ciotka.scholastyka
20.05.21, 11:48
"Sprężyna":
"- Co masz w tym pudle? Telewizor? - spytała Ida, pochłonięta myślą o
upływającym nieubłaganie czasie i o tym, że Ziutek pewnie już się obudził, walnął
kupkę, a jego dziadek nie może sobie poradzić z tematem. - Bierz się za niego, moja
droga, bo ja tego nosić nie będę.
- Książki... - odpowiedziało dziewczę. - Mam tam książki.
Patrzyło przy tym na Idę dziwnie znajomym spojrzeniem, a oczy miało bure, z
długimi rzęsami. W odróżnieniu od Kreski, było wszakże trochę klopsikowate i Ida
musiała stłumić w sobie chęć wyjaśniania, jak bardzo kaloryczne są chipsy
ziemniaczane, smażone na oleju. Trudno, to już nie jej sprawa. W kwestii książek Ida
też nie zamierzała gadać zbyt wiele. Zbędnym jej się bowiem zdało tłumaczenie, że
wlec pudła książek do biblioteki Dmuchawca to jak wozić lód na Antarktydę."
Ja się tylko zastanawiam, czy MM zdaje sobie sprawę z tego, ile waży wielkie pudło książek (a musiało być wielkie, skoro Ida sądziła, że jest w nim - oczywiście - telewizor)? I że pod ciężarem książek takie pudło bardzo łatwo może stracić dno?
Kto je wnosił Magdusi do pociągu i wynosił zeń?
W dodatku tam za chwile pojawiają się już PUDŁA książek...