wylogowany.pielegniarz
05.02.10, 22:01
Przed chwilą Frasyniuk wypowiedział w TV takie zdanie w kontekście sprawy
Piesiewicza:
"Nie może być tak, żeby osoba publiczna ubierała się w sukienki, zabawiała z
panienkami i wdychała proszek do prania. To taką osobę skreśla".
Trochę mnie zdziwił Frasyniuk, bo takich kategorycznych sądów czy wręcz
ortodoksji się po nim nie spodziewałem. Jeśli chodzi o narkotyki, to sprawa
jest jasna. Korzystanie z usług prostytutek też może być dyskusyjne, zwłaszcza
w kontekście polityków. Ale co Frasyniuk ma do sukienek?? Krytykowanie fetyszy
seksualnych, które są prywatną sprawą każdego człowieka, o ile nie krzywdzi to
innych, jakoś nie kojarzy mi się z postawą i ideologią, którą od lat firmuje
Frasyniuk.