Dodaj do ulubionych

ciekawe zasoby

25.09.07, 20:19
:)
ciekawe zasoby netu oraz bibliotek ;)
Obserwuj wątek
    • jasnygrom joel biroco 25.09.07, 20:23
      :)
      jedna z ciekawszych stron o I-Cingu, założona przez Joela Biroco. jest wprawdzie po angielsku, ale sporo rysunków wiele wyjaśnia:
      biroco.com/yijing/
      pozdro :) RP
    • jasnygrom magia liczb 17.03.08, 23:16
      :)
      Bernd A.Mertz; Magia liczb. Liczbowy I CING i wiedza Dalekiego Wschodu źródłem
      praktycznych rad dotyczących życia i przyszłości; LIMBUS; Bydgoszcz 1994.
      --------
      w przedmowie autor pisze:
      "Poniższa praca to próba syntezy I CINGU, astrologii oraz magii liczb, przy czym
      Czytelnik nie musi orientować się w żadnej z tych dziedzin".
      do uzyskania znaków używa się imion, dat i samych pytań. Linie rysujemy od dołu,
      cyfry parzyste oznaczają linię przerywaną, a nieparzyste ciągłą. Cyfry 6 i 9
      oznaczają linie zmienne.
      1 linia wyznaczana jest przez sumę cyfr daty urodzenia pytającego;
      2 linia przez sumę wartości liczbowych, odpowiadających poszczególnym literom w
      imieniu pytającego;
      3 linia wyznaczana jest przez sumę wartości linii pierwszej i drugiej;
      ten trygram (dolny) obrazuje sytuację wyjściową.
      4 linia określana jest przez sumę cyfr w dacie związanej z zadanym pytaniem (np.
      urodziny przyjaciela, termin ślubu lub podpisania umowy, dzień egzaminu itd.)
      5 linia wyznaczana jest przez sumę wartości cyfrowych, odpowiadających
      określeniu treści pytania (np. imię partnera, małżeństwo, umowa, decyzja,
      egzamin, kryzys itd.)
      6 linia wyznaczana jest przez sumę wartości linii czwartej i piątej.
      Górny trygram obrazuje intencje pytania.

      Ośmiu trygramom przydzielone planety:
      Piorun - Mars
      Wiatr - Merkury
      Ogień - Jupiter
      Ziemia - Neptun
      Jezioro - Wenus
      Niebo - Uran
      Woda - Saturn
      Góra - Pluton, natomiast cyfrom przydzielono:
      1 Słońce
      2 Księżyc
      3 Mars
      4 Jupiter
      5 Saturn
      6 Merkury
      7 Uran
      8 Wenus
      9 Neptun
      0 Pluton.
      Litery przydzielono cyfrom:
      1 A J S
      2 B K T
      3 C L U
      4 D M V
      5 E N W
      6 F O X
      7 G P Y
      8 H Q Z
      9 I R

      Każdy heksagram objaśniony jest za pomocą krótkiego ogólnego opisu, oraz ośmiu
      ośmiu odpowiedzi:
      1 Osoba;
      2 Podświadomość (to, czego nie bierzemy pod uwagę);
      3 Siła napędowa;
      4 Sens działania (w jakim celu? dlaczego?);
      5 Sytuacja (istniejące okoliczności);
      6 Decyzja (dotycząca podjęcia działania);
      7 Realizacja (jak);
      8 Cel (do osiągnięcia).

      --------
      uff!... wolę Wilhelma :)
      nocne pozdro :) RP
      • transwizje Re: magia liczb 18.03.08, 09:17
        ciekawie będzie sprawdzić na sobie, tj. w praktyce. ;-)
        co do nazw, o których piszesz w innym wątku, z tej książki, niektóre
        wydają mi się naciągnięte, np. Radość tworzenia w 16, albo Rozłam w
        59. Możnaby podyskutować nad ich sensem (lub bezsensem, lub
        półsensem).
        Kolejność wynika z nazw może na zasadzie naprzemienności i
        przeciwieństwa znaczeń, które posuwają się zawsze o krok do przodu w
        rozwoju. a więc 1 jest aktywność, druga bierność, trzecie kłopot na
        początku, a czwarte rozwiązanie kłopotu na końcu itd. itp.
        Pozdro
        ES
        • jasnygrom Re: magia liczb 22.03.08, 18:48
          :)
          proponuję "Magię liczb" uznać jako ciekawostkę. odpycha mnie od niej jej ograniczenie: przez dłuższy okres życia można otrzymywać tylko 8 heksahramów :> otóż:
          1. data urodzenia jest zwykle jednakowa - linia dolna jest wciąż ta sama;
          2. imię przez większą część życia jest takie samo - linia 2 jw.;
          3. linia trzecia wyznaczana jest przez sumę wartości linii 1 i 2 - jw.
          czyli dolny trygram przez długi czas życia jest jednakowy - dopóki np. nie zmienimy imienia, czy nie powrócimy ze śmierci klinicznej, co można potraktować jako drugie narodzenie ;) Skoro dolny trygram jest jednakowy, to dodanie górnych 8 trygramów da nam tylko 8 heksagramów odpowiedzi na wszelkie pytania. Wg mnie to stanowczo za mało, w porównaniu z możliwościami Księgi Przemian.

          zreflektowane pozdro :) RP
    • jasnygrom Wilhelm :) 22.03.08, 18:58
      :)
      oczywiście podstawowa lektura :)

      Richard Wilhelm,
      I-CING. Księga Przemian.
      Pełne wydanie. Przekład i komentarz Richard Wilhelm,
      Latawiec; Warszawa 1994

      jeśli chodzi o polski przekład, to bardziej mi się podoba język wersji
      O.Sobańskiego.

      nocne pozdro :) RP
    • jasnygrom O.Sobański 30.03.08, 22:03
      :)
      "I Cing. Księga Przemian", spolszczył Oskar Sobański
      wersja pierwszy raz pojawiła się w magazynie "Fikcje i Fakty" (ISBN
      83-03-00545-6) wiele lat temu. W księgarniach jest w formie książkowej.
      We wstępie do wydania w "FiF" autor pisał:
      "Niniejsza wersja oparta została na dwu najważniejszych przekładach I Cing:
      Wilhelma i Legge'a. Różnią się one miejscami bardzo poważnie, toteż autor stawał
      nieustannie przaed koniecznością wyboru słowa czy zwrotu najlepiej oddającego
      sens tekstów. Czasem bliższą ideału wydawała się droga, którą szedł Wilhelm,
      czasem ta, którą obrał Legge, czasem trzeba było torować zupełnie nową.Zawsze
      dążyłem do tego, by Czytelnik otrzymał teksty najprostsze i najbliższe idei
      najstarszej księgi wyrocznej świata".

      --------
      to wersja, dzięki której zetknąłem się z Przemianami po raz pierwszy. Być może
      dlatego język tego przekładu najbardziej mi przypada do serca. Wersja ta jest
      dostępna na stronie www.iching.pl/

      nocne pozdro :) RP
    • jasnygrom Księga Wróżb 30.03.08, 22:06
      :)
      Tadeusz Zysk, Jacek Kryg "I Ching. Księga Wróżb",
      Elliot, Bydgoszcz 1990

      Autorzy korzystali z opracowań m.in. Richarda Wilhelma, Johna Blofelda i Thomasa
      Cleary. W przedmowie piszą:
      Oddawana do rąk czytelnika wersja Księgi Przemian stanowi efekt naszych
      doświadczeń z jednej strony medytacyjno-duchowych, z drugiej
      psychoterapeutycznych. Ne staramy sie tutaj o ukazanie I Ching w jakimś
      szczególnym świetle, gdyż to zrobiliśmy dosyć dokładnie i szeroko w będącej w
      druku w Wydawnictwie "Pomorze" pracy pt. "Wokół Księgi Przemian".

      --------
      moje pytanie brzmi: Czy ktoś z Was zetknął się z ww. pozycją "Wokół Księgi
      Przemian"?

      ciekawe pozdro :) RP
    • jasnygrom Numerologia I-Cing 30.03.08, 22:28
      :)
      Alfred Huang "Numerologia I Cing. Źródło symboli, wiedzy i tradycyjnej
      mądrości", przekład Alina Patkowska, Studio Astropsychologii, Białystok 2002

      --------
      pozycja na naszym rynku jedyna w swoim rodzaju. oto spis treści:

      Przedmowa - Wojciech Jóźwiak
      1. Pochodzenie i rozwój ośmiu prymarnych gua
      2. Atrybuty i symbola ośmiu prymarnych gua
      3. Diagramy kołowe
      4. Tajemnice he tu i lo shu
      5. Tajemnice sześćdziesięciu czterech gua
      6. Tajemnice porządku króla Wen
      7. Ukryte znaczenia yao
      8. Władcy gua
      9. Cztery najkorzystniejsze sytuacje
      10. Trzydzieści sześć gua najlepiej znanych Chińczykom
      11. Korzystne i niekorzystne osądy
      12. Tajemnice wzajemnych gua
      13. Ukryty przekaz heksagramów rdzennych
      14. O pochodzeniu wyroczni
      15. Wróżenie z symboli i liczb
      Dodatek: krótka biografia Shao Yonga

      --------
      Tajemnice porządku króla Wen nie całkiem wyjaśnione, ale mimo to lektura cenna :)

      nocne pozdro :) RP
    • jasnygrom Horoskop chiński 05.04.08, 21:19
      :)
      Rita Danyliuk "Horoskop chiński", Wydawnictwo Astrum, Wrocław 1996.

      We wprowadzeniu autorka pisze m.in.:
      Licząca sobie 5000 lat astrologia chińska opiera się na dokładnych obserwacjach
      Księżyca, Słońca, planet i ich wpływu na Kosmos i Ziemię. Zgodnie ze swą wiedzą
      Chińczycy opracowali kalendarz, który został dokładnie uzgodniony z
      oddziaływaniem sił solarnych i lunarnych na naturę i który funkcjonuje już od
      wielu tysiącleci. Owa obszerna wiedza bardzo wcześnie wykorzystywana była w
      praktyce, w interpretacji horoskopów.
      (...) W chińskim horoskopie nie znajdziemy przepowiedni w naszym rozumieniu.
      Horoskopy chińskie nie odpowiadają na zadane pytania, aby móc poznać przyszłość.
      Za ich pomocą próbuje się bardziej określić podstawowe rysy charakteru danego
      człowieka, poznać jego zalety, konstrukcję psychiczną i skłonności, odkryć
      ukryte wady i słabości. W ten sposób mogą być wspierane zdolności i talenty,
      które w nas drzemią, a mniej dobre skłonności można wziąć pod kontrolę i
      skierować na odpowiednie tory.
      (...) Jest sprawą oczywistą, że na byt człowieka wywierają wpływ nie tylko siły
      kosmiczne. Równie duże znaczenie mają odziedziczone cechy, oddziaływanie
      otoczenia, panujący duch czasu i własna wola człowieka. Z tego właśnie powodu
      nie uda się, pomimo tak skrupulatnych obliczeń, przeprowadzić nie budzącej
      żadnych zastrzeżeń analizy, a już w żadnym wypadku uzyskać ścisłej prognozy.
      --------
      nocne pozdro :) RP
    • jasnygrom linki hermetyki 09.05.08, 21:01
      :)
      ze strony www.hermetica.info/ mnóstwo linków do stron o I-Cingu:
      www.hermetica.info/K-YiLink.htm - niestety, znów po angielsku :/

      kiedyż ja to wszystko będę czytał? ;/

      kończące dość wietrzny dzień pozdro :) RP
    • jasnygrom Konfucjusz 24.01.09, 17:55
      :)
      Strona, która pozwoli zrozumieć, jak wielki wpływ na Księgę Przemian
      (komentarze) miał Konfucjusz, choć możemy nie pałać do niego miłością ;)

      pl.wikipedia.org/wiki/Konfucjanizm

      przecierające oczy pozdro :)
    • jasnygrom A.Burdziak 15.02.09, 19:31
      :)
      Andrzej Burdziak, "I Cing. Księga Przemian. W poszukiwaniu ukrytego porządku",
      Jacek Santorski & Co Wydawnictwo, brak miejsca i roku wydania

      Z przedmowy autora:
      Niniejsza praca jest wynikiem wieloletniego obcowania autora z Księgą Przemian
      oraz własnych poszukiwań odpowiedzi na fascynujące zagadki Rzeczywistości. Jest
      owocem wnikliwych obserwacji otaczającego świata, studiowania tekstów różnych
      autorów oraz osobistych przemyśleń i własnych eksperymentów życiowych. (...)
      Wnioski płynące z tych poszukiwań są bardzo obiecujące. Wskazują na to, że
      istnieje ukryty porządek wszechświata (...). Autor wyraża nadzieję, że
      korzystanie z Księgi umożliwi lepsze poznanie siebie oraz pomoże odnosić sukcesy
      życiowe (...).
      (...) autor korzystał z kilku wersji Księgi Przemian. Ponieważ najbardziej zżyty
      jest z wersją Oskara Sobańskiego, być może to ona wywarła nań największy wpływ.
      Być może równie ważne były opracowania Tadeusza Zyska, którego autor miał okazję
      poznać osobiście, oraz Samuela Reiflera i kanoniczne już (...) dzieło (...)
      Richarda Wilhelma. (...) swój wpływ wywarły również Jednolita Teoria
      Czasoprzestrzeni Adama Wiśniewskiego-Snerga oraz poświęcone Księdze studium
      Roberta K.G.Temple'a (...). (...) choć wszystkie wspomniane wersje różnią się
      między sobą, to każda zachowuje istotę przesłania Księgi, a o to przecież chodzi.
      Andrzej Burdziak
      Gliwice, maj 2000

      W skład opracowania wchodzi też ciekawy rozdział "Próba odkrycia tajemnicy. Esej
      o Księdze Przemian".

      kronikarskie pozdro :) ryx
    • jasnygrom James Legge 15.06.09, 20:57
      :)
      Starsze od Wilhelma.
      Oto w bogatym zestawie strony www.sacred-texts.com/ tekst Księgi Przemian
      www.sacred-texts.com/ich/index.htm przetłumaczonej przez Jamesa Legge,
      wydanie z 1899 roku, w serii "Sacred Books of East".
      W tekście tym skrzydło 10-te (Uwagi rozmaite) z zachowaną inną kolejnością, niż
      współczesna.
      tropicielskie pozdro :) ryx
      • jasnygrom Re: trygramy rytualne 13.07.09, 18:30
        :)
        Przepraszam Autorkę, przez niedopatrzenie zapomniałem podać nazwę witryny:
        pracownia-fengshui.bloog.pl/id,926040,title,Odkrywanie-utraconych-znaczen-I-Cing,index.html?ticaid=68609
        Otóż jest to blog: pracownia-fengshui.pl

        przepraszające pozdro :) ryx
    • jasnygrom matma i filozofia 13.07.09, 18:57
      Ciekawy tekst "Na temat pojęcia przemian" ze strony: "Akademia Baguazhang"
      www.gongfu.com.pl/?na-temat-pojecia-przemian,37

      Cytat z tego artykułu:
      "(...) Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że idea przemian jest uniwersalna,
      że stanowi mądrość narodów. Chiny przypisują przemianom tak wielkie znaczenie
      niewątpliwie dlatego, że u ich podstaw znalazło się coś znacznie ważniejszego
      niż banalne stwierdzenie następstwa i przemienności pór roku, przemijalności
      ludzkiego życia, nietrwałości wszystkich rzeczy, o czym często wspominają poeci
      wszystkich cywilizacji. Wynika to być może z dużej roli dywinacji (od samych jej
      początków) w Chinach, od spuścizny intelektualnej, jaką po sobie pozostawiła
      oraz ze znaczenia, jakie przypisywano przepowiedniom na przestrzeni dziejów.
      Dywinacja zakłada sytuacje niestabilne, których rozwój trudno przewidzieć. W
      Chinach jednak, po okresie wróżenia z kości i żółwich skorup poddanych działaniu
      ognia, wraz z systemem heksagramów rozwinął się szczególny rodzaj wróżbiarstwa
      uczonego. Zmierzało ono do odtworzenia sytuacji, której dotyczyła wróżba,
      konfiguracji kosmicznych lub o znaczeniu priorytetowym, które można było
      bezpośrednio odczytać i zinterpretować (...)".

      cytujące pozdro :) ryx
    • jasnygrom Cary F.Baynes 13.07.09, 19:06
      Tłumaczenie na angielski (amerykański?) przez Cary F.Baynes niemieckiego wydania
      Richarda Wilhelma, niestety po angielsku :/

      Richard Wilhelm's and Cary F. Baynes translation "I Ching: Or, Book of Changes",
      [3rd. ed., Bollingen Series XIX, (Princeton NJ: Princeton University Press,
      1967, 1st ed. 1950)]

      ze strony:
      www.akirarabelais.com/i/i.html#index

      kiepskie z anglika (korzystające z translatorów) pozdro :) ryx
    • jasnygrom krzaczki x 3 13.07.09, 19:33
      :)
      Oto rarytas. "Yi Jing. The Book of Changes" to strona Francuskiego
      Stowarzyszenia Profesorów Sinologii. Rarytas dlatego, że strona jest w wersji
      angielskiej oraz francuskiej. Na dokładkę dołączony jest tekst chiński wraz z
      tłumaczeniem znaczenia (angielskim lub francuskim) każdego chińskiego znaku
      (krzaczka). Dla znających angielski lub francuski prawdziwy delikates:
      www.afpc.asso.fr/wengu/wg/wengu.php?l=Yijing&no=0

      żałujące nieznajomości języków pozdro :) ryx
      • mia_blue Re: krzaczki x 3 15.07.09, 19:02
        weszłam na tę stroną i mimo ze znam angielski niewiele mi to
        pomogło... strona dla bardziej zaawansowanych z I-ching ;) ale
        rzeczywiście bogata w informacje
        • transwizje Re: krzaczki x 3 16.07.09, 04:18
          sam tekst ICing jest wilhelmowski, taki jak znamy po polsku. Jest sporo cytatów wilhelmowskich w omówieniach ogólnych. w komentarzach do heksów i linii infrmacje różnej natury, od abstrakcji po omówienie znaczenia symbolicznych figur w Chinach, dla Chińczyka.
          pozdro
          es
          • jasnygrom Re: krzaczki x 3 16.07.09, 09:04
            :)
            Na stronie głównej widać grafikę, którą Alfred Huang w "Numerologii I-Cing"
            nazywa kwadratowym i kołowym diagramem Shao Yonga. To, co się rzuca w oczy, to
            inny układ heksagramów na tej stronie, niż w "Numerologii...". I to w obu
            diagramach. Czy to błąd w ksiązce A.Huanga, na stronie sinologów, czy też
            wielość wersji tych diagramów?

            porównujące pozdro :) ryx
    • jasnygrom Tajemnica Zlotego Kwiatu 24.07.09, 15:42
      :)

      "Sekret Złotego Kwiatu"
      Przekład z chińskiego i objaśnienia: Richard Wilhelm
      Wstęp i komentarze: C. G. Jung
      Przekład polski: Adam Sobota

      (1)
      (na odwrocie książki:)
      Richard Wilhelm, Carl G. Jung i Cary F. Baynes, których erudycja umożliwiła
      wydanie księgi I Ching, przyczynili się również do wydania kolejnego
      starożytnego tekstu taoistycznego (w serii Bolingen, Princeton University
      Press). Sekret Złotego Kwiatu, stanowiący centralną część niniejszej książki,
      został odkryty przez prof. Richarda Wilhelma, który rozpoznał w nim praktyczny
      przewodnik, służący integracji osobowości. Niemiecki przekład Wilhelma,
      opublikowany jesienią 1929 roku, został natychmiast uznany przez Junga za
      łącznik pomiędzy wschodnią intuicją a jego własnymi psychologicznymi badaniami;
      ich pokrewieństwo ten wielki psycholog ukazał w błyskotliwym i pełnym znaczenia
      komentarzu. Książka zawiera również część innego chińskiego tekstu
      medytacyjnego, Księgę Świadomości i Życia. Dzięki połączonym wysiłkom Wilhelma i
      Junga otwiera się przed nami możliwość kroczenia drogą prowadzącą do zrozumienia
      i oceny mądrości Wschodu, czyniącą zadość wszystkim aspektom naszych umysłów.
      To, co metafizyczne, zostało przedstawione w kategoriach doświadczenia
      psychologicznego... Za archaicznym sztafażem Sekretu Złotego Kwiatu kryje się
      tajemnica sił wzrostu, drzemiących w psyche...

      (2)
      Spis treści:
      Przedmowa tłumacza do wydania w języku angielskim (Cary F. Baynes)
      Wstęp do drugiego niemieckiego wydania (C. G. Jung)
      Wstęp do piątego niemieckiego wydania (Salome Wilhelm)

      Richard Wilhelm: Analiza tekstu
      Pochodzenie i treść "T'ai I Ching Hua Tsung Chih"
      1. Pochodzenie książki
      2. Psychologiczne i kosmologiczne przesłanki tekstu

      Przekład "T'ai I Chin Huan Tsung Chih"
      1. Niebiańska świadomość (Serce)
      2. Pierwotny duch i świadomy duch
      3. Krążenie światła i zabezpieczenie ośrodka
      4. Krążenie światła i nadawanie oddechowi rytmu
      5. Błędy podczas krążenia światła
      6. Potwierdzające doświadczenia podczas krążenia światła
      7. Żywy przejaw krążenia światła
      8. Magiczna formuła na daleką podróż
      Podsumowanie chińskich pojęć, na których oparta jest idea Złotego Kwiatu, czyli
      Nieśmiertelnego Ciała Duchowego

      --------
      powyższe ze strony: www.swistak.pl/a4344414

      szukające pozdro :) ryx
      • jasnygrom Re: Tajemnica Zlotego Kwiatu 24.07.09, 16:58
        :)
        Ponieważ tytuł był niejednoznaczny poszukałem w sieci i znalazłem:
        1.
        "Taoistyczny sekret złotego kwiatu oraz księga świadomości i życia" na stronie
        www.ezosfera.pl/sklep/zdjecie_produktu/1573

        2.
        "Sekret złotego kwiatu: Chińska księga życia wraz z częścią chińskiego tekstu
        medytacyjnego; Księga świadomości i życia" na str.
        www.biblionetka.pl/book.aspx?id=115240

        3.
        "Sekret Złotego Kwiatu. Chińska Księga Życia" na str.
        www.mojeciuchy.pl/dane/180022/SEKRET_ZLOTEGO_KWIATU-TANIO_OKAZJA.html

        --------
        Wynika z tego, że było kilka wydań, kilka tytułów. Poprzestałem na 3 pozycjach,
        bo zaczyna to zakrawać na reklamę...

        porównawcze pozdro :) ryx
    • jasnygrom chinmed 06.08.09, 23:07
      :)
      2 fragmenty z "chinmed" http://www.chinmed.com/?id=135&dzial=a
      o medycynie chińskiej:

      1.
      W starożytnych Chinach rozpoznajemy przede wszystkim dwie "tradycje" odgrywające
      w stosunku do siebie role w pewnym sensie uzupełniające: konfucjanizm i taoizm.
      (...)
      Konfucjanizm prowadzi nadzór nad tym, by pierwotną spontaniczność życia ująć w
      ostre prawa konwencji. Zadanie to prowadzi nie tylko do konfliktów i kar, ale
      również do utraty owej szczególnej naturalnej nieświadomości, z przyczyny której
      tak kochamy małe dzieci, a którą odzyskują czasem święci i mędrcy. Zadanie
      taoizmu polega na tym, by przeszkody w osiągnięciu tego stanu usunąć, by
      pierwotną spontaniczność nie tylko odtworzyć ale również rozwinąć.

      2.
      Na górze T'o-nen mieszkał sędziwy Mędrzec. Pewnego dnia przybył do niego
      wędrowiec. Pokłoniwszy się usiadł naprzeciw i zapytał: "Czy prawdą jest, iż
      posiadłeś najwyższą Mądrość (TAO)?".
      W odpowiedzi Starzec opuścił swoje miejsce i oddalił się bez słowa.
      Komentując to zdarzenie w kilka wieków później, mistrz Zen Sosen rzekł: "O!
      Jakże głęboką była Mądrość tego starca. Gdyby na pytanie wędrowca odpowiedział
      twierdząco, zaprzeczyłby swej mądrości, gdyby odpowiedział przecząco, wówczas by
      skłamał. Zamiast tego wolał oddalić się bez słowa. Jakże wymowna to odpowiedź!".

      medyczno-chińskie pozdro :) ryx
    • jasnygrom Szang-Haj 06.08.09, 23:14
      :)
      "120 dni w Szanghaju" http://szanghaj2009.blox.pl/html opisuje wrażenia
      cudzoziemskiego pracownika w Szanghaju'2009. Bystre spostrzeżenia autora dają
      obraz współczesnego życia wielkiego miasta na obrzeżu Chin. Oto trzy wycinki z
      tego bloga:
      1.
      (...) Chińczycy mają prawo do poobiedniej drzemki, w wyposażeniu ich biurek
      znajdują się więc często poduszki. Ciekawostką jest wspólna dla całego piętra,
      zanurzona w kubku wody łyżeczka do mieszania kawy i herbaty. Oczywiście można
      sobie przynieść własną. Każdy z nas wyposażył się już w europejskie sztućce w
      Tesco (w wyposażeniu hotelu były tylko pałeczki). Inną ciekawostką jest sedes
      "na narciarza" w ubikacji. Na szczęście do wyboru jest także europejski. Taki
      też znajduje się w hotelu. (...)
      2.
      (...) Sam ośrodek jest niesamowity, trudno to w ogóle porównywać z polską służbą
      zdrowia. Wszystko było zorganizowane w taki sposób, aby pacjent jak najmniej
      oczekiwał na kolejne badania. W warunkach gdy w ośrodku znajdowała się dość duża
      grupa osób, bo poza nami był tam cały tłum przyjezdnych, wszystko razem włącznie
      z wypełnianiem dokumentów zajęło nam jakieś 70 minut. Gdy lekarz jednej
      specjalności był zajęty, przekierowywano nas natychmiast na inne badanie.
      Przeszedłem badanie wzroku, EKG, RTG, wizytę u lekarza ogólnego, pobranie krwi
      oraz ultrasonografię. Tylko na to ostatnie musiałem czekać, zrobiła się tu w
      pewnym momencie kolejka. Przed badaniami trzeba było rozebrać się do pasa i
      założyć specjalne ubranie przypominające szlafrok. (...)
      3.
      (...) Cała rzeka Huangpu to właściwie jeden ogromny port. Przy okazji dygresja,
      "Huangpu" znaczy "Żółty Potok". Ten potok ma tu zwykle około 400 metrów
      szerokości, a przez miasto przepływa też "strumień" Suzhou wielkości połowy
      Wisły w Krakowie. (...) Rzeka Jangcy bardziej przypomina morze niż rzekę.
      Przeciwległego brzegu nie było widać w ogóle. Daleko we mgle widzieliśmy płynące
      w górę i dół rzeki statki oceaniczne. A była to tylko jedna z odnóg w delcie
      Jangcy. (...)

      blogowe pozdro :) ryx
    • jasnygrom P.Crompton, Tai Chi. 3 cytaty 1/3 01.11.09, 16:39
      :)
      Paul Crompton, "Tai Chi", przetłumaczył Jacek Kryg, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 1994.

      1/3
      str.118:
      Poza Azją najbardziej popularny jest styl "Yang tai chi". (...) w tym stylu (...) dłonie pozostają otwarte. Jest to też najważniejsza wskazówka dla innej sztuki wewnętrznej, dla "pa-kua chang", czyli "boksu ośmiu trygramów". Zadziwiającą cechą tego stylu jest uczenie się "chodzenia po kole". Oznacza to, iż najważniejszą metodą treningu jest nieustanne chodzenie po kole; drepcząc w specyficzny sposób, zmienia się kierunek i wszystko rozpoczyna od początku, tylko że w przeciwną stronę. Otwarte dłonie trzyma się w ten sposób, aby chroniły głowę i tułów. Przy zmianie kierunku ręce oplatają się wokół ciała, po czym wracają do pozycji wyjściowej. Opisana czynność rąk nazywa się "zmieniając dłonie"; istnieje kilkanaście jej wersji o coraz wyższym stopniu skomplikowania. (...)
      Z teoretycznego punktu widzenia "osiem trygramów" (...) pojawia się w regularnych interwałach jedynie w wyobraźni ćwiczącego podczas wykonywania formy. Każdy trygram związany jest z określonym punktem ośmiokierunkowego kompasu i niesie z sobą specjalne znaczenie i przypisane mu cechy. Przyświecająca temu idea głosi, że ćwiczący uczeń podczas dreptania po kole winien koncentrować się właśnie na tych miejscach. Nie wnikając w szczegóły, każdy dostrzeże podobieństwo tego ćwiczenia do praktyk szamańskich czy rytuałów magicznych. Jeśli sięgniemy do "I-ching" po opisy "ośmiu trygramów", odnajdziemy następujące przymioty: siłę, uległość, pobudzenie ruchu, niebezpieczeństwo, odpoczynek, przenikanie, oświecanie i radowanie się oraz odpowiadające im obrazy nieba, ziemi, błyskawicy, wody, góry, wiatru, ognia i jeziora. Wyobraźmy sobie ucznia pa-kua, który wyprostowany i odprężony drepcze po kole i przechodząc przez pewne punkty, wyobraża sobie odpowiadające im różne jakości. Wysuniętą do przodu rękę kieruje w stronę środka koła, a podążając za nią wzrokiem, kieruje się ku centrum, z którego wypływają wszystkie wymienione przymioty. Ponownie dostrzec tu można znamiona jakiegoś rytuału, który z całą pewnością obcy jest idei walki. (...)
      Do chińskiego tria sztuk wewnętrznych należą: pa-kua, hsing-i i tai-chi. Wszystkie trzy w jakiś sposób nawiązują do "ośmiu trygramów" i kładą nacisk na wzajemną zależność ciała od umysłu i umysłu od ciała. Sztuki te przepojone są duchem taoizmu (...). Niemniej na szeroką skalę upowszechniło się tylko "tai chi". Prawdopodobnie (...) dzięki długiej i powolnej formie indywidualnej, której nie ma w dwóch pozostałych sztukach.

      pierwsze z trzech pozdro :) ryx
      • jasnygrom Re: P.Crompton, Tai Chi. 3 cytaty 2/3 01.11.09, 16:42
        :)
        Paul Crompton, "Tai Chi", przetłumaczył Jacek Kryg, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 1994.

        2/3
        str.122:
        Thomas Cleary we wstępie do swojego tłumaczenia książki Sun Tzu "Sztuka prowadzenia wojny" przytacza opowieść o dwóch postawach lekarzy. Pierwszy jest zawsze czujny wobec nawet najmniejszych symptomów choroby i bezzwłocznie podejmuje leczenie pacjenta, zanim owe symptomy staną ssię bardziej dramatyczne. lekarz taki nigdy nie jest zbyt sławny. Jego młodszy brat zaś leczy chorobę dopiero wówczas, gdy objawy są wyraźnie dostrzegalne i niepokojące. Odpowiednio stosuje też efektowne metody. Jego sława zatacza szerokie kregi.
        Ideał leczenia choroby niemal zanim się jeszcze pojawiła, stanowi podstawowe założenie rozprawy naukowej o działaniach wojennych, napisanej przez Sun Tzu około dwu tysięcy lat temu. Jest ona pokrewna myśli przewodniej "tai chi", mówiącej o niewystępowaniu siłą przeciwko sile, o niepodsycaniu konfliktu, lecz zapobieganiu mu na samym początku. Sun Tzu twierdzi, że genialny wódz lub przywódca polityczny dostrzega możliwość konfliktu już przed jego rozpoczęciem i podejmuje kroki, by ów wybuch powstrzymać. Jeżeli konflikt rozgorzeje, poszukuje najlepszego sposobu jego zakończenia, prowadząc rokowania. Jeżeli nie może zakończyć go układami i walka trwa, szuka rozwiązania gwarantującego jak najmniejsze straty w ludziach. Zawsze poszukuje dróg i metod ograniczających rozprzestrzenianie się konfliktu. Podejście to jest ze wszech miar podejściem taoistycznym. Zwróciło na siebie uwagę polityków, wodzów, a także i partyzantów żyjących w różnych wiekach. W nieco mniejszym wymiarze jest też przedmiotem studiów mistrzów sztuk walki.

        drugie z trzech pozdro :) ryx
        • jasnygrom P.Crompton, Tai Chi. 3 cytaty 3/3 01.11.09, 16:44
          :)
          Paul Crompton, "Tai Chi", przetłumaczył Jacek Kryg, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 1994.

          3/3
          str.123:
          W jednym z rozdziałów "Sztuki prowadzenia wojny" czytamy: "W sztukach walki ważne jest, by strategia była niezgłębiona, formy ataku ukryte, posunięcia nieoczekiwane i by w ten sposób uniemożliwiały skuteczne przygotowanie się". można więc powiedzieć, że skrytość i utrzymanie tajemnicy stanowią o szybkim zakończeniu wszystkich konfliktów. Na Zachodzie powiedzielibyśmy, że chiński zwyczaj ukrywania metod i założeń teoretycznych posunięty jest do granic ostateczności. Nie jest tajemnicą, że ocokrajowcom i ludziom z zewnątrz chińscy nauczyciele sztuk walki pokazują nieprawidłowe sposoby wykonywania ćwiczeń. obcy zaś, robiąc coś bezwartościowego wierzą, że uczą się umiejętności, które od dawna stanowiły przedmiot ich poszukiwań. Pamiętam, jak pokazywałem chińskiemu nauczycielowi ruch, którego się nauczyłem. On zaś tylko potakiwał, co oznaczało, że wszystko jest w porządku. Z jego twarzy jednak można było wywnioskować, że coś ukrywa.

          trzecie z trzech pozdro :) ryx
    • jasnygrom darma: I-Cing a Tzolkin 14.11.09, 21:31
      :)
      Cytat z tekstu Grażyny Czajki-Bartosik ze strony "Darma, Forum Rozwoju, Ezoteryka"
      http://www.darma.pl/t417-Ksiega-Przemian-Ching.html

      (...) I Cing, podobnie jak Tzolkin Majów, jest systemem odsłaniającym informacje związane z głębszym, bądź wyższym celem.
      O ile I Cing jest zsynchronizowany z kodem genetycznym, Tzolkin, jest zestrojony z kodem galaktycznym. Oto, dlaczego dr Jose Arguelles porównuje I Cing z Tzolkin. Kod genetyczny zarządza informacjami dotyczącymi operacji na wszystkich płaszczyznach cyklu życia, włącznie z formami roślinnymi i zwierzęcymi. Natomiast kod galaktyczny zarządza informacjami związanymi z cyklem światła, czyli energią radiacyjną. Energia radiacyjna obejmuje zakresy funkcyjne fal, łącznie z elektrycznością, które przenoszą informacje oraz przekształcają energię. Siła przenoszenia informacji jest sterowana przez odpowiedni kod, zupełnie tak samo, jak w przypadku DNA.
      Kod genetyczny to tylko połowa obrazu, resztę tworzy światło. Kod galaktyczny, który znajdujemy w Tzolkin, kieruje energią radiacyjną. Jest źródłem, które przenika i ożywia DNA, kod życia, który jest reprezentowany przez symboliczny odpowiednik I Cing. Zatem oba kody się uzupełniają. Są jak dwie połówki tej samej całości. DNA ma wibrująca infrastrukturę, idącą w parze ze strukturą molekularną. Infrastruktura radialna . Ciało świetliste . koresponduje ze spektrum energii radiacyjnej, zdefiniowanej przez kod Tzolkin, harmoniczny moduł Majów, nazwany przez Jose Arguellesa - faktorem. Jak to ukazuje Jose Arguelles - Tzolkin, ma się tak do I Cing, jak światło do życia. (...)

      myszkujące pozdro :) ryx
    • jasnygrom Zheng He przed Kolumbem 15.11.09, 10:37
      :)
      Stary (2005), ale ciekawy tekst o chińskich wyprawach dalekomorskich ze strony
      www.psychotronika.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=231&Itemid=45
      Kilka cytatów:
      (...) Zheng He (...) w latach 1405-1433 aż siedmiokrotnie pływał na zachód, przemierzając ponad 50 000 kilometrów i odwiedzając 37 krajów i regionów. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie chińscy marynarze (...) pierwsi dotarli do Ameryki Północnej, Grenlandii, Antarktyki, Australii i Nowej Zelandii. (...)
      (...) Zheng He dowodził przeszło 300 statkami oceanicznymi i załogą liczącą ponad 30 000 ludzi. Najdłuższy statek miał 400 stóp długości! (...) Dla porównania podam, że Kolumb w roku 1492 roku miał jedynie 90 marynarzy na trzech statkach, z których najdłuższy miał 85 stóp. (...)
      (...) Warto dodać, że Chińczycy wszystko zawsze dokładnie planowali. Na długo przed tym, jak rozpoczęto budowę statków w pobliżu nasadzono tysiące drzew, by dostarczyć drewna dla budownictwa okrętowego. Cesarz założył także szkołę języków obcych, by wyszkolić tłumaczy. (...) przyszły dowódca Wielkiej Floty Chińskiej - Zheng He, był jeszcze małym chłopcem, a może nawet niemowlakiem, ale plany podróży dalekomorskich już istniały i wytrwale szykowano się do ich realizacji. (...)
      --------
      O mały figiel znalibyśmy krzaczki.
      zaskoczone pozdro :) ryx
      PS. Inne wytłumaczenie pochodzenia map Piri Reisa itp., bez uciekania się do obcych.
    • jasnygrom Mnisi-czarnoksiężnicy 27.07.11, 20:22
      :)
      Pu Songling; Mnisi-czarnoksiężnicy, czyli niesamowite historie o dziwnych ludziach; Iskry 2008.
      Jest to wybór 17 nowel z czterystu trzydziestu jeden opowiadań zebranych w ośmiotomowym dziele "Dziwne opowieści spisane w studio Liaozhai" ("Liaozhai zhiyi").

      Ze wstępu (pióra Tadeusza Żbikowskiego):
      (...) Lisy należały do zwierząt, z którymi wiązało się najwięcej przesądów i wierzeń ludowych, ponieważ włóczyły się często po cmentarzach i wokół samotnych grobów rozmieszczonych w świętych gajach. Według ówczesnych wierzeń lisy potrafiły przyjmować różne kształty. Czasami zjawiały się w postaci pięknej dziewczyny, aby w ten sposób bardziej skutecznie i podstępnie doprowadzić do zguby i niechybnej śmierci jakiegoś zdolnego młodzieńca ze szlachetnego rodu, gdyby przypadkiem zakochał się i dał uwieść takiej zjawie. Pewnym odpowiednikiem lisów w wierzeniach niektórych ludów arabskich i europejskich były wampiry, duchy zmarłych zabijające napotkanych na drodze ludzi i wypijające ich krew. Lisy nie cieszyły się w Chinach najlepszą opinią. W wierzeniach chińskich zdarzały się jednak i dobre lisy, które dopóki mogły bytować na ziemi w ludzkiej postaci, starały się swym postępowaniem być wzorem i przykładem dla ludzi. (...)
      --------
      lisie pozdro :) ryx
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka