Dodaj do ulubionych

Babunie,malarki,artystki w sferze kulinarnej...

09.10.08, 23:19
Zainspirowana wątkiem o nieocenionej Marcie Jedwabińskiej
(nieocenionej zwłaszcza przez niektorych, przez niektórych zaś
przecenionej), zaczęłam się zastanawiać nad innymi paniami w
podobnym wieku przedstawionymi w Jeżycjadzie. Wbrew pozorom, jest
ich całkiem sporo. Możemy wyróżnić szaloną malarkę w turbanie
(ciotka Lila), zgorzkniałą, samotną, starannie zaondulowaną damę w
gustownych beżach (pani Szczepańska), artystkę w sferze kulinarnej o
ciętym języku, oczywiście ów cięty język miała artystka, a nei
sfera :P (pani Basia), ową słynną upiorną babunię vel dobrą babcię
(Marta Jedwabińska), oschłą i niezłomną duchem Wielkopolankę
(Gizela), kobietę światową w karakułach (Monika Pałysowa), wreszcie
surową i wymagającą Babi (Mila Borejko). Zastanawiam się, która z
tych Pań jest Wam najbliższa,może któraś kojarzy się Wam z inną
dobrze znaną z życia osobą?
Mnie wbrew wszystkiemu bliska jest Marta Jedwabińska, może dlatego,
że nie mam babci, a Marta właśnie jest trochę wzorcem babci? Bardzo
lubię też ciotkę Lilę, która świetnie radzi sobie bez mężczyzny, ma
pasję, spotyka się z przyjaciółkami w kawiarniach, jest zaradna
(wynajmowanie pokoi w willi) i doświadczona życiowo, a przy tym tak
świetnie i bez wymądrzania się potrafi wesprzeć młodą dziewczynę
(choć przyznaję, że wspiera ją na swój specyficzny sposób:P)
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Babunie,malarki,artystki w sferze kulinarnej. 09.10.08, 23:34
      Ciotka Lila, li i jedynie.
      Jeszcze o Tarantuli zapomnialas.
      • kochanica-francuza Re: Babunie,malarki,artystki w sferze kulinarnej. 09.10.08, 23:44
        Mentalnie chyba jestem "kobieta światowa", acz finansowo niekoniecznie. ;-)
    • tygrys2112 Re: Babunie,malarki,artystki w sferze kulinarnej. 10.10.08, 01:31
      Powiem szczerze - Julia, Mama Żakowa. Ciotka Lila też. Każda po
      trochu
      • kaliope3 Re: Babunie,malarki,artystki w sferze kulinarnej. 10.10.08, 08:15
        Ja o takiej mamie Żakowej marzyłam całe życie- kochanej, ciepłej,
        matczynej-pomimo artystycznego chaosu ją spowijającego.Doświadczenia
        osobiste mam natomiast z osobą w typie Mila łamane przez ciotka Lila.
        Nie powiem-stymulujące intelektualnie i w ogóle ciekawe,ale trochę
        tego ciepła brak,eh.
        • anutek115 Re: Babunie,malarki,artystki w sferze kulinarnej. 10.10.08, 09:03
          Ale Sowca pytała chyba o starsze panie. Mama Żakowa niewątpliwie jest juz
          starszą panią, ale nie wiemy jaką ( w przeciwieństwie do Mili nie jest bowiem
          opisywana z tomu na tom), ale gdy się pojawiła, była przecież młoda. Mogła
          czterdziestkę mieć, może troche więcej. O Julii nie wspominając.
          Nie wiem, w jakim sensie o "najbliższą" pyta Sowca - z którą się identyfikuję?
          Którą lubię? Ale jedyną, która budzi we mnie sympatyczne uczucia i mogłabym
          chcieć być taka za te parę lat (karkołomna konstrukcja językowa, ale mam
          nadzieję, że rozumiecie) jest ciocia Lila. Poza zaradnością, pasją twórczą (ach!
          jak ja bym chciała nie skapcanieć i tworzyć także w słusznym wieku!!!),
          umiejętnością (jednak) znalezienia wspólnego języka z młodymi ludźmi (nie tylko
          Anielą, także studentem od poetów symbolicznych), pozytywnie uderza mnie, że
          mimo, iż jest osobą samotną (w sensie bez dzieci, zięciów, synowych i wnucząt)
          nie jest sama, rozumiecie. Ma przyjaciół, towarzystwo, zajmuje się
          Mamerciątkami, drugi biegun pani Szczepańskiej, która siedzi sama w pokoju i
          zajmuje się głównie obserwowaniem sąsiadów.
          I, co nie bez znaczenia, ciocia Lila jest nauczycielką z zawodu, a nie mówi o
          "ekskrementach", tylko o Fałacie i poetach symbolicznych. Rzecz w obliczu nowej
          Jeżycjady po prostu nie do pojęcia ;-).
          • tygrys2112 Re: Babunie,malarki,artystki w sferze kulinarnej. 10.10.08, 11:19
            W sumie tak. ale że babunie było oddzielone przecinkiem, myślałam,
            ze chodzi głownie o osobę z ukierunkowaniami artystycznymi. :)
    • senseeko Re: Babunie,malarki,artystki w sferze kulinarnej. 10.10.08, 13:01
      Ciotka Lila i Terpentula. Zdecydowanie numero uno w rankingu.
      • laura-gomez Re: Babunie,malarki,artystki w sferze kulinarnej. 10.10.08, 13:15
        Z tych wszystkich wymienionych pań najbardziej lubię ciotkę Lile, bo był z niej bardzo życzliwy człowiek, a przy tym inteligentny i z poczuciem humoru.
        Co do pani Szczepańskiej, to zawsze było mi jej żal. Wydaje mi sie, że ktos musiał ją kiedyś bardzo skrzywdzić, stąd jej podejrzliwość w stosunku do innych. Nie była zła tylko nieszcześliwa. W końcu to ona pierwsza wyciągneła rękę na zgodę, przyznając się poniekąd do tego, że źle oceniła Borejków i grupę ESD.
    • sir.vimes Lila przypomina mi moją osobistą babcię. 10.10.08, 18:30
      Chociaż ona nie znosi Lewisa Carolla.

      No i Terpentula jest jeszcze. Bardzo wspaniała.

      Gizela budzi moja sympatię a przede wszystkim zrozumienie mimo, że nazbyt miłą
      nazwać jej nie można. Do babci Pałysowej nic nie mam ;) - chociaż ciekawa jestem
      jaką właściwie jest babcią. A Milę wolę od babci Jedwabińskiej.
    • czekolada72 Re: Babunie,malarki,artystki w sferze kulinarnej. 13.01.09, 14:20
      Dla mnie idealem byloby chyba swoiste połaczenie ciotki Lili z Martą
      Jedwabińską.
      Wsrod moich bliskich raczej "solo" odwzorca nie ma, raczej
      takie "łamańce" - Pałysowa+Mila, Mila+Marta, Marta+Szczepańska,
      Basia+Marta+Mila :)
    • nessie-jp Re: Babunie,malarki,artystki w sferze kulinarnej. 13.01.09, 15:07
      Ciotka Lila, chociaż trochę bym się jej bała :) i babcia Jedwabińska, której w
      żadnym razie nie uważam za 'straszną babunię'. Wręcz przeciwnie, jest dla mnie
      dorosłą wersją ukochanej Geniusi! Zywe to, żwawe, nie zawsze ma rację, ale jak
      coś palnie, to wszyscy słuchają, sympatyczne, przytula do łona wnuczkę całe
      życie nie widzianą i obcych miglanców olejem rzepakowym smaruje.
      • sabor.a.menta Re: Babunie,malarki,artystki w sferze kulinarnej. 13.01.09, 16:42
        Terpentula, bez dwóch zdań :)
    • zaisa Starsze panie artystyczne 20.01.09, 00:39
      Brałam przez jakiś czas udział w zajęciach pewnej pracowni malarskiej. Gro
      uczestników stanowiły osoby w tej drugiej połowie życia, głównie panie, w
      większości emerytki. Dużo z nich zaczynało dopiero wtedy malować, przynajmniej
      farbami olejnymi i dobrze im to szło.
      Ciotkę Lilę lubię bardzo, choć wolałabym żeby nie paliła. ATomcio jakoś się jej
      nie bał;)
      • moleslaw Re: Starsze panie artystyczne 20.01.09, 07:56
        Basia ,Basia taka była moja babcia.
        • verdana Re: Starsze panie artystyczne 20.01.09, 09:56
          Ciotka Lila. Zdecydowanie. Babcia Jedwabinska budzi we mnie dreszcz
          przerazenia - typowa starsza pani, co zawsze wie lepiej, i jesli
          ktoś robi cos innego, niż sobie zaplanowała, uznaje go za zlego
          człowieka. Brrr...
    • morja13 Re: Babunie,malarki,artystki w sferze kulinarnej. 20.01.09, 21:48
      Bardzo lubię ciotkę Lilę i Terpentulę (coś mi się wydaje, że jeśli
      dożyję sędziwego wieku, to będę podobna do którejś z nich),
      przepadam też za Gizelą i właściwie nigdy jej nie odbierałam jako
      oschłej...jest dumna, jest wyniosła, nie potrafi okazywać uczuć, ale
      mimo wszystko ma w sobie wiele ciepła. I podoba mi się, że mimo że
      to taka kobieta pracująca była, to jakoś zawsze dbała o swój wygląd,
      potrafiła się ładnie ubrać, być zadbana i elegancka (w
      przeciwieństwie do Mili, która zniszczone szorowaniem wanny ręce
      obnosiła jak jakiś sztandar).
      No i w ogóle Gizela przypomina mi moją babcię, choć moja babcia była
      zdecydowanie bardziej wylewna:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka