Dodaj do ulubionych

do przerwy 0:1

12.06.08, 21:37
trzymacie za naszych?
ja tam futbol średnio lubię, ale czasem trzeba:D
Obserwuj wątek
    • k_linka Re: do przerwy 0:1 12.06.08, 21:46
      Czasem trzeba lubic czy tylko trzymac? ;)
      Ja slucham meczu:) a o bramkach, chocbym nie chciala wiedziec, to informuje mnie
      zbiorowy ryk calego osiedla... i tupanie sasiada z gory
    • iwoniaw Re: do przerwy 0:1 12.06.08, 21:49
      Primo - nie mam Polsatu, secundo - akurat usypiałam potomstwo, ale ryk niosący
      się za oknem nie pozostawił mi wątpliwości, o co chodzi :-DDD

      W kwestii tytułowej juz miałam napisać, że mnie futbol nie rusza ani ani, ale
      własnie mój wzrok padł na harmonogram rozgrywek z ubiegłotygodniowej "Polityki"
      leżacy mi na biurku, który pracowicie uzupełniam wynikami kolejnych meczy ;-)
    • onion68 Re: do przerwy 0:1 12.06.08, 22:08
      Do footballu i naszego udziału w rozgrywkach Euro mam stosunek mniej więcej
      taki, jak Rhett Buttler do zwycięstw i klęsk wojsk Konfederacji. Mam jednak
      nadzieję, że nie skończę tak marnie jak on w tej kwestii ;-)
        • ready4freddy Re: do przerwy 0:1 12.06.08, 22:45
          nozesz kurde... nie mogli sie szarpac _po_ meczu?
          ale powiem wam, tu sie fajnie oglada - komentatorzy mowia konkretnie i do rzeczy
          (jeden pan, jedna pani), a nie jakies pseudofilozoficzne bajdy, jak niektorzy
          nasi. obsmialem sie jak norka z tego, jak wymawiala "Krzynowek" (swoja droga sie
          chlop nabiegal i nakopal!), ale najbardziej mnie rozsmieszyl tekst o Rogerze
          "raczej nie pochodzi z okolic Gdanska" ;) co w sytuacji, kiedy ponad polowa
          druzyny austriackiej ma nazwiska tureckie, slowianskie i wegierskie bylo jeszcze
          zabawniejsze niz "Szinowek" :)
          szkoda, kurde...
          • dakota77 Re: do przerwy 0:1 12.06.08, 23:04
            ready4freddy napisał:

            >
            > ale powiem wam, tu sie fajnie oglada - komentatorzy mowia konkretnie i do
            rzeczy(jeden pan, jedna pani), a nie jakies pseudofilozoficzne bajdy, jak
            niektorzy nasi.

            No wlasnie, to jest powod, dla ktorego malzonek i ja zawsze ogladamy wyscigi F1
            na RTL. Tam znaja sie na rzeczy, nie opowiadaja glupot. No i wolimy komentarze
            Nikiego Laudy od Macieja Dowbora, prosty wybor;-)
            • ding_yun Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 10:21
              A mnie pokarało! Całe życie miałam piłkę nożną głęboko w nosie,
              nawet jak nasi grali to nie potrafiłam się tym przejąć. A wczoraj
              jak podyktowali ten rzut karny to mnie jasna cholera wzięła, ku memu
              własnemu zdumieniu!!!
            • anutek115 Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 10:41
              No i nie wiecie, co dobre. Polskie radio trzeba włączyc, polskie
              radio, potem uzbroic się w notatniczek i długopisik i spisywać:
              "Jak tu przedłużyć paznokcie, mysli trener Francji, bo przeciez
              zjadł już wszystkie".
              "Nudna ta gra Włochów, jak źle ugotowany makaron".
              "Przed meczem wylewa trochę oleju czosnkowego na swoje ciało, czym
              deprymuje przeciwników, no bo jak się czuje czosnek to ma się już
              wszystkiego dosyć".
              "Pół-Brazylijczyk, pół mieszkaniec Gujany Francuskiej jest, ku
              uciesze swojej i zony Brazylijki, obywatelem Francji".
              "Japoński arbiter, niewzruszony jak te japońskie mangi".
              "Wie, że telewizje będą pokazywać tę jego wyżelowaną fryzurę,
              wystudiowaną do najdrobniejszego gestu człowieka, który dobrze gra w
              piłkę" (nie pytajcie mnie, co poeta miał na myśli ;-)).

              Przysięgam, że to spisywanie (cytaty pochodzą z Mundialu sprzed
              dwóch lat) znautralizowało we mnie nawet frustrację, w która inaczej
              popadłabym była w związku z wynikami meczów. Bardzo polecam.
              • ready4freddy Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 11:15
                to rownie dobre jak serial "wiedzmin" (niedawno obejrzalem :)
                tutaj z kolei ubawily mnie artykuly po meczu Polska-Niemcy "podczas gdy Polak
                mijal jako pierwszy linie mety w niemieckim bolidzie, na boisku urodzony w
                Polsce zawodnik niemiecki pozbawial Polakow nadziei na zwyciestwo.." i tak dalej
                w tym tonie, jakie to skomplikowane fatum polsko-niemieckie :)
                • ginestra Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 12:18
                  Wczorajszy mecz był bardzo fajny w oglądaniu! - to znaczy pierwsze dwadzieścia
                  minut dosyć na wdechu i z podobnym odczuciem jak w ostatnich latach kiedy
                  oglądałam mecze naszej reprezentacji, czyli z uczuciami mieszanymi, pewnym
                  ciężarem na sercu i nerwowo, ale za to po tej bramce Rogera już z zupełnie
                  innymi emocjami, bo chłopcy pokazali bardzo dobrą i waleczną grę!

                  Ja pamiętam bardzo dobrze (z racji wieku :p ) mistrzostwa świata w Hiszpanii
                  gdzie grali Polacy i doszli bardzo wysoko i pokazywali właśnie taką waleczność,
                  zgranie, szaleńcze akcje zwieńczone często sukcesem oraz niesamowitą zręczność i
                  intuicję i w ogóle mistrzostwo świata bramkarza. I wczoraj właśnie coś podobnego
                  pokazali (Boruc też). :)

                  Ten karny to po prostu coś okropnego (sędzia kalosz ;) ), ale no cóż, tak bywa.
                  W sumie mówili sprawozdawcy, że ten sędzia nie taki zły, bo ta nasza bramka była
                  ze spalonego, a uznał, a potem ten karny może podyktował dość wątpliwie, żeby
                  nie powiedzieć, że bezzasadnie, no ale tak zdecydował, tak bywa itp. A więc, co
                  tam ten ostatni gol, najważniejsze, że była dobra gra naszych, że strzelili tę
                  bramkę, że jest szansa teoretycznie na pozostanie w rozgrywkach, jeśli ogramy
                  tych czy tamtych. :) A więc jeszcze wiele emocji przed nami.

                  A czy ktoś pamięta takie mistrzostwa świata (we Francji?), w których nie grali
                  Polacy, ale była taka niesamowita drużyna z Chorwacji? (Kibicowałam jej w
                  zastępstwie Polski.) I ta drużyna (której kapitanem był Davor Suker) była po
                  prostu niesamowita: pewne braki techniczne rekompensowali niesamowitym duchem i
                  zaskakującymi, karkołomnymi akcjami, które się jednakowoż udawały i oni się tak
                  przepięknie cieszyli. Niesamowicie zgrany i barwny zespół, taki trochę czarny
                  koń mistrzostw, bo zaszli naprawdę bardzo wysoko - ku własnemu zaskoczeniu.
                  Pamiętam, że byli bardzo sympatyczni i jeden z nich dostał taką nagrodę (bo na
                  koniec byli nagradzani najlepsi strzelcy itp.) za to, że najbardziej ujmująco
                  okazywał radość. Do dziś pamiętam jego taką zabawną, jakby przesadnie dumną, a
                  jednocześnie niby skromną minę, pod którą kryła się po prostu ekstatyczna radość
                  i jak on z tą miną obiegł boisko.

                  No i marzy mi się taka chemia i taki fajny duch też w drużynie polskiej. Myślę,
                  że coś na ten kształt zobaczyliśmy wczoraj.

                  Wiecie co? Lubię wielu naszych piłkarzy (z córką wczoraj omawiałyśmy ich dość
                  szczegółowo :), ale moim ulubieńcem jest Ebi Smolarek - nie wiem dlaczego aż
                  tak, nie wypadł przecież w ostatnich meczach zbyt spektakularnie, ale jest
                  bardzo sympatyczny i gra z przejęciem, no i pamiętam też jego ojca jak grał. :) )
                  A Wy macie jakichś ulubionych piłkarzy naszej reprezentacji? (Można jeszcze tak
                  optymistycznie sobie porozmawiać, przed następnym meczem - oby nie był ostatni
                  dla naszych! - bo potem to pewnie może być różnie...)
                  Pozdrawiam!
                  • jottka Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 12:49
                    eno, to jednakowoż pewna przesada zachwycać się 'bardzo dobrą grą' naszych orłów
                    - ja może nie będę cytować opinii na ten temat męskiej części domu i osiedla:)
                    opinia nie dotyczy artura cześć mu i chwała boruca:)

                    a poza tym niech ktoś mi powie, dlaczego kibic musi tupać??? na ryki sie już
                    uodporniłam, ale to tupanie mnie dobija. to jakaś szalenie ważna czynność
                    rytualna musi być, cholera.
                    • ginestra Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 13:12
                      Jotko :)
                      u mnie męskiej części domu brak (jeśli nie liczyć psa i szczurków), a więc ten
                      wczorajszy optymizm na wspomnienie gry jeszcze we mnie gości. :) Okiem laika to
                      widać było, że chłopaki przebudzili się i dawali z siebie wszystko. A więc
                      przynajmniej coś się działo i rzucali się dość często ataku. :) Po meczu z
                      Niemcami czytałam taki dość złośliwawy komentarz na moim forum branżowym, coś w
                      tym sensie: "no, nasi chłopcy dobrze by grali, tylko po kryjomu ktoś im ciągle
                      wszywa ołów w skarpetki", no i sugestie, że Polska powinna zwrócić się ku
                      sportom typu curling, a niekoniecznie ku dyscyplinom, w których się biega.
                      Rozumiem, że pewnie nasi jakoś odstają kondycyjnie czy technicznie od innych
                      drużyn, ale trudno mi to ocenić tak naprawdę. W sumie mają dobrego trenera,
                      przygotowywali się, trenowali, a więc muszą i od strony fizycznej być sprawni -
                      uznałam, że zwycięstwo jest bardziej w głowie niż w nogach, a więc wydaje mi
                      się, że mają wszystkie zasoby, jakich potrzeba i są w stanie jeszcze zabłysnąć.
                      Najważniejsze, żeby wzmocnili się psychicznie. :)
                      No tak, ale to taki mój własny, kobiecy punkt widzenia, nie zweryfikowany
                      jeszcze z żadnym mężczyzną w realu.

                      A co do rytuałów przy oglądaniu meczu, to masz rację - jak najbardziej różne
                      atawizmy się ujawniają :) To malowanie twarzy na przykład... Tupanie też (jak
                      taniec wokół ogniska ;) ) Ale takie emocje są fajne, łączą ludzi (też słyszałam
                      te ryki na osiedlu) :)
                      Pozdrawiam!
                      • anutek115 Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 13:20
                        Ja tupię i ryczę :-). I w ogóle zachowuję się w sposób, o który dość
                        trudno mnie posądzić, jak się mnie zna. I to ja ryczę, nie szanowny
                        małżonek, zawsze mnie do głębi oburzały artykuły w prasie
                        typu "Poradnik dla kobiet, jak przeżyć mundial", mój mąż bowiem
                        mundial zaczął oglądać, jak mnie poznał, poznaliśmy się w
                        mundialowym roku, on chciał ze mna spędzać jak najwięcej czasu (ach,
                        te początki ;-)), i nie miał, biedak, wyjścia.
                        Wczoraj tak się zachowywałam atawistycznie na meczu Niemcy-
                        Chorwacja, moje dzieci siedziały tyłem do telewizora, przodem do
                        mnie, i patrzyły zadziwione. Jakąś resztką mózgu pomyślałam, że
                        muszę ciszej wrzeszczeć, bo młodszy się wystraszy i rozpłacze -
                        takiej mamusi nie znał dotąd, biedactwo...
                      • ready4freddy Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 23:15
                        > Polska powinna zwrócić się ku sportom typu curling, a niekoniecznie
                        > ku dyscyplinom, w których się biega.

                        dobry pomysl, ja proponuje polo :) biegac beda koniki, no i tradycje
                        ulansko-kawaleryjskie mozna kultywowac, a jak sobie nasi przypna skrzydla
                        husarskie, to i Argentynie damy rade! bo oni chyba najlepsi w te klocki :)
                    • nioszka Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 13:14
                      ten wczorajszy mecz ma wydźwięk na n-k, gdzie sędzia Webb ma już np.
                      klepsydrę(zginął śmiercią tragiczną pobity przez Polaków za
                      sprzedany mecz+słowa niecenzuralne; profil 15-latka), plakat o
                      treści Sk... zapamiętamy No obłęd jakiś słowo daję
                      GW daje tytuł na pierwszą stronę: Plany Leo wzięły w WEBB
                      • jottka Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 13:30
                        ten sędzia to w sumie taki najgorszy nie był, gola uznał, choć nie powinien:)
                        kozła ofiarnego sobie znaleźli, zamiast te nasze kury podskubane winić.

                        określenie kura nie dotyczy rzecz jasna bramkarza, czyli jedynego bażanta w tym
                        towarzystwie:) roger to jakiś egzotyczny ptaszek, więc nie wiem, jakie
                        określenie ornitologiczne zastosować, bo koliber to nie pasuje..
                      • ready4freddy Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 15:01
                        nie ma to jak internetowi napinacze :) sedzia kawal chlopa i jeszcze policjant,
                        jakby tak jednego z drugim wzial przeswiecil..:)
                        ale mogl sobie darowac tego karnego, fakt. tym bardziej, ze z tych Austriakow to
                        aktorzy przedni.
                    • k_linka Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 17:42
                      jottka napisała:

                      > a poza tym niech ktoś mi powie, dlaczego kibic musi tupać??? na ryki sie już
                      > uodporniłam, ale to tupanie mnie dobija. to jakaś szalenie ważna czynność
                      > rytualna musi być, cholera.


                      Jesli bardzo Cie to nurtuje to moge isc na gore, poznac sasiada i spytac:)
                • ready4freddy Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 23:13
                  pewnie ktos mu w tloku wyrwal z... a szkoda, bo z lewej ladnie uderzyl, bramkarz
                  sie niezle wysilil, zeby odbic. gdyby wpadla, jak nic kandydat do topu
                  "wideo-gol" czy jak to tam sie nazywa, taki przeglad bramek :)
                  • sowca Re: do przerwy 0:1 13.06.08, 23:41
                    Ech, mnie się wczorajszy mecz podobał (nie licząc początku... ale
                    tam z kolei serce rosło na widok genialnego Boruca), bardzo dobrze
                    grał Roger i Saganowski...Mozemy im podziekowac za udany mecz,
                    przynajmniej widać bylo, że dają z siebie wszystko, że
                    probują...szkoda, straszna szkoda, że tak to się skończyło... a ten
                    karny naprawdę był podyktowany niesłusznie. Nie jestem z tych, co
                    zawsze szukają winnych, ale naprawdę uważam, że sędzia Webb pod
                    koniec wyraźnie robił wszystko, żeby ułatwic Austriakom sytuację (3
                    wolne w ciągu 5 minut!). Niestety złośliwy żart: "Howard, why?" "For
                    money!" jest tutaj wyjątkowo na miejscu.
                    Jeśli chodzi o mój stosunek do piłki nożnej, to słynę z nieslychanie
                    emocjonalnego podejścia. Moi przyjaciele do dziś wspominają, jak
                    przeżywałam mecz Ghana - Brazylia. Ogolnie lubię Brazylię, ale w tym
                    konkretnie meczu gorąco kibicowałam Ghanie. Byliśmy wtedy na
                    wakacjach (bodajże były to mistrzostwa świata 2 lata temu) i
                    specjalnie domagalam się od gospodyni pozyczenia nam telewizora.
                    Mecz oglądalismy wszyscy, ale po pewnym czasie moi przyjaciele
                    patrzyli już wylącznie na mnie, twierdząc, że widok był
                    niezapomniany. Z rozwianym wlosem i obłędem w oczach, zrywałam się z
                    krzesła, wymachiwałam rękami, piszczałam, wykonywałam dziwne pląsy
                    oraz krzyczałam słowa wulgarne w kierunku Brazylijczykow. Po
                    skonczonym meczu. kiedy o malo co nie rzucilam kubkiem w telewizow
                    (Ghana przegrała) moj przyjaciel stwierdził, ze nie chcialby być
                    moim wrogiem, a do dzisiaj, kiedy ktoś chce, żebym wykazała jakieś
                    emocje (np. kiedy gramy w ping ponga) mówi: wyobraz sobie, że Twoj
                    przeciwnik jest Brazylią XD
                    W ogole od najdawniejszych lat przejawiałam takie zachowanie.
                    Kiedyś, bardzo juz dawno temu (miałam chyba z 8 lat) byłam na
                    dzialce z moja siostrą i jej synkiem, oraz jej przyjaciolka i jej
                    dwoma corkami, a więc w sumie z trójką dzieci w wieku do 5 lat. Traf
                    chciał, że grali wtedy Czesi chyba z Holandią, a ja gorąco
                    kibicowalam Czechom. Kiedy się dowiedzialam, ze Czesi przegrali,
                    wybuchnęłam rozpaczliwym płaczem, na co rozpłakały się takze inne
                    obecne dzieci i cały mały drewniany domek rozbrzmiewał okropnym
                    szlochem z powodu porażki Czechow XD
    • ready4freddy Re: do przerwy 0:1 16.06.08, 22:52
      no, to sie trzymanie skonczylo. do domu, i to trzecia klasa, ze zacytuje klasyke
      futbolu (a raczej filmow o nim :)
      orly oskubane do domu, a te tutejsze niebieskie ptaszki tez pewnie wkrotce
      powitamy na ojczyzny lonie, chociaz sie odgrazaja, ze co to nie oni :) ech,
      szkoda, zeby chociaz tak jednej druzynie nakopac, nawet jakiejs kiepskiej...
      jednym slowem marzenie mi sie nie zisci, a bylo ono takie: w finale Polska
      pokonywa Wlochy, Boruc broni karnego, a Smolarek, nie! Krzynowek! zeby im bylo
      trudniej wymowic :) poteznym strzalem z lewej lamie poprzeczke jak Laguna w
      meczu z ZSRR (znow odsylam do klasyki filmu, to jeden z moich ulubionych :)
      a tu taki szpas. teraz tylko na braci Slowian z Chorwacji mozna liczyc, no i na
      Podolskiego, w koncu co z niego za Niemiec, to taki nasz Hans Kloss ;)
      • idomeneo Re: do przerwy 0:1 16.06.08, 22:57
        Freddy, ja Cię proszę, Ty mnie nawet nie denerwuj potężnymi strzałami Krzynówka,
        bo po tych wszystkich balonach lewą nogą z trzydziestu metrów budzą się we mnie
        mordercze instynkty
      • metwoh Re: do przerwy 0:1 16.06.08, 23:09
        Zaden z niego reichsdeutch, tylko zwykły volksdeutch. Bo jedynym
        prawdziwym Polakiem jest Roger.
        Ale za 4 lata będzie lepiej.
        1. Bo większość nie dojedzie -z powodu braku autostrad.
        2. Ci co dojadą-będą zmęczeni-kiepskie hotele.
        3. A resztę ustawi niejaki Fryzjer -przez tych Kaczorów teraz nie
        mógł pojechać.
        Jeszcze zaświeci nam słońce (oby nie Peru)
              • metwoh Re: do przerwy 0:1 17.06.08, 22:39
                ad.1 Nie bądź taki dosłowny. To pojęcie ponadczasowe
                ad.2 Byłem. sam jestem z Pomorza. Mój dziadek (żaden) nie był
                volksdeutschem. Nie wiem, czy celowo, czy z niewiedzy sugerujesz, że
                na Śląsku podpisywali? Jeżeli już, to tzw 4 grupę (narodowość,
                śląska, kaszubska czy goralenvolk) To nie volksdeutsch.
                3. A Kubicy zagrali w Kanadzie jaki hymn?
                4. Rozumiem, że skoro kolaborujesz z Włochami (sojusznikami Niemiec,
                to będziesz bronił innych kolaborantów. :-)
                • ready4freddy Re: do przerwy 0:1 17.06.08, 22:58
                  no i jak zwykle: "prowokacja, czy to drugie?"
                  na Slasku to ty byles, ale chyba Wroclaw, na meczu :) mialem na mysli ludzi,
                  ktorzy np. maja krewnych i w Niemczech, i w Polsce. niektorzy wyjezdzali w
                  zwiazku z tym do Niemiec, bo czuli sie bardziej Niemcami, ale przede wszystkim
                  Slazakami. inni zostali, bo czuli sie bardziej zwiazani z Polska. nic nie
                  wspominalem o podpisywaniu jakichkolwiek list. a sam Poldi w Niemczech jest
                  bodaj "poznym przesiedlencem", nie znam niemieckich uregulowan.
                  Kubicy zagrali polski hymn, ale przeciez kolaboruje z Niemcami (no wydus to z
                  siebie, z odwetowcami z Monachium :DDD), bo chyba nie syrenka jechal z pole
                  position? kiedy wykazac ci kolejny absurd twoich wywodow, albo sie wykrecasz,
                  albo kota ogonem.
                  a ja jestem gastarbeiterem, wiec pewnie i kolaborantem. historie Wloch tez znasz
                  rownie "dobrze", jak kazda inna - i owszem, byli sojusznikami Niemcow. do
                  pewnego momentu. ale co ja tam wiem, prosty kolaborant :)
                  • ginny22 Re: do przerwy 0:1 17.06.08, 23:06
                    > a sam Poldi w Niemczech jest bodaj "poznym przesiedlencem", nie
                    znam niemieckich uregulowan

                    Też nie znam, ale Poldi, tak przede wszystkim, nie miał nic do
                    powiedzenia w kwestii tego, czy wyjedzie z Polski, czy nie, bo
                    chwili wyjazdu liczył sobie dwa latka. Wobec powyższego, jakoś nie
                    umiem mieć mu za złe, że nie protestował nazbyt gwałtownie przeciw
                    tej "kolaboracji". ;)
                  • metwoh Re: do przerwy 0:1 17.06.08, 23:11
                    Wyluzuj!
                    Co innego gra w klubie, a co innego reprezentacja. BMW to taki klub.
                    Wyjazdy do Niemiec -powody były raczej ekonomiczne. Natomiast
                    wyjechać mógł kazdy potomek obywatela niemieckiego. Ja tez, skoro
                    dziadkowie urodzili się w zaborze pruskim.
                    Niemców nie lubię-bo to odwetowcy. No i ta Eryka co to nas chce
                    ograbić nie ułatwia polubienia.
                    Konsekwentnie starasz się podważyć moją wiedzę. Oczywiście Mussolini
                    nie był Twoim zdaniem sojusznikem Hitlera (dobra, wiem, że w 43
                    makaroniarze chcieli się wymiksować z tego, ale im nie wyszło do
                    końca)
                    Więcej luzu, panie Fedku. Powrócisz kiedyś, na ojczyzny łono.
              • metwoh Re: do przerwy 0:1 17.06.08, 22:41
                A odzyskaliśmy już Lwów i Wilno? To co takie pytania zadajesz?
                A piłka nożna to wojna realizowana innymi metodami i środkami
                (mówili tak w telewizorze). No chyba, ze to byli socjolodzy
                domorośli.
                • ready4freddy Re: do przerwy 0:1 17.06.08, 23:02
                  a co, bedziemy oddawac Wroclaw i Szczecin za Lwow i Wilno (w perspektywie: nowa
                  Jugoslawie)? ja rozumiem, ze tutaj urzadzasz wesole prowokacje, ale na Tryglawa
                  i Swaroga, chyba nie wyglaszasz tych kocopalow na lekcjach? moze mi sie tylko
                  wydaje, ale Polska bodaj podpisala umowy miedzynarodowe w tym zakresie i
                  podwazanie ich jest nie tylko sprzeczne z polska racja stanu, ale i chyba z
                  prawem, podobnie jak majstrowanie (albo nawolywanie do niego) przy integralnosci
                  terytorium?
                    • metwoh Re: do przerwy 0:1 17.06.08, 23:15
                      A po co oddawać. To nasze łupy wojenne. No i Niemcy nie mają Lwowa i
                      Wilna na wymianę z nami.
                      Jasne, że tak mówię na lekcjach. Li i tylko tak. No chyba, ze w
                      międzyczasie sadzę na feministki.
      • ginny22 Re: do przerwy 0:1 16.06.08, 23:32
        > no i na Podolskiego, w koncu co z niego za Niemiec, to taki nasz
        > Hans Kloss ;)

        Jasne, że nie Niemiec. Który Niemiec po jakimś niepowodzeniu
        boiskowym krzyczy: "K...a mać"?;)
    • ready4freddy Re: do przerwy 0:1 17.06.08, 22:10
      offtopicowo: wlasnie ogladam mecz i nie moge sie oprzec wrazeniu, ze trener
      Donadoni wyglada zupelnie jak diabel z komiksow sinfest.net
      :) swoja droga jak mowi moj kolega "kiedy wreszcie Donadoni zdecyduje, zeby nasi
      zaczeli grac w _futbol_, bedzie OK" :) no i najwyrazniej zaczeli :)
        • ginestra Re: jeśli Holandia nie wygra... 21.06.08, 01:08
          Ach! Ależ mnie ominęło. Nie oglądałam dziś niestety meczu, bo poszłam ze
          znajomymi do kina na francuski film (pt. Jeszcze dalej niż na północ), który
          zresztą był bardzo fajny. A potem jeszcze poszliśmy po filmie posiedzieć przy
          zimnej coli i niedawno wróciłam. Dzięki Waszej relacji wiem co się działo na
          meczu i kto wygrał. Szkoda, bo wolałabym, żeby wygrali Chorwaci.
          Ale Turcja też fajna - mam sentyment dzięki Sevilay, która zachwalała swojego
          męża i szwagrów. :)

          Miło będzie na pewno oglądać następne mecze tak już bardziej na luzie, skoro nie
          grają Polacy.
          Pozdrawiam!
          • tygrys2112 Re: jeśli Holandia nie wygra... 21.06.08, 01:17
            Jak to nie? A Podolski? ;) Jak by strzelił jeszcze jakieś bramki bym
            się nie obraziła. :)
            Ale chciałabym żeby Holandia wygrała. Pamiętam Marco van Bastena
            jako piłkarza :O. To było jakieś 20 lat temu, ale to był najlepszy
            strzelec w Europie...
          • anutek115 Re: jeśli Holandia nie wygra... 21.06.08, 09:31
            Z ust mi to Ginestra wyjęła, to o Sevilay, ja byłam za Turcją (mąż obejrzał
            kopaninę do końca, po czym zaliczylismy razem resztę meczu - od kawałka drugiej
            połowy) własnie ze względu na Sevilay i jej męża :-). Co to forum robi z
            ludzi... Zresztą, juz wcześniej je o sekciarskie elementy podejrzewałam ;-)...
            Ale tak czy inaczej charakterki z tych Turków! W meczu z Niemcami też za nimi
            będę kciuki trzymać.
            • ginestra Re: jeśli Holandia nie wygra... 21.06.08, 09:54
              Dziewczyny! Super jesteście! Jak fajnie się Was czyta!
              Dzięki za uwidocznienie nowej perspektywy, której nie zauważyłam: nadal można
              trzymać kciuki za "naszego"! - ja z wielką przyjemnością! :) A równocześnie
              można na przykład kibicować Turcji z powodu uczuć dla forum i drogiej Sevilay. :)

              Chyba tylko kobieca dusza pozwoli taką sprzeczność w sobie pomieścić podczas
              meczu Turcja - Niemcy. Sama nie wiem czy to jest wykonalne, ale bardzo bym
              chciała ten mecz obejrzeć i przekonać się. :)
              Na dzisiejszy też się zasadzam. :)
              Pozdrawiam Was serdecznie!

          • tygrys2112 Re: jeśli Holandia nie wygra... 21.06.08, 11:47
            Do Turcji w zasadzie tez nic nie mam negatywnego, ale w meczu byłam
            za Chorwacją :)

            Za to uwielbiam pewną turecką knajpkę, gdzie sprzedają kebab. Chodzę
            tam od czasu do czasu, żeby coś przekąsić. Prowadzą ją bardzo
            sympatyczni ludzie, czasami grywają tureckie melodie na czymś
            podobnym do gitary (niestety w instrumentach muzycznych się nie
            orientuję więc nie powiem Wam co to jest), a czasami puszczają
            Ramazzottiego i uwaga... Rysia Rynkowskiego :D
    • anutek115 Re: do przerwy 0:1 21.06.08, 23:21
      No pewnie, że można było dopingować komu innemu niz Holendrzy!!!! My tu "Wołga,
      Wołga" śpiewamy (ale cicho, bo dzieci spią), o jejuśku, jaki to piękny mecz był...
      Żeby nie bramkarz Holendrów to juz w pierwszej połowie 3:0 by było, zasłużyli
      Rosjanie na wygraną, a już się na karne nastawiałam, które z definicji nie są
      sprawiedliwe...
        • anutek115 Re: do przerwy 0:1 22.06.08, 11:36
          No można jakąś ustawkę urządzić :-). Tylko to technicznie niezbyt łatwe by było,
          pomijam już, że całe forum by mnie biło, nieszczęśną (i trochę Idomeneo
          potarmosiło za drugą połowę). Ale i tak - Idomeneo jest za oceanem, ja w Polsce,
          ty w Niemczech, może Ginny jeszcze? Ginny, gdzie ty jesteś?
          Bo faktycznie, co z nas za kibice by byli bez chociaż jednej porządnej bójki ;-))).
            • ginny22 Re: do przerwy 0:1 22.06.08, 14:40
              Makijaż to sugeruję raczej w barwach reprezentacji, której się
              kibicuje, żeby latwiej było dokonywać rozróżnienia: swój-obcy,
              kluczowego wszak na wojnie.
                • ginny22 Re: do przerwy 0:1 22.06.08, 16:24
                  > musiałabym mieć oczy wymalowane w barwch tęczy, bo kibicowałam aż
                  > 4 reprezentacjom. ;)

                  Ja też. Problem?

                  > a w pomarańczowym niestety mi nie do twarzy panie tego ;)

                  A mnie w pomarańczowym idealnie. Może dlatego kibicuję zawsze
                  Holendrom? ;)
            • ready4freddy Re: do przerwy 0:1 22.06.08, 13:54
              my tu smichy-chichy, a tymczasem wlasnie czytam na portalu agencji informacyjnej
              ANSA, ze tutejszy rzad na trybunach w Wiedniu bedzie reprezentowal nie kto inny
              jak Ignazio (tak, Zegota :) La Russa, czyli minister obrony :) poki co nie
              pisza, czy mysliwce w bazie w Trapani na Sycylii (maja najblizej do Hiszpanii :)
              juz grzeja silniki, a brygady strzelcow alpejskich szykuja sie do forsowania
              Pirenejow, ale kto to wie? :) poki co, zeby nikomu sie nie nudzilo, pan premier
              przygadal w kosciele biskupowi, a biskup mu sie odcial lepiej niz niejeden raper
              w bitwach na freestyle :) nudzic sie nie mozna :D
    • ginny22 Uwaga, napiszę herezję! 21.06.08, 23:25
      Herezja: cała moja nadzieja w Niemcach.
      Bo tak: kibicuję od lat Polakom, Szwedom i Holendrom. Od tych ME, z
      przyczyn wiadomych, także Niemcom. I tylko oni mi teraz, robaczki
      nieszczęsne, zostali.