Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    IP: *.centertel.pl 12.05.09, 01:44
    Proszę o jakąkolwiek pomoc... finansową, rzeczową, czy też chociaż
    dobre słowo, które może pomoże mi popatrzeć do przodu i cokolwiek
    zobaczyć... wiem że nie ma sytuacji bez wyjścia i że kiedyś może
    jeszcze poczujemy się bezpieczni..., jednak teraz to dla mnie tylko
    puste słowa a ja widze tylko mur przed sobą i ani nuty światła.
    To ja jestem winna naszej sytuacji.
    Mieliśmy mieszkanie - nasze mieszkanie, wystarczało nam na wszystkie
    niezbędne rzeczy i 2 cudownych dzieci. Pewnego dnia mi ktoś
    zaproponował otworzenie firmy, ja zapragnełam nagle domu z ogrodem,
    zaciągneliśmy kredyt, sprzedaliśmy mieszkanie, wspólnik mnie
    oszukał, a ja walczyłam licząc, że poświęcając się czemuś przyniesie
    to efekty, walczyłam nadal tracąc pieniądze. Poddałam się, ale za
    późno, mamy same kredyty, wynajmujemy mieszkanie, gdzie właścicielom
    bardzo nie podoba się obecność dzieci, a ja nauczyłam się układać
    usta na zank uśmiechu, ale tak naprawde nie wiem kiedy ostatnio się
    uśmiechałam. Mąż właśnie wyjechał za granicę, żeby wystarczało na
    kredyty, a ja boję się każdego następnego dnia.
    Gdybym mogła cofnąć czas... jedna zła decyzja i nie ma już naszego
    życia.
    Tak chciałabym poczuć się jeszcze bezpieczna nie mieć długów i swoje
    miejsce na ziemi i po prostu móc cieszyć się moją wspaniałą rodziną -
    wiem że to najważniejsze i powinnam się cieszyć, ale tak trudno
    cieszyć się tym co mamy, w momencie kiedy nie wiemy gdzie będziemy
    następnego dnia, żyjąc bez poczucia bezpieczeństwa w ciągłym
    strachu. Ja proszę o pomoc, ja wszystko oddam. Albo jeśli ktoś
    mógłby sprzedać mieszkanie/dom na raty albo poczekać aż łatwiejsze
    będzie otrzymanie kredytu a my już spłacimy obecne zadłużenie. Jeśli
    ktoś może jak kolwiem mi pomóc.... Proszę...
    Kiedyś napisałabym :że dobro powraca" , ale teraz wiem że nie
    oznacza to że tu na ziemi, ja obiecuję że ja zrobię wszystko by
    oddać to co otrzymam. nie wiem co mogłabym jeszcze napisać, bo tak
    ciężko opisać ten kamień, który mam w sercu i jak bardzo potrzebuję
    życzliwej ręki która "zburzy ten mur"
    Justyna
    justynapimi@interia.pl
    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka