Dodaj do ulubionych

kim byliby dziś?

02.06.10, 19:39
Boryna - pewnie byłby lokalnym 'Bozo', miałby małą fabrykę wafelków, lakierów
do paznokci albo okien o nazwie "Maciex". Chałupa a'la Karington. Najbogatszy
we wsi ale i poważany i stawiany za przykład

Antek - pracowałby u ojca jako np. manager ds. marketingu. Po "pracy"
przesiaduje z koleżkami w "Barze u Janusza (vel Jankiela)". W łikendy jeździ
dyskoteki "Floryda" trzy wsie dalej. Kłóci się z ojcem, że ten nie daje mu
rozwinąć skrzydeł w Fabryce.

Hanka - wiejska dziewucha, po szkole zawodowej np. krawieckiej. Prowadzała się
z Antkiem bez zobowiązań do kiedy nie zaszła w ciążę. Po przyspieszonym ślubie
zamieszkała u teścia na piętrze, bawi dziecko, łazi z kąta w kąt, sama ze sobą
nie może dojść do ładu (przynajmniej na początku).

Jagna........

(mam jeszcze wiele pomysłów na inne postacie ale zostawię trochę miejsca dla Was)


--
blog o moim szydełkowaniu www.kikimora.blogs.no
Obserwuj wątek
    • matylda1001 Re: kim byliby dziś? 02.06.10, 21:51
      Boryna w dzisiejszych czasach też byłby chłopem. Może nie na dwudziestu
      morgach, a na dwudziestu hektarach, ale w fabryczki nie wierzę. No,
      chyba, że byłoby to 20 hektarów pod szkłem;) Boryna udostępnił Rochowi
      izbę na szkołę, więc rozumiał potrzebę kształcenia dzieci. Antka
      zapewne posłałby na studia, pewnie do Warszawy, bo blisko. Hanka była
      niepiśmienna, ale nie ze swojej winy. Była ambitna i w dzisiejszych
      czasach tez by pewnie studiowała. Po studiach oboje zostaliby w
      Warszawie. Do Lipiec jeździliby tylko w odwiedziny.
      • kikimora78 Re: kim byliby dziś? 03.06.10, 10:43
        nie, studia nie. może i Maciej by chciał, może by i posłał i płacił,
        ale nie sądzę by coś z tego było. Antek by raczej za dziewuchami
        latał i mądrości przy piwku prawił i jakoś by ten
        czas "przepieprzył" że tak powiem

        --
        blog o moim szydełkowaniu www.kikimora.blogs.no
      • jadwiga1350 Re: kim byliby dziś? 04.06.10, 12:10
        >Hanka była
        > niepiśmienna, ale nie ze swojej winy. Była ambitna i w
        dzisiejszych
        > czasach tez by pewnie studiowała.

        Gdzież ona była ambitna! Cała jej ambicja to to, jak teściowi
        gospodarkę podwędzić i niepozdrawianie komornic.
        Nie widzę jakoś Hanki na studiach. Antek by jej nie pozwolił, a ona
        Jantosia słuchać musiała. Po za tym szkoda by jej było na to czasu i
        pieniędzy. Pewnie całą energię wkładałaby w to, żeby od teścia
        wyłudzić ten "Maciex", albo co innego.
        To ja już bardziej Jagnę widzę na tych studiach. Bo ona ciekawa była
        świata, tych smoków i południc, i innych dziwów. Może więc
        etnografia? Inna rzecz czy miałaby na tyle uporu żeby skończyć
        jakieś studia, czy też fruwałaby z kwiatka na kwiatek.
        Hanka to w najlepszym razie byłaby taką Elżbietą Pawlak, małżonką
        Waldemara, matką trojga dzieci, zdradzaną przez męża z różnymi
        atrakcyjnymi blondynkami.

        Prawdę mówiąc, to jakoś nie widzę lipeckich postaci po za czasem i
        miejscem w których umieścił je Reymont. Wyrwane z tego zaklętego
        kręgu tracą swój urok.
        Boryna z Maciexem, Hanka doktórka, Jagna z solarium-bleee!
        Boryna musi siać zboże, Hanka obmacywać wieprzki i iskać dzieci na
        ganku, a Jagusia musi oblewać się lubym warem i zachwycać się
        smokami i południcami.
        I tak po wszystkie dni, aż do skończenia świata.
        • kikimora78 Re: kim byliby dziś? 04.06.10, 14:38
          Jagna to by jeszcze mogla na weselach spiewac, albo nawet... aktorka
          zostac i tanczyc z gwiazdami, na lodzie, na rurce czy gdzie tam
          --
          blog o moim szydełkowaniu www.kikimora.blogs.no
          • jadwiga1350 Re: kim byliby dziś? 06.06.10, 16:13
            > Jagna to by jeszcze mogla na weselach spiewac, albo nawet...
            aktorka
            > zostac i tanczyc z gwiazdami, na lodzie, na rurce czy gdzie tam

            Coś nisko oceniacie Jagusię. Jagna nie była byle kim w lipeckiej
            spłeczności.Piękna, bogata, utalentowana, gospodarska córka, żona
            pierwszego gospodarza we wsi.
            Zła opinia, którą się cieszyła, wynikała po części z zazdrości.
            Dziś wiele wad Jagusi byłoby zaletami: strojenie się, ciagłe mycie,
            a dość luźne podejście do moralności nie ściagałoby na nią
            społecznego potepienia.
            Jagna była postacią nietuzinkową, wyróżniała się na tle lipeckiej
            społeczności. Mężczyźni, którzy otaczali Paczesiównę, też
            byli "kimś" w Lipcach: pierwszy gospodarz, wójt(urzędnik
            przecie!), "prawie ksiądz".

            Taniec na rurze, czy śpiewanie na weselach, to dobre dla Ewki od
            młynarza, albo dla Magdy od organistów.
            Współczesna Jagna byłaby żoną bogatego biznesmena, kochanką posła
            albo ministra, sławną artystką z rzeszami fanów, lub pracownikiem
            naukowym. Musiałby być "kimś". Sama Jagna nie miałaby może do tego
            głowy, ale stara Dominikowa umiałaby wepchnąć córkę gdzie trzeba.


            • mmk9 Re: kim byliby dziś? 06.06.10, 18:18
              jadwiga1350 napisała:

              > > stara Dominikowa umiałaby wepchnąć córkę gdzie trzeba.
              >
              >
              Słusznie prawicie, Jadwigo. Współczesna stara dominikowa miałaby stare
              znajomości i układy / forumowa stara_dominkowo, nie piję do Was, bom
              niepoinformowana/i może lepiej ułożyłaby życie córce niż ta 19-wieczna. Jednak
              więcej jest teraz mozliwości.
            • tt-tka Re: kim byliby dziś? 15.12.16, 18:33
              jadwiga1350 napisała:

              > Coś nisko oceniacie Jagusię. Jagna nie była byle kim w lipeckiej
              > spłeczności.Piękna, bogata, utalentowana, gospodarska córka, żona
              > pierwszego gospodarza we wsi.

              Zona, przez cale pol roku :)
              Po smierci meza juz jej to nie ustawialo i dzis takze nie ustawiloby - malo to bylych zon ?



              >
              > Taniec na rurze, czy śpiewanie na weselach, to dobre dla Ewki od
              > młynarza, albo dla Magdy od organistów.
              > Współczesna Jagna byłaby żoną bogatego biznesmena, kochanką posła
              > albo ministra, sławną artystką z rzeszami fanów, lub pracownikiem
              > naukowym. Musiałby być "kimś". Sama Jagna nie miałaby może do tego
              > głowy, ale stara Dominikowa umiałaby wepchnąć córkę gdzie trzeba.

              Wepchnac to by moze i wepchnela, ale utrzymac sie tam, gdzie Jagus by zostala wepchnieta ? Do tego trzeba i uporu, i konsekwencji, i pracy sporo wlozyc - czy to naukowiec, czy artysta, czy utrzymanka-celebrytka kogos liczacego sie musi dolozyc staran i na okraglo tych staran dokladac. To nie Jagna, zapomnijcie, kumo.

              I jeszcze jedno, w dzisiejszych czasach brukowce i inne media wszelkie grzechy znanych, chocby to byla slawa pieciominutowa nicuja na wszystkie strony nie szczedzac nagany, a spolecznosc internetowa doklada swoje. Jak nie prowadzenie sie, to fryzura, brudne majtki czy oczko w ponczosze i juz hejterow cale stada. Jak nasza Jagus, niebywale wrazliwa (na wlasnym punkcie) i nie rozumiejaca, czego to od niej chca i za co na nia napadaja by to przezyla ?
              • jadwiga1350 Re: kim byliby dziś? 18.04.20, 17:01
                tt-tka napisała:

                > Po smierci meza juz jej to nie ustawialo i dzis takze nie ustawiloby - malo to
                > bylych zon ?


                Trzeba umieć rozróżnić wdowę po kimś od rozwódki. Dlaczego nie ustawiało? Co mąż zapisał, to już jej. A dzisiaj? Różnie bywa. Chyba wdowy po pośle Gosiewskim dobrze się ustawiły.
    • mmk9 Re: kim byliby dziś? 03.06.10, 08:49
      kikimora78 napisała:

      > Boryna - pewnie byłby lokalnym 'Bozo', miałby małą fabrykę wafelków,
      lakierów
      > do paznokci albo okien o nazwie "Maciex". Chałupa a'la Karington.
      Najbogatszy
      > we wsi ale i poważany i stawiany za przykład
      >

      Nie, nie, nie, kumo Kikimoro. Honorowy i tradycyjny chlop to nie
      wafelki, nie lakiery i nie żaden inny szajs. Jeśli juz, to Zakłady
      Mięsne Maciej Boryna. Nie "Maciex". Gdyby Bartek Kozioł cudem jakimś
      posiadł firmę, mogłby ja nazwać "Bartex super hiper". To tak. Boryna
      nie. Mógłby też być szefem Izby Rolniczej czy Związku Hodowców Bydla.
      Zakladając, ze przeniosl sie w dzisiejsze czasy z beczką rubelków nie
      doznawszy po drodze rozkułaczaniai innych psikusow historii.
      Antek ... W sprzyjających okolicznosciach moglby i senatorem i
      europosłem zostać, na pewno pięknie głosiłby w mediach "bardzo wysokie
      standardy". Moralne, rzecz jasna.

      Hanka ? O, Hanka mogłaby i doktórką zostać. Albo Elżbietą Jakubiak.


      W wersji optymistycznej Witek trafilby choćby i do NASA.


      Niestety w wersji pesymistycznej ... Maciej dali gajowemu w mordę
      odrobinę za mocno, Antek gospodarkę przegrał na automatach u Jankiela,
      Hanka za granicą gary zmywa, przysyla kasę Weronce, która opiekuje sie
      jej dziecmi. Jagna sprzedana jako żywy towar, Witek przepija pod
      sklepem dorywcze zarobki u gospodarzy...

    • kikimora78 Re: kim byliby dziś? 03.06.10, 12:17
      Jagnę bym widziała jako prowadzącą solarium i tipsiarium.
      Kowal miałby warsztat samochodwy.
      Za to ksiądz - jak to ksiądz.
      Młynarz miałby sklep, takiego klasycznego Gie-eSa

      --
      blog o moim szydełkowaniu www.kikimora.blogs.no
    • malgga Kikimora78, masz znakomite pomysły! 05.06.10, 11:22
      Kikimora, z Twoimi pomysłami odnośnie współczesnych losów Boryny, Antka i Hanki
      trafiłaś w dziesiątkę! Dokładnie tak bym je sobie wyobrażała, gdyby nasi
      bohaterowie żyli dzisiaj :-).
      Od siebie dodałabym, że Jagnę widziałabym jako studentkę na warszawskiej ASP.
      • soova Re: Kikimora78, masz znakomite pomysły! 07.06.10, 09:47
        Też widzę Jagnę jako artystkę! Przecież w powieści kilkakrotnie podkreślany jest jej plastyczny talent.

        Hanka zdecydowanie trafiłaby za menadżerskie biurko w firmie teścia. Antek - gdyby oczywiście nie zdarzyło mu się zabójstwo borowego, które spowodowało w konsekwencji przełom duchowy - nie nadawał się wszak do niczego, swoje u ojca odrobił, dalej siedział na przyzbie i papierosa kurzył. Kto wie, czy dziś nie robiłby tego samego, bo może nie byłby tak bardzo od starego uzależniony jak w powieści, ale podejrzewam, że siedziałby w Lipcach i czekał, aż ojciec mu część firmy odstąpi.
        --
        Hajo Hajo Ipsenajo!
    • minerwamcg A czym by jeździli? 27.07.10, 19:19
      Boryna oprócz maszyn miałby chryslera woyagera, którym w niedzielę woziłby
      rodzinę do kościoła. Niezależnie do tego Antek miałby jakiegoś volkswagena albo
      audi, nienowego ale porządnego. Mateusz miałby piętnastoletniego mercedesa, przy
      którym co i rusz by coś majstrował. Kowal miałby jakąś nową brykę, koniecznie
      dużą, z mnóstwem bajerów. Szymek kupiłby na allegro ładę niwę, starą ale w
      dobrym stanie. Rocho jeździłby terenówką a Bylica małym fiatem z wymontowanymi
      trzema siedzeniami.
      --
      - Tu, tu, ptaszek! Onzmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre!Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś,ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka,ptaszek…!!!
      • benetowna1 Re: A czym by jeździli? 27.07.10, 20:19
        Ja też sądzę, że Jagna skończyłaby ASP i pewnie założyła jakąś firmę
        szyjącą artystycznie dziwne ubrania albo ręcznie wyrabianą
        biżuterię...
        --
        www.kobietazasciankowa.bloog.pl
        "Zamówienie z Francji"
      • jadwiga1350 Re: A czym by jeździli? 29.07.10, 11:17
        >Bylica małym fiatem z wymontowanymi
        > trzema siedzeniami.


        A po co Bylicy mały fiat? Weronka na pewno zabyłaby kupić paliwa i
        co wodę by lał do baku? Jemu wystarczą własne nogi albo rower z
        przed 40 lat. Korona mu z głowy nie spadnie.
        • minerwamcg Re: A czym by jeździli? 29.07.10, 23:44
          Miałby małego fiata i już. Benzynę do niego zdobywałby po kryjomu sprzedając
          Jankielowi (kŧóry oprócz baru miałby też stację benzynową) jajka podebrane od
          Weronczynych kur (ekologiczne).
          --
          - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to,
          zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek!
          Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest
          głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
          • jadwiga1350 Re: A czym by jeździli? 30.07.10, 22:03
            > Miałby małego fiata i już. Benzynę do niego zdobywałby po kryjomu
            sprzedając
            > Jankielowi (kŧóry oprócz baru miałby też stację benzynową) jajka
            podebrane
            > od
            > Weronczynych kur (ekologiczne).


            O już by mu tam Weronka sprawiła za to frycówę, że ruski miesiąc by
            popamiętał! Przecież jej dzieciom jedzenie od ust by odbierał.
            Mały fiat był ale się zbył.
            Gdy Bylica zachorzał i stękał na piecu, Weronka sprzedała samochód
            Jambrożemu. Przyda się mu.
            A Bylicy samochód niepotrzebny, żebrać musi, a żebrak z samochodem
            byłby niewiarygodny.
            • minerwamcg Re: A czym by jeździli? 04.08.10, 11:06
              Iii tam. Gdzie dzisiaj żebracy chodzą po wsiach? W mieście żyją,
              bezdomni się nazywają. Bylica by się Rochowi na biedę i złe dzieci
              poskarżył, i ten by mu załatwił dom pomocy społecznej, a Weronkę
              cała wieś by pokazywała palcami, że ojca do domu starców oddała.

              A mały fiat by się przydał, w wersji alternatywnej Bylica jeździłby
              do miasta złom i butelki zbierać, jeszcze by dzieciom na cukierki
              zarobił.
              --
              - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
                • jadwiga1350 Re: A czym by jeździli? 04.08.10, 23:21
                  kikimora78 napisała:

                  > to raczej starym wozkiem dzieciecym albo jeszcze lepiej sklepowym.
                  > wyladowanym po brzegi roznym badziewiem.


                  O właśnie, samochód wcale nie jest potrzebny do zbierania złomu czy
                  butelek.
                  A że po wsiach teraz nie żebrzą? No to Weronka zapakuje ojca do
                  autobusu, zawiezie do pobliskiego miasta(Łowicz?, Skierniewice?)
                  każe żebrać na ulicy i nie pokazywać się w domu bez oznaczonej kwoty.
              • aria-pura Re: A czym by jeździli? 23.11.16, 21:05
                Jagnie nawet nie przyszłoby do głowy, że mogłaby prawo jazdy zrobić. Hanka za pierwszym razem może by i nie zdała, ale by się zawzięła i podchodziła do skutku. Potem kupiłaby coś średniej wielkości, nie za drogie w utrzymaniu, łatwe do parkowania, ale z możliwie dużą ilością miejsca z tyłu (dziecka do szkół i do dochtora wozić trza) i w bagażniku. Kowal i młynarz raczej nic poniżej SUV-a, i to z salonu, żadne używane. A Mateusza widzę w arcyniepraktycznym, ale budzącym zazdrość całej gminy sportowym kabriolecie.
    • kastelka Re: kim byliby dziś? 29.07.10, 16:40
      Mateusz- byłby dzisiaj singlem, bardzo cenionym specjalistą, może informatykiem,programistą, może uzdolnionym hakerem. Pracuje jako freelancer, trochę w Polsce, trochę w Europie, jakieś tajemnicze kontrakty w Dolinie Krzemowej. Pracuje pół roku, pół roku "tańczy". Kobiety za nim szaleją. On żyje dniem dzisiejszym,lekko, bez zobowiązań. Ma pieniądze, których jednak "nie widać"
      Bicie serca powoduje u niego jedynie Jagna, najpiękniejsza dziewczyna we wsi, typ skończonej piękności, którą zaradna matka szybko po szkole wydała za miejscowego bogacza, wytwórcę super wędlin. Zrobiła to świadomie, bardzo kocha córkę i wie, że nie dla niej nauka i studia, Jagna ledwo co zrobiła maturę. Świadectwo dojrzałości kosztowało matkę parę gąsek i pół cielaka (na wesele syna Dyrektorki szkoły). A niech tam, dla Jagusi wszystko.
      Matka dopilnowała, aby córka póki młoda, dobrze wyszła za mąż. Wiadomo, kariery żadnej nie zrobi, po co ma tracić najlepsze lata na robienie dyplomu, który żadnego rozsądnego chłopa nie zainteresuje.
      A dzisiaj dzięki zaradności matki jest żoną prawdziwego bogacza, co to z politykami wódkę pija, do sejmu jeździ. Ma piękny 600 metrowy dom, prawdziwą rezydencje, panią do sprzątania, gotowania, prasowania. Czas spełnia w salonach piękności w Warszawie. Mąż nie żałuje pieniędzy.
      Mateusz natomiast cały czas pamięta pewien wieczór, kilka lat temu, kiedy 16 letnia Jagna pozwoliła mu poczuć, czym jest prawdziwe spełnienie... Do tej pory jak wspomina tamten wieczór, to bledną wspomnienia wszystkich Francuzek, Włoszek, Chinek, które uszczęśliwiał.


      • bupu Re: kim byliby dziś? 14.12.16, 00:37
        Hy, hy, hy. Ta Jaguś, żona wędliniarskiego magnata wizualizuje mi się dycht jako taka Grycanka, co korzystając z mężowych pieniędzy lansuje się jak ino może. Na ściankach, w jenternetach, pręży się i wygina, pokazując jaka kraśna, jakie kiecki ma i korale łod tych dizajnerów i pantofle od Lubutinów, czy jako ich tam wołają. Na imprezy chodzi, do chłopów oczkiem strzela i raz po raz se z jakim artysto utnie romansik za mężowymi plecami. Od czasu do czasu przez brukowce przeleci luby dreszcz skandalu kiej Jagusię za bardzo miłowanie do żonatego weźmie, ale potem wszystko cichnie... do czasu, do czasu.

        Bo jak ano Jagunia w obroty weźmie panamagnatowego syna, co się na wędliniarskie dziedzictwo wypiął i artyste zgrywa, to się ano magnat wkurzy...

        --
        Wiedźma
        To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
        http://archiwumpanahyde.laa.pl/
    • stara_dominikowa Re: kim byliby dziś? 05.08.10, 11:05
      Kumy, gdzie tam Jagnie do wielgiej artystki, gdzie ASP, gdzie kariera? Do tego
      trzeba konsekwencji, pasji, zaangażowania. Jagusia była bezwolną istotą. Jak jej
      się zachciało to strzygła światy, jak nie, to siedziała i gapiła się na chmury,
      albo teraz w plazmę na ścianie.
      Wyszłaby za lokalnego biznesmena. Woziłby ją czerwonym, sportowym samochodem do
      "Salonu stylizacji paznokci", a czasem do centrum handlowego. Jagusia szalałaby
      w Orsay'u, Taily Weil i innych sklepach, gdzie ubrania błyszczą i połyskują.
      Popołudniami oglądałaby seriale.
      Antek byłby leniwym, roszczeniowym dyrektorem w firmie ojca. Na zebraniach
      zarządu robiłby trudności, marząc o przejęciu rządów. Ojciec jednak akcje firmy
      trzymał twardą ręką i synowi oferował etat za godziwe wynagrodzenie.
      Dziś Boryna nie szukałby po brogu z widłami. Dzisiaj do pokoju w motelu
      "Afrodyta" wpadłby detektyw Rutkowski z obłędem w oczach, nacykał milion zdjęć i
      tyle.
      Dam wam kumy zagwozdkę: a kim byłaby Jagustynka? Magdaleną Środą? :DDD
      --
      Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
      • monikate Re: kim byliby dziś? 05.08.10, 17:33
        Bardziej pasi mi ona na Jadwigę Staniszkis :)
        --
        Świetnie się czyta:
        www.pinezka.pl/powiesc/3632-recznik-czyli-z-pamietnika-bibliotekarki-odc1
        www.pinezka.pl/powiesc/3643-recznik-czyli-z-pamietnika-bibliotekarki-odc-4
      • jadwiga1350 Re: kim byliby dziś? 06.08.10, 11:53
        stara_dominikowa napisała:

        > Kumy, gdzie tam Jagnie do wielgiej artystki

        A czemu nie? Ilu dzisiejszych artystów jest pełnych pasji
        zaangażowania, konsekwencji, a ilu opiera swoją karierę na lansie,
        pozorach, skandalach. Ilu jest znanych tylko z tego, że są znani?
        Jagusia jak coś ją zainteresowało, to umiała zaangażować się w to
        całą duszą. Wprawdzie na krótko, ale umiała.
        Jagna goniła za obłokami, ale obok była rozsądna, przyziemna matka.
        W Chłopach zrobiła z córki pierwszą gospodynię we wsi, teraz
        lansowałaby ją na gwiazdę. Dziś łatwiej byłoby Marcjannnie robić z
        córki wielką artystkę niż kiedyś przedstawiać ją jako skromną,
        pracowitą, bogobojną dziewicę.

        > jak
        > się zachciało to strzygła światy, jak nie, to siedziała i gapiła
        się na chmury,

        Artysta pracuje jak ma wenę twórczą, nie tworzy mechanicznie jak
        rzemieślnik.
        To co w Lipcach było wadą, obecnie mogłoby być zaletą. Dość swobodna
        moralność Jagny byłaby jej tylko pomocą w karierze. Zdjęcia nagiej
        Borynowej leżącej w lesie obok nagiego wójta( obecnie wojewody albo
        marszałka województwa) były na pierwszych stronach lokalnych gazet.
        Jaki byłby szum! A jeszcze jakby poszła fama, że wojewoda
        zdefraudował państwowe pieniądze dla kochanki i został aresztowany.


        Wydaje się mi, że dzisiaj większą karierę zrobiłaby egocentryczna,
        niedojrzała, latająca po niebie Jagna, niż taka Hanka, która ze swym
        skakaniem wokół męża, nie dbaniem o higienę i myśleniem jak się
        dobrać do majątku teścia, łatwo stałaby się archetypem tego co w
        kobiecie najgorsze.
      • jadwiga1350 Re: kim byliby dziś? 27.04.11, 15:17

        > Kumy, gdzie tam Jagnie do wielgiej artystki, gdzie ASP, gdzie kariera? Do tego
        > trzeba konsekwencji, pasji, zaangażowania

        No rzeczywiście, pewnie Hanka miała tę konsekwencję, pasję i zaangażowanie!
        Konsekwentna i zaangażowana była, ze klękajcie narody!


        > Dam wam kumy zagwozdkę: a kim byłaby Jagustynka? Magdaleną Środą?

        Jagustynka zdecydowanie za mądra na Magdalenę Środę. Czy Środa kiedykolwiek powiedziała/napisała coś mądrego, życiowego, godnego uwagi?
        --
        "Gdyby Polacy takimi antysemitami nie byli, to mieliby szansę na całkiem sensowną
        i nieźle się prezentującą pierwszą damę."
        (forum Kobieta)
        • stara_dominikowa Re: kim byliby dziś? 27.04.11, 21:43
          jadwiga1350 napisała:

          > No rzeczywiście, pewnie Hanka miała tę konsekwencję, pasję i zaangażowanie!
          > Konsekwentna i zaangażowana była, ze klękajcie narody!

          Jadwigo, piszę, że Jagnie brak zaangażowania a wy od razu o Hance. Związku nie ma nijakiego.

          > Jagustynka zdecydowanie za mądra na Magdalenę Środę.
          Zgadzam się.
          --
          Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
          • jadwiga1350 Re: kim byliby dziś? 29.04.11, 10:30
            No bo Wy, Marcjanno, każdej wadzie jagusinej automatycznie przeciwstawiacie jakąś hanczyną zaletę. Myślałam, że i w tym przypadku tak jest i zastanowiło mnie, gdzie widzicie tę konsekwencję, pasję, zaangażowanie. Ale jeśli nie, to przepraszam.
            --
            "Gdyby Polacy takimi antysemitami nie byli, to mieliby szansę na całkiem sensowną
            i nieźle się prezentującą pierwszą damę."
            (forum Kobieta)
      • jadwiga1350 Re: kim byliby dziś? 02.01.11, 14:52
        Dziś Hanka straciłaby prawa rodzicielskie za pozostawianie dzieci samych w domu i za postawę "mój w karczmie robić nie będzie".
        --
        I co, trzymał ją w piwnicy, jak to Austriacy mają w zwyczaju? Bunkier, to nie piwnica, przypominam...
          • jadwiga1350 Re: kim byliby dziś? 29.04.11, 11:02

            > A Boryna do kreminału by poszedł za znęcanie się nad Witkiem

            Witek był zawsze najedzony i ubrany. A dzieci Hanki, szkoda mówić. I to wszystko przez mamusiną głupotę.
            --
            "Gdyby Polacy takimi antysemitami nie byli, to mieliby szansę na całkiem sensowną
            i nieźle się prezentującą pierwszą damę."
            (forum Kobieta)
            • jadwiga1350 Re: kim byliby dziś? 03.05.11, 21:17
              A organiścina? O jakim losie marzyłaby dla swego syna w dzisiejszych czasach?
              --
              "Gdyby Polacy takimi antysemitami nie byli, to mieliby szansę na całkiem sensowną
              i nieźle się prezentującą pierwszą damę."
              berta-live
              • stara_dominikowa Re: kim byliby dziś? 04.05.11, 09:28
                jadwiga1350 napisała:

                > A organiścina? O jakim losie marzyłaby dla swego syna w dzisiejszych czasach?

                Odpowiednikiem organiściny byłaby dziś żona lokalnego biznesmena produkującego opakowania z plastiku, czy flamastry. Myślę, że marzyłaby o synu adwokacie, w pięknej todze, zarabiającego dobre pieniądze i nazywanego przez ludzi "Panem Mecenasem".
                --
                Ale wieś! Forum o "Chłopach" Reymonta
                • jadwiga1350 Re: kim byliby dziś? 07.05.11, 18:53
                  Zamiast kapłańskiej, adwokacka sukienka.
                  --
                  "Gdyby Polacy takimi antysemitami nie byli, to mieliby szansę na całkiem sensowną
                  i nieźle się prezentującą pierwszą damę."
                  berta-live
                  • pi.asia Re: kim byliby dziś? 24.07.11, 21:54
                    Kumy, a słyszeliśta o czemś, co sie nazywa pizza Uśmiech Boryny?
                    No aże mie zatchneło, jakem to obaczyła!

                    Pizza to taki kieby chleb ino płaski jak placek, zakalcowaty i z różnemi dziwnemi rzeczami na wierchu, a czerwoniuśki kiej ta jucha, bo polany sosem z jakiegosik owoca co sie pomidora nazywa czy jakosi w podobie...

                    PIZZA, tfu, co za nazwa, skaranie i obraza boska, tfu, tfu.
                      • matylda1001 Re: Roch, pan Jacek 06.11.11, 17:49
                        jadwiga1350 napisała:

                        > Dla nich najtrudniej znaleźć miejsce w teraźniejszości. Przeminęli z wiatrem historii.<

                        No i sami widzicie, Kumo... Skoro dla Rocha miejsca we współczesnym swiecie nie macie, to może mi wytlumaczcie co maja na myśli ci, ktorzy wyśpiewują: ,,Ojczyzne wolną racz nam wrócić Panie?,, Gdyby ich Rocho usłyszeli, to by sie w trumnie krecili, niczym wiatrak.

                        --
                        Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                          • matylda1001 Re: Roch, pan Jacek 06.11.11, 18:02
                            jadwiga1350 napisała:

                            > A niby dlaczego??<

                            Dlaczego? A dyć Ojczyznę wolną mamy już od lat, Rocho sie do tego przyczynili, a dziś niektórym, jak tym dziewkom sprzedajnym, ciągle mało, i mało...

                            --
                            Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                            • jadwiga1350 Re: Roch, pan Jacek 06.11.11, 20:46
                              > a dziś niektórym, jak tym dziewkom sprzedajnym, ciągle mało, i mało

                              No tak jak Wam, Matyldo! Nie wystarcza wam, że PO wygrywa wybory. Jeszcze wszyscy mają śpiewać hymny pochwalne na cześć peowców i spuszczać przed nimi stringi.
                              Nie macie umiarkowania, Matyldo, nie!
                              • matylda1001 Re: Roch, pan Jacek 06.11.11, 22:26
                                jadwiga1350 napisała:

                                > No tak jak Wam, Matyldo! Nie wystarcza wam, że PO wygrywa wybory. Jeszcze wszyscy mają śpiewać hymny pochwalne na cześć peowców i spuszczać przed nimi stringi> .

                                Byle co powiadacie, Kumo Droga:) PO wygrywa bo po prostu jest lepsze (co nie znaczy, ze idealne). Musicie sie albo z tym pogodzic, albo pogonic tego swojego Prezia, bo już mu wali w dekiel jak Stalinowi przed sama woja, co to wszystkich swoich pozagryzal i sam jeno zostal z Hitlerem:) Od Was nikt hymnów pochwalnych nie oczekuje, bo kto dokonuje złych wyborow to i pewnie śpiewać bez falszu nie potrafi:)
                                --
                                Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                • jadwiga1350 Re: Roch, pan Jacek 06.11.11, 23:19
                                  Od Was nikt hymnów pochwalnych
                                  > nie oczekuje

                                  No jak to nikt? Wy, Matyldo, oczekujecie!

                                  >bo kto dokonuje złych wyborow to i pewnie śpiewać bez falszu nie
                                  > potrafi:)

                                  ???

                                  >>PO wygrywa bo po prostu jest lepsze

                                  Skoro to taka oczywista oczywistość(nawet dziecko o tym wie), to czemu to ciągle powtarzacie? Zupełnie tak, jakbyście chcieli nie tyle innych, ale samą siebie przekonać.
                                  • matylda1001 Re: Roch, pan Jacek 07.11.11, 00:46
                                    jadwiga1350 napisała:

                                    >Skoro to taka oczywista oczywistość(nawet dziecko o tym wie), to czemu to ciągle powtarzacie? Zupełnie tak, jakbyście chcieli nie tyle innych, ale samą siebie przekonać.<

                                    :) Bo mnie cięgiem pytacie, Kumo:) i ciskacie mi w ślepia tę Waszą krzywde, ze to nie Prezes wygrywa. Sugerujecie, że juz tak mi na ślepia padło, ze sie zdystansowac nie potrafię, jakies pełoskie kropelki podejrzewacie myśląc, ze wlasnego rozumu nie mam, macie mi za zle, ze z Bronkiem trzymam, a co ja poradze, ze w konusach z małymi, wrednymi slepiami nie gustuję?

                                    --
                                    Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                    • jadwiga1350 Re: Roch, pan Jacek 07.11.11, 11:44
                                      > :) Bo mnie cięgiem pytacie, Kumo:)

                                      Ale ja o nic nie pytam. Stwierdziłam tylko prosty fakt, że miłujecie PO bardziej niż Hanka Antka. Tyla.
                                      Choć prawdę mówiąc, dziwię się, że taka mądrą kobita, dochtórka, dostaje takiego fiksum dyrdum, gdy tylko usłyszy słowa PO albo PIS.
                                      • matylda1001 Re: Roch, pan Jacek 08.11.11, 17:34
                                        jadwiga1350 napisała:

                                        >Stwierdziłam tylko prosty fakt, że miłujecie PO bardziej niż Hanka Antka. Tyla.<

                                        :) Iii... tam... ani dla Bronka, ani dla Donka ugoru gołymi pazurami bym nie darła, tak jak Hanka dla Antka... a niechby mi sie ktory sprzeniewierzył, to byście Kumo obaczyli;)


                                        --
                                        Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                                • pi.asia Re: Roch, pan Jacek 07.11.11, 05:10
                                  >bo już mu wali w dekiel jak Stalinowi przed sama woja, co to wszystkich
                                  > swoich pozagryzal i sam jeno zostal z Hitlerem:)

                                  Wasza racja, Kumo, adyć w samo sedno żeście utrafili! Chto ino sie łodezwie, to jego za łeb i won! A przeca biciem do miłowania sie nie przyniewoli!
                                  • matylda1001 Re: Roch, pan Jacek 08.11.11, 17:42
                                    pi.asia napisała:

                                    > Wasza racja, Kumo, adyć w samo sedno żeście utrafili! Chto ino sie łodezwie, to jego za łeb i won! A przeca biciem do miłowania sie nie przyniewoli!<

                                    Widzi mi sie, co już koniec niedaleki:) Prezes osobiście będzie musiał zgasić światło, aby przyszlo na to co rychlej, bo Naród juz nie zdzierży.

                                    --
                                    Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
                        • jadwiga1350 Re: Roch, pan Jacek 06.11.11, 20:42
                          > No i sami widzicie, Kumo... Skoro dla Rocha miejsca we współczesnym swie

                          Bo Rocho nie był jakimś polit-poprawnym, pożytecznym idiotą, głoszącym hasła podobające się młodym, wykształconym, z wielkich miast.
                      • enesaj Re: Roch, pan Jacek 23.11.16, 14:51
                        jadwiga1350 napisała:

                        > Dla nich najtrudniej znaleźć miejsce w teraźniejszości. Przeminęli z wiatrem hi
                        > storii.

                        Współcześnie mogliby być społecznikami, którzy pomagają zdobyć wykształcenie zaniedbanym dzieciom, nie tylko na wsi.

                        --
                        Moje blogi:
                        kirgiski.pl/
                        enesaj.pl/
                    • enesaj Re: kim byliby dziś? 21.11.16, 00:20
                      Co tam uśmiech... ja wczoraj dowiedziałam się o pizzy "Boryna na Hawajach". Jakiś nowy wątek założyć na takie kwiatki, czy co?...

                      --
                      Moje blogi:
                      kirgiski.pl/
                      enesaj.pl/
                      • tt-tka Re: kim byliby dziś? 21.11.16, 00:49
                        enesaj napisał(a):

                        > Co tam uśmiech... ja wczoraj dowiedziałam się o pizzy "Boryna na Hawajach". Jak
                        > iś nowy wątek założyć na takie kwiatki, czy co?...
                        >

                        Zakladaj, zakladaj !
                        a co bylo w tej pizzy ?
                        • enesaj Re: kim byliby dziś? 21.11.16, 09:16
                          Ser, szynka, ananas, kukurydza, kiełbasa, pieczarki, cebula.

                          A wątek właśnie dodałam, jest tu: forum.gazeta.pl/forum/w,86481,162814302,162814302,Boryna_na_Hawajach_i_tym_podobne_kwiatki.html?t=1479716179#p162814302 Zapraszam do rozwijania.

                          --
                          Moje blogi:
                          kirgiski.pl/
                          enesaj.pl/
                        • tt-tka Re: kim byliby dziś? 23.11.16, 00:46

                          ja wczoraj dowiedziałam się o pizzy "Boryna na Hawajach
                          >

                          Zobaczylam Jozke ! Jak rozkreca mala gastronomie (z czasem moze zamieni ja w sieciowke) ze specjalami typu Boryna na Hawajach czy Usmiech Boryny ! Znak firmowy zastrzezony !
                          a poza praca aktywizuje miejscowa spolecznosc czy to rozrywkowo, czy pod innymi wzgledami. Swiat ja ciekawi, ale i tak w domu najlepiej - oczywiscie po pracy i rozrywkach :)
                • jadwiga1350 Re: kim byliby dziś? 18.07.12, 22:50
                  Odpowiednikiem organiściny byłaby dziś żona lokalnego biznesmena produkującego
                  > opakowania z plastiku, czy flamastry. Myślę, że marzyłaby o synu adwokacie, w p
                  > ięknej todze, zarabiającego dobre pieniądze i nazywanego przez ludzi "Panem Mec
                  > enasem".

                  A może bardziej syn-polityk zaspokajałby jej próżność? Jasio wygląda zza pleców premiera podczas konferencji prasowej, a wszystkich Lipczaków przed telewizorami aż skręca z zazdrości.
                  A Felek-Stacho młynarzów kim byłby? Gdzie ta jego cytadela?
      • matylda1001 Re: Jadwigo, przyświadczcie, ano:) 08.11.11, 17:59
        stara_dominikowa napisała:

        > Eee, nudne, kumy, jezdeście z waszym do oczów skakaniem. "Po co kłótnie, po co
        wasze swary głupie, wnet i tak zginiemy w zupie!" <

        :) Za to Wy, Kumo, umiecie przemówić do rozumu, jak matka rodzona:) a my, z Jadwigą czasem sie za łby złapiemy, troche kołtunów poleci, nawet jucha sie poleje, ale do sądów nie pojedziemy, jak nie przymierzając Kozłowa z Wójtową:)

        --
        Nie lubię wegetarian, bo zżerają pokarm mojemu pokarmowi!
    • echo1111 Re: kim byliby dziś? 26.09.12, 13:38
      Jagna - bezrobotna artystka bez większego powodzenia u mężczyzn (zmieniły się kanony)
      Antek - strażak
      Józka - przedszkolanka
      Dominikowa z Jagustynką - wróżbitki prowadzące wspólny salon
      Kłąb - nauczyciel historii
      Kowal - poseł
      Agata - piastunka
      Pietrek - paser
      Bylica - dozorca
      Wójt - lider partii
      Mateusz - przedstawiciel handlowy
      Boryna - sędzia
      Weronka - sprzedawca na bazarze
      Sołtysowa - bibliotekarka
      Jambroży - bard
      Szymek i Nastusia - właściciele gospodarstwa agroturystycznego
      Kozłowa - woźna w zakładzie poprawczym
      Grzelowa z krzywą gębą - salowa
      Organiścina - detektyw
      Roch - psychoterapeuta analityczny
      Płoszka - dyrektor dużego przedsiębiorstwa
      Jasiek - roznosiciel ulotek
      Jasio - dentysta

        • echo1111 Re: kim byliby dziś? 26.09.12, 19:59
          Jasiek Przewrotny jako że był nieco głupowaty a dzisiaj pracy nawet dla mądrych braknie - zostaja ulotki.
          A dentysta powinien być właśnie delikatny :) na psychologa był za naiwny i za mało znał życie - w puchu chowany - niewiele by pomógł.
          • bupu Re: kim byliby dziś? 22.11.16, 23:31
            echo1111 napisała:

            > A dentysta powinien być właśnie delikatny :) na psychologa był za naiwny i za m
            > ało znał życie - w puchu chowany - niewiele by pomógł.

            Dentysta powinien być delikatny w ręku, a nie psychicznie. Jasio odpadłby przy pierwszym zaryczanym dzieciaku na fotelu, albo pierwszej zaniedbanej i śmierdzącej paszczy w której miałby grzebać.


            --
            Wiedźma
            To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
            http://archiwumpanahyde.laa.pl/
            • enesaj Re: kim byliby dziś? 23.11.16, 14:31
              Zanim zacząłby na dobre grzebać w tych paszczach, musiałby jeszcze przetrwać studia medyczne. Czasu na wędrówki polami i lasami z książką na pewno by na nich nie miał.

              --
              Moje blogi:
              kirgiski.pl/
              enesaj.pl/
    • enesaj Re: kim byliby dziś? 13.12.16, 23:33
      A co by czytali?

      Jaguś w wolnych chwilach pochłaniałaby te opowieści o królach i smokach, co je pan Tolkien tak zmyślnie w tylachnych księgach opisał.

      --
      Moje blogi:
      kirgiski.pl/
      enesaj.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka