stara_dominikowa
08.12.06, 13:54
...jak zwykle, w różnych punktach globu zegary
wskazywały różny czas.W Poznaniu była piąta rano.
pojutrze 31 lat:)
cóż, przyznam się bez bicia, że owszem, czytałam jakieś inne części J, ale
Klepka wryła mi sie w pamięć. jest niezawodną pigułką antychandrową i dziś
wieczorem ją dziabnę po raz enty.
pozdrawiam chyba jednak nieliczne/ych wielbicielki/li Szóstej:)