Gość: thelema
IP: *.chello.pl
22.06.09, 21:33
Sprawa wygląda tak: kupuję mieszkanie i tak się złożyło że w ciągu kilku dni
obejrzałam 3 mieszkania które mi się bardzo spodobały...wszystkie mają
zbliżoną cenę, metraż, w tej samej, zielonej okolicy, ale...
No własnie:
Mieszkanie numer 1: blok z cegły z lat 70', 2 piętro na 4, jeszcze nie
odnowiony z zewnątrz, klatka już po remoncie. Mieszkanie urządzone z klasą,
jedyne co trzeba zrobić to odświeżyć ściany, 2 pokoje + kuchnia z jadalnią,
mała loggia. Minus- blok położony praktycznie tuż przy skrzyżowaniu...co
prawda nie są to bardzo ruchliwe ulice, ale jednak w godzinach szczytu tworzą
się małe zatory...
Mieszkanie numer 2: 4 piętrowy punktowiec, lata 70, mieszkanie na ostatnim
piętrze, duża kuchnia, duża łazienka, 3 nieprzechodnie pokoje, duża loggia. Do
lekkiego remontu. Blok również przy ulicy, ale nie głównej więc ruch
stosunkowo niewielki. Główny minus: 4 piętro- z wózkiem, rowerem, meblami i
odwiedzającymi rodzicami itp może być ciężko..
Mieszkanie numer 3: blok lata 70, 3 samodzielne pokoje, mały balkon, do
odnowienia tylko parkiet, spora kuchnia, od ulicy odgrodzone 1 blokiem. Główny
minus: wieżowiec, 7 piętro, 1 winda (w razie awarii-problem).
I już naprawdę nie wiem które wybrać...