Dodaj do ulubionych

Docenienie

20.11.22, 23:01
Za co cenicie Musierowicz?
Ja za "Szóstą klepkę" w całości :)
Obserwuj wątek
    • bupu Re: Docenienie 21.11.22, 09:40
      Za Szóstą Klepkę, za Idę Sierpniową, za świetne klimatyczne opisy (patrz wątek księżycowy)...
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Docenienie 21.11.22, 11:48
      Przede wszystkim za to, że gdyby nie jej książki, nie byłoby tego forum (i pewnie nie ja jedna). Uwielbiam rozgrzebywać różne "lore" i gdy dowiedziałam się, że również w przypadku Jeżycjady jest do tego przestrzeń, dosłownie skręcałam się ze szczęścia. Mam takie swoje dziwactwo, że jak znajdę interesujące mnie książkowe/filmowe uniwersum, to potem przez plus minus pół roku gadam tylko o nim. A to jest pierwszy raz, kiedy znalazłam cały tłum ludzi, którzy też chcą o tym gadać i serducho mi z tego powodu rośnie ♥️. To tutaj pierwszy raz upubliczniłam fanfiction (mam całą szufladę niedokończonych, po raz pierwszy miałam motywację, żeby pójść o krok dalej).

      Doceniam MM też za całą masę innych rzeczy.
      - Za Robrojka, który jest sexy.
      - Za możliwość dowiedzenia się czym jest komentarz odautorski i jak ważna jest jego spójność z czynami bohaterów. I generalnie nauki wnikliwego czytelnictwa.
      - Za borejcze patologie, bo czuję, że pomstowanie na nie jeszcze przysłuży się ludzkości.
      - Za Janusza Pyziaka, o którym myślenie pomaga mi w chwilach frustracji, że nie znam własnego ojca.
      - Za jej nietypowy język, dzięki niemu mam poczucie, że mój własny nie zawsze musi uchodzić za dziwny i czasem bywa fajny.
      - Za dostarczenie dowodów rzeczowych jak ważna jest uważna redakcja tego, co się piszę.

      Pewnie jeszcze parę rzeczy by się znalazło, ale na razie to wszystko, co jestem w stanie ubrać w słowa.
      • bupu Re: Docenienie 21.11.22, 18:50
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


        > Doceniam MM też za całą masę innych rzeczy.
        > - Za Robrojka, który jest sexy.
        > - Za możliwość dowiedzenia się czym jest komentarz odautorski i jak ważna jest
        > jego spójność z czynami bohaterów. I generalnie nauki wnikliwego czytelnictwa.
        > - Za borejcze patologie, bo czuję, że pomstowanie na nie jeszcze przysłuży się
        > ludzkości.
        > - Za Janusza Pyziaka,

        Bądźmyż uczciwi, Pyziaczek, zanim został CKNUKowatym klopsem w sosie podejrzanej moralności, też był sexy.
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Docenienie 21.11.22, 19:31
          bupu napisała:
          >Bądźmyż uczciwi, Pyziaczek, zanim został
          >CKNUKowatym klopsem w sosie
          >podejrzanej moralności, też był sexy.

          Przyznaję, ma coś w sobie. Chociaż, na mój gust, mógłby być o te parętnaście centymetrów niższy.

          A tego klopsa to nie wiem skąd autorka wynajęła. Prawdziwy Pyziaczek, jak wiesz, od niedawna mieszka w moim zegarku (dla niewtajemniczonych: wątek "Gdzie była pyziacza kryjówka?") i póki co zeznaje, że on nie ma z tym typem nic wspólnego. Twierdzi, że to jakiś spisek, uknuty w zmowie z Robszustem Podszywaczem i jego Wąsami.
          • kocynder Re: Docenienie 21.11.22, 20:05
            To ja to odkryłam już dawno! Że Janusz nie jest. Że przyjechał na ślub Laury, taki przystojny, męski, dobrze ubrany, elegancki... Z tym szarmem i błyskiem w oku. I Gabba pojęła jedno: że choćby pocięła się w kratkę szarym mydłem, to ona jest mu już po prostu obojętna. Nie ma w nim dla niej ani ciepła,ani żalu, ani wściekłości... Nic. Pustka. Jest mu obojętna, lekko go nudzi. I że zranionej miłości własnej i rozpaczy, że zamieniła TAKIEGO FACETA na filodendowatą paprotkę - wymyśliła scenę na dworcu, CKNUKa i klopsa. I tą wersję wymówiła rodzinie oraz autorce jako jedyną prawdziwą...
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Docenienie 21.11.22, 20:19
              kocynder napisała:
              >To ja to odkryłam już dawno! Że
              >Janusz nie jest. Że przyjechał na
              >ślub Laury, taki przystojny, męski,
              >dobrze ubrany, elegancki... Z tym
              >szarmem i błyskiem w oku. I Gabba
              >pojęła jedno: że choćby pocięła się
              >w kratkę szarym mydłem,

              CO zrobiła???

              >to ona jest mu już po prostu
              >obojętna. Nie ma w nim dla niej ani
              >ciepła,ani żalu, ani wściekłości...
              >Nic. Pustka. Jest mu obojętna, lekko
              >go nudzi. I że zranionej miłości
              >własnej i rozpaczy, że zamieniła
              >TAKIEGO FACETA na filodendowatą
              >paprotkę - wymyśliła scenę na
              >dworcu, CKNUKa i klopsa. I tą
              >wersję wymówiła rodzinie oraz
              >autorce jako jedyną prawdziwą...

              A co w tym czasie robił NIE-CKNUK, że nikt z oszukanych go nie zauważył i nie zorientował się, że to mistyfikacja?
              • bupu Re: Docenienie 21.11.22, 20:25
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


                > A co w tym czasie robił NIE-CKNUK, że nikt z oszukanych go nie zauważył i nie z
                > orientował się, że to mistyfikacja?
                >


                Trzymał się dyskretnie z boku. Borejkowie nie zwracają uwagi na nikogo poza sobą, więc nie zauważyliby nawet T-rexa, no chyba, że zaczął mówić po łacinie. A klops z kitchenaidem był wynajętym przez Gabe aktorem.
                • kocynder Re: Docenienie 21.11.22, 22:05
                  Oooo.... O tym nie pomyślałam...

                  Gaba stała w oknie i niecierpliwie gryzła paznokieć. Nie mogła się uspokoić, pomimo, że wypiła już dwa kubki jaśminowej herbaty w błękitnym kubku. Nie mogła sobie znaleźć miejsca. To nie możliwe! Kilka dni temu na jej służbowa skrzynkę mailową, uczelnianą przyszła wiadomość. Od Janusza! Że Laura wysłała mu zaproszenie na ślub, że, oczywiście przyjedzie, ale uważa za "w porządku" ją, jako byłą żonę, o tym powiadomić. Całe popołudnie biła się z myślami, aż w końcu podjęła decyzję i zaproponowała mu spotkanie na cztery dni przed uroczystością. Odpisał w tonie lekko zdziwionym, ale wyraził zgodę. Och, przecież musiała się upewnić, czy nie narobi jakiegoś "obciachu", żeby nie zepsuł tego idealnego dnia jej młodszej córeczki! No i dziś właśnie spotkali się na kawie w hotelu "Renoma"* [* trzeba by6 znaleźć jakiś luksusowy hotel w Poznaniu, ale mnie to przerasta, więc nazwa fikcyjna]. Niech to diabli! Kiedy weszła wstał od kawiarnianego stolika. Był wciąż wysoki, nadal szczupły i z klasą. Uśmiechnął się uprzejmie podsuwając jej krzesło, zajął swoje miejsce. Zamówił kawę, Gaba wolała herbatę, jakieś ciasto... Czekali w milczeniu. Gaba miała czas, by mu się przypatrzeć. Nieskazitelna marynarka, bieluteńka koszula, włosy ostrzyżone ręką wybitnego stylisty. Kiedy sięgnął po cukier zauważyła dyskretną połyskującą kopertę eleganckiego zegarka.
                  - O czym chciałaś rozmawiać? - zapytał mieszając swoją kawę.
                  - Nooo... Jak to widzisz?
                  - Co jak widzę? - Zdziwił się.
                  - Nie żartuj! Nasza córka wychodzi za mąż! To nie jest temat do żartów!
                  - No owszem. Laura bierze ślub. Ustaliłem z nią, że jej największym marzeniem jest choć kilka lekcji u .... . Wykupiłem je dla niej, niech ma piękne spełnienie marzeń. - Uśmiechnął się ciepło na myśl o córce. - I...? - Gaba już nie pamiętała co mu tam odpowiedziała, ogólnie rozmowa się nie kleiła. Janusz robił wrażenie zmęczonego i lekko znudzonego. Wreszcie zakończył spotkanie i wrócił do swojego pokoju hotelowego zamawiając dla Gaby taksówkę. A teraz stała i miała mętlik w głowie. Do kuchni weszła Mila.
                  - Co się stało, Gabrysiu? - Opowiedziała wszystko mamie. Szczerze, nie pomijając niczego. Mila zmarszczyła brwi, a potem uśmiechnęła się złośliwie.
                  - Mam pomysł! - szybko omówiły szczegóły, Gabrysia wybiegła do najbliższego "Euro-RTV-AGD" kupić dowolne g... byle zapakowali z ogromną kokardą, a Mila siadła przy telefonie i zaczęła obdzwaniać agencje aktorskie. Owszem, koszt jawił się dość wysokim, ale było warto!
      • srebrny_lisek Re: Docenienie 21.11.22, 20:50
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

        > - Za możliwość dowiedzenia się czym jest komentarz odautorski i jak ważna jest
        > jego spójność z czynami bohaterów. I generalnie nauki wnikliwego czytelnictwa.
        > - Za borejcze patologie, bo czuję, że pomstowanie na nie jeszcze przysłuży się
        > ludzkości.

        Oj, tak, tak!
    • srebrny_lisek Re: Docenienie 21.11.22, 21:37
      1. Malowniczy i błyskotliwy styl, dosłownie przy każdym zdaniu lecą iskry
      2. Świetne dialogi
      3. Klimat, klimat, klimat - przebłyski czuć nawet w Neo

      To oczywiście docenianie za rzeczy czysto pozytywne. To teraz przejdźmy do tych okruchów dobra w wywarze ze zła, szczęść w nieszczęściu i NMTZCBNDNW.

      Analiza psychologii postaci i relacji między nimi bardzo pomogła mi zrozumieć doświadczenia z najbardziej toksycznymi i destrukcyjnymi ludźmi, jakich spotkałam na swojej drodze. Tak pięknie i bezlitośnie ukazywała wszelkie ukryte na głębokim poziomie patologie góry lodowej z lukru, uwięzienie człowieka w systemie opartego na chorym status quo, zmowy milczenia, ignorowania, wchodzenie w rolę ofiary po tym, jak się kogoś skrzywdziło, pupilkowanie osób agresywnych, przymykanie oka, przyzwalanie na przemoc. Po prostu tu jest nieomal cała lista borejczych patologii wraz z wszelkimi emocjonalnymi niuansami. Jest nawet wątek znienawidzonego CNUKa.

      Reakcje krytycznie nastawionych osób sprawiły, że zrozumiałam, że takie rzeczy się widzi. I jak już to napisała tajna_kryjówka_pyziaka, pomstowanie na te patologie przysłuży się ludzkości.

      Nie wszystko złoto, co się świeci, a do ciepłego, smakowitego kakałka można przez lata dosypywać arszenik.

      Dodam, że osóbki analogiczne Borejkom też tworzą taki serdeczny grajdołek. Emocjonalnie i duchowo kropka w kropkę borejczy, ale różni się tematyką kultu; zamiast kultury antycznej jest new age, zamiast rosołku na wołowinie z opiatami są konopie w wegańskiej mamałydze w stylu tajskim.
    • ciotka.scholastyka Re: Docenienie 22.11.22, 09:44
      Za język z czasów przed Neo. Ale nie tylko sprzed Neo. Dla mnie "księżyc świecił absencją" to majstersztyk.
    • jakgdyby.nigdynic Re: Docenienie 22.11.22, 12:20
      itsjustemichelle1 napisała:

      > Za co cenicie Musierowicz?
      > Ja za "Szóstą klepkę" w całości :)

      1. Za Bobcia, który Bawił się w Nerona
      2. Za gorącą letnią scenę fontannową w BBB
      3. Za scenę, kiedy Ewa Jedwabińska wyrzuca Pieska przez okno (wstrząsający portret człowieka, który sobie nie radzi)
      4. Za małe Mamerciątka i ich liczne występy taneczno-wokalne
      5. Za Terpentulę, co może domalować jelenia na zamówienie
      6. Za monologi wewnętrzne pana Jankowiaka
      7. Za Żaczka, który wyglądał jak Czyngis-Chan
      8. Za grubego Robin chuda
      9. Za przyjaźń Pawełka i Robrojka, która wykiełkowała po pączkowych ekscesach
      10. Za Jacka Lelujkę, który "odszedł, ale już się nie garbił"
      12. Za "zasadnicze pytanie, co to (...) jest tombak, do cholery"?
      13. Za listy z Czaplinka
      14. Za (wspaniałą) Gizelę
      15. Za Tosi Mamertowej fantazje o macierzyństwie i muzyce fortepianowej
      16. Za jęczący miłosny list Przeszczepa i odpowiedź Belli
      17. Za panią Lisiecką, która przeliczyła jeszcze raz i zwraca pieniądze
      18. Za Józefa, który przyłożył się do sprzątania, żeby za jednym zamachem zaprosić do domu także Felicję
      19. Za Jurka Hajduka, który objeżdża Dmuchawca za jego metody wychowawcze
      20. Za płacz Romy po rozejściu się towarzystwa sylwestrowego (biedna Roma)
      21. Za siostrzano-braterską relacje między Żabą i Wolfim
      22. Za wspaniały występ serwisu Nowakowskich, myszy i Cesinego niebieskiego makijażu
      23. Za romans Pulpy i Baltony
      24. Za nieoczywistą przyjaźń Gizeli i Stefanii
      25. Za "jedną mam przecież Idusię"

      Dojechałam do 25, ale pewnie mogłabym wymieniać dalej. Uważam, że wczesne książki MM są doskonałe i dały mi w życiu mnóstwo radości i wzruszeń, za co autorce ogromnie dziękuję i wybaczam wszystkie Jeżygnioty.

      • julian_arden Re: Docenienie 23.11.22, 20:32
        26. Za "chrzanię ich czekoladę!"
        • bupu Re: Docenienie 23.11.22, 20:47
          julian_arden napisał:

          > 26. Za "chrzanię ich czekoladę!"

          A to nie było "Chrzanię ich dropsy"?
          • julian_arden Re: Docenienie 23.11.22, 20:55
            Nie-e :-) Ulubione ustępy znam na pamięć.
            • mircja Re: Docenienie 23.11.22, 22:34
              To ja was pogodzę - były oba te teksty :) Kreska chrzaniła zarówno dropsy, jak i czekoladę.
              A mogłam to sprawdzić, bo niedawno znalazłam na Legimi 13 części Jeżycjady w wersji na czytnik.
              • julian_arden Re: Docenienie 24.11.22, 23:23
                Dzięki. Tym bardziej cenię Kreskę, za oba te łakocie.
      • la_felicja Re: Docenienie 25.11.22, 21:11
        Za przejrzyste fiolety zmierzchu, przez które babcia Jedwabińska pociągnęła Aurelię do domu.
        Za "bo mi karpie ciekną"
        Za Idę, która wyglądała jak kolorystyczny zapis gry na trąbce.
        Za "Jeszcze by nam zabiło" - to z Szóstej Klepki, kiedy mama Żakowa postanawia położyć kres sporowi o pieniądze.
    • julian_arden Re: Docenienie 23.11.22, 20:45
      Ja cenię za większość rzeczy poniżej wymienionych. A za jedną rzecz nie cenię od dawna: za degenerowanie się postaci dawniej pierwszoplanowych po tym, jak przestają nimi być. Geniusia (zahukana glątwa), Bebe (anonimowa matka jakimś dzieciom), Starszy Ogorzałka (niedelikatny dorobkiewicz), Róża (teksańska masakra piłą mechaniczną), Tygrys (lobotomia), Natalia (Matalia, nieudany pseudo-żart językowy, poza tym ofiara losu, a była taką dzielną Świnką), Robrojek (podmieniony). Bernard też lepiej rokował, a tu nagle tępy cham zapatrzony we własny pępek. Kiedy uwaga autorki dotyka bohaterów tylko peryferyjnie, stają się karykaturalnymi cieniami dawnych siebie. Autor powinien mieć więcej uczucia dla swoich postaci.
    • ako17 Re: Docenienie 23.11.22, 22:14
      Za:
      wspaniały, żywy język.
      Świetne sceny: przedstawienie Hamleta (i próby), jasełka.
      Genialną rodzinę Żaków i Górskich
      Za wiele wzruszeń, głównie w DP i Kalamburce.

      i wiecie co? Mimo wszystko doceniam chęć MM do kreowania i bronienia swojego świata. Chociaż ten świat jest przedstawiony coraz bardziej groteskowo i wcale mi się nie podoba. Ale w jakiś sposób imponuje mi, że Autorka jest taka pewna swoich racji i opinii.
      • verdana Re: Docenienie 24.11.22, 16:14
        Za naprawdę sympatyczną atmosferę starej Jezycjady. Za pokazywanie rodzin niedoskonałych, ale takich, w których dobrze się żyje, a dzieci mogą znależć wsparcie. Za sympatię do ludzi i ESD. Za doskonały i aluzyjny opis PRL-owskiej rzeczywistości, bez sympatii do władzy, ale i bez piętnowania kogokolwiek. Za zrozumienie, ze dzieci popełniają błędy, a ludzie są różni. A w Neojeżycjadzie absolutnie wszystko z tego szlag trafił
    • kocynder Re: Docenienie 25.11.22, 21:30
      Za bardzo wiele różnych. Natomiast wszystkie te "różne" powstały w czasach Jeżycjady. A nie "B jak Borejko". Dla mnie "początkiem końca" jest "Pulpecja" - autorka jeszcze ma świetne oko, zręczny język i chęć, acz są już pierwsze przebłyski Mordoru, w jaki zamienił się Poznań i okolica po x latach.
      Na przykład moja ulubiona scena z BBB, kiedy Beata przytula policzek do rękawa koszuli Damba... W ogóle, wbrew "ogółowi forumowemu" Brulion jest jedną z moich ulubionych części cyklu. I to, że ojciec Damazego, taki oschły i "twardy" jak zobaczył Bebe to rzucił "Ja na twoim miejscu bym wyskoczył!" (co poskutkowało tym, iż Beata znalazła się w ramionach Dambo, mimo, że była przekonana, że on wyjechał).
      Natomiast z nowszych tomów byłoby truuudno. Ale... Równiez wbrew "forumowi" - podobał mi się kontrast "romansów" w "Żabie": nieśmiałe, półprzyjacielskie początki Hildegaardy i gaduły - Żeromskiego, zestawione z ostrym i bardzo realnym zadurzeniem Laury i Wolfiego. I ten pęk forsycji rzucony na balkon. To było w sumie bardzo ładnie opisane. :)
      • julian_arden Re: Docenienie 25.11.22, 23:11
        Lubię "Brulion", dobrze napisana historia, również historia miłosna. Bebe jest w porządku. Szkoda, że potem zniknęła, zajmując się (w zgodzie z główną koncepcją) rodzeniem potomstwa dyrektorowi Kordiałkowi.
        • kocynder Re: Docenienie 26.11.22, 07:39
          Z drugiej strony nie przypominam sobie informacji o więcej już jednym (Bebisiu) dziecku Bebe i Damba? W książkach, bo Jowiszów czy innych maili w KG nie przyjmuję do wiadomości. I może to lepiej, że jej nie ma, bo jakby miała tak spotwornieć jak reszta...
          • julian_arden Re: Docenienie 26.11.22, 13:54
            kocynder napisała:

            > Z drugiej strony nie przypominam sobie informacji o więcej już jednym (Bebisiu)
            > dziecku Bebe i Damba? W książkach, bo Jowiszów czy innych maili w KG nie przyj
            > muję do wiadomości. I może to lepiej, że jej nie ma, bo jakby miała tak spotwor
            > nieć jak reszta...

            Prawda, licho wie jaką formę przybrałby ten jej strumień pod lodem, gdyby ją wetknąć gdzieś między te wszystkie matrony, filozofujące o wypełnianiu ramion. Bebe była poważny człowiek, prawdziwa nie mieściłaby się w konwencji. "Alternatywą jest nieracjonalność. -Albo skrytość, odpowiedział Jurt" (R.Zelazny). Bebe była skryta z natury.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka