25.11.14, 10:34
Jeszcze sie nie pojawil ten temat, prawda? Postanowilam przestac polegac na wlasnej pamieci i ten temat spisac porzadnie i wprowadzic (na tyle na ile sie da) w zycie.
Ksiazki: Patrz, Madika, pada snieg (jedna z ulubionych ksiazek mojego dziecka), Cynamon i Trusia. Wierszyki na okragly rok. oraz OCZYWISCIE Zima Muminkow. To dla czterolatki. Co dla Mlodszych dzieci, jakies pomysly? Ta wimmelbuch jest fajna. Ja sie chyba skupie tylko na zimowych czesciach juz posiadanych wimmelbuch pana Mitgutsch'a.
Sluchowiska/Muzyka: Piosenki zimowe - duzy wybor ale musze jeszcze czegos innego poszukac. Dotychczas Mloda pokochala "Zima, zima, zima" oraz "Hu, hu, ha, nasza zima zla". Oraz Teatr Malucha - Zima.
Zajecia na swiezym powietrzu - no, wiadomo smile Jak sie uda to sanki, lepienie balwanow itp JAK SIE UDA.
Zajecia plastyczne: myslalam nad "lepieniem" balwanow z waty lub wykorzystanie waty do zrobienia balwanow plaskich, na kartce (wata, klej, kolorowy papier - najlepiej ciemny). Mysle, ze takze moj poltoraroczniak mialby sporo frajdy z waty.
Inne: chce wykorzystac te gotowce z Raaany Julek bo Mloda ostatnio bardzo lubi zagadki. Chcialabym takze obejrzec z corka odcinek jakiegos filmu przyrodniczego traktujacego o Arktyce/Antarktydzie. Wiem, ze to nie do konca prawdziewe przedstawienie zimy, ale tyyyyyle tam sniegu smile
Obserwuj wątek
    • effie1980 Re: Zima 25.11.14, 11:11
      Pomysle i spisze pomysly niedlugo. Z tego co pamietam to jak corka miala 1.5 roku, mieszkalismy w Londynie, gdzie snieg rzadko sie zdarza. Mialam obsesje stworzenia sztucznego sniegu do zabawy. I bardzo fajnie tymi sniegami sie bawilysmy, az pewnego razu spadl prawdziwy snieg i corka w histerie wpadla, ze on taki zimny i rece sie od niego mocza smile

      Na marginesie: czy moge was prosic, jesli tworzycie nowy watek tematyczny, wrzucajcie od razu link do przypinezkowanego watku z wykazem tematow, zeby nam nie pouciekaly tematy i latwiej bylo je znalesc w przyszlosci.
      forum.gazeta.pl/forum/w,251416,155542127,155542127,Wykaz_tematow.html
      • ambivalent Re: Zima 25.11.14, 11:20
        Pewnie, ze mozesz. Zapomnialam.
    • laemmchen79 Re: Zima 25.11.14, 14:30
      ambivalent, Muminki to już? Czytałaś już córce? W takim razie tradycyjne pytanie: czy któraś z Was pisze się na wspólny zakup zimy muminków w tej wersji Zima muminków, czyta Krzysztof Kowalewski
      • ambivalent Re: Zima 25.11.14, 15:35
        Pewnie. Juz dawno zaczelysmy. W tamtym roku. Mloda oglada tez Muminki (Dobranocki, TVP). Najbardziej jej sie podoba pierwsze opowiadanie, o tym jak Tatus Muminka sie znalazl. No i oczywiscie Buka. Ale ja jestem absolutna fanka Muminkow. Polecam wydanie NK.
        • effie1980 Re: Zima 25.11.14, 16:03
          Tez sie od jakiegos czasu zastanawiam nad Muminkami, ale wydawalo mi sie, ze za wczesnie. Moze w takim razie sprobuje. Duzo ilustracji ma to wydanie NK? Chetnie sprobuje z audiobookiem Laemmchen.
          • ambivalent Re: Zima 25.11.14, 19:48
            Nieduzo. Ale za to oryginalne smile
            • laemmchen79 Re: Zima 26.11.14, 00:07
              A które wydanie masz?
              To nk.com.pl/zima-muminkow/2004/ksiazka.html#.VHULac7ErCU
              czy to nk.com.pl/zima-muminkow/1119/ksiazka.html#.VHULe87ErCU
              • ambivalent Re: Zima 26.11.14, 07:26
                To: nk.com.pl/muminki-ksiega-pierwsza/1405/ksiazka.html#.VHVyaNapr9U
                • effie1980 Re: Zima 17.02.15, 15:15
                  może nie na temat zimy, ale dzięki Ambivalent za polecenie Muminkow. Ksiazka nk jeszcze się nie nadaje dla corki, jest językowo za trudna i ona jeszcze nie akceptuje książek z mala iloscia ilustracji. Jednak zakochala się w kreskówkach. Kupilam teraz książki z Wyd Eneduarebe Co było potem? i Kto pocieszy Maciupka i sa przepiękne! Corka je uwielbia.
                  • ambivalent Re: Zima 17.02.15, 19:49
                    A czytalyscie tez pierwsze opowiadanie z tej ksiazki? Starsza, ledwo skonczywszy trzy lata kazala sobie czytac to opowiadanie parokrotnie. Dlugie jest, fakt, ale oni szukaja TATUSIA smile I troszke wiecej ilustracji tam jest.
      • ambivalent Re: Zima 25.11.14, 19:49
        Kowalewski zawsze brzmi jakby byl totalnie pijany. Tylko ja tak mam? big_grin
        • laemmchen79 Re: Zima 26.11.14, 00:11
          Ja niesmile ale nie jestem też wielką fanką jego wykonań. Chociaż to może wynikać też z tego, że akurat temu kowalewskiemu trafiło się nagranie Elmera, który jest wałkowany u mnie od jakiegoś pół roku i którego po prostu nie mogę już więcej słuchać - nie trawię książki, tej permanentnej mądrości, sprawiedliwości i czego tam jeszcze tego słonia, a Kowalewski swoją interpretacją tylko potęguje wrażenie. A moje dziecko zasłuchane i mimo, że czytamy i słuchamy mnóstwa innych rzeczy, to jednak to słonisko cały czas wypływa i zatonąć nie chce.....
    • laemmchen79 Re: Zima 26.11.14, 22:51
      U nas też z racji bliskości morza nie ma sensu nastawiać się na śnieżną, mroźną zimę. Ale u dziadków na Mazurach to już tak. Na pewno takiej zimy, jaka jest przedstawiana w większości książek zimowych, to i ja za dobrze już nie pamiętam, ale pomarzyć można, a już na pewno trzeba przygotować się teoretycznie na wypadek, gdyby jednak...smile
      My zaczniemy (jak każdy miesiąc zresztą) od Jaki to miesiąc M. Strzembosza, wyd. Muchomor i Linnei, wyd. Zakamarki - tu w grudniu, oprócz tematów świątecznych, jest mowa o przesileniu zimowym, gilu i orzechachsmile Piękną książką o zimie, na wpół przyrodniczą, na wpół beletrystyczną, jest O zimie, wyd. Zakamarki, chociaż mam wrażenie, że powolutku z niej wyrastamy (ale z drugiej strony bardzo żałuję, że nie ma książek tego duetu o pozostałych porach roku). Zajrzymy też do niezbyt zachwalanej przez mnie książki Małgorzata Falencka-Jabłońska opowiada o przyrodzie, wyd. Multico, tu jak zwykle grudniowe przysłowia, o ptakach, które zostają na zimę i strategiach przetrwania zwierząt w zimie. Ciekawym tematem jest spałowanie drzew i ślady zwierząt na śniegu, więc na pewno zaliczymy też zimowy spacer w poszukiwaniu tych śladów. Jeszcze z takich o zwierzątkach na pewno powtórzymy dość lubianą u nas serię o Gwizdku i opowiadanie Sniegowa kula, wyd. Literatura (gdyby ktoś był zainteresowaną tą serią, na którą składają się 4 opowiadania o świstaku i jego przygodach o każdej porze roku, to jest wydanie zbiorcze wszystkich 4 tomów z płytą CD). A z beletrystyki to bardzo poetycka opowieść Zimowe popołudnie, wyd. czerwony konik - ciekawy format, mocno inspirująca do własnych prac o widokach przez zamarzniętą szybę (np. najpierw stworzyć ramę okienną, potem widok za oknem, a potem "zamrozić" to wszystko białą warstwą farby). Niezależnie od pory roku bardzo lubimy też Opowieści z parku Percy*ego Mroźna noc, wyd. Ameet (uwielbiamy całą serię) Mamę Mu na sankach, wyd. Zakamarki - to chyba nasz ulubiony tomik tej serii. I jeszcze dwie książki, nieco dłuższe, raczej na kilka wieczorów z rzędu: Zimowa wyprawa Ollego, wyd. Zakamarki - podobała nam się już w zeszłym roku, chociaż była dość trudna; a na ten wyciągam kupioną jakiś czas temu na bibliotecznej wyprzedaży w Polsce Zimę z białym niedźwiedziem, wyd. NK
      • effie1980 Re: Zima 27.11.14, 08:31
        Swietne zestawienie Laemmchen, dzieki. Przypomnialas mi, ze mamy Gwizdka, kiedys dostalismy w spadku. Fajnie, ze Percy sie sprawdza, bo ja myslalam, ze to dla starszych dzieci I nigdy nie kupowalam.
        • laemmchen79 Re: Zima 27.11.14, 10:42
          Percy jest świetny, bardzo przyjemny, duży, kwadratowy format, lubię klimat brytyjskich ilustracji, fajne pomysły na opowiadania i bardzo przyjemnie napisane - świetnie się to czyta. Na forum o książkach jest sporo wpisów o tym, że te książki lubią jeszcze pięciolatki i starsze dzieci, więc to książki na lata. O rozkładówkach nie wspomnę, ale niech zostaną niespodziankąsmile, jeżeli zdecydowałabyś się kupić.
    • ambivalent Re: Zima 29.11.14, 13:14
      Oraz oczywiscie Krolowa Sniegu, czytana i sluchana.
    • effie1980 Zabawy ze sztucznym sniegiem/ cloud dough 01.12.14, 14:12
      Przeklejam jeszcze jeden pomysl z zabaw sensorycznych dla maluchow na pudelka sensoryczne ze 'sniegiem':

      theimaginationtree.com/2012/11/snow-dough-recipe-for-winter-sensory.html
      www.learnwithplayathome.com/2012/12/shivery-snow-for-outdoor-sensory-play.html
    • laemmchen79 Re: Zima 07.01.15, 00:35
      Podbijam wątek, bo w styczniu, obok babci i dziadka, chcę się nareszcie wyszaleć w temacie zimy. Snieg już udało nam się zobaczyć: na Mazurach u dziadków i podejrzewam, że tyle tego będzie. Nie ma rady, trzeba samemu sobie wyczarować i śnieg i mróz i zimowy nastrój.

      Obok książek bardzo zależy mi na zabawach plastycznych, ale też na kilku ciekawych eksperymentach: na forum książkowym w wątku Zaklinacie zimę przeczytałam o ciekawym pomyśle na tworzenie kolorowych klocków z lodu - zabrakło wprawdzie bardziej szczegółowego opisu, ale domyślam się, że chodzi o zabarwione kostki lodu z lodówki - świetny pomysł, na pewno wykorzystamy.

      Na pewno skorzystamy też z pomysłu effie na sztuczny śnieg i pobawimy się mąką ziemniaczaną - wydaje odgłos bardzo podobny do śniegu, prawda?

      Macie może jeszcze jakieś pomysły?

      W książce Małgorzaty Falenckiej-Jabłońskiej "O przyrodzie" są takie tematy:
      kształty płatków śniegu, różnica między szadzią a szronem
      po co przyrodzie śnieg
      strategie przetrwania zimy u zwierząt i roślin
      ptaki: zimujące, "migranci"
      ślady i tropy - he, he, świetny temat - do obejrzenia w książkach lub na filmach
      liczenie nietoperzy

      Kurczę, chyba będę musiała zwrócić autorce honor - już kolejny raz wykorzystuję książkę, którą obwołałam kiepską, przynajmniej do inspiracji tematami, a w rzeczywistości w ramach wprowadzeń za każdym razem ją oglądaliśmy - a jednak, im bardziej się wczytuję, tym z większym przekonaniem stwierdzam, że jednak warto było.
    • effie1980 Re: Zima 12.01.15, 19:25
      Tez podbijam. Jakos nie mam weny i pozbierac sie nie moge w domowej rzeczywostosci noworocznej. Mam nadzieje zajac sie zima w przyszlym tygodniu, przed wyjazdem do Polski. Zamowilam kilka proponowanych przez was ksiazek, mam nadzieje, ze dojda do konca tygodnia. U nas jest jednak 10-15 stopni i pogoda typowo jesienna, wiec te zimowe zajecia wydaja mi sie zupelnie oderwane od kontekstu wink Moze zbiore troche pomyslow i jesli nam sie uda i bedzie w Polsce snieg, przerobimy cos na miejscu.

      W domu mam w planie zrobienie pudelka sensorycznego, myslalam o zamrozonej piance do golenia z brokatem. Chce tez pobawic sie w koncu soda. Fascynuje mnie reakcja sody z kwasem z octu lub cytryny. Moze zrobimy musujacego balwana.
      Chcialam tez powycinac platki sniegu z papieru, tak jak Laemmchen. Nie moge znalesc tego wpisu, Twoje chlopaki same ciely? Nie wiem czy corka wycina wystarczajaco precyzyjnie, wiec moze sprobuje z dziurkaczem, widzialam gdzies taki pomysl, ale nie moge znalesc linku.
      Podoba mi sie pomysl ze sladami zwierzat na sniegu.
      No teraz tylko trzymam kciuki zacisniete, ze jednak bedzie snieg smile
      • laemmchen79 Re: Zima 12.01.15, 19:45
        effie, dzięki za bardzo fajne doświadczalne pomysły - musujący bałwan brzmi bosko!

        Gwiazdki opisałam na wątku adwentowym, dzieć nie musi być super precyzyjny - razem składaliśmy kartki i rysowałam Młodemu proste figury na kartce (najczęściej dwie linie zachodzące na siebie) do wycięcia - to niezłe ćwiczenie, żeby właśnie taką precyzję sobie wyrobić, a radocha z rozkładania kartki i zdziwienie, jaki to fajny wzór wyszedł, ogromna.

        My w tkaim razie też trzymamy Wam kciuki na śnieg, u nas to już raczej nie wypali, straszna plucha i ostre huragany, tak, jakby z Waszych stron, u nas wieją. Zimę zaczynamy w przyszłym tygodniu, na razie kończymy dziadków.
      • laemmchen79 Re: Zima 26.01.15, 19:58
        effie, napisz proszę kilka słów o tej mrożonej piance do golenia - jak ją mrozisz i jak się nią bawisz? Dzięki z góry za podpowiedzi.
    • effie1980 Re: Zima 16.01.15, 09:03
      Szukam pomyslow na zabawy, ktore mozemy zrobic w Polsce (miejmy nadzieje zima jednak dopisze!). I znalazlam wspaniala zabawe z lodownikami zaproponowana przez Emilowowarsztatowo

      Lodowniki;
      emilowowarsztatowo.blogspot.co.uk/2013/01/lodownik-duzy-lesny.html
      sztuczny lodownik z wikolu
      emilowowarsztatowo.blogspot.co.uk/2014/11/klejowniki-sniezynkowe.html
      lodowe witraze
      emilowowarsztatowo.blogspot.co.uk/2013/01/lodowniki-witrazowe.html
      lodownik lesny
      emilowowarsztatowo.blogspot.co.uk/2013/01/lodowniki-lesne.html

      lodowe zawieszki
      dzikajablon.wordpress.com/2014/11/29/lodowe-zawieszki/
      • laemmchen79 Re: Zima 16.01.15, 20:04
        effie, faktycznie lodowniki na blogu są piękne, miałam je wpisane z jedno z zadań adwentowych, ale nie wyszły nam, bo nie znalazłam odpowiedniego kleju, tzn. kupiłam polecamy przez panią ze sklepiku za rogiem, twierdzącą, że się nada, no ale się nie nadawał - nie zrobił się przezroczysty po stężeniu.
        A i od połowy grudnia mrozu u nas nie było, więc bez kleju nie wyjdą. Więc nie przerywam trzymania kciuków za mroźną pogodę, ale z durigej strony będąc w Polsce bez problemu chociaż ten wikol dostanieciesmile
        ambivalent, kojarzysz może jakiś dostęny w Niemczech klej, który dałby się zastosować? Inny sprzedawca wspominał coś o sztucznych żywicach, no ale do tego potrzebny byłby rozpuszczalnik, więc średnio mi się to widzi.
    • laemmchen79 Kostki lodowe 31.01.15, 23:14
      Nadzieja matką głupich - gdzieś w okolicach piątku zakończyliśmy ostatecznie projekt dziadków, żeby dziś wziąść się za temat zimy, wstajemy rano, a za oknem - biało! Teraz tylko się zastanawiam, czy robić jednak te wszystkie zabawy ze sztucznym śniegiemsmile

      Najpierw posprzątaliśmy naszą papudajnię dla ptaków - okazało się, że jak dotąd ptaszyska pożarły orzechy laskowe i włoskie, jabłka i sikorowe knedelki, natomiast nie ruszyły rodzynek, kokosa i mieszanki ziaren. A potem odkryliśmy, że wyżarto nam całą zawartość sporej miski, w której przygotowaliśmy ciasto na knedelki (czyli mieszanka ziaren w roztopionym tłuszczu kokosowym) i o której zapomnieliśmy (stała w ciemnym kąciku na balkonie). Zrobliśmy jeszcze jedną michę, ale tym razem postawiliśmy ją w widocznym miejscu. Jako pierwszy pojawił się kos, a mi aż serce mocniej zabiło, jak moje dziecko na jego widok powiedziało: o kos przyleciał - czyli efekty gadania i oglądania zdjęć jednak są.

      A póżniej wzięliśmy się jeszcze za przygotowanie kolorowych kostek lodowych

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/MBB60JuKldkftRafjB.jpg

      Swietna zabawa - bardzo polecam. Najpierw napełniliśmy foremki wodą, a potem Młody pipetą lub przez słomkę dolewał wody, zabarwionej barwnikami spożywczymi. Pod koniec całość zamieniła się w dzikie eksperymenty mieszania kolorów.

      2 foremki wstawiliśmy do zamrażarki, jedną na balkon, ale wcześniej w każdym z tych miejsc mierzyliśmy temperaturę (chodziło głównie o sprawdzenie, czy temperatura powyżej czy poniżej zera i co z tego może wyniknąć), a że do dyspozycji mieliśmy tylko stary termometr z barometrem i miernikiem wilgotności powietrza, więc zupełnie spontanicznie wywiązała nam się rozmowa o pogodzie.

      Jutro chcę malować tymi kostkami, a z części zrobić lodowe domki (połączyć kilka kostek ze sobą i znowu zamrozić). W planach mamy też spacer po lesie w poszukiwaniu śladów i tropów zwierząt (przeczytaliśmy dziś w książce Małgorzaty Falenckiej-Jabłońskiej o różnicy pomiędzy tymi pojęciami - za każdym razem, gdy biorę tę książkę do ręki, coraz bardziej się do niej przekonuję).

      Forum Domowe przedszkole - polskie mamy na emigracji i ich pomysły na zabawy rozwijające znajomość języka polskiego u dzieci
    • laemmchen79 Re: Zima 01.02.15, 21:58
      Ale mieliśmy dziś dzień pełen zabaw rodem prosto z DP. Zaraz po śniadaniu ruszyliśmy do lasu i do tej pory nie mogę wyjść z podziwu, jak dużo tropów i śladów znaleźliśmy w pierwszym z brzegu lesie, położonym tuż przy spory osiedlu. Z tropów były sarny czy jelenie, lis, zające i być może nawet dzik (tak twierdzi mój mąż, ja nie jestem tego pewna, ale pal to licho). Poproszę o pomoc w rozwikłaniu zagadki:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/xLm475NobxyDFLwd5B.jpg

      Były też poobgryzane pnie drzew, ślady obgryzionych szyszek, rozkopane mrowisko i siuśki na śniegu - a w wszystko w niespełna 2 godziny. Oczywiście za śladami chodziliśmy głównie mąż i ja, starszy syn skoncentrował się na oczyszczaniu drzew ze śniegu, a młodszy na robieniu orłów, ale jak coś się trafiło, to obaj łaskawie rzucali na to coś okiem.

      Po obiedzie, wykorzystując sen Brata, nadszedł czas na pierwszą inspirację książką Asi (?) Citro 150+ screen-free activities for kids - przygotowaliśmy zabawę w lodowych archeologów (pod choinkę Młody dostał od dziadka szkielet mamuta zalany gipsem i siedział przy nim bite 3 godziny, aż wygrzebał wszystkie części, także stąd ten pomysł).

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/7PoHs7F7RQQus57azB.jpg

      Napełniliśmy 4 foliowe woreczki, zamykane na suwak, różnymi przedmiotami: 1. owego mamuta, rozłożonego na części pierwsze w otoczeniu paproci, piasku, kamieni, mchów itd.; 2. plastikowe robale również w otoczeniu gałązek, mchów, suchych liści; 3. różne grochy, fasole, soczewice, ryże; 4. piórka, kawałki kolorowych gąbek i świecidełka. Do każdego worka nalaliśmy wody i barwników i wystawiliśmy na balkon - mam nadzieję, że jednak zamarzną w nocy, w zamrażarce za Chiny się nie zmieszczą, a na dworze coś mi się na odwilż zanosi. Jutro wsadzimy te - miejmy nadzieję - porzódnie zamrożone worki do pudła, będziemy polewać ciepłą wodą z pipety i strzykawki i odgrzebywać skarby, ukryte w lodowych bryłach.

      Ale i tak hitem była zabawa sztucznym śniegiem według przepisu podanego przez effie (przy użyciu skrobi kukurydzianej, oleju i brokatu) - genialna konstystencja, skrzypi jak oryginalny śnieg, świetnie daje się formować w kule, kruszyć, formować w bałwanka. Do pudła oprócz śniegu wsypaliśmy jeszcze sporo kamieni i dorzuciliśmy kolorowe kostki lodowe własnej roboty. I zaczęło się. Zbudowaliśmy z kostek igloo, które oświetliliśmy małą świeczką - na tym etapie wyłączyliśmy światło w pokoju, kostki mieniły się kolorami, śnieg błyszczał brokatem - udało nam się wyczarować super atmosferę.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/W78joiDzALWUMn2mWB.jpg

      Potem przerobiliśmy w praktyce wszystkie rodzaje pogody, w których występuje śnieg: zamieć, burzę śnieżną, silny opad śniegu, słaby opad śniegu, najlepsza i tak była odwilż, która powstała z topionych w rękach i rozpuszczających się na śnieg kostek lodu. Z kamieni i kostek budowaliśmy góry z lodowcami a na końcu panowie zdjęli skarpety i pierwszy (i ostatni?) raz w życiu łazili po śniegu, wymieszanym z kostkami lodu na bosaka.

      Zabawa zajęła całą naszą czwórkę na ponad 2 godziny (plus dobre pół sprzątania), wszyscy zachwyceni, więc w tym tygodniu pewnie jeszcze do niej wrócimy. Dzięki effie za tę inspirację!
      • ambivalent Re: Zima 01.02.15, 23:00
        Cudowny dzien Laemmchen! Wy macie tak blisko do lasu gdzie takie slady mozna zobaczyc?? My tez mamy dosc (trzeba dojechac) blisko do lasu, ale jakos nie widze tam dzikow. Nie mowiac juz o tym, ze u nas ZERO sniegu i sie nie zapowiada. Mielism jechac w weekend do Oberhof ale nie wyjdzie (zmiana planow wyjazdowych).
        Snieg moze uda nam sie przygotowac jutro.
        • laemmchen79 Re: Zima 01.02.15, 23:34
          Dzięki ambivalent za miłe słowa. Z tym lasem to jest tak, że ja nigdy tam żadnego zwierza na żywo nie widziałam i jechaliśmy w ciemno, licząc na tropy, ale bez pewności, że uda nam się cokolwiek zobaczyć. Wysiadamy z samochodu, pierwsze 5 kroków wgłąb i bach - pierwsze tropy, obok drugie - normalnie, jak na autostradzie. Bez śniegu nigdy nie wpadłabym na myśl, że tyle tego zwierza tam żyje, a na śniegu nagle widoczne wszystko jak na dłoni i widzisz, jak żywy jest las. A położenie tak, jak pisałam - las pierwszy z brzegu, (oczywiście, jak to w Niemczech częściowo ogrodzony), tuż przy sporym osiedlu domków jednorodzinnych. Ale bez śniegu te tropy jednak nie będą dobrze widoczne, nie idzie tam do Was żaden niż?

          Acha, Falencka fajnie pisze o tropach i jeszcze o innych śladach, więc w razie czego szukajcie jeszcze: resztek jedzenia, wypluwek (np. sowy wypluwają kolce jeży - super byłoby kiedyś zobaczyć taką wypluwkę w rzeczywistości), odchodów, zgubionych piór, zrzuconego poroża (no nie powiem, łudziłam się trochęsmile, wyleżysk, nor, opuszczonych gniazd, śladów rycia, obgryzionych drzew itd.

          PS: Przy tej zabawie ze sztucznym śniegiem bardzo przydaje się mąż albo inne drugie ręcesmile trzymam kciuki i czekam na Waszą relację
          • ambivalent Re: Zima 02.02.15, 09:23
            A snieg z jakiej maki robilas? Bo moja kukurydziana jest zolta.
            • laemmchen79 Re: Zima 02.02.15, 10:20
              Robiöam ze skrobi (Stärke) - to chyba nie ma znaczenia, czy ziemniaczana czy kukurydziana, skrobia jeset bielutka, może zamiast skrobi masz bardzo drobno zmieloną mąkę kukurydzianą? Trzeba poeksperymentować, albo kupić skrobię
              • ambivalent Re: Zima 02.02.15, 19:51
                Tak, tak. Skrobie kupilam. Przeczytalam na blogu, ze to ma byc corn flour smile Kupilam najzwyklejsza make ziemniaczana, najzwyklejszy olej i zrobilo sie sporo tego smile Konsystencja mnie zachwycila. Fakt, ze wcale takie tluste nie bylo tez smile Starsza ulepila balwana, Mlodszy poza zabawa probowal snieg jesc.
                Nie wiecie ile to mozna trzymac w pudelku zamkniete?
                • laemmchen79 Re: Zima 02.02.15, 21:10
                  Ale jak, podobało się Tobie, dzieciom? Bo z wpisu to tak nie do końca wynika, co w końcu sądzicie o tej zabawie. Był sajgon z mąką i "śniegiem" na ubraniach, dywanie, podłodze itd?

                  A ile mąki wykorzystałaś? Ja w sklepach widziałam tylko kartonowe opakowania po 500 g w cenie około 1,50 za paczkę i szukam teraz takiego trochę większego opakowania zbiorczego, widziałaś gdzieś może?
                  • ambivalent Re: Zima 02.02.15, 22:59
                    Nie, no zabawa super. Dla Mlodszego troszeczke w za krotkim odstepie od zabawy piaskiem kinetycznym. Probowal tych samych zabaw i sie nie udawalo smile Starsza za to podeszla do tego jak do zabawy prawdziwym sniegiem - kule, balwany itp
                    Snieg po zrobieniu wystawilismy na godzine na balkon (w pudle) i fajnie zimny sie zrobil.
                    Meza nie potrzebowalam. Zdziwilam sie w sumie, ze tak malo balaganu powstalo. Ale przezornie pudlo postawilam na podlodze w kuchni. Nawet nie musialam im ciuchow zmieniac po zabawie - wszystko dalo sie strzepac badz usunac mokra chusteczka. Tylko wlosy Starszej troche tluste sie zrobily (one jej ciagle do oczu wpadaly bo akurat dzisiaj nie miala ochoty na spiecie ich lub spinki).
                    Ja kupilam w tegut 4 opakowania po 500 gram - 75 centow za opakowanie. Olej, pol opakowania, kosztowal mnie moze 60 centow. Brokat 95 centow za opakowanie - wrzucilam dwa. Czyli jakies 5.5 euro za wszystko.
                    Jak znajde wieksze opakowanie to dam znac.
                    Jak wrocimy do domu w przyszlym tygodniu bede myslec nad zrobieniem piasku kinetycznego.

                    Snieg:

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/bj/bg/jzxi/YH6ic6BgzzpdOTuj9B.jpg

                    Balwan Starszej:

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/bj/bg/jzxi/Y3uSy2vbZyeKFqZIoB.jpg

                    Zdjecie troche nieostre. Zepsul mi sie autofocus w lustrzance a dzieci NIE maja cierpliwosci smile
                    • laemmchen79 Re: Zima 02.02.15, 23:17
                      Zajebiście śniegowo ten Wasz śnieg na zdjęciu wygląda. I świetny pomysł z wystawieniem gotowego śniegu do zmarznięcia - na pewno wykorzystam następnym razem u nas.

                      I dzięki za fajny opis - za to właśnie tak bardzo lubię to forum, że nie tylko wrzucamy tu pomysły, ale opisujemy, co i jak poszło - za każdym razem, jak któraś pisze, że planuje to i to, to autentycznie czekam na relację. Wy też?
                      • ambivalent Re: Zima 03.02.15, 08:37
                        My tez smile
                        I ponawiam pytanie: jak dlugo to mozna trzymac?
                        • effie1980 Re: Zima 03.02.15, 13:30
                          Swietnie ambivalent! Mysle, ze musisz ocenic wechowo kiedy sie przestaje nadawac, ale ja trzymalam kiedys w otwartym pojemniku z miesiac czy dwa I wyrzucilam jak zastepowalam czyms innym. Nie psulo sie.
      • ambivalent Re: Zima 06.02.15, 20:17
        My sie wybralismy wczoraj na spacer na ogrodki dzialkowe u tesciowej i tez trafilo sie pare fajnych sladow: kroliki, wiewiorki, kurki wodne i kaczki. A taki to wypad krotki byl. Nawet udalo sie potem zapisac to wszystko w dzienniczku.
    • laemmchen79 Re: Zima 03.02.15, 20:38
      Napatoczył mi się dziś wątek metodyczny i odhaczając metody stwierdziłam, że zabrakło w moim planie zabawy kulinarnej i nowej metody, czyli przebieranki.

      Jeżeli chodzi o jedzonko, to pewnie zrobimy najprostsze i bardzo lubiane u nas lody owocowe: mrożone owoce lekko roztapiam, w blenderze miksuję z maślanką, jogurtem lub mlekiem i syropem z agawy, podajemy oczywiście w dekoracyjnych pucharkach z ozdobami.

      Z piosenek mamy te z listy ambivalent (zima, zima, zima, hu, hu, ha i jeszcze dzwonki sań). Do każdej piosenki przygotowałam tekst i zestaw naklejek, czytamy sobie tekst piosenki, tzn. ja czytam i w odpowiednim miejscu proszę młodego o naklejenie naklejki i w ten sposób powstały całkiem nieźle sprawdzające się ściągi.

      Ale nie mam za bardzo pomysłu na przebranie się, może jakiś yecik? Ale jak to zrobić samemu (w wypożyczalni nic nie ma w tym temacie)? Głowiłam się, co wymyślić, żeby np. użyć pomysłu na maskę z gipsu, ale też nic mądrego czy ciekawego nie wpadło do łba - pomóżcie, z góry pięknie dziękuję!

      Planszówkowo też posucha, ale to już sobie odpuszczę.

      Z filmów mam na liście Snowman
      • effie1980 Re: Zima 03.02.15, 20:59
        Z przebran przychodzi mi do glowy balwan - w minimalistycznej wersji mozna by wypchac o obwiazac duza podkoszulke taty. Czy to jest wojek mroz w Wyprawie Olego? Czytalam tylko raz. Kostka lodu/sopel z folli babelkowej. Platek sniegu - mozna by pomyslec nad kartonowa konstrukcja. No I krolowa sniegu - u was raczej sie nie sprawdzi.
        Pomysle nad yeti, na szybko mi przychodzi do glowy papier pociety na waskie paski, sama mialam kiedys takie przebranie z gazet, ale bylo duuuzo popieru wink
        • laemmchen79 Re: Zima 04.02.15, 00:36
          pięknie dziękuję, effie, jest z czego wybierać. W wyprawie jest wujek szron, ale nie mam niestety takiego kożuchasad
      • effie1980 Re: Zima 03.02.15, 21:05
        A Snowman jest piekny, jest chyba tez druga czesc. Innym pieknym zimowym filmem jest Maly Gruffalo. Nie wiem jak z dostepnoscia polskiej wersji.
        • ambivalent Re: Zima 11.02.15, 17:45
          Obejrzalysmy dzisiaj Snowman'a ze Starsza a zem chora wlasnie (cholera, zupelnie nie w czas, Mlodszy zaczyna w poniedzialek przedszkole a ja mam TYLE do zrobienia) to sie poplakalam smile
          • laemmchen79 Re: Zima 11.02.15, 19:41
            No i bardzo dobrze, podobno to bardzo dobre dla zdrowia oczu, o duszy już nie wspominając. Mi przy tym filmie przeziębienie zresztą do niczego potrzebne nie jestsmile

            Jak będziesz chciała sobie poprawić, to polecam jeszcze odcinek z pieskiem - pamiętaj, ostrzegałam!
            • ambivalent Re: Zima 11.02.15, 20:04
              Ja ogladalam z pieskiem smile The snowman and the snowdog. The snowman nie chce mi sie otworzyc (prawa autorskie) na youtube i nie moge znalezc wersji, ktora by sie otwierala.
              • laemmchen79 Re: Zima 11.02.15, 20:12
                Porsche bardzo (kreacja językowa by Schmidt)
                vimeo.com/55544483

                Ach, ten młody David Bowiesmile
                • ambivalent Re: Zima 11.02.15, 20:19
                  Kurcze, ja nigdy na vimeo nie sprawdzam. Jakos nie mam w nawyku. Ten watek, ktory podalas wyzej wlasnie nie dzialal. Tzn dzialal pare dni temu, a dzisiaj probowalam otworzyc i mi prawami autorskimi pojechali.
                  • laemmchen79 Re: Zima 11.02.15, 20:23
                    Jak znika z YT, to jest na vimeo, a potem odwrotnie - właśnie dlatego weszło mi w krewsmile
      • ambivalent Re: Zima 03.02.15, 22:10
        Filmu nie znam. Wlasnie obejrzalam fragment i bardzo mi sie podoba.
        Z innych filmow to moze odcinki Muminkow (serialu z TVP). Ja mam wszystkie na plycie, ale pewnie sa tez na youtubie.
    • laemmchen79 Re: Zima 05.02.15, 23:29
      Przez ostatnie 2 dni robiliśmy zimowy krajobraz.

      Zaczęło się od zabaw masą solną (według przepisu effie), zrobiliśmy ją w dwóch kolorach i wycinaliśmy foremkami do ciastek różne zimowe figurki.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/PjRbIOO2Fy6Nh5DT4B.jpg

      Potem piekiliśmy je w piekarniku jakieś 3-4 godziny i faktycznie pięknie nam wyschły. Niektóre wyszly bardzo grube, teoretycznie mamy zamiar wykorzystać je w naszych zabawach jako dodatkowe figurki, zobaczymy, kiedy i czy faktycznie zaczną się kruszyć.

      Następnego dnia pomalowaliśmy różnymi odcieniami niebieskiego i dodatkowo białą farbą kawał grubego kartonu - wycisnęłam chłopakom po kleksie każdej farby w różnych miejscach kartonu, a oni małymi gąbkami rozprowadzali te farby, mieszali ze sobą - bardzo im ta metoda malowania przypadła do gustu.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/VoPRWbf0rjoH0KSOmB.jpg

      A potem zostało już tylko połączenie obu elementów i stworzenie zimowego krajobrazu z użyciem waty, sztucznego śniegu i świecidełek. Efekt końcowy:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/oOepy3IRkBSJzRBb4B.jpg

      Wszystkiego bardzo, bardzo dużo, ale to po prostu efekt tego, że syn miał ogromną frajdę przy naklejaniu różnych materiałów.

      Pierwsze dwa etapy robiliśmy w trójkę, ale przy naklejaniu zwątpiłam i wyklejankę robiliśmy tylko ze starszym synem w trakcie drzemki Brata - znając nastawienie młodszego syna nigdy nie zgodziłby się na to, żeby coś po prostu przykleić i zostawić to bez prób ponownego odklejania.
    • laemmchen79 Finisz 08.02.15, 21:14
      No i skończyliśmy dziś temat i aż mi się żal zrobiło, bo tyle świetnych pomysłów to nasze DP zebrało, nawet aura fantastycznie dopisała - jeden z lepszych tematów do tej pory.

      Z przebieranek jednak zrezygnowałam - jak to zwykle ja muszę najpierw wewnętrznie się przekonaćsmile i przemyśleć kwestie organizacyjne, bo musielibyśmy kostium robić od samego początku.

      Obejrzeliśmy 2 filmy: "Snowman" i "Snowman and Snowdog" - bardzo polecam, piękne, poetyckie produkcje, świetnie działające na wyobraźnię. A doskonałym towarzyszem praktyczenie przez caly tydzień (czytana na raty) była książka Heleny Bechlerowej Zima z białym niedźwiedziem - i książka i film o zimowych czarach, czyli ożywionych bałwanach, które zabierają dzieci w czarodziejski świat. Młody wprawdzie nie dał się tak na 100% przekonać, że bałwanki mogą ożyć, ale w jego zabawach co rusz spadał śnieg w pokoju, na spacerach pojawiały się w ośnieżonych krzakach niedźwiedzie.

      Najlepszą zabawą była bez wątpliwości lodowa archeologia - obaj panowie zafascynowani widokiem błyskawicznie topiącego się - pod wpływem ciepłej wody ze strzykawek - lodu, tworzących się w nim komór i wydłubywaniem z brył lodu zamrożonych skarbów (młodszy wytrzymał 2 lodowce, starszy obrobił na jednym posiedzeniu wszystkie 4, z tym że zamrożonego mamuta zostawiłam na koniecsmile

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/CQYqAeOmBmIlR42UfB.jpg

      Dzięki polewaniu ciepłą wodą nie było problemu ze zmarzniętymi łapami, pipeta nie sprawdziła się, widelec do wydłubywania w sumie też nie, najważniejszym sprzętem była po prostu strzykawa. No i czajnik z ciepłą wodą. (Stół warto zabezpieczyć ściereczkami, które wchłoną wodę, bo leje jej się całkiem sporo).

      Najfajniej wyglądał lodowiec z owadami, mchem, liśćmi, gałązkami, kamykami, kasztanem itd Nie wiem, jakim cudem, ale przedmioty nie spadły na dno worka (jak np. różne rodzaje fasolek i grochów w innym lodowcu), tylko porozmieszczały się w miarę równomiernie po całej wodzie. I chociaż przyszedł w końcu niezły mróz, to już nie ryzykowałam i zmroziłam całość w zamrażarce.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/rx0u6Slroxnbd7AtbB.jpg

      A największą wtopą okazał się ..... musujący bałwan, ale jak zwykle z mojej winy, bo zamiast czystej sody, która w DE jest cholernie droga (opakowanie 20 gr kosztuje w naszym supermarkecie 0,99 a potrzeba była na przynajmniej 20 takich opakowań po 10 dla każdego dziecka), użyłam proszku do pieczenia i chociaż ma w składzie i sodę, to niestety też jakąś substancję kwasową, więc w momencie dodania wody - tak, jak w podanym przez effie przepisie - proszek od razu zaczął reagować i ostro musować, więc nie mieliśmy szans na utoczenie kuli. Zresztą, jak reakcja się skończyła, to całość znowu wróciła do bardzo proszkowatego stanu, który nie dał się w nic formować.

      Koniec końców z bałwana zrobił się wulkan (który podpatrzyłam dawno temu na tym filmie) - nasz stożek zrobiliśmy na szybko z czarnego kartonu, a do wnętrza wstawiliśmy strzykawkę, do której na przemian dosypywaliśmy proszku i zalewaliśmy go sokiem - niby banalne, a jednak bardzo fajnie to wygląda, tworzą się wielkie bąble i zabawy (ale łącznie z pierwszą fazą wtopy i wcale niebanalnym sprzątaniem) starczyło na bite 2 godziny.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/6T0USuYqFA41FK5nvB.jpg

      I koniec końców popołudnie zaliczamy do udanych, może tylkoz tym minusem, że Brat dość szybko się znudził i wulkanu już wcale nie chciał oglądać.

      Acha, nie używałam octu, na który mam alergię, tylko kwasku cytrynowego i soku cytrynowego (chyba nie powinno to mieć znaczenia?).
    • effie1980 Re: Zima 16.02.15, 15:35


      to nasz hit zimowy, którego nawet się corka nauczyla smile
    • effie1980 Re: Zima 23.02.15, 07:19
      No i dla porzadku probuje teraz zebrac co robilismy w temacie zimy i niepamietam wink
      generalnie temat byl dla nas trudny, bo zupelnie abstrakcyjny. U nas to raczej przez cala zime jesienna szaruga. W Polsce trafilo nam sie kilka dni sniegu, ale generalnie tez bylo cieplawo.
      Przed wyjazdem troche o zimie czytalysmy, ale sens tego czytania w znacznym stopniu dotarl do corki dopiero jak sie skonfrontowala z prawdziwa zima, np. Wyprawa Ollego byla zupelnie nieciekawa w domu, ale corka zaczela o niej opowiadac po killku dniach w Polsce.
      Z praca plastycznych zrobilysmy sporo w domu, malowanie na czarnym papierze, posypywaie brokatem, rozne kolaze, ktore u nas generalnie sie sprawdza, wycinalysmy sniezynki z papieru, zrobilam snieg z maki ziemniaczanej z olejem i tak jak u dziewczyn byla super zabawa oraz balwana z soda, rowniez sie udal.

      Juz w Polsce oprocz codziennych spacerow i 'doswiadczania' zimy na sankach, patelkach, skakania po lodzie, lepienia balwana i bazy itp, zrobilysmy dwa razy lodowniki. Niestety mroz byl kiepski, zamarzaly noca, ale nie calkowicie i w dzien sie ropadaly. Malowalysmy tez snieg rozwodnionymi barwnikami spozywczymi. Bylysmy w lesie w poszukiwaniu sladow zwierzat i w zoo, zeby zobaczyc kto nie spi. Oczywiscie obejrzalysmy Kraine Lodu smile choc mysle, ze jej czas juz jednak mija (to na pocieszenie dla Ambivalent). Fajnie przyjely sie u nas bajki o Muminkach, gdzie temat zimy czesto sie pojawia.
      Sluchalysmy tez Misia I Margolci piosenek o zimie, sympatyczne i nawet corka w koncu zaczela cos podspiewywac po polsku.
      Teraz juz zaczynamy wiosne i musze przyznac, ze z ulga, bo jednak latwiej mi do niej nawiazac.
    • laemmchen79 Tropy zwierząt i inne tegoroczne pomysły 08.01.17, 00:38
      Hurra, nareszcie spadł i u nas śnieg i przyszedł mróz - możemy nareszcie wziąć się za zimowe tematy.

      Byliśmy dziś w lesie, żeby poszukać tropów, ale śniegu było troszkę za mało, za to, jak wracaliśmy, rozpadało się na dobre, więc umówiliśmy się na powtórkę wyjazdu na jutro przedpołudnie.
      W roli przewodnika mamy książkę Slady i tropy zwierząt, wyd. Multico

      https://www.multicobooks.pl/images/product/small250/1030.jpg

      oraz tradycyjnie Małgorzata Falencka opowiada o przyrodzie, rozdział o styczniu.

      W podręczniku do klasy pierwszej na stronie 30 jest rozkładówka z obrazkiem zwierząt w zaśnieżonym lesie i z tropami w kółeczkach - zdjęcia tropów powycinałam i zrobiłam synowi z tego zagadkę - dopasowanie tropów do zwierząt.

      Znalazłam też bardzo przejrzysty plakat z tropami

      https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/51ir64N0WtL._SY450_.jpg

      - być może uda nam się porobić wzory śladów - fajniej byłoby z prawdziwymi tropami (można je wylać w gipsie) , ale o prawdziwe wcale nie tak łatwo, więc trzeba będzie poimprowizować - chodzi mi po głowie pomysł, aby wydrukować wzory i odcisnąć je w masie solnej lub w glinie lub samemu postarać się je odwzorować - potem bawić się w przyporządkowywanie do figurek zwierząt bądź ich fotografii - a może Wy też macie pomysły, jak wykorzystać wzory tropów?

      Dobry pomysł takiego projektu z linkami do gotowych kart zwierząt na blogu gagatkitrzy.pl

      Są też gotowe stemple do kupienia, ale może uda nam się samemu je porobić?

      Tu jeszcze ciekawa ilustracja, żeby odszukać szlak poszczególnych zwierząt po ich tropach, zastanowić się, jakie zwierzę je zostawiło

      https://pl.depositphotos.com/39492811/stock-illustration-animal-tracks.html

      I jeszcze jedna plansza, ale obawiam się, że ze względu na słabą jakość chyba nie uda się jej wykorzystać

      https://lh5.googleusercontent.com/-UGo6hpC3JeU/Tvd5cdVEkNI/AAAAAAAAAA0/hHM46nqRsfk/s512/PICT6032.JPG

      Jest też gra komputerowa w zasobach scholarisu

      Jak tylko mróz potrzyma kilka dni, na pewno porobimy zestawy dla lodowych archeologów (we wpisach z poprzednich lat), pewnie też lodowe jaja dinozaurów ale znalazłam też pomysł na mrożone bańki mydlane ze wspaniałego blogu bardzo pomysłowej Szwajcarki scheresteinpapier.ch

      A jak u Was z pogodą? Macie temat zimy na tapecie?
      • effie1980 Re: Tropy zwierząt i inne tegoroczne pomysły 09.01.17, 12:17
        Fajnie macie, u nas 15 stopni I dzieciaki sie w morzu w weekend kapaly, wiec te wszystkie zimowe tematy u nas jak co roku ni przypial, nie wypial.... ogrod uporzadkowalismy I na wiosne czekamy smile
        • laemmchen79 Re: Tropy zwierząt i inne tegoroczne pomysły 10.01.17, 19:58
          Kąpiel w morzu - w sumie nie pogardziłabym...

          Ale zima też jest fajna, mróz niestety u nas zelżał, chociaż prognozy grożą powrotem niskich temperatur - i nie mogę się doczekać, bo mieliśmy przecież robić te wszystkie lodowniki, zamarzające bańki mydlane, jaja dinozaurów itd.

          W niedzielę raz jeszcze wybraliśmy się na spacer do lasu - i faktycznie warto było: śniegu napadało, odkryliśmy mnóstwo tropów : głównie zajęcy, saren i lisów, poza tym kilka, których nie mogliśmy zidentyfikować, więc starszy syn od razu wysnuł teorię na temat obecności dinozuarów...

          Wczoraj i dziś dalej zajmowaliśmy się tropami - robiliśmy je z masy solnej. Wydrukowałam chłopakom tę planszę

          https://www.allmystery.de/i/t68fbf7_irisluckhaus_lilylux_tierspuren_400.jpg

          i próbowali je odtworzyć za pomocą orzechów, żołędzi, patyczków, noży itd. w masie solnej

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/IaAWhpDMGoJzPsmKNB.jpg

          Wyszło nam tak

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/J9Fpb8FeTUMzyTAQhB.jpg

          A dziś malowaliśmy wypieczone tropy

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/IPbgb0LmYxU3vcatkB.jpg


          Temat na tyle zapadł w umyśle starszego, że w jego najnowszym rysunku też pojawił się motyw tropu, tyle, że dinozaura...

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/hh/uf/m3jr/FaUpOyTSU5CylcdtsB.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka