Moje drogie ostatnio bardzo się podłamałam szukając czegoś w szafce wypadły
mi blankiety spłat pożyczyki. Zapytałam męża co to powiedział że wziął kredyt
na kogoś. Kiedy go przycisnęłam przyznał się że to kredyt dla niego - nic mi
nawet nie wspomniał że ma zamiar coś brać a żeby jeszcze na coś ważnego ale
to podobno na części do kompa - toż ja mało tego komputera przez okno nie
wywaliłam!!! Małżeństwem jesteśmy od lutego br. a ja całkowicie straciłam do
niego zaufanie... Czy takie małżeństwo ma sens? Ja ciągle się teraz martwię o
ilu jeszcze pożyczkach nie wiem...