju istnieją agencje nieruchomości. Ich praca
          > najczęściej polega na wynajmowaniu domów turystom, biznesmenom i emigrantom.
          To
          >
          > ich główne źródło dochodów. Widzisz w przeciwiestwie do polskich agencji,
          gdzie
          >
          > płaci się wyimaginowaną sumę za tzw. "pośrednictwo" w Hiszpani płacisz za
          > konkretne czynności. Ba gdy już kupujesz dom, nie płacisz pieniędzy
          > sprzedającemu, ale agencji. Kasa wpływa na konto agencji, a dopiero oni po
          > rozliczeniu się przelewają pieniądze sprzedającemu. Ja sprzedającego
          widziałem
          > tylko przy podpisywaniu umowy. Ani wcześniej ani później.
          W polsce tez placisz za konkretne czynnosci. Nie placi sie za nic jak probuja
          to nakreslic niektorzy. Placisz za czynnosci posrednictwa. Definiuje to nawet
          ustawa.
          Pieniadze otrzymuje sprzedajacy bo posrednik nie jest strona w transakcji -
          takie polskie prawo. Ja mam prawo skojarzyc, sprawdzic dokumenty, wyciagnac
          odpowiednie odpisy etc ale nie mam prawa np. sporzadzac umow przedwstepnych bo
          ustawodawca mi tego zabrania. Przychodzac do mnie klienci widza sie dwa racy -
          podczas umowy przedwstepnej i podczas aktu notarialnego ew. podczas ogledzin.

          > Wyobraź sobie Panie adamie, taką sytuację w Polsce, mieszkam na zachodzie
          > kraju, chcę kupić coś na głębokim zadupiu jakim jest np. lubelszczyzna.
          Dzwonię
          >
          > do agencji, składam zapytanie, przedstawiam swoje warunki, proszę o wynajęcie
          > hotelu, zadbanie o wolny czas mojej rodziny, gdy ja będę negocjował warunki i
          > podpisywał umowę) - to jest poprostu nierealne, niemożliwe. A podałem
          przykład
          > lubelszczyzny tylko dlatego, że dojazd autem to ok 12 h bitej jazdy dla mnie,
          > więc należy mi się odpoczynek i przygotowany pokój. Ja wiem, że dla was takie
          > sytuacje są anormalne i moje wymagania ocierają się o "nowobogackość", sęk w
          > tym, że to co tutaj wydaje się anormalne dla was na zachodzie jest normą.
          Wiec wyobraz sobie taka sytuacje. Przychodzi klient x do mojego biura. Mowi ze
          znalazl na www mojej firmy oferte 120 kilometrow stad icjest nia
          zainteresowany. Pracownich zabiera go samochodem, przyjezdzaja na miejsce.
          klient x kreci nosem i mowie ze to jednak nie to czego on szuka. No to wracamy.
          Pan x stwierdza, ze on nie wraca. Wykorzystal posrednika jako taxowke.
          Teraz wyobraz sobie sytuacje Twoja. Rezerwuje ci hotel, czas dla twoich
          dzieciakow. Wydaje z miejsca 1000 zlotych. Ty przyjezdzasz i smiejesz mi sie w
          twarz dziekujac za czas dla dzieciakowi i miejsce do przenocowania dla siebie.

          > Piszesz Panie adamie, że w Hiszpanii pośrednictwem zajmują się ciotki
          wujkowie
          > itp. Życzę powodzenia w prowadzeniu interesów w taki sposób.
          Uwierz mi, ale tak jest.

          > Co zaś do krytykowania zawodów, które gros ludzi uważa za dobrze płatne jak
          > pośrednicy nieruchomości, adwokaci itp., być może część rzeczywiście piszę z
          > zazdrości, ja nie muszę. Cenię sobie pracę radcy prawnego, notariusza czy
          > adwokata, bo wiem, że dzięki nim mogę dużo nerwów zaoszczędzić. A zdrowia za
          > żadne pieniądze się nie kupi.
          Ja tez cenie sobie te zawody. Cenie sobie takze swoja prace i to co robie.
          Cenia sobie to takze klienci mojej firmy.

          W polsce my posrednicy jestesmy swiezym zawodem, prawo nie jest dostosowane do
          wymagan klientow. Nie mam nic przeciwko abym zarezerwowal ci hotel i urozmaicil
          czas twoich pociech. Ale zebym mogl tak to zrobic musi byc stosowny przepis
          prawny pozwalajacy mi na dzialanie w twoim imieniu np. w hotelu. Bo jak mam
          zarezerowac hotel nie majac upowaznienia? hmm? Pozostaje tez kwestia rozliczen?
          Ja place czy tylko rezerwuje?


          > A co do zarobków, ja nie narzekam. Przy aktualnym boomie za 10 lat mogę
          przejśc
          >
          > na emeryturę spokojnie żyjąc w Hiszpanii.

          Do zoboaczenia w hiszpani :)
        • Gość: m.23 Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 15:24
          Zapomnialem o dosc istotnej sprawe. Kiedys zlecilem pracownikowm aby zrobili
          zestawienie Klientow, ktorzy negocjuja warunki przed zawarciem umowy
          posrednictwa i osoby, ktore te same warunki chca negocjowac w momencie jak
          przychodzi do zaplaty. Wybiki?
          Warunki przed podpisaniem negocjujac "starzy" przedsiebiorcy i glownie ludzie z
          wysztalceniem wyzszym lub albo tez majacy porzadne stanowiska.
          Negocjacje warunkow po wystawieniu faktury i dokonaniu czynnosci negocjuja
          wszyscy pozostali.
          Trzeba uswiadamiac ludzi, ze ceny za uslugi nie sa sztywne i nie sa zawarte w
          ustawach czy przepisach. Ja mam na swoim cenniuku napisane 3% plus vat i
          wytluszczone DO NEGOCJACJI. Reakcja jest zawsze jedna...O do negocjacji. Ale
          zamiast negocjowac warunki podpisuja umowe.

          W polsce trzeba zmienic mentalnosc ludzi i uswiadomic ich, ze jesli podpisuja
          umowe to zgadzaja sie na jej warunki. A warunki sa do negocjacji przed
          podpisem. Warunki finansowe jak i kazdy zapis w nich zawarty.
          • Gość: wx Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 15:52
            do m.23 - brawo, z ust mi to wyjąłeś.
            Do wszystkich "opluwaczy" - dotrzymujcie jedynie umów, które podpisaliście i
            tego samego żądajcie od agentów.
            Jeśli w umowie zgadzacie się zapłacić "za nic" to płaćcie! Jeśli zgadzcie się
            płacić np. 7,875% to płaćcie, a nie wylewajcie tu swoich łez.

            Jeśli agent nie dotrzymał czegoś do czego zobowiązał się w umowie to nie
            płaćcie! Sprawę przed sądem macie wygraną, bo przecież agent nie wywiązał się z
            umowy.
            Ludzie kochani, zachowujcie się po prostu dorośle...

            Dodam, że nie jestem agentem nieruchomości, ale wielokrotnie miałem do
            czynienia z ludźmi, którzy są zdziwieni, że chcę jedynie wyegzekwować zapisy
            umowy.
          • Gość: Minister Re: Za co agencji płaci kupujący IP: 195.187.128.* 05.02.07, 17:18
            Otóż ja staram się negocjować umowy przed i jak już podpiszę to przestrzegam do
            ostatniej litery. Taka to już moja durna cecha (tzn. durna w Polsce ale jak
            najbardziej normalna w świecie - podpisałeś to się wywiąż). Tyle, że negocjuję
            umowę przed jej podpisaniem. Tu pojawia się pewien problem, jeszcze się nie
            spotkałem z pozytywną reakcją na moją prośbe, żeby umowę przesłać mailem.
            Klasyczna odpowiedź: niestety nie ma takiej możliwości, technicznie jest to
            niewykonalne (???) ale oczywiście będzie pan mógł ją podpisać u nas w agencji
            (zamiennie: jak się spotkamy dam panu ją do podpisania).
            Raczej dla zasady aniżeli z przekonania parę razy udałem się do agencji, żeby
            podpisać umowę, gdyż lokalizacja wydawała mi się ciekawa i propozycja raczej
            odpowiadała moim oczekiwaniom. Oczywiście przed podpisaniem przeczytałem umowę
            i chciałem ją negocjować. Odpowiedź we wszystkich przyadkach była taka sama: to
            proszę z szefem. Niestraszne mi rozmowy z szfami ale tutaj schemat rozmów był
            mniej więcej taki sam. Zresztą parę postów na tym forum (chyba pisanych przez
            posedników) niejako potwierdza ten schemat. Na moje pytanie za co mam się
            zobowiązać do zapłaty, uzyskiwałem odpowiedź, że za usługi, które będą
            wykonywane na moją rzecz. Jak możesz sobie wyobrazić jest to miód na moje
            serce - nie jestem sknerą i wiem, że za pracę należy się wynagrodzenie. Ale
            tutaj zawsze zadawałem drugie pytanie: ale tak konkrestnie to za co? Odpowiedzi
            też bardzo zbliżone: za znalezienie odpowiadającej mi oferty (tutaj się
            dziwiłem i żadne argumenty uzasadniające jakoś do mnie nie trafiały bo przecież
            właśnie znalazłem tą ofertę i jej nie trzeba było już szukać), za pomoc w
            przygotowaniu umowy (tutaj bardzo się dziwiłem bo średnio inteligentny człowiek
            jest w stanie znaleźć sporo wzorów, czy to w internecie czy to w prasie i
            raczej nie chciałem za to płacić bo jestem to w stanie zrobić sam a nawet
            wynająć prawnika, który potrzebuje na to 1,5 do 3 godz. a za godz. pracy bieże
            znacznie mniej. Aby to sobie uświadomić należy wspomnieć, że 1 godz. pracy
            Partnera w dużej między narodowej kancelarii to 300-400 Euro a więc nijak nie
            wychodzi kilkadziesiąt tysięcy, już nie mówię, że to nie Partnerzy przygotowują
            takie umowy). Kolejne odpowiedzi: za reprezentowanie mnie, ciekawe względem
            kogo bo chyba nie sprzedającego ale chyba się mylę. W moje ocenie
            reprezentowanie mnie w stosunku do sprzedającego jest chyba nie etyczneg, gdyż
            tak na dobrą sprawę to stroną inicjująca zlecenie jest sprzedający a
            reprezentowanie mnie przed nim jest działaniem na jego niekorzyść, gdyż mój i
            jego interes są rozbieżne. No cóż tak jak pisałem etyka w polskim biznesie jest
            to pojęcie niezdefiniowane i może nie powinienem się dziwić.

            Tak więc po zapoznaniu się z umową chciałem prawie wszystkie czynności z niej
            wykreślić a co za tym idzie znacząco obniżyć wynagrodzenie, ze względu na
            mniejszy zakres prac. No i tutaj dalej nie przestawałem się dziwić bo choć
            zakres prac redukowałem o ponad 90% cena jak możesz sobie wyobrazić nie
            podążała w tym samym trndzie.

            A więc wniosek z tego płynie prosty agencje chcą zapłaty za wskazanie adresu a
            ja i owszem jestem gotów zapłacić za to ale nie 3% ani nawet 2% tylko znacznie
            znacznie mniej. To znaczy tyle ile taka informacja jest warta a nie jest to
            wielka kwota.
            • Gość: Ola Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 18:46
              Bardzo słusznie pan Minister to ujął. Ja również byłam parę razy w podobnej
              sytuacji i próbując(oczywiście jeszcze przed podpisaniem umowy) wynegocjować
              korzystniejszą dla mnie prowizję, słyszałam zazwyczaj "sam/a nie mogę podjąć
              takiej decyzji, muszę porozmawiać z szefem" lub "o prowizji możemy porozmawiać
              jeśli będą państwo poważnie zainteresowani ofertą" (przecież jestem
              zainteresowana i wiedzą dobrze czego szukam, chyba,że tylko udają). Więc nie
              próbujcie mi wmówić, drodzy pośrednicy, że powinnam negocjować przed
              podpisaniem, bo to robię. Tylko nie mówcie mi że pewnie nieumiętnie, dobrze!!!
              Trudno jest się z wami dogadać. Za bardzo jesteście nastawieni na kasę, a za
              mało myślicie o klientach.
            • Gość: wx Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.aster.pl 09.02.07, 12:42
              Panie Ministrze.
              Czy wie Pan na czym polegają negocjacje?
              Jeśli nie to przybliżę Panu to zagadnieni na przykładzie wspomnianych przez
              Pana negocjacji z agencją.
              Pan proponuje np. 1%, agencja chce 2%. Żadna ze stron nie chce ustąpić ze
              swojego stanowiska, nie pomagają żadne argumenty. Co Pan wtedy robi? Wstaje z
              krzesła, wychodzi i szuka Pan innego kontrahenta który zaakceptuje Pańskie
              warunki, to chyba logiczne? Przecież nie każde negocjacje muszą się kończyć po
              Pańskiej myśli. Negocjacje nie polegają też na tym, że druga strona zaakceptuje
              nasze warunki. Każda ze stron ma prawo do swojej racji i nie ważne na ile
              wycenia Pan pracę agencji, bo oni mogą mieć całkim odmienne zdanie.
              Finał - pazerna agencja, gardząca Pańskim 1% nie zarabia na Panu ani grosza,
              Pan nie kupuje nieruchomości.
              Wydaje mi się że nie można prościej.
              • Gość: Minister Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.dmmillennium.pl 09.02.07, 16:19
                Pani/-e wx
                Prawie wszystko się zgadza poza finałem. Otóż agencja nie zarabia a ja w ramach
                tego 1% wynajduję adres interesującej mnie oferty i na dodatek mam
                profesjonalną obsługę prawną przy transakcji (prawnik jest na skinienie palcem)
                a na końcu kupuję nieruchmość, dla ułatwienia dodam, że również za cenę różną
                od tej w ofercie agnecji ;-)))

                PS. Tak się składa, że negocjacje to znaczna część mojej pracy i wydaje mi się,
                że wiem na czym polegają (ale może mi się tylko wydaje?)
                • Gość: wx Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 17:02
                  i o to chodzi w życiu - eliminować wszelkiej maści pośredników. Dotyczy to nie
                  tylko nieruchomości, ale wszystkich dóbr.
                  Jeśli znalazł Pan tą samą nieruchomość bez pomocy pośrednika to po co w ogóle
                  podejmował Pan negocjacje z agencją? Dla samej przyjemności negocjacji? Czy
                  żeby udowodnić agencji, nam i sobie jakim jest Pan świetnym negocjatorem ?

                  Zastanawia mnie tylko to:
                  "ja w ramach tego 1% wynajduję adres interesującej mnie oferty".

                  Niech Pan zdradzi ten cudowny sposób wynajdywania nieruchomości, bo też mi się
                  nie uśmiecha płacić haraczu agencjom ani innym darmozjadom (pośrednikom). Mam
                  nadzieję, że jest to zupełnie legalny prawnie i (przede wszystkim) moralnie
                  sposób.
                  • Gość: Minwewwznaister Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.chello.pl 10.02.07, 19:42
                    Sposób jest prosty i legalny. Kosztuje to Twój czas, po prostu jeździsz po
                    wybranej okolicy i pytasz ludzi.
                    Drugim sposobem jest wynająć studenta i zlecić mu to samo i kosztuje kilkaset
                    zł dziennie. Ja wybrałem to pierwsze. Trzeba przyznać, że miałem fuksa bo już
                    pierwszego dnia miałem kilka prawdopodobnych adresów (warto pytać sąsiadów, w
                    sklepie i innych miejscach) i w następny weekend je wizytowałem.
                    Prawnik policzył mi za 8h (przygotował umowę, sprawdził księgi i wszystkie tego
                    typu sprawy). Naprawdę wyszło dużo taniej niż 2% od 1 mln zł.
                    Pozdrawiam,
                    PS. Pośrednictwo może być bardzo użyteczne ale płacenie za nic (w tym wypadku
                    za pokazanie adresu) jest zdzierstwem.
                • Gość: al9 na skinienie palcem IP: *.teleton.pl 12.02.07, 16:18
                  Ministerialne nawyki
                  ludzie na skinienie palcem
                  Może...
                  Profesjonaliści z ludxmi o takim jak Twoje nastawieniu - nie pracują..
                  Ja nie jestem na skinienie palcem i żaden porządnie pracujący fachowiec - tak
                  samo..
                  Pozdrawiam i życzę więcej szacunku do prawników, pośredników, fryzjerów... i
                  może nie trzeba kiwać na nas palcem
                  Pozdr
                  al
      • Gość: nillunia12 agencja nieruchomosci to kpina i żart IP: *.petrus.com.pl 05.02.07, 18:50
        Agencje nieruchomosci robia sobie drwiny zklientów szukam mieszkania od 5
        miesiecy chce kupić 2 pokojowe mieszkanie w przecietnym standardzie , mieszkam w
        wielkopolsce tu ceny jeszcze troche nizsze niz w warszawie. chce wydac do 280
        tys za 2 pokojowe mieszkanie nowsze dzwonie do kilkunastu agencji a oni do mnie
        ze ja nie jestem wartm zainteresowania klientem i ze za takie pieniadze to tylko
        w erze........................!!!!!! wyobrazacie sobie kpina
        agencje nie robia nic kompletnie odsyłaja do swoich nieaktualnych stron
        internetowych na których sami nie wiedzą co mają, nie znaja podstaw budownictwa
        ja baba i to blondynka potarafie odróznic blok z płyty od bloku z cegły a mi
        jedna pani sciemniała iz ten blok tylko z zewnatrz obłozyli płytą!!!!!!!! a w
        srodku jest cegła/ był to wiezowiec anjwyzej z konstrukcja zelbetonową/, nie
        mają za grosz wstydu w dodatku nie oddzwanija do klientów kiedy prosze o
        sprawdzenie oferty nawet wramach tych 3% które im płace mysiałam wozic agentów
        wąłsnym samochodem pod nieruchomosci i to ja musiałm z dzwonic do nich
        dowiadywac się czy może cos jest.........to moje przezycia i wielu moich
        znajomych ma podobne żenada!!!!!!
      • Gość: klimet Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 20:35
        Usługi agencji nieruchomości w Polsce to kpina, nie warto korzystać, bo niby po
        co? Żadnej odpowiedzialności, profesjonalizmu i tak naprawdę najważniejszego
        analizy ryzyka. Niestety w Polsce rynek nieruchomości jest jeszcze mało
        dojrzały, jeszcze bardzo dużo wody w Wiśle upłynie zanim wypracujemy standardy
        które w krajach cywilizowanych funkcjonują od dziesięcioleci. W Wielkiej
        Brytanii wszyscy korzystają z usług agentów sprzedając/kupując nieruchomość
        jest to normą i przypadki nieuczciwych agentów zdarzają się bardzo rzadko to
        rynek eliminuje słabych. Druga sprawa to postkomunistyczna mentalność,
        cwaniactwo, złodziejstwo i dziadostwo, które większa część społeczeństwa
        otrzymała w spadku po tamtym systemie (bardzo łatwo oszukać ,ale mało z tych
        oszukujących zdaje sobie sprawę, że to działa tylko raz później już trudno
        znaleźć naiwnych a szkodzą wszystkim bo odbudowanie zaufania trwa całymi
        latami.)
        • Gość: Alicja mam ten sam ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 14:44
          nie dawno sprzedałam mieszkanie w wawie, zainteresowanie ogromne, w 5 minut po
          zamieszczeniu ogłoszenia rozdzwoniły się telefony, z tymże osób prywatnych
          zadzwoniło ze 2, może 3, natomiast agencje szał, już za godzinę mogliby być z
          klientami, prawda jest taka w tym przypadku, że prowizję te moje 2,9 i tak
          zapłaci kupujący bo doliczyłam tą kasę do ceny mieszkania, ale w tym przypadku
          lepiej było sprzedać przez agencję, a kupującemu kupić przez agencję
          (mieszkanie z obciążeniem w dziale IV komornik :/ ), o nic się nie martwiłam,
          umawianie notariusza, szukanie osoby która wyceni...koszty kupującego
          zresztą agnecję sobie chwalę ARENA, współpraca miodzio
          myślę, że kupujący też wie na co około 18 tyśków wydał.
          teraz druga strona
          szukam działki pod budowę domu
          siedzę wywalam oczy w monitor, ślepnę, przedzieram się przez te oferty
          wszędzie podane agencje
          dzwonię
          pytam się o szczegóły, a oni mi cytują to samo co w necie,
          a jak chcę obejrzeć to mówią proszę przyjechać do agencji, podpisać umowę i
          damy Pani mapkę jak dojechać
          buhahah i za to mam zapłacić 2,9%??!!??
          informacja jest w cenie ale bez przesady
          więc umowę z agencją podpisze ktoś inny...taki przynajmniej mam plan
          no i nie zarobią nic :)))
      • Gość: marta Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.chello.pl 08.02.07, 15:33
        Ja swoje mieszkanie wystawilam juz dawno na sprzedaz i niestety dzwonia do mnie
        tylko agencje. Skonczy sie pewnie tak ze agencja przyprowadzi klienta,
        podpiszemy umowe i pieniadze ktore kazda ze stron moglaby zaoszczedzic trafia
        do agencji. Z bole serca bo to parszywe pijawki.
        • Gość: staraagentka Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 12:13
          Jak to takie pijawki to ich pogoń. I czekaj na klienta ,który przyjdzie sam.

          Nie ma przymusu korzystania z usług pośrednika.

          Dlatego wyżej zamieszczone posty są bez sensu.
          • Gość: marta Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.chello.pl 09.02.07, 21:37
            Tylko ze zalezy mi na szybkiej sprzedazy a nie moge czekac w nieskonczonosc!!!
            • Gość: staraagentka Re: Za co agencji płaci kupujący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 11:34
              Skoro taki przymus .........to poszukaj JEDNEGO posrednika ,którego np. poleci
              Ci ktoś ze znajomych albo ma biuro w pobliżu, ponegocjuj warunki umowy
              posrednictwa podpisz ją na zasadach wyłączności ,pokaż mu mieszkanie i
              wszystkie dokumenty dot. własności, ustal godziny prezentacji i zasiądź przed
              telewizorem oczekując na klientów.

              Powadzenia

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka