Dodaj do ulubionych

Śmiecenie

23.01.16, 19:33
Odświeżam sobie "Córkę Robrojka" i "Imieniny". Kilka razy bohaterom Jeżycjady zdarza się po chamsku wywalać śmieci ot tak, od niechcenia... Raz - Przeszczep wyrzuca worek w który był zapakowany krasnal, a potem jeden z braci Lelujków "odrzucił torebkę po chrupkach".

Jest to opisane w tak bezrefleksyjny sposób że mam wrażenie że Musierowicz traktuje takie pozbywanie się opakowań jako zupełnie naturalną czynność. Z jednej strony: sygnały dobra, cytaty z Seneki, ę, ą, a z drugiej - zachowanie bezrozumnego dresa. Obrzydliwa hipokryzja.
Obserwuj wątek
    • bupu Re: Śmiecenie 23.01.16, 19:59
      ssssen napisał:

      > Odświeżam sobie "Córkę Robrojka" i "Imieniny". Kilka razy bohaterom Jeżycjady z
      > darza się po chamsku wywalać śmieci ot tak, od niechcenia... Raz - Przeszczep w
      > yrzuca worek w który był zapakowany krasnal, a potem jeden z braci Lelujków "od
      > rzucił torebkę po chrupkach".
      >
      > Jest to opisane w tak bezrefleksyjny sposób że mam wrażenie że Musierowicz tra
      > ktuje takie pozbywanie się opakowań jako zupełnie naturalną czynność. Z jednej
      > strony: sygnały dobra, cytaty z Seneki, ę, ą, a z drugiej - zachowanie bezrozum
      > nego dresa. Obrzydliwa hipokryzja.

      Aaaaaa! Aaaaa! Jak ja nie cierpię takich śmieciuchów! No szlag mnie trafia, gdy widzę jak ktoś rzuca śmieci na ziemię, zamiast poszukać kosza. Szlag jaśnisty wręcz. Gdyby pozwalały mi na to warunki fizyczne, tobym chyba w mordę lała. Brak dbałości o otoczenie i środowisko, totalne niechlujstwo i rażący brak manier. Tak właśnie, manier, ludzie kulturalni bowiem NIE ŚMIECĄ.
      • tt-tka Re: Śmiecenie 23.01.16, 21:54
        bupu napisała:

        ludzie kulturalni bowiem NIE ŚMIECĄ.

        W przeciwienstwie do POZYTYWNYCH bohaterow MM.

        Do wymienionych przykladow mozna dolozyc resztki lodzi zaglowej ze styropianem i szczatkami swietlowek, zdaje mi sie, ze porzucone i niesprzatniete ? Skorupy krasnala i innych prob filmowych. Guma do zucia, ktorej zadna postac nie wyjmie z pyska dyskretnie i nie wyrzuci do smieci, tylko pluje nia albo przykleja do ogolnouzytkowej filizanki.
        • sanciasancia Re: Śmiecenie 25.01.16, 00:51
          Jak Ty nic nie rozumiesz zupełnie. Jak ja pluję gumą, to zachowuję się jak menel z blokowiska (możesz wyciągnąć dziewuchę z Ursynowa, ale Ursynów z dziewuchy trudniej). Jak Borejczę pluje gumą (to Pulpa była, prawda?), to Borejczę to jest rozkosznie dekadenckie, rodem z secesyjnej kamienicy.
          • tt-tka Re: Śmiecenie 25.01.16, 14:06
            sanciasancia napisała:

            > Jak Ty nic nie rozumiesz zupełnie. Jak ja pluję gumą, to zachowuję się jak mene
            > l z blokowiska (możesz wyciągnąć dziewuchę z Ursynowa, ale Ursynów z dziewuchy
            > trudniej). Jak Borejczę pluje gumą (to Pulpa była, prawda?), to Borejczę to jes
            > t rozkosznie dekadenckie, rodem z secesyjnej kamienicy.
            >

            Nie tylko Pulpa... Ona wyplula na ziemie, a bodaj czy nie na buty Marcelka. Aniela plula guma przez okno samochodu. Kreska to przynajmniej plula swoja guma we wlasna garsc... A Baltona na sylwestrze u Romy splunal, po czym zagral na organkach. Nie pamietam, czy guma plul, czy tak sobie splunal - za to w cudzym mieszkaniu. Na podloge, przypuszczam, bo spluwaczek Roma chyba nie miala na wyposazeniu ?
      • srebrny_lisek Re: Śmiecenie 23.01.16, 22:46
        MM chyba stawia bardziej na drobiazgowo opisane gesty i zjawiska zachodzące w otoczeniu, bo to nadaje jej stylowi malowniczości, niż na ich prawdziwy sens. :D
    • tt-tka Re: Śmiecenie 23.01.16, 22:02
      ssssen napisał:

      > Jest to opisane w tak bezrefleksyjny sposób że mam wrażenie że Musierowicz tra
      > ktuje takie pozbywanie się opakowań jako zupełnie naturalną czynność. Z jednej
      > strony: sygnały dobra, cytaty z Seneki, ę, ą, a z drugiej - zachowanie bezrozum
      > nego dresa. Obrzydliwa hipokryzja.

      Nie hipokryzja, niestety. Imo konsekwencja w jej pogladach - do sprzatania po kamienicznych i willowych jest plebs. Nawet po blokowych Lelujkach, skoro akurat asystuja Pyziakownie po kadzieli Borejko, to nabywaja prawo do smiecenia.
      A propos - Agnieszka ochoczo wynosi gruz i sprzata u Borejkow. Bowiem "nie lubi balaganu" z tej racji, ze "jest (on, ten balagan) brzydki". Ale na szklo pod nogami zapracowanej, TWORZACEJ siostry patrzy bezczynnie.
    • srebrny_lisek Re: Śmiecenie 23.01.16, 22:34
      Może śmietnik jest domyślny, tak jak bywa niekiedy z podmiotem. Łusia ma problemy z określeniem podmiotu w zdaniu, a MM z zaznaczeniem śmietnika. :)
      • tt-tka Re: Śmiecenie 24.01.16, 00:16
        Moze smietnik jest domyslny ? - nie jest. Niestety. Czarno na bialym - "wyrzucil worek (...) splynal (te worek, ogromny, plastikowy) jak czarny nietoperz (...) zaplatal sie w korony drzew"

        O posprzataniu nie mysli nawet prozaiczna i praktyczna Bella. Spadlo/zostalo wyrzucone, niech lezy. Czy tam wisi.
        Nie chce mi sie sprawdzac w innych tomach, ale wrazenie zostalo mi takie, ze oni wszyscy rzucaja na ziemie, na chodnik, przed siebie, byle gdzie.
        A potem narratorka, nieprawdaz, ubolewa nad zasmieconym trawnikiem, na ktorym trzeba polozyc zemdlona Agnieszke. I tam jest oczywiste, ze zasmiecilo parkowe menelstwo. Bo przeciez nie borejki czy inne przeszczepy z artystyczna dusza.
        • yackandandah22 Re: Śmiecenie 24.01.16, 02:44
          A potem narratorka, nieprawdaz, ubolewa nad zasmieconym trawnikiem, na ktorym trzeba polozyc zemdlona Agnieszke. I tam jest oczywiste, ze zasmiecilo parkowe menelstwo.

          Ależ tu nie chodzi o śmieci jako takie. Tu ważna jest kwestia: JAKIE śmieci. Worek, guma do żucia czy opakowanie po czipsach są ok, albowiem nie było w nich a-l-k-o-h-o-l-u. Natomiast butelki po piwie to znak najgorszego upadku obyczajów, tylko menele konsumują takowe na ławce w parku. Wstyd i obraza boska!
          • sowca Re: Śmiecenie 24.01.16, 22:16
            Błeee, kto przyklejał gumę do filiżanki? Błe...
            • tt-tka Re: Śmiecenie 25.01.16, 02:03
              sowca napisała:

              > Błeee, kto przyklejał gumę do filiżanki? Błe...

              Romantyczna narzeczona Laura. Na samym poczatku Mcdusi - mierzy welon do pizamy, po czym wypluwa gume i przylepia. Do naczynia. Z rozmachem nawet, choc nie pamietam, czy z rozmachem wypluwa, czy przylepia
              • vi_san Re: Śmiecenie 25.01.16, 09:37
                Stosowny cytacik, służę: "Rumieniec z wolna opuścił piękną twarz Laury. Oczy jej z maślanych stały się na powrót stalowe. Zdjęła welon, starannie powiesiła go na haczyku obok lustra i siadła po turecku na swoim tapczanie. Następnie wyjęła z ust kulkę gumy i z rozmachem przykleiła ją do filiżanki po herbacie."
                • ssssen Re: Śmiecenie 25.01.16, 11:24
                  Jakkolwiek jest to obrzydliwe, to jednak do śmiecenia bym tego nie zaliczył.
                  • vi_san Re: Śmiecenie 25.01.16, 11:51
                    Śmieceniem nie, obrzydlistwem - i owszem. Natomiast mnie intryguje jedno - jak się z rozmachem pacnie filiżankę - to jest spore ryzyko, że filiżankę trafi szlag. Nie mówimy o kubku z grubego porcelitu. O filiżance. :D
                    • tt-tka Re: Śmiecenie 25.01.16, 12:02
                      Dla mnie smiecenie, tyle ze w przestrzeni prywatnej, a nie publicznej :-), porownywalne, przepraszam, z wepchnieciem zuzytej podpaski do kieszeni szlafroka na przyklad, najlepiej cudzego. Ale nie bede kruszyc kopii o nazwe, to sie wpisuje w ogolna flejoze panujaca w tym domu. I ta zagumiona filizanka najpewniej powedrowala do zmywarki z innymi naczyniami, ble.

                      Ciekawi mnie swoja droga, jak Laura z tymi wyniesionymi z domu nawykami mieszka na niewielkiej przestrzeni z Adamem... on mi na pedanta wyglada, co moglby zrobic/powiedziec przy przezutej gumie na filizance ?
                      • gat45 Re: Śmiecenie 25.01.16, 14:56
                        Ja bym się z nią rozwiodła za taką gumę na talerzu czy innym statku kuchennym.
                        Fuj. Plwocina brzydzi mnie niesamowicie.
                        • tt-tka Re: Śmiecenie 25.01.16, 15:31
                          gat45 napisała:

                          > Ja bym się z nią rozwiodła za taką gumę na talerzu czy innym statku kuchennym.
                          > Fuj. Plwocina brzydzi mnie niesamowicie.

                          A Adam ? Spojrzy zimno i zazada odklejenia i umycia ? Wzburzony potrzasnie za ramiona ? Wypowie sie nieprzyjemnie o jej rodzinnym domu i nawykach stamtad wyniesionych ? Zrobi wyklad o higienie i kulturze zycia codziennego ?
                          • agafiatichonowna Re: Śmiecenie 25.01.16, 16:23
                            Adam może i jest nauczycielem z powołania, ale jest też belfrem z charakteru, a że jego sarenka w kwestii estetyki wnętrz, a szczególnie sprzątania ma spore zaległości toteż udzieli jej stosownych korepetycji. Najpierw będzie pełna dramatyzmu scena odklejania (przez serwetkę?), potem ostentacyjne a dokładne umieszczenie przedmiotu przestępstwa w koszu na odpadki, a na koniec długi wykład o kalaniu gniazdka miłości, poparty przykładami ptasząt, które to skrzętnie takowe wijąc nigdy, przenigdy takiego budulca by nie użyły. Jestem pewna, że po takim występie skarcona małżonka się poprawi i już nie pobłądzi, ba, nawet zaprzestanie żucia.
                            • sowca Re: Śmiecenie 25.01.16, 23:14
                              Co za obrzydliwa scena, szczęsliwie jej nie pamiętałam...
                              Wizja Adama udzielającego Laurze korepetycji ze sprzątania - cudna <3
        • inka.0202 Re: Śmiecenie 24.01.16, 23:07
          tt-tka napisała
          Moze smietnik jest domyslny ? - nie jest. Niestety. Czarno na bialym - "wyrzucil worek (...) splynal (te worek, ogromny, plastikowy) jak czarny nietoperz (...) zaplatal sie w korony drzew"
          To ta słynna moralność Kalego-Jeśli on wyrzucił śmieci na ulicę-źle.Jeśli ja-dobrze, bo od onego jestem sto razy lepsza, więc nie mogę niczego robić źle;))

          O posprzataniu nie mysli nawet prozaiczna i praktyczna Bella. Spadlo/zostalo wyrzucone, niech lezy. Czy tam wisi.
          Nie chce mi sie sprawdzac w innych tomach, ale wrazenie zostalo mi takie, ze oni wszyscy rzucaja na ziemie, na chodnik, przed siebie, byle gdzie.
          A potem narratorka, nieprawdaz, ubolewa nad zasmieconym trawnikiem, na ktorym trzeba polozyc zemdlona Agnieszke. I tam jest oczywiste, ze zasmiecilo parkowe menelstwo. Bo przeciez nie borejki czy inne przeszczepy z artystyczna dusza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka