Dodaj do ulubionych

Zarobki w Biłgoraju

03.11.03, 17:32
Czy to prawda że w Biłgoraju zarobki sa tak niskie,żeludziom nie starcza na
chleb,a o komputerze moga pomarzyć.Ich pracodawcy daja więcej na tacę w
kośćiele,niż płaca swoim pracownikom.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jurek Re: Zarobki w Biłgoraju IP: *.vc.shawcable.net 06.11.03, 18:48
      To PRAWDA u Nas sa ZAROBKI,ze starczy Ci na Miche ZUPY.
      • Gość: Antos Re: Zarobki w Biłgoraju IP: *.vc.shawcable.net 12.11.03, 20:57
        A dlatego pracodawcy daja na tace WIECEJ niz ludziom ZAROBIC bo sie TEPAKI chca
        byc,moze sami SZTUCZNIE ROZGRZESZYC-O mores!!!!!_Antos-
        • ciupazka Re: Zarobki w Biłgoraju 12.11.03, 23:20
          Czy Wy chociaż wierzycie w to , o czym p....? Hę? Sądzicie, że ta ciemnota w
          Biłgoraju w to uwierzy??? Nawet tego nikt nie czyta... Hehe...Kogo chcecie
          tu podburzyć? Chyba tylko mnie i siebie, hehe...
    • name2 Re: Zarobki w Biłgoraju 13.11.03, 10:54
      Nie żyje powietrzem,coś musze jeść.W Budce gdzie kupuję chleb,pani sklepowa
      zarabia na miesiąc 400 zł,pracuje 9 godz. dziennie.Stąd moje pytanie.Nie ma
      pomyłki co do zarobków 400zł. Co ty na to?
      • ciupazka Re: Zarobki w Biłgoraju 13.11.03, 13:40
        Syn po ekonomii na stażu ma niewiele więcej - 450 i co, dobrze, że sie
        załapał na staż ( po roku szukania...), bez gwarancji zatrudnienia. Ciesz
        się, że masz pracę! I głowa do góry!
    • name2 Re: Zarobki w Biłgoraju 13.11.03, 19:45
      Ja nie pracuję,niestety.
      • pyros1 Re: Zarobki w Biłgoraju 23.11.03, 14:19
        mysle ze trzeba szukac pracy nie tylko w Biłgoraju.ja siedze na "wygnaniu" we
        Wielkopolsce i it's ło rajt. tez jej nie miałem.ale.....
    • audax Biłgoraj - Bingoraj 10.12.03, 02:53
      tak mówi moja babcia!

      Zauważyłem iż ledwie na rynku pojawi się nowy samochód, to niemal równocześlie
      z premierą Polską, taki pojazd można spotkac na ulicach Biłgoraja - czyżby w
      Biłgoraju ceny aut były niebotycznie niższe niż w innych częściach Polski?

      -----każdy marzy o posadzie prezesa i zarobkach rzędu 125 000 euro na strat----
      niestety, zaczynać trzeba od 400 PLN.

      hejka
    • name2 Re: Zarobki w Biłgoraju 11.12.03, 17:47
      Zobacz kto siedzi za kierownicą,przeważnie ksiądz.
      • ciupazka Re: Zarobki w Biłgoraju 11.12.03, 19:31
        Przestańcie pieprzyć, obsesję macie, czy co? Nie widzicie tego, że ludzie maja
        po 3-4 samochody i nic wspólnego nie mają z klerem? Ba , niektórzy są na
        zasiłku, hehe. Przeciez teraz najtańszym i najpewniejszym środkiem lokomocji
        jest własne auto. Pracują to mają. Wszystkie osoby duchowne różnych wyznań
        poruszają się własnymi środkami lokomocji i nic w tym nie powinno być
        dziwnego na tym etapie rozwoju ekonomicznego. Istotnie - biłgorajskie
        spojrzenie na otaczającą rzeczywistość. Ciemnota...i już!
    • name2 Re: Zarobki w Biłgoraju 11.12.03, 23:36
      Nie wiedziałam ze jeśli się zarabia 400zł,to można sobie kupić samochód,chyba w
      kiosku ruchu i to kilka.Przespaceruj się ulica to Ci umysł odświeży.Najlepiej
      wtedy jak dzieci wracają ze szkoły i liczą grosze żeby starczyło im na posną
      bułkę.Pewnie ich rodzice nie mają pieniedzy bo kupili samochód.Mogę Ci podać
      namiary.Bo mnie serce sciskało kiedy chłopak w wieku ok10 lat wcinał posną
      bułke, a wiesz jaki był chudy. Ubrany był bardzo skromnie ale czysto.
    • audax ...Ależ księży w Bingoraju!! 12.12.03, 02:32
      ....a jacy młodzi! (i bez koloratek, za to z niezłymi du.. tj. skórami na
      siedzeniu obok!)
      - niestety nie widziałem dzieci wychodzących ze szkoły i liczących grosze,
      których i tak brakuje na posną bułkę...
      Widzialem za to uliczkę jednokierunkową obok parku przy ulicy Kościuszki
      (chyba) - tego w okolicach dworca PKS/piekarni/domu handlowego - ciężko tam
      zaparkować, gdyż młodzież przyjeżdża swoimi samochodami i zastawia uliczkę -
      pewnie dlatego iż nie ma na paliwo, by pojechać dalej (a do domu trzeba
      wrócić).
      a swoja drogą - to ile dajecie na tacą że księża takimi furami mogą jeździć?
      mam wrażenie iż name2 to szatanistka ;-)))))
      mam również pytanie do niej - kto z Twojej rodziny jest w USA?
      przecież Biłgoraj słynie z tego, że część jego mieszkańców rozsławia imię
      swojego miasta za oceanem...
    • name2 Re: Zarobki w Biłgoraju 12.12.03, 13:04
      Przykro mi,ale nie mam nikogo za granicą.Mam nadzieje że moje dzieci wyjadą w
      przyszłości i juz do Polski nie wrócą.Do czego mieli by wracać do 400zł za
      miesiąc pracy.Nie jestem szatanistką tylko ateistką,a to duża różnica.
      • ciupazka Re: Zarobki w Biłgoraju 12.12.03, 14:59
        Zarobki takie dla młodych, nie tylko w Biłogoraju.Stazysta niemoze mieć
        wiecej. KOszty transformacji systemu wszyscy ponosimy. Wszyscy mamy prawo
        narzekać, ale samo narzekanie nic nie da. Przy rodzinie młody człowiek
        wyzyje, Nigdzie na swiecie nie ma tak, ze młody człowiek ma wszystko:
        mieszkanie, samochód i lukratywną pracę. Kazdy z nas zaczynał tak samo, od
        zera. Mój pierwszy zakup to Frania słynna, ktora do dzisiaj mi służy, choć
        juz dwa automaty po drodze poszły spac. Pierwszy maluch po 26 latach pracy
        męża i moim dziesięcioletnim, hehe. Pierwsze i ostatnie mieszkanie
        lokatorskie w Sp.mieszkaniowej po 6-cio letnim oczekiwaniu w wynajmowanym
        pokoju bez kuchni i łazienki z dwojgiem dzieci i siostra, którą kształciłam od
        szkoły podstawowej do ukończenia studiów. I co? Nie krzywdziłam sobie nigdy,
        pracowałam na 4 obrotach . Wszystkie remonty sami, podnoszenie kwalifikacji
        zawodowych wymagalo nielada trudu i wyrzeczeń a i dokładania z własnej
        kieszeni. Pensje zawsze były w szkolnictwie marne .Dorabiać trzeba było, aby
        wykształcić trójkę własnych dzieci i siostry(2) Wszystko pokończyło studia,
        założyło własne rodziny i też zmuszone jest dodatkowo pracować, aby rodziny
        swoje utrzymać.Są jednak bardzo gospodarni, oszczędni , co im pozwala na
        skromne godziwe zycie i utrzymanie starych, używanych samochodów, które
        jednak bardzo życie ułatwiają. Syn nie ma pracy, jest na stażu, i ja to
        czuję, na swoich barkach, tymbardziej, ze od sześciu lat mąż nie zyje. I co?
        Nie biadolę, a cięzko jest, nie powiem... nadal pracuję. Bo muszę. Do
        emerytury muszę, bo nikt mi nic nie da. Autkiem małym, bo małym Fiacikiem
        cienkuszem też sie wożę. Bardzo mi ułatwia zycie. Na dłużse trasy jeżdże
        pociągami, bo taniej i bezpieczniej. A suche bułki też jemy, hehe, bo zdrowo,
        wystarczy ząbek czosnku , cebulka i też starczy.A na to całe życie w siebie
        inwestowałam, kwalifikacje podnosiłam i to mi procentuje tym, ze nie jestem
        zebrakiem! Przestańcie biadolić, bo to obrzydliwe. Przestańcie się litować,
        tam gdzie nie trzeba.
        Biedzie trzeba pomóc i odpowiednie instytucje są do tego powołane. I tu trzeba
        tym biednym pomóc wskazując na te możliwości i warunki, które muszą spełnić,
        aby pomoc socjalną otrzymać. Z pustego i Salomon nie naleje i nie da. A w
        kasie dziura bez dna.
        Tyle.Pozdr.
    • name2 Re: Zarobki w Biłgoraju 12.12.03, 21:30
      Nie prosiłam panią o życiorys.Ja swoje pierwsze mieszkanie dostałam po 10
      latach tułania się po stancjach,zadowolona pani.Ale uważam że to
      niesprawiedliwe,żeby młody człowiek po studiach tak mało zarabiał.Dlatego nie
      widzę przyszłości moich dzieci tu w Polsce.Chyba że zmieni się system.Ale to
      chyba nie możliwe.
      • audax Re: Zarobki w Biłgoraju 13.12.03, 02:20
        name2 napisała:

        >>>> Dlatego nie widzę przyszłości moich dzieci tu w Polsce. <<<<

        A jak Pani myśli - kto jak nie Pani dzieci będzie pracował na utrzymanie
        emerytów w przyszłości?
        Czy wie Pani skąd się biorą pieniążki na emerytur?


        ateistka / szatanistka ja nie widze różnicy (i to i to na "w")
        (pozdrawiam!)
      • ciupazka Re: Zarobki w Biłgoraju 13.12.03, 10:00
        name2 napisała:

        > Nie prosiłam panią o życiorys.Ja swoje pierwsze mieszkanie dostałam po 10
        > latach tułania się po stancjach,zadowolona pani.Ale uważam że to
        > niesprawiedliwe,żeby młody człowiek po studiach tak mało zarabiał.Dlatego nie
        > widzę przyszłości moich dzieci tu w Polsce.Chyba że zmieni się system.Ale to
        > chyba nie możliwe.

        Sprawiedliwe, sprawiedliwe, tym się różnimy, moje dzieci wszystkie widzą
        przyszłość tylko w Polsce i dla niej pracują od rana do nocy, a przy okazji i
        dla siebie licząc tylko na siebie. Podczas urlopu też pracują, czasami za
        granicą, ale wracają tu, do Polski i ani im w głowie tam zostać. Pewnie
        ciekawa Pani co osiągnęły? Dużo! Prawnik z aplikacją radcowską, druga
        fizyk, matematyk ( dwa fakultety -stacjonarnie) plus zaocznie księgowość do
        tego trójka dzieci ( najstarsze na informatyce. Starała się na trzy uczelnie -
        na 5 kierunków i co? Wszędzie zdała i na 4 kierunki była przyjęta! I bez
        korepetycji! Tylko aa Uj zabrakło jej parę punktów na informatyce, którą
        studiuje na UMCS, bo tam też zdała i dostała się.
        Znów Pani mi powie dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że ani ja, ani wnuczka,
        ani matka nie myśli o tym, że trzeba wyjechać za granicę, że trzeba
        wszystko mieć, tylko uczą się nadal i pracują ciężko na kawałek chleba
        z wykształceniem, które im procentuje, lub zaprocentuje w przyszłości.
        Syn po ekonomii, robi za moje pieniądze kurs podyplomowy (Audyt), bo przecież
        nie za swoje, a o mieszkaniu nie mysli, bo będzie musial , czy chce, czy nie
        chce ze mną mieszkać, a ja przecież go do grobu nie zabiorę, hehe...Coś mu
        zostawię - to cały dorobek mojego życia - mieszkanie w blokowisku, w którym
        mieszka 300 rodzin (sic!). Nikt tu nie czuje się nieszczęśliwy, wręcz
        przeciwnie, ta codzienna walka o byt nadaje piękno życiu i radość z niego.
        Nie wszystko Szanowna Pani name-2 na pieniążki przeliczysz!
        Tyle.Pozdr. Zadowolona z życia!!!
    • name2 Re: Zarobki w Biłgoraju 14.12.03, 00:59
      Walkę o byt toczę cały czas,czasami mam dosyć.Dlatego nie chcę takiej
      przyszłosci dla mioch dzieci.Co oni zrobią ich życie.Wcale nie uważam,że to
      takie piękne.
    • audax Re: Zarobki w Biłgoraju 16.12.03, 01:11
      a dlaczego nikt tu nie odwołuje sie do Radia Maryja?
      czyżby ojciec R. nie zająl stanowiska?

      (to R. zabrzmiało kryminalnie - Tadeusz R. itd...)
      • pyros1 Re: Zarobki w Biłgoraju 25.12.03, 20:41
        Tadziu ma willije
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka