kochamchelm
03.11.05, 22:10
PiS traktuje Po jak popychadlo Wg obludnej koncepcji PiS rownowaga w
koalicji polega na tym , ze Pis ma prezdenta premiera ,dwoch marszalkow i
MSW MSPR ABW WSI a PO dostaje administracje (gdzie wojewodow mianuje
premier) ,MSZ (gdzie glowna role gra premier i prezydent ). Gospodarcze
Ministerstwa wpychane sa PO sila, ale pod warunkiem ze to politcy PO
spelniac beda populistczne, wielomiliardowe obietnice PiS .Najzabawniejsze
sa jednak zapewnienia PiS ,ze im nie zalezy na stolkach (maja "tylko" cztery
najwazniejsze stanowiska panstwowe i chca trzech najwazniejszych ministerstw)
To pazerna PO ktora wnosi do koalicji 133poslow (zaledwie 22 mniej) mniej
chce az ..marszalka sejmu i MSWiA. Gdyby PO przystala na te warunki, skonczy
gorzej niz UW .Nie dosc ,ze PiS obwini PO o niechybna gospodarcza kleske, to
jeszcze dobije prokuratorskimi zarzutami (nie mylic z wyrokami )
Politycy PiS-u stosuja prosty znany z historii(zwlaszcza rewolucji
francuskiej i bolszewickiej) chwyt. PIS glosi podporzadkowanie jej
wszystkich resortow silowych, bo tylko oni ze wzgledow moralnych na to
zasluguja ,zaprowadza porzadek ,rozbija uklady Kazdy kto nie chce aby w
jednych rekach byl aparat przymusu jest z definicji podejrzany Rozumowanie
to doprowadza do kuroizalnej konkluzji -jezeli jestes niewinny przekaz
wladze PiS . Jakobini, bolszewicy tez twierdzili ,ze scigaja tylko wrogow
panstwa i niewinni nie maja sie czego obawiac. W latach 90-tych XX wieku
pewien znany bialoruski posel ,czlonek parlamentarnej komisji sledczej ,po
zdobyciu pelni wladzy zapowiedzial odnowe moralna i podobnie jak PiS
uzasadnial skupienie wladzy w jednym reku .Tym poslem byl Aleksander
Lukaszenko
Demagogiczna argumentacja PiS o poparciu Leppera to kolejny przyklad
traktowania wyborcow jak osoby delikatnie mowiac ,niezbyt
rozgarniete.Kaczynscy i spolka wmawija, ze stanowisko marszalka dla Lepera to
uszanowanie demokracji Otoz nic bardziej mylnego Nikt z uczestnikow i
obserwatorow politycznych nie kwestionuje wyboru Leppera na posla .Zaszczytne
stanowisko czlonka Prezydium Sejmu wymaga jednak osobnego glosowania . Kazdy
klub wysuwa swego kandydata ale to nie znaczy ze nalezy go AUTOMATYCZNIE
poprzec.Odrzucenie kandydatury Leppera jako niespelniajacej elementarnych
etycznych wymogow nie byloby zlamaniem demokracji Ba nawet nieprzyznanie
stanowiska marszalka Samoobronie miesciloy sie w standartach
demokracji .Panom Kaczynskim nalezaloy zadac pytanie co takiego stalo sie ze
w tamtej kadencji Lepper byl dla nich tworem KGB i SLD a Miller byl
publicznie wysmiewany za prosby o glosy Samoobrony. Teraz zas jest
demokratycznym politykiem , ktoremu naleza sie zaszczyty. Odpowiedz jest
bardziej niz oczywista
Wielkim problemem polskiej demokracji jest NAIWNA WIARA W SLOWA
politykow.Tymczasem najwazniejsze sa czyny bo to one w zdecydowanej mierze
ksztaltuja rzeczywistosc polityczna . Najistotniejsze glosowania sejmowe
powinny byc podstawowa lektura przy ocenie i wyborze danej partii.Tak jak
Sld poprzez glosowania ponosilo wspolodpowiedzialnosc za dziure budzetowa
Bauca tak POPIS ponosi wspolodpowiedzialnosc za fiasko pozadanych reform
Hausnera.Licza sie czyny a nie puste slowa ,polemiki i debaty. Wystarczy
przeanalizowac postawe PiS w glosowaniach nad marszalkami Sejmu i Senatu zeby
miec dowod kto gra nieczysto , kto chce tych przyslowiowych "stolkow".Ponadto
trudno uwierzyc ze zwyciestwo PiS jest az tak okazale, ze od dzisiaj to Dorn
ma zastepowac Tuska i Rokite w desygnowaniu kandydatow Po na jakiekolwiek
stanowiska.Rozsadnej oceny nie powinny wiec zmienia dramatyczne apele
Marcinkiewicz bo to nadal sa tylko slowa (notabene sprawil na mnie
zaskakujaco dobre wrazenie )
Najlepszym podsumowaniem PiS jest komentarz J.A.Majcherka , ktory program
tej partii nazwal mieszanina endecji sanacji i PRL