sowca
09.10.08, 23:19
Zainspirowana wątkiem o nieocenionej Marcie Jedwabińskiej
(nieocenionej zwłaszcza przez niektorych, przez niektórych zaś
przecenionej), zaczęłam się zastanawiać nad innymi paniami w
podobnym wieku przedstawionymi w Jeżycjadzie. Wbrew pozorom, jest
ich całkiem sporo. Możemy wyróżnić szaloną malarkę w turbanie
(ciotka Lila), zgorzkniałą, samotną, starannie zaondulowaną damę w
gustownych beżach (pani Szczepańska), artystkę w sferze kulinarnej o
ciętym języku, oczywiście ów cięty język miała artystka, a nei
sfera :P (pani Basia), ową słynną upiorną babunię vel dobrą babcię
(Marta Jedwabińska), oschłą i niezłomną duchem Wielkopolankę
(Gizela), kobietę światową w karakułach (Monika Pałysowa), wreszcie
surową i wymagającą Babi (Mila Borejko). Zastanawiam się, która z
tych Pań jest Wam najbliższa,może któraś kojarzy się Wam z inną
dobrze znaną z życia osobą?
Mnie wbrew wszystkiemu bliska jest Marta Jedwabińska, może dlatego,
że nie mam babci, a Marta właśnie jest trochę wzorcem babci? Bardzo
lubię też ciotkę Lilę, która świetnie radzi sobie bez mężczyzny, ma
pasję, spotyka się z przyjaciółkami w kawiarniach, jest zaradna
(wynajmowanie pokoi w willi) i doświadczona życiowo, a przy tym tak
świetnie i bez wymądrzania się potrafi wesprzeć młodą dziewczynę
(choć przyznaję, że wspiera ją na swój specyficzny sposób:P)