witomir
26.07.05, 13:21
Na chełmskim osiedlu Bazylany zlikwidowano boisko, na którym dzieci i młodzież
grali w piłkę. Było to jedyne takie miejsce w okolicy, teraz zostały im tylko
ławki przed blokami. Dlaczego boisko zlikwidowano? Bo budowany jest
supermarket – pisze „Dziennik Wschodni”.
Boisko do piłki nożnej i koszykówki funkcjonowało na osiedlu od dawna,
stanowiąc ulubione miejsce spędzania wolnego czasu przez młodzież. Zwłaszcza w
wakacje, gdy cały dzień jest wolny, a wiele osób nigdzie nie wyjeżdża. Chłopcy
z osiedla mówią: „Strasznie się nudzimy. Ile można siedzieć na ławce pod
blokiem? Chcielibyśmy, jak dawniej, pograć w piłkę u siebie. W wakacje prawie
codziennie graliśmy z kumplami w koszykówkę. Czasem schodziło do wieczora. Ale
było fajnie i nie nudziliśmy się tak jak teraz”.
Gdy ruszyła budowa supermarketu, kosze do gry zostały zlikwidowane. Młodzież
nie ma gdzie spędzać czasu. Z nudów coraz częściej sięga po inną rozrywkę –
alkohol. Policja musi częściej niż kiedyś interweniować na osiedlu. Jedna z
mieszkanek mówi: „Tak dużo mówi się o sportowej aktywności młodzieży. Moje
dzieci przesiadują całe dnie przed komputerem. Zwykle chodziły grać w piłkę,
bo blisko. Wiedziałam gdzie są. A teraz jak wyjdą, to nie wiadomo, gdzie ich
później szukać”.
Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej "Bazylany”, Zbigniew Skiba, obiecuje, że gdy
tylko budowa supermarketu zostanie zakończona, postara się znaleźć inne
miejsce na boisko i postawić tam kosze do gry. Prawdopodobnie staną one na
skwerze obok supermarketu. Oby tak się stało. Choć naszym zdaniem, zamiast
supermarketu powinno powstać na osiedlu boisko z prawdziwego zdarzenia.